IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 15:35
Jestem dosyc mloda osoba, mam 21 lat. bardzo czasto wychodze sie spotykac ze
znajomymi, i wtedy oczywiscie idziemy na piwko. Ale niestety nigdy sie nie
konczy to dla mnie na 1 piwku, tylko juz ida cztery, czasami pięć. A to juz
jest dla mnie taka dawka bardzo mocno uderzajaca do glowy. Moj chlopak jest
osoba ktora tez bardzo duzo pije. Wlasciwie to on jest glownym pretendentem
do picia. wlasciwie namawiamy sie do tego nawzajem. czy to juz jest problem?
czy jeszcze takie gowniarskie hulanki. A, dodam jeszcze, srednio w tygodniu
idziemy na bro 5, 6 razy...
Obserwuj wątek
    • Gość: mm. Re: picie IP: *.visp.energis.pl 27.09.04, 15:50
      Przerabiałem to samo na studiach.

      Jeśli teraz zdecydujesz się zrezygnować z picia, zostawić to za sobą w
      przeszłości, to korzyści z tej decyzji będą gigantyczne.

      Serdeczne pozdrowienia
    • Gość: naim Re: picie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 16:26
      Tak, to już jest problem. Uważaj, póki jeszcze możesz nad tym zapanować,zrób
      to.
      pozdr.
    • Gość: Mary Re: picie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.09.04, 17:27
      Wiek, nie gra roli w uzaleznieniach. Jeżeli jesteś w stanie zrezygnować z
      chodzenia na browar i zmienić swój styl życia, tzn. że masz jeszcze szansę nie
      popaść w alkoholizm. Jeżeli natomiast nie umiesz, to już wiesz że powinnaś
      zgłosić się do poradni. Bo to już ten moment kryzysowy. Sprawdź Czy umiesz żyć
      bez browarów przez 3 miesiące na przykład a potem nie wracać do takiego styli
      życia jaki teraz prowadzisz. Będziesz miała odpowiedź. Ja mam 23 lata. Jestem
      narkomanką - alkoholiczką. Piłam jak ty, codziennie 2 browary w towarzystwie,
      tylko że to trwało 4 lata.. Trzymam kciuki za Ciebie
    • Gość: rebel7 ..... jest szansa ...... IP: *.shl.pl / *.shl.pl 27.09.04, 20:25
      Witaj Niunia !To bardzo fajno że mimo 21 lat umiesz "spoglądać" na siebie ...
      ja nie potrafiłem ... co prawda moje "regularne" najpierw piwka rozpoczęły się
      w wieku ok.25 lat ... trwało to "bezboleśnie" kilka nastepnych latek ... by w
      końcu przejśc w uzależnienie ...
      To wieloletni koszmar ! Nie będę Ci opisywał bo to osobna "książka"...
      Połowę sukcesu masz już za sobą ... zauważasz problem a to cholernie istotne...
      Jestem Człowiekiem "wolnym" już od ponad 4 lat ... zupelnie inna bajka i jakośc
      Życia...
      Gratuluję odwagi życzę Ci dużo dobrego
      ... taki jeden alkoholik
    • Gość: Niunia Re: picie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 23:33
      Strasznie dziekuje za te wszystkie wpisy!!! Nawet nie wiecie jak mnie podniosly
      na duchu i jak mi sie milo zrobilo!!! W ogole jestem zaskoczona (bardzo mile z
      reszta), ze nie dostalam wpisow z obelgami na mnie. Nie znam nikogo z Was, ale
      widze, ze jestescie wspanialymi ludzmi! Na szczescie niedlugo zaczynaja mi sie
      zajecia, wiec mam nadzieje, ze to tez mnie jakos zmobilizuje do zmiany swojego
      trybu zycia! I tak musze sie przyznac, ze te dwa poprzednie semestry sobie
      olalam... w kazdym razie trzymajcie za mnie kciuki. Mam nadzieje, ze moje
      samozaparcie sie w koncu jakos odnajdzie i bede umiala sie oprzec tym wszystkim
      pokusom! Dziekuje jeszcze raz bardzo
      • Gość: magnez Re: picie IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 07:52
        Mam nadzieje, że ci się uda. Ze mna jest tak, że od paru lat codziennie musze wypić pianke. I już od paru tgodni postanawiam sobie że będe pił tylko w weekendy, niestety nie udaje mi sie. Spróbuje od października zobaczymy co z tego wyjdzie. Pewno jeszcze nie jesteśmy alkoholikami, no ale trzeba sie nad tym mocno zastanowić.
        pozdrawiam
        • Gość: Niunia do Magneza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 10:55
          Na sczescie jeszcze nie mam takiego uczucia, ze musze koniecznie wypic piwo,
          albo pojsc sie upic... Ja jestem bardziej uzalezniona od tego stylu zycia,
          ktory sie laczy razem z chodzeniem na bro. Bardzo zadko udaje mi sie zostac w
          domu i nigdzie nie wychodzic. Ale jak juz wyjde to niestety prawie zawsze sie
          konczy na tym, ze wracam podpita, jesli nie pijana do domu. Moj standard to 4
          piwa, czasami zdarza sie tez 5, wiec wtedy na pewno nie wracam juz trzezwa...
          Niestety ja i moje postanowienia cholera bierze, dopoki nie uda mi sie zmienic
          oprocz mojego stylu zycia, stylu mojego faceta... Taka jets prawda, ze my razem
          sie nakrecamy na wychodzenie... Ale teraz zaczyna mi sie szkola, bede miala
          wiecej zajec, wiec chyba to tez ogreaniczy moje wychodzenie.... Tylko modle sie
          o jedno... Zeby zabawa nie wziela gory nad uczelnia, tak jak to sie stalo w
          poprzednim roku....
          trzymajcie za mnie kciuki!!
          Serdecznie pozdrawiam.
          Niunia
          • hepik1 Re: do Magneza 28.09.04, 18:31
            Gość portalu: Niunia napisał(a):

            > Na sczescie jeszcze nie mam takiego uczucia, ze musze koniecznie wypic piwo,
            > albo pojsc sie upic... Ja jestem bardziej uzalezniona od tego stylu zycia,
            > ktory sie laczy razem z chodzeniem na bro.

            Jeśli nie musisz to dlaczego wypijasz drugie,trzecie czy czwarte?
            Ja myślę,że to nie przypadek ,że znalazłas takie forum.Szukasz też
            usprawiedliwień i racjonalizujesz sobie próbujesz sie pocieszać,że nie jest
            źle,A tak właśnie działa system iluzji i zaprzeczeń.Może warto jeszcze poszperać
            w necie i poczytać.Polecam stronę akcjisos:

            www.alkoholizm.akcjasos.pl/117.php
      • Gość: Mary Re: picie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.09.04, 08:12
        Życzę Ci jak najlepiej :) Masz rację, być może rozpoczynające się zajęcia
        pomogą Ci zapanować nad piciem i uda Ci się nie przekroczyć tej cieńkiej
        granicy. Ja też czekam już na szkołę. W tym roku piszę pracę magisterską z
        uzależnień. Pozdrawiam:)
        • Gość: magnez do Mary IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 08:30
          Mary widze, że masz dużą wiedze dotyczącą uzależnień i do tego jeszcze praca magisterska na ten temat. Może byś sie podzieliła swoją wiedzą z ostrzeżeniem dla tych, którzy sie zastanawiaja czy warto zacząć brać.
          My wiemy że nie warto :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka