marblad
11.12.06, 23:30
Nowy watek zalozylem. Sorry, na poprzednie posty nie jestem w stanie odpowiedziec.
No, niestety skonczyla sie proba wyjscia z ciagu. To zla wiadomosc. Wlasnie wrocilem od zony i
dowiedzialem sie, ze bylem zdradzony.
Tego nie wytrzymal oslabiony Marblad. Marblad kupil 5 piw i wlasnie pije trzecie. To zla wiadomosc,
ze zaczal. Ale Marblad caly czas czul, ze cos nie gra z tym malzenstwem i wlasnie sie dowiedzial
przykrej dla faceta prawdy.
Dobra wiadomosc jest taka, ze pekl wrzod na dupie i Marblad ponowi swoja probe "wspinaczki".
Jutro dam znac, jak mi idzie. Tyle bylo prob, meki, bolu, upokorzen, pychy, wymiany informacji, a tu
jeszcze taki news. Dobrze mi tak. Bylem durniem, zlym mezem, ale nie trace nadziei. Moze wszystko
wlasnie przede mna. W tej sytuacji, to tylko mozna sie podniesc. Bo juz nie ma wyjscia.
Dodam, ze piwo nie idzie. Niepotrzebnie chcialem zalatwiac te sprawy dzisiaj. Nie wiem, czy warto
juz tu pisac na forum, bo ciagle tylko reportuje, reportuje, a nic z tego nie wynika. Ciagle powrot do
picia. Ale... ale moze o to chodzilo. O to, zeby ten wrzod pekl w koncu?