Gość: gb
IP: *.toya.net.pl
30.06.03, 09:12
I znów walka z nalogiem. Nie pale i nie zapale, tak sadze. Może się myle bo
głód nikotynowy jeszcze mi nie dokucza ale motywacja jest oryginalna. Rzucam
dla mężczyzny i nie dlatego, że on tego chce, chociaz może trochę, taka mała
próba przekupstwa. Ale najważniejszą kartą przetargowa jest chęć
zapomnienia. Mam dość zasypiania i budzenia się z myśla o facecie. Marzę o
tym, by ostatnią i pierwszą myślą przed zaśnięciem i po przebudzeniu, był
papieros. To musi się udac. :)))