addicted1
25.08.06, 19:59
Przypomnialo mi sie.
Kiedys terapeuta chcial mnie zagonisc do naroznika mowiac:
" jestes alkoholikiem, nie bedziesz z faktami dyskutował".
a ja odparlem:
" z jakimi faktami?"
A on:
" jak przyszedles zostales zdianozowany".
A ja:
"w jaki sposob?"
On
"na podstawie tego, co mowiles".
A ja na to
"moze sie pomylilem, a moze kłamałem?"
Cisza.
Argumentow koniec
Nie pisze po to, by dowodzic swego niealkoholizmu, tak samo jak w tej
dyskusji z terapeuta nie chcialem dowodzic niealkoholizmu.
to glupie, wiem, ze akie rzeczy musialem robic, bo i po co, jestem
PRZEWRAZLIWIONY na punkcie Ezopowych gadek i propagandy.
- "moze chcialby Pan zrezygnowac ze stanowiska Premiera?"- Kaczynski do
Macinkiewicza,
- "czy mozesz dolozyc do piwa"- 4 Panów 100 kilo kazdy do wychudlego
nastolatka
- "masz szerokie mozliwosci awansu"- do nowoprzyjetego w MCDonaldzie
- "po wejsciu do EU mozecie studiowac na calym swiecie"- wojewoda do mloziezy
w ex- Nowosadeckim.
No chyba ze wyglada to tak:
- "bedzie Panu w tym wygodniej"- kelner luksusowej restauracji do obdartusa
przy stoliku przynoszac mu marynarke:)
To mi sie podoba.
jaki moral?
Tyle krawiec kraje ile mu materialu staje:)