Gość: pijaczka
IP: *.man.polbox.pl
16.07.03, 10:22
ja ne wiem jak można się uzależnic. Ja tam od czasu do czasu chodzę najebana
jak stosdoła, potam mam kaca, mam dość na pare mtygodni, a zresztą jak mam
dużo roboty to o chalniu nie myślę, tylko jak czas wolny, albo brak rozrywek
wieczorami. takie okresy pijaństwa przychodzą i odchodzą, a świadomość, że
nie mogę czegoś zawalić wymusza trzeżwość przez czas konieczny i tyle, ja sie
dziwię tym prawdziwym pijakom, to nie może być problem uzależnienia jako
takiego, tylko raczej BRAK AMBICJI. To wszystko. W moim przypadku ambicja
jest właśnie tym, co mi uniemożliwia stoczenie sie na dno, pozdr