13.10.04, 07:01
ZOSTAW -ODDAJ BOGU
Każdy dzień jest pełen problemów czekających na rozwiązanie. Kiedy zauważysz,
że twoje zdenerwowanie zamienia się w całkowitą wewnętrzną rozterkę, a
rozterka w panikę, ponieważ wszystkie dawne obawy powracają ze wzmożoną siłą -
jest to sygnał, aby się za-trzymać i zwrócić do Boga. Nie jesteś wówczas w
stanie uczynić nic rozsądnego, ale przekonasz się, że Bóg dostarczy ci siły i
mądrości, jeśli poddasz się sama, z własnej woli.

NAJWAŻNIEJSZE - NAJPIERW
Wiele naszych rozczarowań i kłopotów wynika z tego, że nie możemy dać sobie
rady z naszymi obowiązkami i problemami, i rozwiązywać ich po kolei, według
ich ważności. Ko-nieczna jest dyscyplina wewnętrzna, aby umieć odłożyć na
później to, co mamy chęć zrobić najpierw, a zająć się tym, co musi być
zrobione od razu. Rezultat takiej dyscypliny jest zada-walający, widzimy, że
naprawdę coś osiągnęłyśmy, mamy poczucie zwycięstwa, gdyż zrozumiałyśmy, że
taki sposób postępowania jest celowy i wartościowy.

ŻYJ I DAJ ŻYĆ
To upomnienie jest nam często bardzo potrzebne ! Musimy zdać sobie sprawę z
tego, że nie jesteśmy wystarczająco mądre, aby ciągle krytykować i osądzać
innych na podstawie tego, jak się zachowują i jak postępują. Jedynym naszym
obowiązkiem i celem powinno być zmienianie naszego własnego postępowania i
charakteru. Każdy ma prawo do osobistego punktu widzenia, nikt nie ma prawa
narzucać go innym ! Jeżeli wynikają różnice zdań - staraj się być bezstronna.

POWOLI, LECZ PEWNIE
Kiedy obarczona problemami i kłopotami, przyłączysz się wreszcie do grupy
Al-Anon, zobaczysz po raz pierwszy promień nadziei. Może to skłonić cię do
usiłowania "zrozumienia wszystkiego od razu". Myślisz: "gdyby tylko nauczyć
się tej tajemniczej formuły, która tak szybko pomaga innym". Jednak nie jest
to wcale "tajemnicza formuła", ale filozofia życia, którą trzeba z wolna i
cierpliwie studiować, aby zrozumieć nie tylko rozumem, ale i całym sercem -
powoli, lecz pewnie. Jeżeli spróbujesz skupić się na każdym problemie,
Stopniu, spotkaniu z umysłem wolnym od troski, wówczas to, co jest ci
potrzebne w tym czasie, dotrze do twojej świadomości o wiele łatwiej, niż
gdybyś była pełna pośpiechu i wewnętrznej rozterki. Powoli, lecz pewnie.

DZIĘKI ŁASCE BOŻEJ !
Kiedy jesteśmy rozgoryczone i zawiedzone zachowaniem alkoholika, dobrze jest
sobie przypomnieć, że ciężar cierpienia i rozpaczy jaki go przytłacza, nie
jest jego własnym wyborem. Gdyby nie łaska Boża, my same, mogłybyśmy stać się
ofiarami tej choroby ! Bądźmy wdzięczne za błogosławieństwo trzeźwości i
starajmy się pomóc alkoholikowi w odnalezieniu tego błogosławieństwa także dla
niego.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka