Dodaj do ulubionych

mam wielki problem

17.07.05, 10:55
Straciłam pracę, zaczęłam pić. Opamiętałam sie w lutym tego roku. Poszłam na
terapię. Na poczatku było swietnie. Odstawiłam alkohol, zaczęłam zwyczajnie,
w miare szcześliwie żyć. Niestety. Teraz sielanka sie skończyła. Znowu piję.
Nie duzo, ale codziennie. Co robić, skoro teraia nie pomaga?
Obserwuj wątek
    • yuraathor Re: mam wielki problem 17.07.05, 15:05
      witaj.piszesz że terapia Ci nie pomogła, nic nie wspominasz o AA, jak dla mnie
      poskutkowało połączenie terapii i AA.na terapii nauczyłem się poruszać po polu
      minowym , dostałem sposób rozbrajania min jakie napotykam idąc przez życie.AA
      dało mi poczucie ,że nie jestem sam ze swoją chorobą ,z czasem nawiązałem
      przyjacielskie stosunki z innymi uzależnionymi. myślę że istotą AA jest właśnie
      poczucie wspólnoty,fakt że nie piję i mnóstwo ludzi na spotkaniach wie o tym, i
      że mogą się do mnie zwrócić z jakimś problemem. i ja do nich.poza tym mam w
      telefonie kilkadziesiąt numerów ludzi takich jak ja ,wkażdej chwili mogę do
      kogoś zadzwonić,jak również ktoś potrzebujący pomocy do mnie.pozdrawiam yur.
      • jadwinia2 Re: mam wielki problem - alkohol ! 19.07.05, 08:00
        Byłam na AA. Też nic mi to nie dało. Ja po prostu na sam dźwiek słowa alkohol
        mam ochote się napić, a tam wszedzie o tym sie mówi i mówi. Jestem w strasznym
        dołku. Są chwile, że mam ochotę coś sobie zrobić.Byłam u psychiatry, przepisał
        mi lekarstwa, skierował na terapię a ja mimo to dalej piję. Źle mi z alkoholem
        i źle mi bez niego. Juz pisałam, ze nie pracuję. Szukam usilnie pracy, bo wiem
        z doświadczenia, że byłaby to najlepsza terapia, ale jest to szukanie igły w
        stgu siana. Nie mam motywacji ani chęci do zajęcia się czymkolwiek. Tkwię w
        maraźmie, apatii, nic nie wydaje mi się ważne. Kocham swoją rodzinę, dla nich
        chcę wyjść z nałogu i nie potrafię. Proszę doradźcie coś, bo ja już nie daję
        rady.
    • kardiolog Re: mam wielki problem 19.07.05, 10:05
      jadwinia2 napisała:

      > Straciłam pracę, zaczęłam pić. Opamiętałam sie w lutym tego roku. Poszłam na
      > terapię. Na poczatku było swietnie. Odstawiłam alkohol, zaczęłam zwyczajnie,
      > w miare szcześliwie żyć. Niestety. Teraz sielanka sie skończyła. Znowu piję.
      > Nie duzo, ale codziennie. Co robić, skoro teraia nie pomaga?


      Nie pomaga, poniewaz nie ma checi wyleczenia sie u uzaleznionego.

      kardiolog
    • szyrek2 Re: mam wielki problem 19.07.05, 14:07
      cześc
      Zajrzyj na swoja poczte na gazecie.
      Napisałem do Ciebie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka