e4ska
08.09.15, 12:15
Nawet taka Grecja, zalana imigrantami kraina Dionizosa, opublikowała wyniki głupich badań nad głupim baclofenem w terapii uzależnienia od alkoholu: www.medscape.com/viewarticle/847201
Jakiś tam ośrodek wziął pod skrzydła bardzo małą grupkę: 56 pacjentów.
Też na krótko: 12 tygodni podczas podawania baclofenu - i potem, po zaprzestaniu...
w trakcie spożywania baclofenu, który nie przyniósł skutków ubocznych (zaledwie 2 osoby na 56 zrezygnowały z brania lekarstwa), abstynencję utrzymało 68,2% w grupie baclofenu, a 23,8% w grupie placebo.
No i czytając ze zrozumieniem:
Skoro 68,2% pacjentów zachowało abstynencję w okresie kontrolnym, w czasie spożywania baclofenu, to prawie 32% tej całkowitej abstynencji nie zachowało (wychodzi jedna trzecia czy nie?).
Czy ta jedna/trzecia piła na umór, czy piła niczym Alkodarek jakieś piwo podczas imprezy letniej... tego w tym badaniu nie podano. Może więcej danych jest dostępnych po wpłaceniu pewnych pieniędzy, bo tak dzieje się na stronach medycznych, ale ja tam potrzeby wpłacania nie odczuwam.
Po zaprzestaniu wspomagania się baclofenem większość wraca do picia, czyli trzeba brać baclofen w miarę systematycznie.
Kto chce się dowiedzieć prawdy, niech wchodzi na naukowe, sygnowane poważnymi ośrodkami czy międzynarodowymi organizacjami, strony.
Bo inaczej czeka go zapijaczony, obszczany wars, gdzie rurkię włącza ekipa fachowego deła ;-)))