Dodaj do ulubionych

slepa uliczka

11.01.07, 22:02
Czytam tak sobie to forum jak wielu ludzi pakuje sie w bagno ,jak
niszcza sobie zycie a najgorsze w tym wszystkim ze jestem wsrod was i
wielu zazdroszcze ze sa w pozycji gdzie maja jeszcze wybor i szanse.
Ja juz swoje zycie zniszczylem doszczetnie ,nieodwracalnie i bez
mozliwosci naprawy ,mozna by rzec umarlem za zycia .
Kiedys jeszcze walczylem w tej chwili juz mi wszystko jedno w zasadzie
pogodzilem sie z losem bo nie mam szans wygrac tej bitwy zreszta nie za
bardzo jest juz sie o co bic.
Ktos mi kiedys powiedzial ze wszedlem w uliczke z ktorej wyjscia
sa tylko takie: uda sie z tego wyjsc (juz nie mam na to szans),trafie
do zakladu psychiatrycznego (mysle ze jednak nie),zabijesz sie lub
zabija ciebie.
Smutne bo w sumie kiedys cieszyles sie zyciem niestety zrobilem
wszystko zeby je przegrac .I to jedyna rzecz o ktorej moge powiedziec
ze wykonalem ja perfekcyjnie.



Obserwuj wątek
    • sarkoid Re: slepa uliczka 11.01.07, 22:38
      ooOoo tam od razu bez wyjścia..co prada głową muru nie przebijesz ale możesz
      znaleźć inne rozwiązania.. wiesz większośc ludzi przywykło, że można iść w lewo
      albo w prawo-zapominając jednak o tym, że jest jeszcze góra i dół...
      piszesz, że czytasz to forum od dłuższego czasu więc nie jest dla Ciebie obce
      jakie ludzie przeżyli koszmary w życiu...nie chodzi mi o to aby się licytować
      co kto stracił bo każdy odbiera to inaczej -ale chodzi o to, ze sa osoby, które
      z niejednego bagna wyszli...
      najłatwiej jest się poddać-a Ty mądra osoba jestes (moja opinia), więc
      spokojnie...po dzisiejszym dniu postaw kropke na stronie życie, przekręć kartkę
      i zacznij pisać na nowo....
      pozdrowionka....
      • janulodz Re: slepa uliczka 11.01.07, 22:51
        Jak widzę taki znak drogowy:
        Na niebieskim tle dwie białe pionowe kreski i u góry pozioma czerwona to ja mu nie wierzę.
        Już kilka razy w tak oznaczoną drogę wjechałem. Raz mnie ukarał policjant, raz urwałem zawieszenie , kilka razy wyjechałem robiąc karkołomne manewry, a jak się już nie dawało inaczej to wrzucałem wsteczny.
        A kiedyś pomogli mi obcy ludzie.
        • aaugustw Re: slepa uliczka 12.01.07, 10:50
          janulodz napisał:
          > Jak widzę taki znak drogowy:
          > Na niebieskim tle dwie białe pionowe kreski i u góry pozioma czerwona to ja
          mu nie wierzę. Już kilka razy w tak oznaczoną drogę wjechałem. Raz mnie ukarał
          policjant, raz urwałem zawieszenie , kilka razy wyjechałem robiąc karkołomne
          manewry, a jak się już nie dawało inaczej to wrzucałem wsteczny.
          > A kiedyś pomogli mi obcy ludzie.
          ______________________________________________________________________________.
          Hm... zeby czlowiek nie pijcy (ponoc), mogl popelniac tyle, ciagle tych samych
          bledow...!?
          Juz go policja karala, juz mu ludzie pomagali... a on nic - robi swoje dalej,
          mimo ze nie wierzy, jak sam pisze, (a moze to dlatego...!?).
          A...
          Ps. Slyszalem o ludziach, ktorzy niezdolni sa przyjmowac nowosci,
          ani tym bardziej nie sa zdolni do zmian swojej swiadomosci, ale zeby az tak...!?
          Moze powinni takich ludzi ubezwlasnowolnic...!?
          A... ;-))

    • mar100 Re: slepa uliczka 12.01.07, 00:03
      a mnie nikt
    • tenjaras Re: slepa uliczka 12.01.07, 00:33
      może to kwestia podejścia?
      ja się właśnie poddałem, skończyłem walkę i jestem wolny

      najbardziej podoba mi się porównanie z pociągiem - alkohol (bo ja mam z tym
      problem) jest jak pociąg, nie zabija jakiś tam, kolejny wagon, ale lokomotywa,
      które te wszystkie wagony na mnie ściąga
      najbezpieczniejszym rozwiązaniem okazało się zejście z torów, idąc poboczem,
      wydeptanym przez tych, którzy idą przede mną, jestem bezpieczny, a
      przejeżdżające obok mnie pociągi wcale nie nastrajają mnie do powrotu na tory...
      • janulodz Re: slepa uliczka 12.01.07, 00:44
        Nie wiem Jaras, czy zauważyłeś, ale tu jest mowa o ślepym torze, a nie o wędrówkach nawet poboczem, ale po bezkresnych aż po horyzont drogach.
        • tenjaras Re: slepa uliczka 12.01.07, 00:57
          pisałem o tym, że nie walczę w odpowiedzi na takie sformułowanie - kiedyś
          jeszcze walczyłem, ale pogodziłem się z losem
          moje tory to to samo co tamten zaułek - przenośnia
    • magtomal Re: slepa uliczka 12.01.07, 07:56
      no_entry3 napisał:


      >Kiedys jeszcze walczylem w tej chwili juz mi wszystko jedno w zasadzie
      pogodzilem sie z losem bo nie mam szans wygrac tej bitwy zreszta nie za
      bardzo jest juz sie o co bic

      Strasznie pesymistyczne, co napisałeś. Tak czujesz, przyjmuję to, ale wiem, że
      to nie jest prawdą: ZAWSZE jest szansa! I ZAWSZE jest się o co bić! (Twoje
      życie, Ty - to nie jest nic...). To, że tu napisałeś, to chyba znak, że jednak
      masz nadzieję(?).
    • promocja_tys Re: slepa uliczka 12.01.07, 08:44
      Czołe4m No_entry3,
      musiałeś nieźle nawywijac skoro piszesz takie smutne posty. Co mam powiedziec?
      Historia mojego życia jest wstrząsająca i ryłam nosem w glebie większośc czasu.
      Bez honoru, bez sensu. Dno było moim miejscem na Ziemi. No i co z tego?

      Ano nic. Teraz pamiętam o tym tylko wtedy kiedy może to komuś pomóc zrozumiec,
      że dopoki trwa życie wszystko może się zmienic! Każdy dzień może stanowic o
      tym, że możesz podnieśc się z upadku. Mało kto wstaje OD RAZU. Zazwyczaj jest
      to PROCES (dlatego ludzie sie zniechęcają).

      Ja wstawałam 7 lat. I nie oddałabym Żadnego dnia, ani jednej godziny.

      Jeśli chcesz pogadac KONKRETNIEJ - zapraszam na priv.

      Utulam i nie pękaj. Nadzieja to Plan. Mie4j plan. Reszta zrobi się sama.

      Proomocja
    • drak02 Re: slepa uliczka 12.01.07, 09:01
      Zastanawiam się jakie intencje miałeś pisząc ten post.
      Przychodzzą mi do głowy dwie
      1. Alkoholik jest bardzo dumną osobą, potrzba budowania własnej dumy sprawia ze
      nawet leząć w rynsztoku mówi do innych " spójrzcie jaki jestem doskonały w
      swoim upodleniu, nikt tak jak ja nie potrafi stoczyć się i zachlać jak ja" w
      samodestrukcji nie mam sobie równych.
      2. Nie mam odwagi zwrócić się o pomoc wproszt, mój post to krzyk rozpaczy ,
      moze ktoś mi pomoże.

      jeżeli w twoi przypadku chodzi o punkt pierwszy, wydaje się ze sprawa jest
      beznadziejna, wybrałeś alkoholową samodestrukcję, jeżeli chcesz ratowac siebie
      i swoje życie to tywój post jest pierwszym nieśmiałym krokiem w tym kierunku.
      Wybór należy do Ciebie i nikt inny nie podejmie za Ciebie decyzji.
      Na forum jest sporo osób które podjęły trudną decyzję o trzźwym życiu,
      wymagającą ciężkiej pracy nad sobą i teraz zbierają piwrsze owoce swojego
      nowego życia (zaliczam się do tej grupy) Zycze powodzenia
    • aaugustw Re: slepa uliczka 12.01.07, 09:59
      no_entry3 napisał:
      > Ktos mi kiedys powiedzial ze wszedlem w uliczke z ktorej wyjscia
      > sa tylko takie: uda sie z tego wyjsc (juz nie mam na to szans)...
      - - - - - - - - - - - - - -
      ... a ja uwazam, ze tylko biadolisz nad soba i szukasz wspolczucia.
      Gdybys widzial, ze nie masz szans, nie pisalbys tutaj takich rzeczy!
      ___________________________________________________________________.
      no_entry3 napisał dalej:
      > ...trafie do zakladu psychiatrycznego (mysle ze jednak nie)...
      - - - - - - - - - - -
      Znowu (uwazam ja), pleciesz glupstwa, nawet nie wiesz jak szybko
      mozna tam sie dostac i to bez biletu powrotnego...
      __________________________________________________________________.
      no_entry3 napisał dalej:
      > ...zabijesz sie lub zabija ciebie.
      > Smutne bo w sumie kiedys cieszyles sie zyciem niestety zrobilem
      > wszystko zeby je przegrac .I to jedyna rzecz o ktorej moge powiedziec
      > ze wykonalem ja perfekcyjnie.
      - - - - - - - - - - -
      Komu Ty tu chcesz wycisnac lzy...?
      Jestes wolnym czlowiekiem. Masz prawo do samounicestwienia sie.
      Nikt w tym nie umie Tobie przeszkodzic...!
      A...
      • sylwia.g21 Re: slepa uliczka 12.01.07, 18:36
        nawet ze ślepej uliczki jest wyjście...można wspiąć się po murze,wejść na dach,
        zejść i iść dalej prostą drogą...tylko to cholernie trudne...nawet jak masz mało
        siły to spróbuj...nikt za ciebie tego nie zrobi
        • finlandia07 Re: slepa uliczka 12.01.07, 21:29
          a w niej pewno kanał.czasem trzeba się utytłać w gó..e,pomyjach,ale w nich
          się nie utopisz(coś bąknął o tym onegdaj Archimedes)
          Z kanału możesz zawsze wyjść na ulicę ,już nie ślepą.Kierunek wybierasz sam,a
          potem?Kto wie,może tym razem???
    • rauchen Re: slepa uliczka 13.01.07, 00:55
      tez byl czas kiedy tak myslalam.
      Dalam sobie pomoc.
      Sama ciagle ostatnio sie zastanawiam, czy wlasciwie nie snie, czy to co sie
      dzieje wokol dzieje sie naprawde, a ja jestem wciaz ta sama osoba ktora bylam.
      To jestem ta sama ja, ale jednak inna,
      a szanse na nowo odbudowac i zyskac to co myslalam ze utracilam bezpowrotnie,
      dostalam.
      naprawde niesamowite uczucie.
      Zycze ci naprawde serdecznie doznac tego.

      pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka