Dodaj do ulubionych

Alkoholizm? Depresja?

23.05.06, 09:56
Witam
Mój mąz od jakiegos pół roku pije codziennie wtedy gdy gdy mamy pieniądze -
do 2-3 piw dziennie. Miał epizod alkoholowy w wieku lat około 16-17, często
upijał się, potem poznał mnie i zauważył, że niekonieczny jest alkohol do
szczęścia - nie pił wogóle 2 lata. Po tym czasie wrócił do alkoholu, ale pił
sporadycznie małe ilości - upijał sie mniej więcej raz na pół roku. Teraz nie
upija się gdzieś od roku wogóle (twierdzi, że nie cierpi samopoczucia na
kacu) ale tak jak pisałam popija sobie przed zaśnięciem. Ja jestem w naszym
związku mocniejsza - to znaczy jestem od załatwiania spraw i zajmowania się
wszystkim (nie pracuję), on natomiast pracuje. Podejrzewam u niego również
depresję (myslę, że maskuje sie tym alkoholem własnie) - jego ojciec i brat
tez mieli stany depresyjne, ojciec sie leczył, brat - nie. Ojciec jest byłym
milicjantem - też popijał, nie wiem jak to wyglądało. Poza tym mamy jeszcze
innego rodzaju problemy (zdrwowtne i finansowe). Kiedy go skrzyczę za coś to
mówi:"idź się leczyć". Ale mam wrażenie, że to jemu by sie leczenie przydało.
Niestety on nie chce rozmawiać ze mną na poważniejsze tematy niż: praca, dom,
dzieci, filmy i muzyka. Jak go zachęcić do tego? Co zrobić?
Obserwuj wątek
    • rauchen Re: Alkoholizm? Depresja? 23.05.06, 10:29
      Wlasciwie twoj maz ma racje, zebys poszla sie leczyc, ale nie tak do konca moze
      jeszcze.
      Sprobuj sama przejsc sie do jakies poradni, moze jeszcze nie do leczenia
      uzaleznien, ale do zwyklego psychologa, zeby porozmawiac na temat meza.
      Depresja jak najbardziej moze byc przyczyna alkoholizmu, tyle ze o ile alkohol
      tam czasami poczatkowo moze i pomaga osobie w depresji, to po pewnym czasie
      jednak alkohol dziala zupelnie inaczej - poglebia wrecz stan w jakim czlowiek
      sie znajduje (dziala w obie strony, w czasie euforii podwyzsza ja, w czasie
      depresji ja poglebia).
      I co do ciebie, moze nie jest ci jeszcze tak bardzo pomoc potrzebna - zakladam -
      to jednak wspoluzaleznienie (choroba lub stan chorobowy w ktorym osoba ma
      doczynienia na codzien z bardzo silnie objawiajacym sie zjawiskiem, z ktorym
      nie umie sobie poradzic, i nie bedac w stanie zintegrowac go ze swoja
      osobowoscia, dopasowywuje sie )ktore zazwyczaj wystepuje u wspolmalzonka
      alkoholika, moze dotyczyc rowniez innych chorob psychicznych, w tym depresji.
      Dlatego rozmowa z psychologiem na temat meza, moze da ci jakies wskazowki, raz,
      zeby chronic siebie sama, dwa, zeby probowac zachecic meza zeby sam sprobowal
      udac sie po pomoc.

      Jesli twoj maz ma w tej chwili tylko depresje, i nie jest jeszcze uzalezniony
      od alkoholu, to ma szanse na leczenie depresji, a nie pozniej na leczenie juz
      zarowno jednego jak i drugiego, przy czym alkoholikiem zostaje sie juz na cale
      zycie, i to juz nie jest takie znow przyjemne.

      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka