Dodaj do ulubionych

Artykuły w temacie

09.09.07, 12:20
Zamieszczam w osobnym wątku, coby Addi nie przegapił ;)

www.ipin.edu.pl/ain/archiwum.php
ciekawy ten zwłaszcza
www.ipin.edu.pl/ain/archiwum/2005/4/t18n4_1.pdf
ten
www.ipin.edu.pl/ain/archiwum/2005/1-2/t18n2_4.pdf
i ten
www.ipin.edu.pl/ain/archiwum/2001/4/t14n4_5.pdf
Ale też inne.
Obserwuj wątek
    • myszabrum Re: Artykuły w temacie 09.09.07, 12:21
      PS Perfumy aktualnie Clinique Happy to Be nomen omen ;))
      -
      • rauchen Re: Artykuły w temacie 09.09.07, 12:23
        Gucci, Gucci, bo Addict Diora to za ciezkie na codzien :)

        ps a Cortona ma torebke Prada :)
    • rauchen Re: Artykuły w temacie 09.09.07, 12:21
      myslisz ze addi wrescie tam zyska uznanie????
      • addicted11 Re: Artykuły w temacie 09.09.07, 14:17
        ktos mi juz kliniki polecal, znajoma jedna, wiec ma dwa punkty.

        jako oszczedny do granic skapstwa sep zanim wydam 50 funtow na
        flakonik musze wiedziec ze to na pewne to, nie?
        • aaugustw Re: Artykuły w temacie 09.09.07, 16:47
          addicted11 napisał:
          > ... zanim wydam 50 funtow na flakonik musze wiedziec ze to na
          pewne to, nie?
          ______________________________.
          Pod spodem pisza ile to to ma %
          A... ;-))
          • addicted11 Re: Artykuły w temacie 09.09.07, 22:21
            aaugustw napisał:

            > addicted11 napisał:
            > > ... zanim wydam 50 funtow na flakonik musze wiedziec ze to na
            > pewne to, nie?
            > ______________________________.
            > Pod spodem pisza ile to to ma %
            > A... ;-))


            August, ktore najlepiej smakuja?
      • addicted11 Re: Artykuły w temacie 10.09.07, 18:36
        rauchen napisała:

        > myslisz ze addi wrescie tam zyska uznanie????


        Gdzie?
    • addicted11 Re: Artykuły w temacie 09.09.07, 22:22
      dopiero zagladam w te artykuly, poczatek obiecujacy, autor
      Zulewska:)
    • addicted11 Re: Artykuły w temacie 09.09.07, 22:49
      Mysza, ale zadalas cwieka.
      Jestem szczerze zdziwiony, i to podwojnie.

      Z tego artykulu wynika, ze fakt powrotu do picia kontrolowanego
      zostal stwierdzony w badaniach publikowanych przez IPN, czyli
      placowke w ramach ktorej dziala Woronowicz.

      drugie zaskoczenie zwiazane jest z pierwszym- skoro Woronowicz nie
      slyszal nigdy o czyms takim, a w jego placowce ktos o tym pisze to
      znaczy, ze woronowicz nie czyta nawet literatury swoich kolegow (
      ttaj kolezanki).

      Pojawia sie pytanie- dlaczego?
      Kolejne pytanie- co w takim razie czyta Woronowicz?
      Moze tylko swoje wlasne ksiazki?
      • tenjaras Re: Artykuły w temacie 10.09.07, 21:52
        czy to znaczy, że zaczniesz korespondencje z tym panem?

        polecam :-)
    • addicted11 Re: Artykuły w temacie 09.09.07, 22:51
      te badania dokladnie potwierdzaja to, co ja pisze.
      Tzn- ze powrot do picia kontrolowanego jest malo mozliwy w ramach
      terapii, ze jest mozliwy u osob mniej zaawansowanych w piciu a
      zarazem bardziej mniej zdegradowanych nalogiem.

      Co w takim razie ma do powiedzenia Pani Zulewskiej Jaras, Deo i
      rauchen?

      czekam niecierpliwie?

      Deo, jak widzisz nie ja pierwszy.
    • addicted11 Re: Artykuły w temacie 09.09.07, 22:54
      No i kolejny klocek dla Jarasa, tym razem nie dotyczacy mnie a paru
      innych osob.
      Badania pokazuja, ze mozna samemu.
      I jak to wytlumaczyc?

      Pewnie zafalszowane wyniki co?
      Akurat tu zafalszowane, w Wielkiej Ksiedze- kopalni doswiadczen i
      eksperymentow uniwersyteckich- nie zafalszowane.

      • aaugustw Re: Artykuły w temacie 10.09.07, 16:44
        addicted11 napisał:
        > Badania pokazuja, ze mozna samemu.
        ___________________________________.
        Narobic w gacie...!
        A... ;-))
        • addicted11 Re: Artykuły w temacie 10.09.07, 18:29
          aaugustw napisał:

          > addicted11 napisał:
          > > Badania pokazuja, ze mozna samemu.
          > ___________________________________.
          > Narobic w gacie...!
          > A... ;-))


          No jak widac szkola worona caly czas jest silna, no nie ma co mowic
          o jakiejs radykalnej zmianie na razie, dopiero jaskolki.
      • tenjaras Re: Artykuły w temacie 10.09.07, 22:07
        według kryteriów jakimi się kierują autorzy badań na tym forum nie
        ma samodzielnych

        mnie jednak ciekawi jaki jest cel tych badań i po co wskazówki
        podobne AA, do kogo są kierowane, skoro klientela uzdrowiona?

        najważniejsze to, że są wskazówki jak postępować by wytrwać w
        abstynencji i mieć szansę na szczęśliwe, trzeźwe życie, napisałbym
        więc, bo jesteś obtrzaskany w AA, czy nadal uważasz to za coś
        niepotrzebnego?

        jeszcze jak piłem nie wierzyłem, że potrafiłbym się wydostać z
        alkoholizmu, więc skorzystałem z podpowiedzi o terapii, a potem o AA
        i trwam, nie mam już problemu z alkoholem i jedyne co robię to
        pokazuje kim byłem, by inny alkoholik mógł się zidentyfikować, co
        się ze mną stało i jakim jestem obecnie, a jeśli ktoś zechce
        skorzystać z mojej pomocy, to pomogę, bo wiem co robić
        • addicted11 Re: Artykuły w temacie 11.09.07, 00:12
          Jaras, pisalem juz tyle razy, ze mnie do AA nie zniecheca program
          tylko sposob werbunku.
          Program owszem mi osobiscie nie odpowiada (powody zasadnicze sa dwa:
          jeden to jego religijnosc, drugi to koncentracja na apsekcie
          moralnym- co wg mnie jest wycinkiem rzeczywistosci)
          ale rozumiem, ze komus moze sie podobac.

          Jak poszedlem pierwszy raz do AA to nawet mi sie sposobalo na 1 rzut
          oka, mialem odczucia ine niz Tranzyt czy Eska.
          Natomiast im glebiej w las- tym wiecej drzew.
          Po pierwsze- nie spodobalo mi sie insynuowanie, ze AA to jedyny
          sposob albo ze bez AA zgine- to slyszalem od terapeutow i niektorych
          Aowcow.
          Po drugie- nie podoba mi sie licytacja na czas trzezwosci i tak
          mocny nacisk na abstynencje- uznawanie zapicia za wielka przegrana
          zamiast za krok ku lepszemu.
          Po trzecie- nie podoba mi sie zachowanie wielu czlonkow, pelne braku
          pokory, pychy, wywyzszania sie, pokazywania siebie z lepszej strony.

          Wedlug mnie nalogi to sprawa bardzo skomplikowana i trudna, zupelnie
          nie rozumiem, kiedy ludzie ktorzy sami pili wiele lat, albo ktorzy w
          ogole wiedza czym jest nalog, maja tak niewiele zrozumienia dla
          innych.
          Zachowujecie sie, jakby na Was swiat sie konczyl. Wy mieliscie prawo
          do bledow, slepoty, uporu- ale po nas ty;lko trupy, juz teraz
          kazdego, kto watpi, kto nie ma sil, nawet kto manipulujke- zamiast
          przyjac z otwartymi rekami i zrozumieniem potepiacie, wysmiewacie,
          drwicie, pokazujecie mu jego marnosc itp.

          Nie tak rozumiem wsparcie, nie tak rozumiem zrozumienie.
          Mam wrazenie, ze ty czy August albo Rauchen zupelnie nie rozumiecie
          nalogu.
          Nie macie pojecia o nim. Bo nalog ma to do siebie, ze moze wrocic,
          zaatakowac znienacka- zreszta to Wasza teoria.

          Wlasnie- teoria i praktyka. W teorii piekne slowa, w praktyce po
          prostu jedno wielkie przedstawienie pod tytulem "kto jest bardziej
          trzezwy".

          Czytam dalej ksiazke Kiedisa z Red Hot i jestem pod wrazeniem tego,
          jak ten koles podchodzi do siebie i innych. Bez potepienia, bez
          moralizowania, glowe ma pochylona- ale nie przed tearpeuta ani
          wielkoscia AA tylko przed nalogiem i swoja slaboscia.

          Wedlug mnie grupa wsparcia powinna skladac sie z rownych osob,
          wszyscy jedziemy na tym samym wozku, a tu mamy do czynienia
          z "rownymi i rowniejszymi", z wielkimi prorokami i ich przymusowaymi
          sluchaczami.

          Ani troche to do mnie nie przemawia.
          • aaugustw Re: Artykuły w temacie 11.09.07, 12:51
            addicted11 napisał:
            > ...pisalem juz tyle razy, ze mnie do AA nie zniecheca program
            > tylko sposob werbunku.
            > Program owszem mi osobiscie nie odpowiada...
            - - - - - - - - - -
            Na samym juz poczatku, zauwazyc mozna kardynalny blad...! -
            Za tym jednak kryje sie rozdwojenie jazni autora tekstu,
            a to oznacza rozdwojone myslenie naszego Addica...! :-((
            _____________________________________________.
            addicted11 napisał dalej:
            > Po pierwsze- nie spodobalo mi sie insynuowanie, ze AA to jedyny
            > sposob albo ze bez AA zgine- to slyszalem od terapeutow i
            niektorych Aowcow.
            - - - - - - - - - - -
            Slyszales o AA (nie mylic z organizacja, ani instytucja, czy sekta).
            Nazwa to oznacza spotkania anonimowych alkoholikow, ktore oni
            nazywaja Mityngami (Meeting). W innych krajach Europy zachodniej
            popularne sa jeszcze "Templariusze", "Niebieski Krzyz" i inne...
            Sa to jednak wspolnoty religijne, czym nie jest Wspolnota AA, ze
            swym uniwersalnym Programem rozwoju duchowego - trzezwienia...
            _____________________________________________________________.
            addicted11 napisał dalej:
            > Po drugie- nie podoba mi sie licytacja na czas trzezwosci i tak
            > mocny nacisk na abstynencje- uznawanie zapicia za wielka przegrana
            > zamiast za krok ku lepszemu.
            - - - - - - - - -
            Bzdurzysz, Addi. Kazdy aowiec powie Tobie, ze lata i czas
            trzezwienia nie chronia nas przed niczym...!
            A to co Ty nazywasz uznawanie zapicia za wielka przegrana... -
            wsrod AA my nazywamy to tragedia czlowieka i wyciagamy w
            jego kierunku rece aby takiemu pomoc, gdyz nawroty naleza
            do tej choroby...
            _________________________________________________________.
            addicted11 napisał dalej:
            > Po trzecie- nie podoba mi sie zachowanie wielu czlonkow,
            pelne braku pokory, pychy, wywyzszania sie, pokazywania
            siebie z lepszej strony.
            - - - - - - - - -
            Nie zapominaj, ze tak zachowuje sie kazdy nietrzezwy,
            a na spotkania AA przychodza czesto ludzie, ktorzy dopiero co
            przestali pic, tak jak i Ty... - Program ich wprawdzie nie
            gwarantuje nikomu trzezwosci, ale jezeli zechcesz mozesz i Ty
            zrobic wraz z nim i AA male postepy w kierunku istot ludzkich...!
            A... ;-))
            • magtomal Re: Artykuły w temacie 11.09.07, 14:57
              aaugustw napisał:
              > addicted11 napisał dalej:
              > > Po trzecie- nie podoba mi sie zachowanie wielu czlonkow,
              > pelne braku pokory, pychy, wywyzszania sie, pokazywania
              > siebie z lepszej strony.
              > - - - - - - - - -
              > Nie zapominaj, ze tak zachowuje sie kazdy nietrzezwy,


              Po raz pierwszy zlożyłeś coś na kształt samokrytyki, nietrzeźwy (wg. Twojego
              nazewnictwa) Auguście. Chyba robisz postępy.
              • aaugustw Re: Artykuły w temacie 11.09.07, 17:03
                magtomal napisała:

                > aaugustw napisał:
                > > Nie zapominaj, ze tak zachowuje sie kazdy nietrzezwy,

                > Po raz pierwszy zlożyłeś coś na kształt samokrytyki, nietrzeźwy
                (wg. Twojego nazewnictwa) Auguście. Chyba robisz postępy.
                ________________________________________________________.
                A tobie magtomal zabraklo atramentu, czy rozumu, ze tylko
                czastke mojej calosci cytujesz i czujesz sie samozadowolona!?
                Ty wiesz, ze w ten sposob tekst pierwotny traci sens...!? -
                Na cos takiego pozwalaja sobie tylko żule (damskie) i scierki
                (meskie). ;-))
                Przypomne ci zatem, co pisalem, do Addica,(cyt.):

                "Nie zapominaj, ze tak zachowuje sie kazdy nietrzezwy,
                a na spotkania AA przychodza czesto ludzie, ktorzy dopiero co
                przestali pic, tak jak i Ty... - Program ich wprawdzie nie
                gwarantuje nikomu trzezwosci, ale jezeli zechcesz mozesz i Ty
                zrobic wraz z nim i AA male postepy w kierunku istot ludzkich...!"
                A...
            • addicted11 Re: Artykuły w temacie 11.09.07, 15:34
              aaugustw napisał:

              > addicted11 napisał:
              > > ...pisalem juz tyle razy, ze mnie do AA nie zniecheca program
              > > tylko sposob werbunku.
              > > Program owszem mi osobiscie nie odpowiada...
              > - - - - - - - - - -
              > Na samym juz poczatku, zauwazyc mozna kardynalny blad...! -
              > Za tym jednak kryje sie rozdwojenie jazni autora tekstu,
              > a to oznacza rozdwojone myslenie naszego Addica...! :-((
              > ________________________________________

              O Jezu, czepiasz sie slowek.
              Zle sie wyrazilem, ale mozna sie domyslec, jak nie to wyjasnie:
              program owszem mi nie odpowiada, z merytorycznych powodow, jest mi
              emocjonalnie obojetny, po prostu nie dla mnie i tyle, jak 1000
              innych rzeczy na tym swiecie, ktore sa nie dla mnie i mnie po prostu
              nie ruszaja.
              Natomiast zniecheca mnie- czytaj powoduje moja niechec do AA,
              emocjonalny stosunek negatywny to wszystko, o czym napisalem w
              nizszych ustepach.

              teraz jasne?
              • addicted11 Re: Artykuły w temacie 11.09.07, 15:38
                Zauwazylem u wielu w AA i u Augusta taka denerwujaca kokieterie.
                Otoz klepia oni na caly glos i bez przerwy, jak to oni sa pokorni,
                jacy slabi, jak to ciagle na poczatku drogi, jak trzezwosc to
                nieustajacy proces a oni dopiero zaczynaja prawdziwy rozwoj, jak to
                sa mali wobec AA.
                Natoiast gdy przychodzi do czynow to wychodzi to, co siedzi pod
                skora: wywyzszanie sie, licytacja na czas trzezwosci, licytacja na
                to "ktory krok robie- ja juz dziewiaty a ty dopiero siodmy",
                pouczanie, strofowanie, generowanie jedynie slusznych mysli,
                sklonnosc do "moja prawda jest bardziej prawdziwa bo jestem dluzej w
                |AA ble ble ble".
          • tenjaras Re: Artykuły w temacie 11.09.07, 20:21
            ja Program nazywam AA, nie ludzi, tam gdzie ludzie, tam każde
            ludzkie zachowania, z AA nie korzystają aniołki, tacy nie muszą

            wiele nieporozumień między nami wynika z tej różnicy podejścia do
            tego, co to jest AA, nie można wiedzy zorganizować, można
            zorganizować spotkanie, na którym tą wiedzą dzielą się ludzie,
            którzy już poradzili sobie ze swoim problemem alkoholowym, z tymi,
            którzy mają pragnienie poradzenia sobie ze swoim

            AA, rozumiane jako wiedza na temat wyzdrowienia z alkoholizmu, ma
            sens w powiedzeniu - jeśli odchodzisz od AA, giniesz, nie ma sensu i
            absolutnie sie z Toba zgodzę, gdy bierze sie pod uwage ludzi, czyli,
            że jak odejdziesz od tych ludzi, to giniesz - to nie jest prawdą, to
            zwykłe nieporozumienie

            i jeszcze jedno na temat tego, jak to zawiodłeś się na AA - ja to
            widzę tak - gdy chodzę chodnikami, korzystam z tego, z czego
            korzystają inni mieszkańcy miasta, niektórzy na te chodniki plują
            inni nie, ja nie cierpię plucia, ale to nie znaczy, że ci, którzy
            zrobili te chodniki mają jakąś winę, no i trzymam z tymi, którzy nie
            plują
            • addicted11 Re: Artykuły w temacie 11.09.07, 20:35
              tenjaras napisał:

              >
              >
              > wiele nieporozumień między nami wynika z tej różnicy podejścia do
              > tego, co to jest AA, nie można wiedzy zorganizować, można
              > zorganizować spotkanie, na którym tą wiedzą dzielą się ludzie,
              > którzy już poradzili sobie ze swoim problemem alkoholowym, z tymi,
              > którzy mają pragnienie poradzenia sobie ze swoim


              widzisz, to jest wlasnei ta roznica o ktorej pisze, bo Ty dzielisz
              na tych co "poradzili" i "hca poradzic" a dla mnie grupa wsparcia
              to powinno byc wsparcie wzajemne i wzajemnosc i rownosc- ja sobie
              radze w tym to dziele sie tym, ale nie radze sobie w tym wiec dziele
              sie innym, a nie ze sa "dawcy" i "biorcy".
              To z kolei wynika z mojego przekonania o roznosci ludzi, kazdy ma
              swoje koleje losu, nikt nie jest calkowicie na dnie i nikt nie jest
              dwoma nogami w niebie.
              A takze tym, ze uwazam ze zaden czlowiek, nie tylko alkoholik ale
              nawet kosciolkowa babcia nie ma gwarancji, ze sie na drugi dzien nie
              potknie, nie zatraci itp.
              Wiec dla mnie nie ma ludzi, ktorzy sobie "poradzili", tylko tacy,
              ktorzy probuja sobie radzic.
              Przy takim podejsciu nie ma lepszych i gorszych.




              > AA, rozumiane jako wiedza na temat wyzdrowienia z alkoholizmu, ma
              > sens w powiedzeniu - jeśli odchodzisz od AA, giniesz, nie ma sensu
              i
              > absolutnie sie z Toba zgodzę, gdy bierze sie pod uwage ludzi,
              czyli,
              > że jak odejdziesz od tych ludzi, to giniesz - to nie jest prawdą,
              to
              > zwykłe nieporozumienie


              zgodze sie, ze jezeli ogol wiedzy o mechanizmach nalogu- czyli jako
              o nieprawidlowym sposobie rozwiazywania problemow, uciekaniu w
              zludzenia itp- pojdzie w zapomnienie, to osoba ma zle perspektywy.
              ale szczerze watpie, by ktos kto choc raz- w ramach AA czy poza nim-
              te wiedze nabyl, mogl ja zapomniec.
              moze ja czasowo wytlumic, ale zapomniec raczej nie wierze.
              natomiast nie wierze, ze taki charaklter ma wiedza AA.


              >
              > i jeszcze jedno na temat tego, jak to zawiodłeś się na AA - ja to
              > widzę tak - gdy chodzę chodnikami, korzystam z tego, z czego
              > korzystają inni mieszkańcy miasta, niektórzy na te chodniki plują
              > inni nie, ja nie cierpię plucia, ale to nie znaczy, że ci, którzy
              > zrobili te chodniki mają jakąś winę, no i trzymam z tymi, którzy
              nie
              > plują
              >


              Wiesz, fajnie byloby gdyby bylo tak pieknie, ale mnie do AA
              zniechecili profesjonalisci, nagabywacze, reklamiarze itp.
              przymus, podstep itp.
              To juz dla mnie jak calkiem zapluty chodnik.
              nie chce mi sie wnikac kto naplul- po prostu z niego zszedlem i tyle.
              niech sie glowia ci co pluli, ja sobie poradze bez AA.

              rozumiem to, ze w AA sa rozni ludzie, ze jak wszedzie sa debile, nie
              wymagalem nigdy, ze pojde na mityng i wyslucham pieciu pieknych
              oracji z ust pieciu profesorow miodkow, rzecz w proporcjacjh i
              ogolnym klimacie.
              z tego samego powodu nie nalezalem nigdy do zadnej partii
              politycznej, co z tego ze w SLD jest fajny cimoszewicz, jak jest tez
              miller czy oleksy, nie przelamie sie w pewnych sytuacjach i tyle.
              moze to moj blad- ale taki jestem i akurat z tym mi dobrze.
              • aaugustw Re: Artykuły w temacie 11.09.07, 21:01
                addicted11 napisał:
                > ... dla mnie grupa wsparcia to powinno byc wsparcie wzajemne i
                wzajemnosc i rownosc...
                - - - - - - - -
                Addi, wystarczy tylko tam pojsc...
                _________________________________.
                addicted11 napisał dalej:
                > Wiec dla mnie nie ma ludzi, ktorzy sobie "poradzili", tylko tacy,
                > ktorzy probuja sobie radzic.
                Przy takim podejsciu nie ma lepszych i gorszych.
                - - - - - - -
                Przeca caly czas mowim, ze w AA sie trzezwieje...!
                _________________________________________________.
                addicted11 napisał dalej:
                > > AA, rozumiane jako wiedza na temat wyzdrowienia z alkoholizmu...
                > zgodze sie, ze jezeli ogol wiedzy...
                > ...watpie, by ktos kto choc raz- w ramach AA czy poza nim-
                > te wiedze nabyl, mogl ja zapomniec.
                > natomiast nie wierze, ze taki charaklter ma wiedza AA.
                - - - - - - - - -
                O jakiej "wiedzy" i AA Ty tu balakasz...? - Miesiacami tluczemy
                ten temat a Ty stoisz w miejscu... - Nic nie kumasz...!
                O jakim wiec trzezwieniu Ty chcesz z nami mowic...!?
                (chyba o piciu, przy kontrolowanym trzezwieniu...!?) ;-))
                ____________________________________________________________.
                addicted11 napisał dalej:
                > Wiesz, fajnie byloby gdyby bylo tak pieknie, ale mnie do AA
                > zniechecili profesjonalisci, nagabywacze, reklamiarze itp.
                > przymus, podstep itp.
                - - - - - - -
                Ciebie potrafi zniechecic kazdy do AA, bo pic Ci sie chce...!
                A...
                • addicted11 Re: Artykuły w temacie 11.09.07, 21:08
                  aaugustw napisał:

                  > addicted11 napisał:
                  > > ... dla mnie grupa wsparcia to powinno byc wsparcie wzajemne i
                  > wzajemnosc i rownosc...
                  > - - - - - - - -
                  > Addi, wystarczy tylko tam pojsc...


                  bylem


                  > _________________________________.
                  > addicted11 napisał dalej:
                  > > Wiec dla mnie nie ma ludzi, ktorzy sobie "poradzili", tylko
                  tacy,
                  > > ktorzy probuja sobie radzic.
                  > Przy takim podejsciu nie ma lepszych i gorszych.
                  > - - - - - - -
                  > Przeca caly czas mowim, ze w AA sie trzezwieje...!



                  Mowimy- i na mowieniu sie konczy

                  >
                  > - - - - - - -
                  > Ciebie potrafi zniechecic kazdy do AA, bo pic Ci sie chce...!
                  > A...


                  zarzut od 2 miesiecy nieaktualny.
                  jak mi sie chce pic to pije.
                  nie musze poprzestawac na chceniu.
                  powiem wiecej- nie pamietam, bym sie przez te 2 miesiace nie napil
                  gdy chcialem a pamietam pare razy gdy napilem sie choc nie chcialem
                  ( bo testowalem, poswiecenie dla nauki).
                  • aaugustw Re: Artykuły w temacie 11.09.07, 21:47
                    addicted11 napisał:
                    > ( bo testowalem, poswiecenie dla nauki).
                    _________________________________________.
                    Testujesz nie to co trzeba...!
                    (powtarzam raz jeszcze):
                    Twoj srodek ciezkosci lezy gdzie indziej !
                    A...
                  • havana06 Re: Artykuły w temacie 11.09.07, 21:50
                    Ludzie... czy Wy musicie się zawsze sprzeczać, kłócić?
                    Dyskutować trzeba, ale tak jak Wy to0 robicie, wcale mi się nie
                    podoba.
                    Nawet nie macie pojęcia co się dzieje u każdego z nas...

                    Auguście, DD to nie jezt wszystko to co mySluisz.
                    • aaugustw Re: Artykuły w temacie 11.09.07, 22:07
                      havana06 napisała:
                      > Ludzie... czy Wy musicie się zawsze sprzeczać, kłócić?
                      - - - - - - - -
                      A co mnie ludzie obchodza...! - Witaj Havana...! ;-))
                      _______________________________________________.
                      havana06 napisała dalej:
                      > Dyskutować trzeba, ale tak jak Wy to0 robicie,
                      wcale mi się nie podoba.
                      - - - - - - - - -
                      Havana, opier-dziel ich, moze wtedy wytrzezwieja...! ;-))
                      ___________________________________________________.
                      havana06 napisała dalej:
                      > Nawet nie macie pojęcia co się dzieje u każdego z nas...
                      - - - - - - - - - -
                      Havana, jezeli juz sie cos dzieje, tzn.: TO JE TO...!
                      ____________________________________________________.
                      havana06 napisała dalej:
                      > Auguście, DD to nie jezt wszystko to co mySluisz.
                      - - - - - - - - - - -
                      Havana, przepraszam za moje mysli, ale te dwa "D",
                      skojarzylem z (Do Duszy). A co to jest wg. Ciebie to: DD(!?)
                      A... ;-))
                      Ps. Trzymasz abstynencje...!?
              • tenjaras Re: Artykuły w temacie 11.09.07, 22:35
                dla mnie AA to sposób na alkoholizm, a spotykam tam ludzi, z którymi
                bardziej lub mniej się wiążę, nie każdy mi się podoba, jedynie
                wybrańcy(!)

                a co do gwarancji...
                głęboko wierzę w słowa Billa, który zapytany, czy zmieniłby coś w
                poradniku "Anonimowi Alkoholicy" odpowiedział, że nic oprócz jednego
                zdania - "Rzadko się zdarza by doznał niepowodzenia ktoś, kto
                postępuje z naszym programem", gdzie chodzi o 12 Kroków AA,
                na "Nigdy się nie zdarza..."

                obserwuję ludzi i rozwiałem swoje wątpliwości w bezpośrednim
                kontakcie z nimi - naprawdę istnieją trzeźwi alkoholicy i naprawdę
                nie powracają do picia, radzą sobie z życiem śpiewająco, zarówno z
                jego problemami, jak radościami i tymi dniami, o których
                mówię "zwykłe"

                sam po sobie widzę, że alkohol stracił całą swoją wartość, jaką
                kiedyś dla mnie i we mnie miał, odpadł, bo zawiódł i tyle

                kwestia, kiedy już przestałem pić, to w pierwszym okresie musiałem
                się nauczyć bez niego żyć i do tego przydało mi się wsparcie AA i
                wiedza wyniesiona z terapii, podstawowej i pogłębionej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka