24.08.14, 08:26
Czy to prawda, że o odstawieniu alko łapie się potężnego doła?
Obserwuj wątek
    • hanah73 Re: Pytanie 24.08.14, 08:46
      Nie wiem, czy skargi bliskiej mi osoby to realny problem, czy też pretekst, aby się napić.
      • aaugustw Re: Pytanie 24.08.14, 08:51
        hanah73 napisała:
        > Nie wiem, czy skargi bliskiej mi osoby to realny problem, czy też pretekst, aby
        > się napić.
        ____________________________.
        To moze byc juz i jedno i drugie...!
        (przeczytaj moj wczesniejszy post)
        A...
      • 7zahir Tak, to objawy głodu alkoholu 24.08.14, 09:14
        Jeżeli bliska Ci osoba chce przestać pić
        daj jej to do przeczytania
        forum.gazeta.pl/forum/w,176,87093412,87108052,Re_od_dzis_nie_pije_.html
        • 7zahir Re: Tak, to objawy głodu alkoholu 24.08.14, 09:53
          tu masz opis objawów głodu alkoholu:
          forum.gazeta.pl/forum/w,176,83726447,128050253,Jak_rozpoznac_Glod_alkoholu.html
    • aaugustw Odpowiedz do pytania o uczucia duchowe... 24.08.14, 08:50
      hanah73 zapytała:
      > Czy to prawda, że o odstawieniu alko łapie się potężnego doła?
      ____________________________________________________.
      Jezeli pod okresleniem; "potężnego doła" na mysli masz wyrzuty
      sumienia, strach i lęk temu towarzyszacy, itp... - To to jest Prawda...!
      (obrazowo): Taki "potężny doł" jest jak wyrwa w sercu, z ktora
      alkoholik daje sobie rade jedynie poprzez ponowne wypelnienie jej
      alkoholem, dlatego wskazana jest pomoc innych, trzezwych juz alkoholikow...
      A...
      • hanah73 Re: Odpowiedz do pytania o uczucia duchowe... 24.08.14, 10:23
        Dziękuję Wam obojgu. Jestem w domu. Muszę być bardziej cierpliwa i wyrozumiała.
        • aaugustw Zapytanie o uczucia duchowe... 24.08.14, 10:55
          hanah73 napisała:
          > ... Jestem w domu. Muszę być bardziej cierpliwa i wyrozumiała.
          ______________________________________________________.
          Potrafisz teraz ty odpowiedziec, do czego, lub na czym ma polegac
          ta Twoja cierpliwosc i wyrozumialosc...!?
          A...
          • 7zahir Jak to robić 24.08.14, 10:59
            poczytaj tu:
            forum.gazeta.pl/forum/w,176,89595702,0,Dla_nati2009_Gdy_ktos_bliski_pije.html
          • hanah73 Re: Zapytanie o uczucia duchowe... 24.08.14, 13:09
            Nie będę się czepiać, że bez przerwy zalega przed telewizorem i skarży się na brak sił do jakiegokolwiek działania i podły nastrój. Spróbuję przeczekać.
            • aaugustw Re: Zapytanie o uczucia duchowe... 24.08.14, 13:25
              hanah73 napisała:
              > Nie będę się czepiać, że bez przerwy zalega przed telewizorem i skarży się na b
              > rak sił do jakiegokolwiek działania i podły nastrój. Spróbuję przeczekać.
              _______________________________________________.
              Wybacz Hanah, ale przypomnialo mi to ten oto rysunek...! ;-)
              tinypic.com/r/33y4yfd/8
              A...
        • 7zahir Jeżeli chcesz mu pomóc - poczytaj nt alkoholizmu.. 24.08.14, 10:57
          w watku HALT:
          forum.gazeta.pl/forum/w,176,83726447,83726447,HALT_.html
    • bananarama-live Re: Pytanie 24.08.14, 10:24
      Jeżeli ten dół ma charakter depresji, zespołu lękowego - w pierwszej fazie odstawienia alkoholu, można zasięgnąć opinii psychiatry. Sa dobre srodki farmaceutyczne - nowej generacji / bez, lub bardzo mało skutków ubocznych/
      • hanah73 Re: Pytanie 24.08.14, 13:13
        Pomyślałam o wizycie u psychiatry. Muszę jednak jeszcze popracować nad partnerem, żeby się zdecydował na ten krok.
        • aaugustw Re: Pytanie 24.08.14, 13:30
          hanah73 napisała:
          > Pomyślałam o wizycie u psychiatry. Muszę jednak jeszcze popracować nad partnere
          > m, żeby się zdecydował na ten krok.
          ______________________________________________________________________.
          Mowia, ze dobre malzenstwo to takie, w ktorym ona panuje nad nim, a on nad soba...!
          Ale czy to dotyczy takze chorych (inaczej), tego nie jestem juz taki pewien...! :-(
          A...
        • 7zahir Tylko nie popełnij tych błędów: 24.08.14, 20:09
          pracowniapsychologiczna.republika.pl/alk_pomagierzy.htm
          • hanah73 Re: Tylko nie popełnij tych błędów: 25.08.14, 08:47
            Bardzo pouczający tekst. Wydaje mi się, że wyczuwam granicę pomiędzy pomocą
            a "pomagierstwem".
            • 7zahir Warto skorzystać ze wsparcia 25.08.14, 10:02
              Poczytaj w podanych tu linkach:
              forum.gazeta.pl/forum/w,176,139943480,139945236,Al_Anon_grupy_wsparcia.html
            • aaugustw Re: Tylko nie popełnij tych błędów: 25.08.14, 14:25
              hanah73 napisała:
              > Bardzo pouczający tekst. Wydaje mi się, że wyczuwam granicę pomiędzy
              pomocą a "pomagierstwem".
              _______________________________________________________________.
              Wedlug mnie pomoc to takie czynnosci, ktore zwiazane sa tylko z moja osoba,
              a pomagierstwo, to takie chore zachowania i czynnosci, ktore niby maja zmienic
              innych...!
              A...
    • hanah73 Czy to normalne? 31.08.14, 07:55
      Mój partner tak pije, że zabraknie za moment wody w kranie i wściekle pali. Sam dojrzał do decyzji, że potrzebny mu psychiatra. Idziemy tam po niedzieli. A w ogóle podniósł się z kanapy:)
      • aaugustw Re: Czy to normalne? 31.08.14, 09:10
        hanah73 napisała:
        > Mój partner tak pije, że zabraknie za moment wody w kranie i wściekle pali. Sam
        > dojrzał do decyzji, że potrzebny mu psychiatra. Idziemy tam po niedzieli. A w
        > ogóle podniósł się z kanapy:)
        _____________________________________________.
        To ze podniosl sie wreszcie z kanapy nie znaczy jeszcze,
        ze on pojdzie gdziekolwiek, aby zrobic z soba porzadek.
        Powiedzial chociaz po ktorej niedzieli ma to nastapic...!? ;-)
        A...
        • hanah73 Re: Czy to normalne? 31.08.14, 09:38
          Umówiłam wizytę na środę.
          • aaugustw Re: Czy to normalne? 31.08.14, 09:42
            hanah73 napisała:
            > Umówiłam wizytę na środę.
            ________________________.
            Napisz, prosze czy poszedl...
            Zapytaj go; czego oczekuje od niego...?
            A...
            • hanah73 Re: Czy to normalne? 31.08.14, 09:53
              Skarży się na wisielczy nastrój i brak sił. Na pewno się odezwę.
              • hanah73 Re: Czy to normalne? 31.08.14, 09:58
                jeszcze rozdrażnienie
              • aaugustw Re: Czy to normalne? 31.08.14, 10:15
                hanah73 napisała:
                > Skarży się na wisielczy nastrój i brak sił. Na pewno się odezwę.
                ________________________________________________________.
                Powiedz mu ze ta jego udreka, rozhustane emocje i bol nalogu to nic
                innego, jak poczatek jego rozwoju, ktory zawsze bywa bolesny... -
                Powiedz mu takze z wyrozumialoscia, ze bol jest czyms naturalnym,
                ze jest nam po cos dany i ze bol nalogu poprzedza trzezwosc... -
                Nie mozna go zagluszac chemia, a z czasem przekona sie, ze bol
                moze stac sie jego przyjacielem, bo bedzie ostrzegal go, ze cos jest
                nie w porzadku...
                A...
                Ps. A wiec odpowiedz na Twoje pytanie z tytulu, brzmi: To jest normalne...! ;-)
                • hanah73 Re: Czy to normalne? 31.08.14, 10:23
                  Skorzystam z Twojej podpowiedzi.
                  • aaugustw Re: Czy to normalne? 31.08.14, 10:30
                    hanah73 napisała:
                    > Skorzystam z Twojej podpowiedzi.
                    _____________________________.
                    Pytanie, czy on z niej skorzysta...!? ;-)
                    A...
                    Ps. W poprzednim mailu odpowiedzialem
                    Tobie, ze to "normalne", ale mysle, ze
                    poprawna odpowiedz bylaby; "naturalne"
      • 7zahir Tak , to normalne 31.08.14, 09:41
        Twój partner robi sobie detox
        Polega to na wypłukaniu z organizmu alkoholu i jego toksycznych produktów przemiany materii.
        Papierosami próbuje zagłuszać głód alkoholu.

        Po pomoc zgłaszać się trzeba nie do psychiatry tylko do Poradni leczenia uzależnień
        tu znajdziesz najbliższą:
        www.parpa.pl/index.php?option=com_content&task=category§ionid=1&id=5&Itemid=10
        • hanah73 Re: Tak , to normalne 31.08.14, 09:56
          Do poradni leczenia uzależnień go nie jestem w stanie nakłonić. Jest dość znaną osobą w naszym mieście i nie chce robić sobie wstydu. Rozmawiałam z nim na ten temat.
          • 7zahir Re: Tak , to normalne 31.08.14, 10:40
            hanah73 napisała:

            > Do poradni leczenia uzależnień go nie jestem w stanie nakłonić. Jest dość znaną
            > osobą w naszym mieście i nie chce robić sobie wstydu. Rozmawiałam z nim na ten
            > temat.>

            Tak ?
            A psychiatry się nie wstydzi?
            Manipuluje Tobą .

            Poczytaj tutaj od strony nr 7:
            www.izba-lekarska.org.pl/stara_strona/files/dokumenty/12611432614babeda813eab.pdf
            Poradnia leczenia uzależnień nie ogłasza listy swoich pacjentów.
            Ochrona danych osobowych tam też obowiązuje.
            • iskram Re: Tak , to normalne 31.08.14, 10:52
              A może tak razem do psychiatry ?
              • aaugustw Re: Tak , to normalne 31.08.14, 11:33
                iskram napisała:
                > A może tak razem do psychiatry ?
                ____________________________.
                Co ty. Hanah73 bylaby zazdrosna..!
                A...
                • iskram Re: Tak , to normalne 31.08.14, 11:46
                  Miałam na mysli ich oboje ,a przede wszystkim tę pomagierkę- a teraz patrz uważnie!:-)))
                  • aaugustw Re: Tak , to normalne 31.08.14, 16:12
                    iskram napisała:
                    > Miałam na mysli ich oboje ,a przede wszystkim tę pomagierkę-
                    a teraz patrz uważnie!:-)))
                    ____________________________________________________.
                    Brawo Iskram... -
                    Do trzezwosci nalezy takze umiejetnosc przelkniecia humoru...! ;-)
                    A...
                  • hanah73 Re: Tak , to normalne 31.08.14, 17:30
                    Oczytałam się w linkach podsuniętych przez Zahir. W pomagierstwo nie dam się wkręcić, taką przynajmniej mam nadzieję.
              • hanah73 Re: Tak , to normalne 31.08.14, 17:20
                Tak, pójdziemy oboje.
            • hanah73 Re: Tak , to normalne 31.08.14, 17:25
              7zahir napisała:

              > Tak ?
              > A psychiatry się nie wstydzi?
              > Manipuluje Tobą .
              Może próbuje. Sam nie uznaje siebie za alkoholika. Daję mu szansę na dalsze wspólne życie. Jeśli nie zobaczę postępów w drodze do normalności, zarządzę wypad. Formalnie nic nas nie łączy, sprawa więc nie jest trudna do przeprowadzenia. On wie, że więcej szans nie będzie.
              • 7zahir Re: Tak , to normalne 31.08.14, 19:33
                hanah73 napisała:

                Sam nie uznaje siebie za alkoholika.

                Daj mu do zrobienia te testy :
                www.alkoholizm.eu/?sel=testy
                - może zrozumie, że jest chory.
                • hanah73 Re: Tak , to normalne 31.08.14, 20:34
                  Spróbuję go nakłonić do wykonania testów. Jeśli nie zechce, mówi się trudno, a właśnie podejrzewam go o taką reakcję. Podejmować pod kolana nie będę, mając w pamięci, że pomagierstwo a pomoc to 2 różne sprawy.
                  • aaugustw Re: Tak , to normalne 31.08.14, 21:25
                    hanah73 napisała:
                    > Spróbuję go nakłonić do wykonania testów. Jeśli nie zechce, mówi się trudno, a
                    > właśnie podejrzewam go o taką reakcję. Podejmować pod kolana nie będę, mając w
                    > pamięci, że pomagierstwo a pomoc to 2 różne sprawy.
                    _____________________________________________________.
                    Zostaw go w spokoju, niech dotrzyma "tylko" tej jednej sprawy...!
                    Osobiscie zadnych testow nie robilem, a te ktore mi wpadly do reki
                    i tak splycalem, uwazajac je za produkt teoretyczny szkolniakow nie
                    majacych pojecia o uzaleznieniu...! - I prawie wcale sie nie mylilem!
                    A...
          • ya-rn Re: Tak , to normalne 31.08.14, 23:57
            hanah73 napisała:

            > Do poradni leczenia uzależnień go nie jestem w stanie nakłonić. Jest dość znaną
            > osobą w naszym mieście i nie chce robić sobie wstydu. Rozmawiałam z nim na ten
            > temat.

            To żaden argument. Można się leczyć setki kilometrów od miejsca zamieszkania.
    • hanah73 Re: Pytanie 04.09.14, 08:56
      Byliśmy wczoraj u psychiatry. Siedział w gabinecie chyba ze 40 minut. Nie chciał mi powiedzieć, jak przebiegała rozmowa. Dostał lek antydepresyjny i drugi - uspokajający. I tyle.
      • deoand Re: Pytanie 04.09.14, 11:05
        No i dobrze ale kup albo niech sam sobie kupi a dokładnie niech mu lekarz przepisze Selincro = Nalmefen . Jeśli prawda jest , że twój znajomy nie jest jeszcze menelem tylko osoba znana to zaleć mu będzie aby nie wyglądać jak pijana świnia a do tego celu służy Selincro , lek który powoduje zmniejszenie ilości wypijanego alkoholu . Może pomoże ?
        • hanah73 Re: Pytanie 04.09.14, 11:45
          On od 3 tygodni w ogóle nie pije.
          • deoand Re: Pytanie 04.09.14, 11:57
            No to chwilowo nie musi ale dowiedz się więcej na temat tego leku - moze kiedyś się przydac jako gasnica w razie pożaru czyli picia . jak nie pije to faktycznie pomoc psychaitry i psychologa TEŻ bardzo sie przydaje .
          • aaugustw Re: Pytanie 04.09.14, 14:11
            hanah73 napisała:
            > On od 3 tygodni w ogóle nie pije.
            _________________________________________________________.
            To znaczy, ze akurat prawie ze odtrul juz swoj organizm, a teraz
            nabiera sil fizycznych, co pozwaka mu juz sluchac wewnetrznego
            glosu; "teraz mozesz napic sie juz kontrolowanie, skoro potrafisz
            tak "dlugo byc trzezwym"...
            A...
            Ps. Dlaczego on poszedl do psychiatry...? - Ma on inne jeszcze
            problemy, od alkoholowych...?
            • hanah73 Re: Pytanie 04.09.14, 16:04
              Ja go namówiłam na wizytę u psychiatry w związku z tym jak się czuł i zachowywał.

              Wypada mieć nadzieję...
              • aaugustw Re: Pytanie 04.09.14, 16:15
                hanah73 napisała:
                > Ja go namówiłam na wizytę u psychiatry w związku z tym jak się czuł
                i zachowywał.
                > Wypada mieć nadzieję...
                ______________________________________.
                Wypada, czy nie... - Nadzieja jest zawsze...!
                A pomyslalas moze kiedys o tym tak: Jezeli on taki
                slawny, madry i wielki i nie chce sie poklonic przed
                tymi maluckimi wielkim zwyciezcami samych siebie,
                czyli przed takimi czego on sam nie potrafi dokonac
                lazac po psychiatrach, zeby go naklonic aby chociaz
                zadzwonil do tych jeszcze wiekszych specow anizeli
                psychiatra, jakimi sa zwyczajni trzezwi alkoholicy..!?
                A...
                • hanah73 Re: Pytanie 04.09.14, 16:19
                  Do AA go kijem nie zagonisz. Próbowałam, ale mogę, co mogę.
                  • aaugustw Re: Pytanie 04.09.14, 16:26
                    hanah73 napisała:
                    > Do AA go kijem nie zagonisz. Próbowałam, ale mogę, co mogę.
                    ________________________________________________________.
                    ;-) Rozumiem...!
                    Duma go rozpiera, a szkoda, bo do trzezwosci potrzebna jest pokora !
                    Ale moze chociaz zasugeruj mu anonimowy telefon z kims takim...(!?)
                    A...
                    • hanah73 Re: Pytanie 05.09.14, 08:55
                      Problem polega na tym, że on "nie jest alkoholikiem". Zdaje się, że wizyta u psychiatry to wszystko, co zdołałam wycisnąć. Pewnie i tam by nie poszedł, gdyby nie czuł się tak fatalnie.
                      • deoand Re: Pytanie 05.09.14, 10:03
                        Żal po stracie - tak to sie nazywa .... skoro nie pije alkoholu przez 3 tygodnie ... rzeczywiscie antydepresanty moga pomóc byleby tylko od nich się nie uzależnił ... ano zobaczymy .
              • ya-rn Re: Pytanie 05.09.14, 14:47
                hanah73 napisała:

                > Ja go namówiłam na wizytę u psychiatry w związku z tym jak się czuł i zachowywa
                > ł.
                >
                > Wypada mieć nadzieję...

                Być może rzeczywiście nie jest alkoholikiem, tylko alkoholem "leczył" depresję lub nerwicę. Czas pokaże...
                • hanah73 Re: Pytanie 05.09.14, 16:34
                  Jeśli ktoś popija codziennie, robi zapasy, aby mu na rano nie brakło i zaczyna wydawać na przelew znaczne sumy pieniędzy, to w/g mnie jest alkoholikiem. Wyrzucam sobie, że wcześniej się nie połapałam, ale nigdy wcześniej nie miałam bliższego kontaktu z pijącą osobą. Do tego mój partner się nie upija, nie robi awantur. Jest za to czasy cały dzień na rauszu. Doczytałam, że alkoholizm może wyglądać i tak.
                  • deoand Re: Pytanie 05.09.14, 16:38
                    No jest alkoholikiem i przed toba bardzo długa droga codziennego życia z alkoholikiem ale powodzenia . Jak piszesz to ów gentleman nie zrobił jeszcze pierwszego kroku tzn , nie uznał , że jest chory na smiertelna chorobę ... ale przynajmniej poszedł do psychiatry moze mu cos podsunie oprócz antydepresantów - moze jaki psycholog .
                    • aaugustw Re: Pytanie 05.09.14, 16:45
                      deoand napisał:
                      > No jest alkoholikiem i przed toba bardzo długa droga codziennego życia z alkoho
                      > likiem ale powodzenia . Jak piszesz to ów gentleman nie zrobił jeszcze pierwsz
                      > ego kroku tzn , nie uznał , że jest chory na smiertelna chorobę ... ale przynaj
                      > mniej poszedł do psychiatry moze mu cos podsunie oprócz antydepresantów - moze
                      > jaki psycholog .
                      _________________________________________________________________.
                      Deo, co moze mu "podsunac" psychiatra, czy psycholog...!? - Wiadomo: AA, do
                      ktorych on sie zapiera calymi silami, nie wiedzac ze tam uratowalby sobie swoje zycie...!
                      Jednorazowe wizyty u lekarza, a nawet 3-miesieczna terapia to za malo...
                      A...
                  • aaugustw Stawanie na wlasne nogi...! 05.09.14, 16:42
                    hanah73 napisała:
                    > Jeśli ktoś popija codziennie, robi zapasy, aby mu na rano nie brakło i zaczyna
                    > wydawać na przelew znaczne sumy pieniędzy, to w/g mnie jest alkoholikiem. Wyrzu
                    > cam sobie, że wcześniej się nie połapałam, ale nigdy wcześniej nie miałam bliżs
                    > zego kontaktu z pijącą osobą. Do tego mój partner się nie upija, nie robi awant
                    > ur. Jest za to czasy cały dzień na rauszu. Doczytałam, że alkoholizm może wyglą
                    > dać i tak.
                    ______________________________________________________.
                    Hanah, naturalnie ty masz racje, ale o tym czy on jest alkoholikiem
                    do tego musi on sam dojrzec... - Ja wiem, ze wszystko zawsze
                    kreci sie wokol alkoholika, ale sprobuj teraz uwierzyc i siebie postawic
                    na czlowym miejscu... - Zadbaj o siebie, a jego pozostaw na razie
                    samemu sobie, wraz z odrzuceniem dotychczasowej Twojej pomocy,
                    ktorej mu udzielalas...!
                    A...
                    • andalus Re: Stawanie na wlasne nogi...! 07.09.14, 10:37
                      a czy psychiara wie, że ma doła bo przestał pić?
                      • deoand Re: Stawanie na wlasne nogi...! 07.09.14, 10:54
                        Co mu pomoże psychiatra ... ano dostanie psychotropy i moze sie troche podbuduje psychicznie a wtedy moze psycholog ... do AA to jeszcze nie na tym etapie -
                        • aaugustw Re: Stawanie na wlasne nogi...! 07.09.14, 11:20
                          deoand napisał:
                          > Co mu pomoże psychiatra ... ano dostanie psychotropy i moze sie troche podbuduj
                          > e psychicznie a wtedy moze psycholog ... do AA to jeszcze nie na tym etapie ---
                          > jeszcze musi zaliczyc parę ciągów i poczuc jakies straty z powodu picia ... je
                          > szcze nie teraz ... ale cos trzeba robić szczególnie jak sie z pijakiem czy alk
                          > oholikiem dzieli łoże ...
                          _________________________________________.
                          No i jak sie stanie jeszcze bardziej slawny na wsi...! ;-)
                          A...
                          Ps. Jaki typ dajesz na dzisiejszy mecz Waszych z Gibraltarem...!?
                          Zepchna ich Gibraltalczycy do Atlantyku, czy wroca sucha noga...!?
                          Ja osobiscie daje moim zwyciestwo z 2-bramkowa przewaga...! ;-)
                          • deoand Re: Stawanie na wlasne nogi...! 07.09.14, 11:46
                            Gucio - dlatego ci pisałem jak Niemcy przegrywali 0 - 4 z Argentyną , żeby przed oczyma twymi nie stanęło widmo eski z kuflem piwa albo flaszką wina , bo dla ciebie to szok - Niemcy tak nie przegrywali a dla mnie to normalność hahahahahaha , że reprezentacja dostaje w d .... ale Q ... cze = no bez jaj , juz bez przesady z Giblartarem czyli tymi co to wzięli urlop na mecz- nasi to muszą wygrać - właśnie 4 - 0 - bo niby z kim maja wygrać jak nie z Giblartarem ...
                            Wczoraj Siatkarze męczyli się z Kamerunem i przegrali pierwszego seta - w drugim było tez cienko ale jakoś się zebrali i wygrali 3 - 1 .. dziś ważny mecz z Argentyna o to aby miec 9 punktów w kolejnej fazie rozgrywek a tam juz przeciwnicy wysokiej klasy . Jeden mecz o 16 .30 drugi 20.30 Będzie co oglądać .
                            • aaugustw Re: Stawanie na wlasne nogi...! 07.09.14, 12:01
                              deoand napisał:
                              > Gucio - dlatego ci pisałem jak Niemcy przegrywali 0 - 4 z Argentyną , żeby pr
                              > zed oczyma twymi nie stanęło widmo eski z kuflem piwa albo flaszką wina , bo d
                              > la ciebie to szok - Niemcy tak nie przegrywali a dla mnie to normalność hahah
                              > ahahaha , że reprezentacja dostaje w d .... ale Q ... cze = no bez jaj , juz
                              > bez przesady z Giblartarem czyli tymi co to wzięli urlop na mecz- nasi to musz
                              > ą wygrać - właśnie 4 - 0 - bo niby z kim maja wygrać jak nie z Giblartarem ...
                              >
                              > Wczoraj Siatkarze męczyli się z Kamerunem i przegrali pierwszego seta - w drugi
                              > m było tez cienko ale jakoś się zebrali i wygrali 3 - 1 .. dziś ważny mecz z Ar
                              > gentyna o to aby miec 9 punktów w kolejnej fazie rozgrywek a tam juz przeciwnic
                              > y wysokiej klasy . Jeden mecz o 16 .30 drugi 20.30 Będzie co oglądać .
                              ________________________________________________________________.
                              ;-) Bez przesady... - To byl tylko mecz towarzyski, a nasz trener eksperymentuje
                              i mysli juz naprzod, aby zastapic tych pilkarzy, ktorzy odeszli po MS z kadry
                              narodowej...
                              A...
                              Ps. Nasi siatkarze licza w tym roku na medal... - Musze uciekac na obiad...!
                              bo juz opierdzielakja .-)
                              • deoand Re: Stawanie na wlasne nogi...! 07.09.14, 22:06
                                Guciu ... nie doceniłem naszych - po pierwszej połowie pomstowałem na nich bo było raptem 1 - 0 dla Polski ale teraz w 63 minucie jest juz 5 -0 i dwie bramki strzelił Lewandowski .
                                • deoand Re: Stawanie na wlasne nogi...! 07.09.14, 22:12
                                  Hej hej Auguście - ponoć Szkoci remisuja z Niemcami 1 - 1 ?? No no sensacja jednak .
                                  • aaugustw Re: Stawanie na wlasne nogi...! 11.09.14, 09:20
                                    deoand napisał:
                                    > Hej hej Auguście - ponoć Szkoci remisuja z Niemcami 1 - 1 ?? No no sensacja jed
                                    > nak .
                                    ________________________________________________.
                                    Uff... - To byl ciezki mecz, ale oni (ci nasi), oni sie rozkreca...!
                                    Nie pojdzie Wam latwo ze Szkotami...!
                                    A...
                                    Ps. Ogladalem u nas reportarz sportowy, w ktorym mowili o
                                    polskim boomie siatkowki, o ktorej u nas prawie nic nie slychac,
                                    mimo iz nasi chca zdobyc medal w Katowicach, wie pokazali
                                    ladna knajpe, w ktorej kibice polscy przed meczem kiedy zagrali
                                    hymn powstali, co i na mnie zrobilo wrazenie (po ponad cwierc
                                    wieku pobytu za granica) ;-) W knajpce tej wisiala w poprzek siatka,
                                    a pewna pani na pytanie; dlaczego tak popularna jest siatkowka?
                                    Odpowiedziala reporterowi, ze moze dlatego, bo w pilce noznej licza
                                    sie gwiazdy, jak Ronaldo, a ta gra jest zespolowa, a Polacy to wlasnie lubia...
                                    • aaugustw Re: Stawanie na wlasne nogi...! 11.09.14, 09:22
                                      aaugustw napisał: Reportarz...! :-(
                                      Ma byc: Reportaż...! ;-)
                                      A...
                                • aaugustw Re: Stawanie na wlasne nogi...! 11.09.14, 09:13
                                  deoand napisał:
                                  > Guciu ... nie doceniłem naszych - po pierwszej połowie pomstowałem na nich bo b
                                  > yło raptem 1 - 0 dla Polski ale teraz w 63 minucie jest juz 5 -0 i dwie bramki
                                  > strzelił Lewandowski .
                                  _______________________________________________________.
                                  ;-) Podgladalem i interesowalem sie tym, w koncu to nasza grupa...! ;-)
                                  Albo Gibraltar Taki slaby, albo polska druzyna taka mocna...(!?) - Zobaczymy
                                  juz niedlugo kiedy spotkaja sie sami nasi...! ;-)
                                  A...
                                  Ps. Cieszy mnie ta rozwijajaca sie przyjazn miedzy tymi dwoma narodami...!
                        • hanah73 Re: Stawanie na wlasne nogi...! 07.09.14, 11:39
                          deoand napisał:

                          > Gość może w ogóle mieć depresję , którą zapija ... ???
                          Kiedy patrzę wstecz, to wydaje mi się, że popijanie zaczęło się, gdy przeszedł na emeryturę. Odbywało się to tak stopniowo i łagodnie, że przeoczyłam, co się dzieje. Nigdy wcześniej nie miał kłopotu z alko, więc do wypicia 1-2 piw nie przywiązywałam żadnej wagi. Dopiero ostatnie półrocze otworzyło mi oczy, bo zaczął ukrywać ilość wypitego alkoholu, zostawiał sobie porcję na rano, a ile przepija, uświadomiła mi brakująca kasa.
                          • aaugustw Re: Stawanie na wlasne nogi...! 07.09.14, 11:57
                            hanah73 napisała:
                            > Kiedy patrzę wstecz, to wydaje mi się, że popijanie zaczęło się, gdy przeszedł
                            > na emeryturę...
                            ____________________________________________________.
                            Jest to bardzo czeste zjawisko u mezczyzn, ktorzy przechodza na
                            emeryture i nie maja czym innym wypelnic tej powstalej luki...!
                            A...
                          • deoand Re: Stawanie na wlasne nogi...! 07.09.14, 12:06
                            Emeryt Tuskowy czy wojskowy ? Tuskowy czyli ten po 67 roku to dziadek i trudno go bedzie przekonac o nie piciu ... nie ma dzieci albo wnuków w sile wieku , którzy by go wzieli za buzię ?

                            Wojskowy czyli ten co przechodzi w sile wieku na emeryture to gorzej bo młody i jak sam nie zechce to klapa .

                            Nadmierne picie po przejściu na emeryture to typowe zjawisko bo człowiek ma faktycznie jakąs pustkę , brak obowiązków , czuje sie na bocznym torze i depresja i pije alkohol - najlepsze lekarstwo .

                            Przeczytaj sobie zalecenia dla trzeźwiejących alkoholików - co prawda to zainteresowany powinien przeczytać ale i tobie nie zaszkodzi abyś wiedziała co taki gościu powinien zrobić aby nie zacząc kolejnego picia .

                            Guciowe AA jest dobre ale watpie aby ten Pan tam poszedł .

                            Inna sprawa , że skoro jesteś z tym panem i chcesz być z nim nadal to idź do Poradni Uzależnień i posłuchaj co maja do powiedzenia specjaliści od współuzależnienia - dowiesz sie wielu rzeczy o uzależnieniu . To niewazne , że akurat Ty nie pijesz ale on pije i mieszkasz z nim więc kazda informacja o alkoholiźmie i postepowaniu z alkoholikiem jest cenna .




                            • hanah73 Re: Stawanie na wlasne nogi...! 07.09.14, 12:17
                              deoand napisał:

                              > Wojskowy czyli ten co przechodzi w sile wieku na emeryture to gorzej bo młody i
                              > jak sam nie zechce to klapa .
                              Trafiłeś!

                              > Inna sprawa , że skoro jesteś z tym panem i chcesz być z nim nadal to idź do Po
                              > radni Uzależnień i posłuchaj co maja do powiedzenia specjaliści od współuzależn
                              > ienia - dowiesz sie wielu rzeczy o uzależnieniu . To niewazne , że akurat Ty ni
                              > e pijesz ale on pije i mieszkasz z nim więc kazda informacja o alkoholiźmie i p
                              > ostepowaniu z alkoholikiem jest cenna .
                              Bardzo pomogło mi forum. Dziękuję Wam wszystkim!
                              • aaugustw Re: Stawanie na wlasne nogi...! 07.09.14, 16:05
                                hanah73 napisała:
                                > Bardzo pomogło mi forum. Dziękuję Wam wszystkim!
                                ____________________________________________.
                                Nie ma za co dziekowac, Hanah... - W ten sposob sami
                                sobie pomagamy, ale interesuje mnie, w czym Tobie to
                                Forum pomoglo, w tak krotkim czasie...!?
                                Mysle, ze chyba jedynie w odnalezieniu drogi, gdzie teraz
                                pojsc, aby rozpoczac ten proces wlasnego rozwoju jakim
                                jest wspolne zycie z coraz bardziej uzaleznionym partnerem...
                                (a przez to i z coraz bardziej wlasnym uzaleznieniem...!).
                                A...
                                • hanah73 Re: Stawanie na wlasne nogi...! 07.09.14, 20:04
                                  aaugustw napisał:

                                  > interesuje mnie, w czym Tobie to
                                  > Forum pomoglo, w tak krotkim czasie...!?
                                  Podane linki stały się dla mnie źródłem przystępnie podanej wiedzy. Pomogliście mi zdiagnozować obecny stan mojego partnera. Wskazaliście mi, że wyjście z nałogu to robota dla niego, a ja mam prawo do normalnego życia, co nie wyklucza oczywiście mojego wsparcia. To chyba niemało?
                                  • aaugustw Re: Stawanie na wlasne nogi...! 07.09.14, 20:31
                                    hanah73 napisała:
                                    > Podane linki stały się dla mnie źródłem przystępnie podanej wiedzy. Pomogliście
                                    > mi zdiagnozować obecny stan mojego partnera. Wskazaliście mi, że wyjście z nał
                                    > ogu to robota dla niego, a ja mam prawo do normalnego życia, co nie wyklucza oc
                                    > zywiście mojego wsparcia. To chyba niemało?
                                    ______________________________________.
                                    Tak Hanah, to nie jest malo... - Na poczatek to b. duzo...!
                                    A...
                                    Ps. Jestes wspaniala partnerka... - Bez tego wsparcia, (o ktorym Ty tutaj nie
                                    zapomnialas), nie wiem czy ja kiedys dalbym sobie sam w tym wszystkim rade...(!?)
                                    • hanah73 Re: Stawanie na wlasne nogi...! 07.09.14, 21:16
                                      :)
                      • hanah73 Re: Stawanie na wlasne nogi...! 07.09.14, 11:27
                        Powiedziałam o tym, gdy umówiałam wizytę.
    • hanah73 Re: Pytanie 16.09.14, 14:51
      Mój partner nadal się dzielnie trzyma. Mieliśmy dwie okazje towarzyskie, bałam się, że polka rozpocznie się na nowo. Na jednym wypił jedno piwo, na drugim dwa. I znów ani kropli. Ludzie świat się kończy;)))
      • 7zahir Jeżeli naprawdę chce przestać pić 16.09.14, 14:56
        musi stosować sie do tych zaleceń:

        grupawdrodze.blogspot.com/2010/06/zasady-dla-trzezwiejacych-alkoholikow.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka