ksqz
02.07.14, 19:30
Czynny wieloletni alkoholik. Typ łagodny ale bardzo często w kilkudniowym ciągu, zasikany, bełkocący, pracujący tylko okazyjnie, tylko okazjonalnie dokładajacy się do kosztów utrzymania domu. Na nałogi zarabia sam.
I jego siostra - nienawidząca jego picia, robiąca mu awantury "by nie pił". Mieszkają w domu po rodzicach zapisanym na siostrę z prawem brata do mieszkania. Siostra czuje się pokrzywdzona, że dostała majątek z taką "wkładką".
Siostra próbująca wrzaskami go zmusić by się wyprowadził. Stosująca wobec niego rękoczyny gdy jest pijany, popychanie, bicie po głowie, wypychanie z domu..
Alkoholik przemyka się jak szczur do swojego pokoju, by na nią nie trafić, w nocy wychodzi by coś z lodówki wyjeść.
1. kogo tu bardziej wspierac?
2. jak?
3. na terapię nikt z nich namówić się nie da
4. wezwać policję? zgłosić to gdzieś? (nie mieszkam z nimi)