myszabrum Re: Havana06, 03.12.06, 21:11 Właśnie. Bo ten Twój miesiąc to taki lekko naciągany, nie ;)? Odpowiedz Link Zgłoś
siorbak5 Myszo, 03.12.06, 21:24 to chyba nienormalne, coś mi mówi, że dziewczyna sięgnęła po ogłupiacz -->stąd ten wątek. Chyba bardzo chce, a jeszcze jest za słaba. Albo robale nie siedzą jeszcze zbyt blisko. Mam nadzieję, że się odezwie.Jeszcze... Odpowiedz Link Zgłoś
myszabrum Re: Myszo, 03.12.06, 21:33 Ja też to coś słyszę. Zwłaszcza, jak przejrzałam wpisy Havany z tego miesiąca (nazywam się Brum. Mysza Brum :P). Havana przestań się wygłupiać, to nie jest forum wzajemnej adoracji i udawania, że cacy, tylko o Twoje upływające życie chodzi! Weź się rusz!!! Odpowiedz Link Zgłoś
siorbak5 Myszo.MyszoBrum. 03.12.06, 22:01 zeżarłem Ci fragment nicka.To "brum" od bromu:) czy od pięknego wydechu Harley'a Davidsona?:) Wlazłem na FU po długiej nieobecności,przeczytałem raptem kilka postów Havany.Jakieś dziwne, wydało mi się, że ona akurat teraz siegnęła po flaszkę (nie: to szklanka).Jakbym zobaczył. Qrde, to psychoza jakaś, widziadła mentalne. Chyba nie zasnę. Ta dziewczyna cierpi - albo wyobraźnia mi choruje. Havana, jeśli to czytasz, spróbuj napić się tyle wody, soku, herbaty aż prawie pękniesz. Wypełnij żołądek aż do rzygu. Ja to robię, jak mnie gorzała nęci (a nie usunąłem z barku - jest i drażni). Wypijam litry soku pomidorowego,multivitaminy. Aż do prawie rzygu. Na poczatku tę granicę przekraczałem, po zwróceniu napełniałem się znowu. Spróbuj. Odpowiedz Link Zgłoś
sarkoid Re: Myszo.MyszoBrum. 03.12.06, 23:37 Mysza..wlaśnie to "brum", to od czego? kiedyś było fajne pismo "Brum";-)) Odpowiedz Link Zgłoś
myszabrum Re: Myszo.MyszoBrum. 03.12.06, 23:50 Magazyn Muzyczny Brum oczywiście :). Z Makakiem i Wojewódzkim. Ale to nie od tego. Lubię słowo Mysza, bo pluszowe i szare, a Brum, bo dziecinne, zawadiackie i w podskokach :). A "nazywam się Brum, Mysza Brum" to miała być aluzja do James'a Bonda, że niby taki talent szpiegowski ;). Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
sarkoid ooo nie 04.12.06, 00:07 BRUM to magazyn młodych bandytów;-) teraz się nie przyznajesz do tego? szkoda, ze juz nie ma takiego pisma...stare dobre czasy... w kazdym razie dziekuje za odpowiedź Myszko.... ps. myszy bywaja tez białe.... Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: ooo nie 04.12.06, 12:51 Lubię słowo Mysza, bo pluszowe i szare, a Brum, bo dziecinne, zawadiackie i w podskokach :). ...pierwszą swoją narzeczoną (ona 12 , ja 11lat) woziłem rowerkiem na ramie, a ona wołała - brum, brum , brum.... Odpowiedz Link Zgłoś
rauchen Re: ooo nie 04.12.06, 12:56 janulodz napisał: > > ...pierwszą swoją narzeczoną (ona 12 , ja 11lat) woziłem rowerkiem na ramie, a > ona wołała - brum, brum , brum.... a gdzie byla myszka? :) Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: ooo nie 04.12.06, 15:14 janulodz napisał: > ...pierwszą swoją narzeczoną woziłem rowerkiem na ramie, a ona wołała - brum, brum , brum.... _______________________________________________. Czy to byl damski, czy meski rowerek...? A... Odpowiedz Link Zgłoś
havana06 Re: ooo nie 05.12.06, 15:56 Jestem, jestem! Byłam zajęta dwa tygodnie sprawami rodzinnymi. Czuję się dobrze, coraz lepiej. I nic z a. Ani kropli! Powinniście mi uwierzyć. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: ooo nie 05.12.06, 16:34 havana06 napisała: > Jestem, jestem! Byłam zajęta dwa tygodnie sprawami rodzinnymi. > Czuję się dobrze, coraz lepiej. I nic z a. Powinniście mi uwierzyć. _____________________________________________________________________. Ja wierze...! A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
havana06 Re: ooo nie 05.12.06, 16:45 Wielkie dzięki Auguście. Może chociaż Ty. Ta wiara jest mi potrzebna. Mój sukces wprawdzie do wielkich nie należy. Jeszcze. Jednak jestem i z tego zadowolona. Także Wam dziekuję za "zmycie mi głowy", wtedy, kiedy było to potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 nooooooooooo - bo tu wszyscy 05.12.06, 16:50 kciuki za ciebie trzymaja :))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
havana06 Re: nooooooooooo - bo tu wszyscy 05.12.06, 16:56 No to się cieszę. Postaram się siebie i Was nie zawieźć. Mam nadzieję graniczącą z pewnością, że mi się uda. Wiele już przemyślałam i jeszcze więcej tych myśli przede mną. Ważne, że potrafię myśleć inaczej niż nie tak dawno jeszcze... Odpowiedz Link Zgłoś
tranzyt80 Re: nooooooooooo - bo tu wszyscy 05.12.06, 17:45 Dla niepijacego alkoholika wypic swiadomie jedno piwo to picie i zlamanie regul i przegranie zakladu z kumplem np.o 1000zl. A czy tylko trzy malenkie kropelki alkoholu na jezyk to tez picie i przegrany zaklad ? jak myslisz? Odpowiedz Link Zgłoś
havana06 Re: nooooooooooo - bo tu wszyscy 05.12.06, 18:43 Szczerze myślę, że zakład przegra się nawet po wypiciu jednej kropli. Nie ilość ma tu znaczenie. Przepraszam za ortografa, którego popełniłam w jednym z wcześniejszych postów. Mogę się przy okazji pochwalić, że zabrałam się do czytania. Zawsze marzyłam o tym, aby mieć spokojną głowę i DUŻO czytać. Może się uda! Odpowiedz Link Zgłoś
tranzyt80 Re: nooooooooooo - bo tu wszyscy 05.12.06, 19:00 wiem,ze na Ciebie zawsze mozna liczyc :) > Nie ilość ma tu znaczenie. -no pewnie!Wiadomo,ze o jakosc ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
havana06 Re: nooooooooooo - bo tu wszyscy 05.12.06, 19:16 Dobrze z Tobą Tranzyt.Żartować lubisz... Ja właśnie mocno przejęłam się jakością.Życia a nie picia. No, ale przestaję się już chwalić swoim minisukcesem. Chociaż autentycznie mnie cieszy. Tylko do zachodu słońca jeszcze daleko... Odpowiedz Link Zgłoś
havana06 Re: nooooooooooo - bo tu wszyscy 05.12.06, 19:30 Zapomniałam też siorbak5 i innym podziękować za troskę. Miło jest wiedzieć, że tyle tu Was życzliwych. Bardzo to sobie cenię. Żałuję, że wcześniej nie przyszłam na to forum. Miłej nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: nooooooooooo - bo tu wszyscy 05.12.06, 19:34 tranzyt80 napisał: > Dla niepijacego alkoholika wypic swiadomie jedno piwo to picie i zlamanie regul... > A czy tylko trzy malenkie kropelki alkoholu na jezyk to tez picie i przegrany > zaklad ? jak myslisz? _____________________________________________________________________________. Moj aowski przyjaciel zaprosil mnie i moja zone na swoja uroczysta rocznice 20-lecia swojej trzezwosci. Obchodzil ja wraz ze swoimi urodzinami w restauracji. W restauracji tej znajdowaly sie takze osoby nie majace problemow alkoholowych (jego rodzina, krewni, bliscy znajomi...). Ja mialem juz wtedy ok. 4 lata zycia w trzezwosci... Kiedy weszlismy do srodka na powitanie podeszly do nas dwie urocze damy z tacami w reku, na ktorych trzymaly literatki wypelnione plynem zolto- pomaranczowym. Moj przyjaciel cos wolal do nas zza stolu, gdzie siedzial. W srodku bylo juz bardzo gwarno. Pomachalem mu reka, skinalem glowa, mimo ze nic do mnie z jego slow nie dotarlo. Zona pochwycila pierwsze szklo z brzegu i wychylila pare lykow zwracajac sie w strone naszego gospodarza. Ja uczynilem to samo i w tym momencie poczulem w ustach smak alkoholu! - Szok, zaskoczenie, panika... Trwalo to ulamek sekundy... - Szybko wyjalem z kieszeni husteczke i wyplulem szykbo wszystko z powrotem... Polecialem do ubikacji przeplukac usta... Potem dopiero sie dowiedzialem, ze na tacy staly dwa gatunki napojow... "bezalkoholowe literatki" wypelnione sokiem pomaranczowym i papierowa obwodka oraz podobne, zawierajace szampan i sok pomaranczowy - bez obwodek...! Bylem zly na siebie...! - Oczywiscie, nie uwazam zebym zlamal zasady abstynencji. Nie zrobilem tego z premedytacja... Od tamtej chwili jestem o wiele bardziej ostrozny...! A... Odpowiedz Link Zgłoś
havana06 Re: nooooooooooo - bo tu wszyscy 05.12.06, 20:00 Jeśli to dla mnie co napisałeś ma być przestrogą- przyjmuję z pokorą. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: nooooooooooo - bo tu wszyscy 05.12.06, 20:19 havana06 napisała: > Jeśli to dla mnie co napisałeś ma być przestrogą- przyjmuję z pokorą. ______________________________________________________________________. Pokora przychodzi wraz z doswiadczeniem; i nie ja wplywam na to przeznaczenie, lecz to przeznaczenie wplywa na mnie. Ono (to przeznaczenie) mnie zabiera, przyjmuje, podnosi i niesie i ... pozwala spadac i unosic sie wedlug Jego prawa, ktorego Tajemnicy nigdy nie zwietrze i nie potrafie zwietrzyc... Dobrej i spokojnej, w te noc pelni ksiezyca, zyczy: A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
siorbak5 Havana, 05.12.06, 20:44 fajnie,że się myliłem, chociaż niepokój o Ciebie mi nie przeszedł.I nie wiem, skąd się wziął aż tak silny,że o nim napisałem. Może gdzieś czytałem post z Twoimi ortografami. Chyba jestem trochę dalej w niepiciu niz Ty, właśnie przechodzę kryzys. Nie,żeby była chęć na gorzałę, ale permanentny ból głowy, wszystko leci z rąk i tak już drugi dzień. Martwię się, że mogę stracić pracę, ale abstynencja jest teraz najważniejsza. Tak więc nie zawsze będzie przyjemnie w niechlaniu, wtedy leć na to forum i gadaj. Pomogą Ci, jak i mnie pomogli - i pomagają. Dobrej nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
rauchen Re: Havana, 05.12.06, 21:19 dzisiaj pierwszy raz w zyciu na trzezwo stracilam przytomnosc. Kiedy sie ocknelam, lezalam na podlodze w przedpokoju niewiedzac co sie stalo - trwalo to sekundy - ale oczywiscie pierwsze skojarzenie bylo ze sie napilam. Odpowiedz Link Zgłoś
rauchen Re: Havana, 05.12.06, 22:17 dziurke sobie w glowie zrobilam, ale mam nadzieje ze mi duchowosc przez nia nie ucieknie :) Odpowiedz Link Zgłoś
tranzyt80 Re: Havana, 05.12.06, 22:34 lolaboga! lolaboga! i jesssas maaryjja! ki czort Cie tam nosil... zebys tylko teraz gwizdac przez dziurke nie zaczela ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
rauchen Re: Havana, 05.12.06, 22:42 a wiesz, nie pomyslalam o tym, a wiec fiuu, fiuuuu, fiuuuuuu :) Odpowiedz Link Zgłoś