surogat
18.02.07, 14:44
rok tamu o tej porze wychodzilem z osrodka terapii uzaleznien
natchniony i piekny. a dzis budze sie w swoim mieszkaniu i
mam wrazenie, ze ktos wypasal tu bydlo, albo zwyczajnie, ktos
pil alkohol w tym mieszaniu przez 10 dni. nie bylo tu bydla,
nikogo tu nie bylo, bylem tu tylko ja i to ja pilem. wlasnie
skonczylem 24 lata, spiewajaco zdalem wszyskie egzaminy na studiach
i postanowilem to uczcic 10 dniowym ciagiem. nikt tu nie przychodzi,
wiec tez nikt nie cierpi patrzac na mnie, jestem tu sam. czytam
swoje teksty z zeszytu, ktory mialem w osrodku: prace przedstawie
na grupie i poprosze o informacje zwrotne. czuje sie jak zbrodniarz,
czy wtedy lgalem? czy teraz lgam? 10 dni picia, a to jeszcze nie koniec,
mam cwierc wyborowej, popijam herbata ktora zrobilem tydzien temu.
nie moge sie z tego wydostac, nie moge wydostac sie z picia.