Dodaj do ulubionych

Ośrodki odwykowe

07.12.02, 21:41
Bardzo Was proszę o pomoc. Chciałabym dowiedzieć się, jaka jest możliwość
umieszczenia alkoholika w zakładzie zamkniętym- bez jego zgody. Chodzi o męża
mojej przyjaciółki, która jest naprawdę zrozpaczona. Nie jest on, co prawda,
człowiekiem niebezpiecznym dla otoczenia, ale wydaje nam się, że to już
ostatni dla niego ratunek. Kiedyś był to inteligentny, zdolny i wesoły
chłopak, który nie wiadomo w którym momencie swojego życia popadł w ten
straszny nałóg. Taki, z którym prawdopodobnie niewielu z Was, a może i żadna
osoba się nie spotkała osobiście. Mianowicie pije codziennie, bez przerwy już
od jakiegoś roku (wcześnie również zdecydowanie nadużywał trunków
wyskokowych, jednak chociaż w odstępach jedno, dwu-dniowych). Teraz
codziennie musi być na rauszu lub kompletnie się opić. Nie pracuje, ich sklep
prowadzi żona, która już sobie z tym wszystkim sama nie radzi. Popadają w
coraz większe długi, jednak do niego to już w ogóle jakby nie dociera, nie
obchodzi go to. Z domu wychodzi tylko do żony do pracy, aby wyciągnąć
pieniądze z utargu, a następnie udać się po zaopatrzenie. Przyjaciółka nie
chce urządzać mu awantur przy klientach, zresztą właścicielem sklepu jest on.
To już nie jest wypicie piwka czy winka. On pije codziennie wódkę. Całe dnie
spędza w domu przed telewizorem, wypijając od czasu do czasu kieliszek i np.
zamawiając różne badziewia z TV Marketu, za które ona musi płacić, mimo, że w
sumie nie stać ich na to.
Wiemy, że pewne zmiany w organizmie, zwłaszcza w mózgu- spowodowane piciem-
są u niego już nieodwracalne, jednak nikt nie chce, aby skończył na
cmentarzu. Może uda się go jeszcze uratować. Był co prawda odtruwany (domowa
wizyta lekarza- specjalisty), jednak nie pił zaledwie 2 tygodnie. Zaszyć się
nie chce, do psychologa nie chce iść... Dlatego jedynym rozwiązaniem wydaje
się go całkowicie odseparować od pieniędzy i alkoholu na dłuższy czas, a po
odtruciu powinien znaleźć się pod opieką psychiatry/psychologa...
I stąd właśnie moje pytanie- czy istnieje w Polsce taka możliwość? Tak jak
wspomniałam- nie ma podstaw do ubierania go w kaftan bezpieczeństwa- nie
zrobił nikomu krzywdy, ani nie awanturuje się, więc mogą być problemy z
załatwieniem pobytu w takim szpitalu. Czy kłamać dla jego własnego dobra?
A może podsuniecie jakiś inny sposób wyjścia z tej strasznej sytuacji?
Rodzina i najbliżsi są naprawdę zrozpaczeni...
Z góry dziękuję.

Pozdrawiam
D.
Obserwuj wątek
    • quba Re: Ośrodki odwykowe 09.12.02, 08:58
      prawda jest taka,że jesli alkoholik SAM NIE CHCE PRZESTAĆ PIĆ - to nie
      przestanie, mozna go zmusic sądownie do leczenia - sąd wyda wyrok o
      przymusowym leczeniu w ośrodku zamkniętym, ale to nic nie pomoże - jeśli on nie
      ma woli przestać !
      mozna sprobowac skontaktowac sie ze spaecjalistami z ośrodka AA lub Kosciołem
      Zielonoświątkowym


      generalnie - należy przestać alkoholikowi umozliwiać picie, "spieprzyć" mu
      komfort picia,
      żona KONIECZNIE powinna skontaktować się z grupą AA dla współuzależnionych -
      ona bowiem jest współuzależniona, cale JEJ życie kręci się wokół JEGO PICIA -
      są grupy terapeutyczne AL-ANON dla rodzin alkocholików, nie należy tracic
      nadziei...

      alkoholik aby przestał pić - musi spaść na dno i dopiero od tego dna się odbić
      każdy ma swoje własne dno...

      życzę dużo siły i wytrwania
      pozdrawiam
    • Gość: verte Re: Ośrodki odwykowe IP: 62.233.163.* 12.12.02, 02:14
      dilaila napisała:

      > Bardzo Was proszę o pomoc. Chciałabym dowiedzieć się, jaka jest możliwość
      > umieszczenia alkoholika w zakładzie zamkniętym- bez jego zgody.


      Tak bardzo chcesz załatwic komuś psychiatryk siostro w Chrystusie;-).Zobacz tu:
      www.silesia.com.pl/forum/zdrowie/psychiatr/ochronapsyche-ustawa.htm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka