finlandia07
01.11.06, 20:59
Pisałem o swojej radości bycia trzeżwym,pólroczem i zbliżającymi się
urodzinami z taką szczerą,prawie dziecięcą chęcią podzielenia się z całym
światem tym,że udało mi się to o czym do tej pory mogłem tylko
pomarzyć.REALNIE sie stało,nie wirtualnie.
Jednocześnie przeczytałem o wpadce sarkoida,i dostałem 2 maile od kolegów że
też popłynęli...
Zdałem sobie sprawę ze w tej jednej chwili ktoś się cieszy(ja) a inni
przeżywają tragedie. Swoje tragedie,nie mierząc ich w żadnej skali,dla nich
byc może takie jaka prawie nie przydarzyła się mnie.
Jestem chory,tak jak wielu z nas:nieważne biały czy czarny,mały czy duży,rudy
czy czarny... i jeśli ktoś po przeczytaniu takiego wyznania choć przez sekundę
się zastanowił nad tą chwilą która za moment pryśnie,nad sobą,nad innymi(a
jest ich już kilkoro),yo warto bylo się obnażyć,"rozebrac do naga"
Nie oczekiwałem :"dziękuję",a jak je dostałem,sam coś jeszcze zrozumiałem i
podziękowałem sobie że mnie naszły takie myśli i releksje i odważyłem się o
tym napisać.Tak jak umiem.
Muszę pamiętać kim jestem i PAMIETAC ....
Dzieki temu mam szanse żyć