finlandia07
10.04.16, 23:56
Przez caly okres jaki nie pije (a jest juz troszke) praktycznie nigdy nie pomyslalem zeby sie napic,sprobowac itd. Zycie toczylo sie w miare normalnym tokiem, pewne wzloty jak i upadki; zawsze potrafilem sie pozbierac... A teraz nastapily w moim zyciu pewne zmiany i swiat stanal na glowie.Po raz pierwszy pomyslalem jakby dobrze bylo sie napic,przymknac oczy i dac sie poniesc zapomnieniu. Tak,wlasnie tak pomyslalem , i pewnie tego nie zrobie,ale zadzialal u mnie impuls,jakiego nie odczuwalem latami....Wiem,wiem; pierwsze co,to uslysze: idz na spotkanie AA.
Za bardzo jestem w sobie zamkniety.Mysle ze przez lata otaczalem sie powoli skorupa ktora dzis jest nie do przebicia.Jak???