tusiak22
16.06.06, 16:35
Jestem 'prawie pewna' ze moj facet ma problem z alkoholem. Dzis mam do niego
pojechac. Wymyslil jakas grype zoladkowa...A mi sie wydaje ze to po alkoholu.
Nie widujemy sie czesto, bo troche nas dzieli drogi. Ja tam dzis pojade. Chce
mu pomoc, zatrzymac to, cokolwiek to by nie bylo. Powiedzcie tylko czy skoro
on teraz wymiotuje, ma torsje, bardzo zle sie czuje, to ma zejscie, jest na
glodzie czy pod wplywem...Podobno w nocy nie mogl spac...
Jechac tam, nawet wbrew jemu?
pozdr.