04.07.05, 16:58
Mój mąż pije każdego dnia. Nie da sobie nic przetłumaczyć, nie chce się
leczyć, nie chce ze mną na ten temat rozmawiać. To trwa już około 5 lat.
Słuszałam o tabletkach ANTIKOL. Czy ktoś może mi doradzić, czy warto w ten
sposób spróbować podstępne leczenie?
Obserwuj wątek
    • jerzy30 Re: Antikol 04.07.05, 17:50
      podstepnie to jest wykluczone - moze sie skonczyc zle [po wypiciu pod anticol]
      a ponadto jest to trucizna co nic nie daje i tylko w Polsce jest jeszcze
      sprzedawany i przepisywany
      • zaczek11 Re: Antikol 04.07.05, 20:26
        Bardzo wam dziękuję za przestrogi, na pewno z nich skorzystam. Chciałam to
        zrobić bez jego wiedzy, ponieważ on nie chce słyszeć o jakimkolwiek leczeniu.
        Ja już nie mam siły. Pomyślałam, ze jest to ostatnia deska ratunku.
      • mxp4 Re: Antikol 05.07.05, 04:37
        jerzy30 napisał:

        > podstepnie to jest wykluczone - moze sie skonczyc zle [po wypiciu pod
        anticol]
        > a ponadto jest to trucizna co nic nie daje i tylko w Polsce jest jeszcze
        > sprzedawany i przepisywany



        kazdy alkoholik opowiada bzdury rodzinie, ze anticol to trucizna, esperal to
        trucizna ale jak chleje hektolitry wody i roznych wynalazkow to to mu nie
        szkodzi. Daj mu anticol i po fakcie mu powiedz ze lyknal procha i zeby nie
        wazyl sie pic wody bo zdechnie. Nie daj sobie wciskac ciemnoty bo przeciez nie
        bedziesz sie meczyla z opojem.
    • paulsixtus Re: Antikol 04.07.05, 17:55
      > Czy ktoś może mi doradzić, czy warto w ten
      > sposób spróbować podstępne leczenie?

      Pomysl absurdalny - na 100 procent bezsensowny i nie moze przyniesc efektu.
      Mozesz go nawet wyslac na tamten swiat w taki sposob.
      Antikol jest narzedziem awersyjnym, odstraszaczem. Po jego zazyciu
      niebezpiecznie skacze cisnienie.Wlasnie to ma straszyc, wiec jesli chcesz mezowi
      aplikowac to podstepnie, mozesz miec w skrajnym wypadku chlopa na sumieniu :-)
      Niestety, nie ma innej drogi do zatrzymania alkoholizmu, jak swiadome leczenie.
      Poczytaj, prosze www.alkoholizm.akcjasos.pl - znajdziesz tam wiele informacji na
      temat alkoholizmu i leczenia.
      pozdrawiam
      PaulSixtus

      • mxp4 Re: Antikol 05.07.05, 04:39
        paulsixtus napisał:

        > > Czy ktoś może mi doradzić, czy warto w ten
        > > sposób spróbować podstępne leczenie?
        >
        > Pomysl absurdalny - na 100 procent bezsensowny i nie moze przyniesc efektu.
        > Mozesz go nawet wyslac na tamten swiat w taki sposob.
        > Antikol jest narzedziem awersyjnym, odstraszaczem. Po jego zazyciu
        > niebezpiecznie skacze cisnienie.Wlasnie to ma straszyc, wiec jesli chcesz
        mezow
        > i
        > aplikowac to podstepnie, mozesz miec w skrajnym wypadku chlopa na sumieniu :-)
        > Niestety, nie ma innej drogi do zatrzymania alkoholizmu, jak swiadome
        leczenie.
        > Poczytaj, prosze www.alkoholizm.akcjasos.pl - znajdziesz tam wiele informacji
        n
        > a
        > temat alkoholizmu i leczenia.
        > pozdrawiam
        > PaulSixtus
        >




        a po wodce cisnienie nie skacze hahahaha?
    • mxp4 Re: Antikol 05.07.05, 04:33
      zaczek11 napisała:

      > Mój mąż pije każdego dnia. Nie da sobie nic przetłumaczyć, nie chce się
      > leczyć, nie chce ze mną na ten temat rozmawiać. To trwa już około 5 lat.
      > Słuszałam o tabletkach ANTIKOL. Czy ktoś może mi doradzić, czy warto w ten
      > sposób spróbować podstępne leczenie?




      Mozesz mu dac podstepnie i po fakcie poinformowac go koniecznie ze dalas mu
      anticol bo jak sie napije po antikolu moze mu wysiasc serce.
      • jerzy30 Re: Antikol 05.07.05, 05:02
        ten mxp4 to jakis d....l kompletny - dac podstepnie to jak dac wyrok smierci -
        napije sie i bedzie mial powazne klopoty zdrowotne z zapascia wlacznie
        • hepik1 Re: Antikol 05.07.05, 06:26


          Przez wiele lat, w lecznictwie odwykowym w Polsce, powszechną a często jedyną
          metodą, było "leczenie uczulające" (leczenie awersyjne) polegające na wymuszaniu
          abstynencji poprzez podawanie pacjentom disulfiramu w formie doustnej (Anticol,
          Antabus) lub w formie implantu (Esperal, Disulfiram). Podawanie disulfiramu
          miało zasadniczo zmienić stosunek pacjenta do alkoholu, bowiem po upływie 5-15
          min. od wypicia alkoholu mogło dojść do dodatkowego zatrucia spowodowanego
          kumulowaniem się aldehydu octowego, którego dalszy metabolizm był zablokowany
          zahamowaniem aktywności dehydrogenazy aldehydowej. Aldehyd octowy jest natomiast
          toksyną ok. 30 razy silniejszą niż sam alkohol etylowy. Zatrucie aldehydem
          manifestuje się m.in. zaczerwienieniem twarzy, uczuciem duszności i rozpierania
          w klatce piersiowej, przyspieszeniem akcji serca, uczuciem niepokoju i lękiem
          przed umieraniem.

          Badania nad skutecznością disulfiramu wykazały jednak, że jest on niewiele
          bardziej skuteczny niż placebo, zaś zjawiskiem powszechnym (80%) jest
          oszukiwanie przy przyjmowaniu disulfiramu. Implantowanie disulfiramu nie
          zapewniało często takiego poziomu we krwi, aby wystąpiła reakcja po wypiciu
          alkoholu.

          Wielu badaczy zwraca uwagę na niebezpieczeństwa wynikające z charakteru
          działania środków o działaniu "uczulającym" oraz wywoływanych przez nie reakcji
          (duszność, przyspieszenie czynności serca i niemiarowość, wzrost ciśnienia krwi
          a nawet zapaść ). Niepokój budzi możliwość spowodowania przez aldehyd octowy
          zmian sercowo-naczyniowych oraz toksycznego uszkodzenia wątroby. Opisywano
          poważne powikłania neurologiczne i psychiatryczne takie jak zaburzenia
          świadomości, napady lęku, psychozy, zespoły depresyjne, ostre i przewlekłe
          zespoły mózgowe ze zmianami organicznymi włącznie oraz polineuropatie.
          Odnotowano również kilka przypadków zgonów, które mogły mieć związek z
          przyjmowaniem disulfiramu.

          Zasadność podawania środków o działaniu "uczulającym" (Disulfiram, Anticol,
          Antabus, Esperal) jest w ostatnich latach coraz poważniej kwestionowana, bowiem
          środki te nie leczą uzależnienia, a jedynie wymuszają abstynencję poprzez
          stworzenie groźby wystąpienia objawów ostrego zatrucia aldehydem octowym Część
          badaczy uważa, że podawanie disulfiramu należy traktować jedynie jako
          psychologiczne odstraszenie od picia. Wielu specjalistów zwraca także uwagę na
          etyczne aspekty stosowania disulfiramu, który nie może być traktowany jako
          pełnowartościowy lek ponieważ nie wpływa na etiopatogenezę uzależnienia,
          natomiast świadomie naraża pacjenta na ryzyko wystąpienia działań niepożądanych
          oraz powikłań w przypadku wypicia alkoholu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka