Dodaj do ulubionych

anoreksja a alkohol

08.09.05, 19:58
hej:)
Sa tu takie dziewczyny? (moze faceci).
Rodzina, wspaniałe dzieci..ale ciagle jarzmo anoreksji, kontroli kazdej
kalorii izamiana normalnego posilku na 2, 3 piwka CO WIECZOR.
i nie upijanie sie ,nie..wszystko niby gra..tylko taki luzik, zabijanie glodu.
I jeszcze satysfakcja-że 4 lata do 40-tki a wygladam jak nastolatka.
jednym slowem_alkoholizm a anoreksja....
Obserwuj wątek
    • yuraathor Re: anoreksja a alkohol 08.09.05, 23:50
      zatkało mnie,muszę to przetrawić
      • jerzy30 Re: anoreksja a alkohol 09.09.05, 09:04
        typowe uzależnienie krzyżowe - tylko specjalici z poradni mogą pomóc
        • delika1 Re: anoreksja a alkohol 09.09.05, 09:27
          yuraathor-co Cię zatkało?Co w moim poscie jest dziwnego?Domyślam sie,że takich
          osób jak ja jest więcej.Jak Cie "odetka"-to sie odezwij;)
          Czasem wypowiadają sie tu specjalisci-byłabym wdzięczna.

          Pozdrawiam
          D
          • delika1 Re: anoreksja a alkohol 09.09.05, 09:27
            acha, a może jakieś linki???
            • wiga27 Re: anoreksja a alkohol 09.09.05, 09:58
              Mnie też zatkało - mając 36 lat wygladasz jak nastolatka? Czyli jak, Z tyłu
              liceum z przodu muzeum?
              Widocznie krótko jesteś na tym forum, bo czekasz na odpowiedź jakiegoś
              specjalisty, a tu takich po prostu nie ma. Piszą tu ludzie, którzy dużo wiedzą
              o alkoholiźmie (który masz jak w banku, jeśli będziesz tak sobie
              dalej "piwkować"), ludzie, którzy problem znają z własnych i cudzych
              doświadczeń, z lektury różnych publikacji na ten temat. Poświęć trochę czasu i
              poczytaj posty na tym forum.
              A przede wszystkim idź do specjalisty od uzależnień, bo jesteś w wielkim
              niebezpieczeństwie.
              • delika1 Re: anoreksja a alkohol 09.09.05, 11:48
                oj przyczepiliście się do tego wygladu-może nie nastolatka,ale ..powiedzmy
                młodo i zdrowo.A z tym..muzeum..to dzięki;).
                Chciałabym by ktoś napisał,co mnie dalej czeka, jakie są kolejne etapy.Dodam,że
                tak piwkuję już od jakich 7-miu lat.i cały czas tak samo.Nie zwiększam ilości,
                częstotliwosci picia.Po prostu co wieczor(a czasem i w dzień)poprawiam sobie
                sztucznie humor,i w taki sposób wyluzowuję sie.Na tym etapie nigdy w zyciu nie
                pójde do specjalisty..(lęk,wstyd,obawa)
                Pozdrawiam
                • bradz Re: anoreksja a alkohol 09.09.05, 13:05
                  A co na to rodzina? Jak mówią, że cos nie tak - to mają rację.
                  To co tutaj madrzy, doświadczeni, życzliwi ludzie piszą trzeba słuchać.
                  Dlatego, że właśnie są madrzy, doświadczeni i życzliwi.
                  Najtrudniej załatwia sie sprawy ze samym sobą. Pisz, zawsze znajdziesz radę i
                  opinie innych. To naprawdę pomaga, daje rezultaty, chociaż może nie prędko.
                  Trzymaj się
                • bialas.bolek Re: anoreksja a alkohol 09.09.05, 13:46
                  Po co Ci ta wiedza, co Cie czeka, jeżeli uważasz że 7 letnie codzienne
                  piwkowanie jest takie normalne, to nie przyjmiesz zadnej wiedzy. Rob tak dalej
                  i sama zobaczysz - jak zechcesz zobaczyć. Tak pioważnie - idź z tym do
                  specjalisty od uzależnien.
                  • delika1 Re: anoreksja a alkohol 09.09.05, 14:01
                    ja nie mówie,że to jest normalne,tylko pytam jak było u Was, co mnie czeka.Do
                    decyzji pójscia do lekarza,trzeba dojrzeć-może osiągnąć dno?Nie wiem-ja jeszcze
                    nie jestem gotowa.
                    Co do rodziny-to nic nie widzą-piję jak nie ma męża,albo po kryjomu.Jak pisałam
                    nie upijam sie, więc mąż nie widzi bełkotliwej mowy, czy chwiejnego chodu.
                    • spyrogyra Re: anoreksja a alkohol - Jak bym o sobie czytała 09.09.05, 15:36
                      Dokładnie jak bym o sobie czytała,
                      Mam 29 lat męża córeczke niby wszystko oki z anoreksji jakoś się wyleczyłam.
                      teraz przy 172 ważę 55 kilo ale problem z jedzeniem pozostał. W domku po pracy
                      też piję dwa piwka zamiast kolacji
                    • wiga27 Re: anoreksja a alkohol 09.09.05, 15:40
                      Zgoda, odczepiam się od wyglądu.
                      Pytasz jak to u nas było? No więc u mnie było podobnie. Trzy (!) lata picia
                      niewielkich ilości alkoholu, też w ukryciu i też żeby nikt nie wiedział. Nigdy
                      się nie upiłam, ale zdążyłam się uzależnić. M u s i a ł a m codziennie wypić
                      2-3 drinki, albo piwa. Zaczęło mi z tym przymusem być bardzo źle. I któregoś
                      dnia, kiedy miałam wyjątkowy dołek, poszłam do specjalisty od uzależnień. Nie
                      było mi wstyd, było mi wszystko jedno. Potrzebowałam pomocy i otrzymałam ją.
                      Nie piję pół roku. Jestem spokojna i szczęśliwa.
                      Co do dna - każdy ma swoje, można je sobie podnieść.
                      A o systemie iluzji i zaprzeczeń, który stosują wszyscy alkoholicy świata ktoś
                      tu już chyba pisał.
                      • rauchen Re: anoreksja a alkohol 09.09.05, 18:22
                        ja jestem za to bulimiczka.
                        tez leczylam sie alkoholem, pomagalo.
                        Teraz jestem alkoholiczka.
                        Ja malo czasu potrzebowalam na przejscie z jednego w drugie.
                        Innym potrzeba wiecej czasu na zostanie alkoholikiem.
                        A alkoholikiem to mozna i na emeryturze zostac.
                        Akurat to ze bulimiczki i anorektyczki bardzo czesto zostaja alkoholiczkami, o
                        tym to ja juz dawno wiedzialam, ale moment swojego przejscia przegapilam, i
                        tylko teraz wale sie w glowe jak sobie przypomne to co czytalam jeszcze jak nie
                        bylam uzalezniona od alkoholu, jak w ogole jeszcze nie pilam w ogole alkoholu,
                        bo mogl dla mnie nie istniec.
                        Uzaleznienie krzyzowe - to wlasnie to.
                        Potem jeszcze jakby co zostaja psychotropy, zeby sobie dalej pomagac w bulimi
                        (anoreksji) i w alkoholizmie.
                        Zycie jest piekne, skoro jeszcze jakies uzaleznienia zostaly zeby w nie wpasc.
                        Tak ze spokojnie mozesz sobie klaskac w dlonie ze jak fajnie ze alkohol
                        powstrzymuje cie od anoreksji.

                        PS pamietaj tylko ze piwko tez jest kaloryczne, a apetycik tez potrafi niezle
                        wzmocnic. Poza tym alkohol zmienia twarz, wiec uwazaj bo okreslenie z tylu
                        liceum, a z przodu muzeum bedzie jak najbardziej adekwatne.

                        • jerzy30 Re: anoreksja a alkohol 09.09.05, 20:47
                          człowiek jest taką naturą że suma nałogów musi być stała - u mnie tak było -
                          alkohol potem kawa wiadrami, potem krótko hazard, potem długo pracoholizm,
                          potem mania płyt CD, potem krzyżówki, potem sex - teraz mi nic nie pozostało
                          jak tylko obżeranie się pomidorami ze śmietaną - ale to niegroźny nałóg
                          Te 7 lat picia piwa to mi nie wygląda za dobrze to chyba już uzależnienie - ale
                          na to pytanie to odpowiedzieć mogą tylko fachowcy od terapii - idź na takie
                          spotkanie do poradni AA - bez obaw - tam nie gryzą
                          • yuraathor Re: anoreksja a alkohol 10.09.05, 02:37
                            anorexja,bulimia,ortorexja to swego rodzaju uzależnienia ale żeby to leczyć
                            alkoholem na to bym nie wpadł.to mnie "zatkało",nigdy nie miałem problemów z
                            ilością jedzenia jem po prostu tyle ile chcem.z alkoholem było inaczej to ON
                            chciał żebym go pił jak najwięcej ,po prostu jak każdy uzależniony przestałem
                            kierować swoim postępowaniem w zetknięciu z NIM.Delika a spróbuj może tak
                            przeżyć JEDEN dzień bez piwa (przeraża Cię to???),poobserwuj co się będzie
                            działo,napisz potem na forum o swoich reakcjach fiz i psych. zajrzę w
                            poniedziałek.pozdrawiam
    • ankaaa Re: anoreksja a alkohol 10.09.05, 09:45
      www.glodne.pl - wejdź na forum i POCZYTAJ ;)
      • delika1 Re: anoreksja a alkohol 10.09.05, 19:10
        dzięki wam wszystkim za wypowiedzi..Wejde na "glodne"-może nawet
        dziś.Spyrogyra-u mnie jest tak samo-zamiast kolacji piwo.I wtedy czuje się
        super,ech, ten luzik, taki rausz.I co wazne -nie czuję glodu, jednoczesnie nie
        mam uczucia sytosci, pełnego żołądka, którego my -anorektyczki,tak nie znosimy
        (to a propos wypowiedzi kolegi o trudnym nicku na "y"):).
        Kurczę,ale do specjalisty?o nie..nie teraz.nie wiem kiedy..może jak alkohol
        uczyni spustoszenia w moim organizmie?(bo pewnie kiedys tak będzie-prawda?):(.MY
        anorektyczki-jestesmy zazwyczaj perfekcjonistkami-w chorobliwy sposób patrzymy
        na siebie-na swoje ciało.I łakiemy akceptacji.Pewnie -tak jak napisała jedna z
        dziewczyn-kiedy alkohol pokaze mi wyraźnie skutki swojego działania ;)-pewnie
        wtedy sie otrzasnę-tak jak to było w przypadku anoreksji-wtedy dzięki bliskim,
        dzięki mojemu obecnemu meżowi-zobaczyłam siebie normalnym okiem.Zobaczyłam tę
        ruinę-na zewnatrz i wewnatrz.I anoreksja zamienila się w...:(
        I znajomi byliby w szoku, gdyby usłyszeli te prawdę o mnie, którą Wy znacie....
        Pozdrawiam
        Spyrogyra-może pogadamy na privie?
        • ja-sarenka Re: anoreksja a alkohol 12.09.05, 21:24
          napiszecie????
        • yuraathor Re: anoreksja a alkohol 13.09.05, 17:29
          Delika wybacz moją nieznajomość tematu , coż ja alkoholik mogę wiedzieć o
          anoreksji, zapatrzony w swój nałóg nie dostrzegam cierpienia innych, awręcz
          potrafię je bagatelizować.jeszcze raz przepraszam.
          kolega o trudnym nicku na "y" (yur, yura,thor były już zajęte)
          • delika1 Re: anoreksja a alkohol 14.09.05, 15:08
            hej yur:)ponoc sa 2 rodzaje alkoholizmu-jeden-to tzw ciagi-jak łykniesz-to
            plyniesz od razu..pare dni picia non stop (z tego co czytałam,to chyba jesteś
            Ty..).I drugi rodzaj-takie picie "niewidoczne"piwko,drink, takie bycie "na
            rauszu", pod humorkiem..to ja wlaśnie..I tak trudno przyznać sie do nałogu..i
            jak się nie chce tego zaprzestać..Ja z anoreksji-niby jestem wyleczona-wagę mam
            w normie-oczywiscie w przesadny sposób dbam o diete..ale teraz problemem jest
            to,że widzę, iz alkohol zaczyna mna rzadzić:(
            • yuraathor Re: anoreksja a alkohol 15.09.05, 08:10
              hej.jest tylko jeden rodzaj alkoholizmu, są tylko kolejne jego fazy ,ja
              przeszedłem wszystkie i teraz jeden łyk i bym popłynął, a Ty masz to dopiero
              przed sobą.jeśli widzisz że alkohol zaczyna Tobą rządzić to plus dla
              Ciebie,ważne też że chcesz coś z tym zrobić.choćby przez bywanie tutaj.pierwszy
              krok AA mówi:uznaliśmy że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu,że nie kierujemy
              własnym życiem.uznanie własnej bezsilności to początek procesu zdrowienia.
              pozdrawiam
            • rauchen Re: anoreksja a alkohol 15.09.05, 10:12
              >>Ja z anoreksji-niby jestem wyleczona<<

              jak bedziesz "niby wyleczona" z nalogu picia codziennie,
              to zapewne poznasz co to sa ciagi alkoholowe...
              Ponadto, jesli bedziesz chciala teraz "doleczyc" anoreksje
              (o ile to jest do wyleczenia, bo to bardziej chodzi o umiejetnosc radzenia
              sobie z soba, sposobem patrzenia na sama siebie - cos bardzo podobnego w
              alkoholizmie),
              to lekarz w pierwszej kolejnosci zajmie sie twoim piciem (nalogowym juz, skoro
              przyznajesz ze nie dajesz sobie rady z wewnetrznym przymusem).
              Szukanie informacji an temat alkoholizmu, sposobu go wyleczenia - czyli to co
              kolega Y. napisal, jest z jednej strony ok, ale z drugiej moze potrwac jakis
              czas (nawet kilka lat), zanim dojrzejesz do przyznania sobie ze twoja kontrola
              nad alkoholem nie istnieje. Tylko wtedy mozesz byc juz o wiele dalej posunieta
              w problemie picia.
        • spyrogyra Re: anoreksja a alkohol 15.09.05, 11:45
          hej napisłam do Ciebie wczoraj na priv
          • delika1 Re: anoreksja a alkohol 16.09.05, 11:47
            spyrogyra, odpisałam Ci..Tak się zastanawiam, skąd ja znam Twój nick...teraz
            chyba juz wiem...czytajac posty-natknełam sie na ten o lekach...ja kiedyś
            przechodziłam przez lexapro-na szczęście mam to już za sobą.Ale wydaje mi
            sie,że mam o czym pogadać..

            Pozdrawiam
    • agi19 Re: anoreksja a alkohol 30.09.05, 10:52
      Wejdź na forum anoreksja,bulimia gazeta.pl
    • dlaczegoj Re: anoreksja a alkohol 25.10.05, 16:55
      Moze odnowimy ten watek???Jakk sobie radzicie?Bo u mnie jest bardzo ciezko
      • delika1 Re: anoreksja a alkohol 26.10.05, 20:41
        to przytulam Cię dlaczegoj po przyjacielsku..U mnie niezle..jesli chodzi o
        ana-alko.Dostalam kopa-czeka mnie operacja, szpital(nie bylam tam nigdy-poza
        rodzeniem syna,ale to byl "piekny pobyt").teraz przewartościowało sie wiele
        rzeczy..i nie zycze Wam by trauma dopiero pokazała co jest w życiu wazne-i kiedy
        zdrowie zawiedzie, wtedy uroda, piekno, zabawa-stają sie NICZYM.
        Piszcie,piszcie, czekam na wasze posty.I trzymajcie za mnie kciuki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka