Dodaj do ulubionych

Tolerancja

29.10.07, 13:34
Może to trochę nie na temat, ale jednak. Pytania - począwszy od tego co to
jest tolerancja a skończywszy czy ma być totalna.
Czytając różne posty na tym i zresztą innych forach przypomina mi się moja
wizja tolerancji z poprzedniego życia, kiedy uważałem sie za niesłychanie
tolerancyjnego. Teraz widzę to tak, że owszem byłem pod warunkiem, że poglądy,
działania innych były takie same jak moje.
Teraz jest inaczej, uczę sie tego co mówi Dezyderata
"Przechodz spokojnie przez zgiełk i pośpiech i pamiętaj, jaki spokój można
znalezć w ciszy
O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie, bądz na dobrej stopie ze wszystkimi.
Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie i wysłuchaj innych, nawet tępych i
nieświadomych, oni tez maja swoja opowieść.
Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką dla ducha.
Porównując sie z innymi, możesz stać sie próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem
znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.......
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: Tolerancja 29.10.07, 13:42
      tigr1 napisał:
      > Może to trochę nie na temat, ale jednak.
      > Pytania - począwszy od tego co to jest
      tolerancja a skończywszy czy ma być totalna.
      _________________________________________.
      Nie ma "totalnej" tolerancji...!
      "Kto na zlo przymyka oczy, dobru szkodzi".
      I to bede (ja) zawsze tepil...!
      A...
      • tigr1 Re: Tolerancja 29.10.07, 14:15
        I tu oczywiście można popaść w niekończące sie spory co to jest zło(oprócz
        oczywiście wartości uniwersalnych) kiedy sie zaczyna i kiedy naszej tolerancji
        trzeba powiedzieć stop.
        Czy jeśli ktoś zapija sie na śmierć i nie prosi o Twoja pomoc to w imię
        tolerancji dla jego wyboru przejść obojętnie czekać aż osiągnie swoje dno
        (wydaje mi sie bez sensu) czy mimo że nie chce, wyciągnąć do niego rękę (tez bez
        sensu bo przecież nie zechce).
        • aaugustw Re: Tolerancja 29.10.07, 14:28
          tigr1 napisał:
          > I tu oczywiście można popaść w niekończące sie spory co to jest zło
          (oprócz oczywiście wartości uniwersalnych) kiedy sie zaczyna i kiedy
          naszej tolerancji trzeba powiedzieć stop.
          Czy jeśli ktoś zapija sie na śmierć i nie prosi o Twoja pomoc to
          w imię tolerancji dla jego wyboru przejść obojętnie czekać aż
          osiągnie swoje dno (wydaje mi sie bez sensu) czy mimo że nie chce,
          wyciągnąć do niego rękę (tez bez sensu bo przecież nie zechce).
          ______________________________________________________________.
          Blad w rozumowaniu...! (albo slaba znajomosc Tradycji AA -
          Wspolnoty Anonimowych Alkoholikow... zwlaszcza Piatej i Kroku
          Dwunastego...(!?).
          Co jest jedynym glownym celem kazdej Grupy AA...!?
          TU NIE MOZNA WOGOLE MOWIC O TOLERANCJI...!
          A...
    • janulodz Re: Tolerancja 29.10.07, 13:43
      Jasne, tylko jakie to nudne.
      Ja tam wolę bara, bara :))
      Cały czas się porównujemy, staramy się być lepsi, jest to naszą siłą napędową. Przechodząc spokojnie możesz zostać rozdeptany, a wolno to sobie możesz w nosie dłubać. Spróbuj wolno łapać pchły.
    • ariel48 Re: Tolerancja 29.10.07, 14:00
      > "Przechodz spokojnie przez zgiełk i pośpiech i pamiętaj, jaki spokój można
      > znalezć w ciszy
      > O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie, bądz na dobrej stopie ze wszystkim

      A czy to nie jest tak , że w twoim wydaniu to nie jest tolerancja , a jedynie
      wygodnictwo ?
      Akceptacja ,,złego,, właśnie ?
      Tolerancja jest to wyrozumiałość dla poglądów, wierzeń, pomyłek i nieszkodliwych
      dziwactw. Nie ma jednak i nie może być tolerancji, która byłaby akceptacją zła.
      Akceptacja zła jest bowiem złem, zło natomiast należy zwalczać, a nie akceptować.
      Widzisz jakąś rozróbę - ktoś kogoś bije,wyzywa ... i takie tam.
      I co ? Dla swojego świętego spokoju - bierzesz nogi za pas ?
      Czytasz, że ktos kogos obraża , poniża. I co ?
      Tolerujesz takie zachowania ?
      Bo ja nie...



      ************************************************

      To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
      • tigr1 Re: Tolerancja 29.10.07, 14:29
        Nigdzie nie napisałem, że dobra jest tolerancja dla zła. Wg mnie Dezyderata jest
        dobrym tekstem, który mi dał duzo. Przeczytaj ją całą. Tolerancja i akceptacja
        to dwa rózne pojęcia. I tolerancja wcale nie oznacza akceptacji. Nie akceptuje
        agresji, przemocy. Ale czy toleruję - nie wiem na pewno nie zawsze.
        • janulodz Re: Tolerancja 29.10.07, 15:05
          Przechodzisz koło faceta , który leje swoją babę.
          Rozumiem, że tego nie akceptujesz, bo ty tego publicznie nie robisz, ale sie też i nie wtrącasz, bo jesteś tolerancyjny
          • aaugustw Re: Tolerancja 29.10.07, 15:15
            janulodz napisał:
            > Przechodzisz koło faceta , który leje swoją babę.
            > Rozumiem, że tego nie akceptujesz, bo ty tego publicznie nie
            robisz, ale sie też i nie wtrącasz, bo jesteś tolerancyjny
            ______________________________________________________________.
            U muzulmanow nawet w Koranie stoi, ze babie mozna przylozyc...!
            Juz po tym widac, ze nie wszystko znowu az tak glupie jest tam
            u nich...! ;-))
            Gdzie tu wkleic "tolerancje" !?
            A... ;-))
          • tigr1 Re: Tolerancja 29.10.07, 15:52
            janulodz napisał:

            > Przechodzisz koło faceta , który leje swoją babę.
            > Rozumiem, że tego nie akceptujesz, bo ty tego publicznie nie robisz, ale sie te
            > ż i nie wtrącasz, bo jesteś tolerancyjny

            A co Wy z tymi babami... Kiedys bardzo dawno, pod knajpą facet lał babę odezwał
            sie we mnie rycerz zacząłem go odciągać, a że sie szarpał to dostał w łeb.
            Niestety w tym samym momencie ja oberwałem od baby i jeszcze dostałem opieprz co
            sie wtrącasz.....
            Może tez powinienem jej przylać bo przecież wiem co dla niej lepsze.
            To tak o wtrącaniu.
            • tenjaras Re: Tolerancja 29.10.07, 20:15
              "kto z kim przestaje, takim sie staje"

              teraz nie chodzisz do knajp (przypuszczam), nie widzisz damskich
              bokserów i problem Cię nie dotyczy...

              z tolerancją jest jak z pajęczyną, dopóki się nie zaplątasz, żyjesz
              spoko, jak zaczniesz mieszać i ważyć, zaczynają się kłopoty

              tak samo, jak masz prawo reagować, tak samo masz prawo nie reagować
              i wszystko pozostanie w porządku, tak jak ma być - choć często
              trudno nam to zrozumieć, sam czasem używam określenia "bozia wie co
              robi" jak nie do końca czegoś rozumiem, albo całkiem nie pojmuję

              nic nie kręci sie wokół mnie i jeśli okażę wobec czegoś tolerancję
              lub nietolerancję, to świat pozostanie takim samym - tylko mój
              spokój ducha na tym skorzysta lub ucierpi, a o kogo mam dbać?
              • tigr1 Re: Tolerancja 29.10.07, 22:59
                I to jest odpowiedz na która czekałem. Dziekuję:)))
        • ariel48 Re: Tolerancja 29.10.07, 21:41
          Staram sie być tolerancyjna, ale niektórzy przekraczają jej granice.Nie znosze
          zaklamania, obludy i chamstwa. W tych przypadkach nie ma przebacz - zero tolerancji.

          ************************************************

          To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
          • janulodz Re: Tolerancja 30.10.07, 08:59
            Tolerancja w socjologii lub innych naukach społecznych - postawa społeczna i osobista odznaczająca się poszanowaniem poglądów, zachowań i wyglądu innych ludzi, a także ich samych.
            Tolerancja religijna - postawa obojętności dla poglądów religijnych innych osób lub prawnie zagwarantowana swoboda wyznawania religii różnych od panującej.
            Tolerancja w biologii - odporność organizmu na szkodliwe czynniki środowiskowe
            Tolerancja ekologiczna - zdolność przystosowania organizmu do zmian czynników środowiska
            Tolerancja w medycynie - odporność lub niewrażliwość organizmu na skutki uboczne stosowanych leków
            Tolerancja w technice - maksymalne, dopuszczalne odstępstwo od określonych technologicznych parametrów w trakcie produkcji danego urządzenia.
            Tolerancja w budowie maszyn - to wymagany stopień podobieństwa lub dopuszczalne róznice wytworzonego obiektu i jego idealnej formy konstrukcyjnej.
            Tolerancja wymiaru - zakres w jakim musi się mieścić wymiar rzeczywisty
            Tolerancja położenia - maksymalna, dopuszczalna odchyłka rzeczywistego położenia i usytuowania elementu lub jego osi od położenia idealnego
            Tolerancja kształtu - maksymalna, dopuszczalna odchyłka rzeczywistego kształtu od jego idealnego, prawidłowego odpowiednika.

            Jakoś się nie mogę doczytać o która tolerancję chodzi?
            Co innego chłopy piszeta, a co innego robita.

            Tolerancja, arogancja ,ignorancja.
            • ariel48 Re: Tolerancja 30.10.07, 09:11
              > Tolerancja w socjologii lub innych naukach społecznych - postawa społeczna i os
              > obista odznaczająca się poszanowaniem poglądów, zachowań i wyglądu innych ludzi
              > , a także ich samych.

              Ja wypowiadam się jedynie co do tego.
              Toleruje poglądy,toleruję wygląd ... zachowania nie zawsze toleruję.
              Czy to znaczy, że nie jestem tolerancyjna ?

              ************************************************

              To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
            • aaugustw Re: Tolerancja 30.10.07, 11:35
              janulodz napisał:
              > Jakoś się nie mogę doczytać o która tolerancję chodzi?
              > Co innego chłopy piszeta, a co innego robita.
              _______________________________________________________.
              Bo Ty Janu i Eska z Lodzi chcielibyscie aby byla jeszcze
              jedna tolerancja, tzw. "T. spirytusowa", ktora odznaczalaby
              sie odpornościa na alkohol...!
              A... ;-))
              • tenjaras Re: Tolerancja 30.10.07, 14:54
                > "T. spirytusowa"

                ależ jest taka tolerancja, nazywa się "mocna głowa" i służy do
                walenia w mur

                nic wtedy nie pomaga tak, jak alkohol
                i nic nie dzieje się fajnego, jak nie ma alkoholu
                w ogóle jak nie ma alkoholu to nic nie ma

                jest absolutną odpornością na alkohol - zapytaj takiego, który ma
                tolerancję na alkohol, to Ci udowodni ;-)
            • jerzy30 janu - jestem tolerancyjny jak gielda idzie w gore 30.10.07, 12:28
              jak gielda idzie w dol nie jestem tolerancyjny.
              Ot tajemnica tolerancji.
              Tak samo z grzybami - prawdziwki [tolerancyjny] i muchomory [brak
              tolerancji].
              A najbardziej tolerancyjny jest pewien koles na tym forum.
              • aaugustw Re: janu - jestem tolerancyjny jak gielda idzie w 30.10.07, 12:47
                jerzy30 napisał:
                > A najbardziej tolerancyjny jest pewien koles na tym forum.
                ___________________________________________________________.
                Nie badz taki skromny Jerzy... - Jestes jeszcze bardziej od
                niego tolerancyjny skoro pozwalasz mu mieszkac w Twojej glowie!
                A... ;-))

              • ariel48 Re: janu - jestem tolerancyjny jak gielda idzie w 30.10.07, 20:56
                Jerzy :

                > A najbardziej tolerancyjny jest pewien koles na tym forum.

                Daj przykład. :-)))
                Czarno na białym ... nie ma nic na gębę ...


                ************************************************

                To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                • jerzy30 zaszczekał pietro wyzej - poczytaj 31.10.07, 09:17
                  uwaznie co bredzi o "drobnopijoczkach" chociazby
                  • janulodz Re: zaszczekał pietro wyzej - poczytaj 31.10.07, 09:57
                    Jerzy. Ja na tego gościa sobie założyłem "ignora".
                    Widzę, co pisze, ale z nim nie polemizuję. Za cienki dla mnie.
                    Te jego dogaduchy są na poziomie łopatki i wiaderka do piasku. Ja już z krótkich spodenek wyrosłem. Wiesz, czego oznaką jest zdziecinnienie. Zostawmy mu tę piaskownicę.
                    • jerzy30 janu - problem jest w tym ze on 31.10.07, 14:13
                      do tej piaskownicy sika i kupy wali
                      • ariel48 Re: janu - problem jest w tym ze on 31.10.07, 14:35

                        Jerzy :

                        > do tej piaskownicy sika i kupy wali


                        :-))))) ... a mówią , że trzeżwy alkoholik jest smutasem ...
                        Nic podobnego. O mało z krzesła nie spadłam ze śmiechu ...


                        Gucio ..pytasz , na co jesteś za stary ...
                        Na wychowanie Ciebie !!!!
                        Czego Gucio sie nie naumiał , tego August nie nadrobi ... :-)))
                        Mimo to pozdrawiam wszystkich serdecznie.
                        ************************************************

                        To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                        • aaugustw Piaskownica, nauka i... trzezwienie 31.10.07, 15:17
                          ariel48 napisała:

                          > Jerzy :
                          > do tej piaskownicy sika i kupy wali

                          > :-))))) ... a mówią , że trzeżwy alkoholik jest smutasem ...
                          > Nic podobnego. O mało z krzesła nie spadłam ze śmiechu...
                          __________________________________________________________.
                          ;-))) Przyznam Ci sie Ariel, ze kiedy to przeczytalem i ja
                          wybuchnalem smiechem... ;-))) - Na moment przestalem, bo
                          zawstydzilem sie "poziomem" tego kawalu, ale tylko przez
                          moment, bo zaraz zauwazylem, ze te wesolosc wywolala u mnie
                          nie ta "piaskownica", lecz Wy sami; On - Jerzy i Ty - Ariel !! ;-))
                          Pozdrawiam:
                          A... ;-))
                          • jerzy30 kolejna kupa - tym razem w majtki 31.10.07, 20:28
                            ..........
                            • aaugustw Jerzy, gdzie Ty sikasz...!? 31.10.07, 21:43
                              jerzy30 napisał:
                              kolejna kupa - tym razem w majtki
                              ____________________________________________________.
                              Jerzy, Ty bylbys dobry na nawoz. Z ciebie kupa gnoja!
                              Uuuu...Poddaje sie! Zamykam kompa. Smierdzi okrutnie!
                              A... :-((
                              Ps. Na dodatek znowu klamiesz, ze zrobiles kupe a sam
                              wiesz, ze nie ma kupy bez siku..! Spij cieplutko - dobranoc! ;-))
                            • tenjaras Re: kolejna kupa - tym razem w majtki 01.11.07, 13:47
                              www.trzyobawy.webpark.pl/gucio.pdf
                  • ariel48 Re: zaszczekał pietro wyzej - poczytaj 31.10.07, 10:21

                    Jerzy :


                    > zaszczekał pietro wyzej

                    To może my zaczniemy go po prostu tolerować ....
                    Przecież go już nie wychowamy .
                    Za stary jest ... :-))

                    ************************************************

                    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                    • aaugustw Jak imie jego... - kto was tak odurzyl...!? 31.10.07, 13:49
                      janulodz napisał:
                      > Jerzy. Widzę, co pisze, ale z nim nie polemizuję.
                      Jerzy: > ... bredzi o "drobnopijoczkach…"
                      Ariel: Za stary jest ...
                      _______________________________________________________.
                      Ariel: Za stary do czego...!?
                      Jerzy: mowiles cos o tolerancji...!?
                      Janu: Do polemiki nie trzeba byc madrym – wal smialo...!

                      Jak imie jego...!?
                      "Ktoż ten mąż? - To namiestnik na ziemskim padole.
                      Znałem go, - był dzieckiem - znałem,
                      Jak urósł duszą i ciałem!
                      On ślepy, lecz go wiedzie anioł pacholę..."
                      A... ;-))
                    • ela_102 Ariel walczaca z chamstwem:-) 01.11.07, 14:11
                      Ariel:


                      To może my zaczniemy go po prostu tolerować ....
                      > Przecież go już nie wychowamy .
                      > Za stary jest ... :-))

                      ciekawe motody przyznam.
                      Przynajmiej juz wiem dlaczego tak bardzo denerwuja cie chamskie
                      zachowania z ktorymi ponoc wlaczysz...bedac chamka:-)

                      Ariel:

                      Akceptacja zła jest bowiem złem, zło natomiast należy zwalczać, a
                      nie akceptować.
                      Widzisz jakąś rozróbę - ktoś kogoś bije,wyzywa ... i takie tam.
                      I co ? Dla swojego świętego spokoju - bierzesz nogi za pas ?
                      Czytasz, że ktos kogos obraża , poniża. I co ?
                      Tolerujesz takie zachowania ?
                      Bo ja nie...

                      ha ha ha ha


                      August nie wymaga ani akceptacji
                      ani wychowywania...
                      Njawazniejsze ze sam ze soba ma sie ok..
                      I jakby co mnie nie ustawiaj w jakies tutaj wymienionej
                      grupie..."Moze My"...
                      Ja to ja...akceptuje i rozumiem Augusta
                      Ciebie tez rozumiem choc nie toleruje w wiekszosci twoich "odlotow"

                      Jerzy...zwyczajnie musisz miec bardzo kiespki czas.
                      Zycze lepszego...w zmian we wlasnym ogrodku...z wlasna lopatka i
                      sekatorkiem:-)
                      • ariel48 Re: Ariel walczaca z chamstwem:-) 02.11.07, 14:17
                        Ela :

                        > ha ha ha ha


                        Puknij Ty się dziewczyno w głowę ... w ramach rozwoju ...
                        Proponuję codziennie rano - w ramach profilaktyki również .



                        ************************************************

                        To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                        • ela_102 Re: Ariel walczaca z chamstwem:-) 02.11.07, 14:24
                          aRIEL:-)

                          To moze w ramach walki z chamstwem krzywda i ponizaniem innych
                          postaw sie sama do konta...lub przynajmiej nawrzucaj sobie...
                          aby bylo tak jak mowisz...
                          Swoje rady zachowaj dla siebie bo tylko w Tobie znjada zrozumienie i
                          chce realizacji...sa powalajaco glupie;-)
                          • tenjaras Re: Ariel walczaca z chamstwem:-) 02.11.07, 14:58
                            > Swoje rady zachowaj dla siebie bo tylko w Tobie znjada zrozumienie

                            kwestia w tym, że nie znajdą
                            • ariel48 Re: Ariel walczaca z chamstwem:-) 03.11.07, 16:23
                              tenjaras napisał:

                              > > Swoje rady zachowaj dla siebie bo tylko w Tobie znjada zrozumienie
                              >
                              > kwestia w tym, że nie znajdą


                              Jarasie ... wiesz dlaczego rada nazywa się RADĄ ?


                              Poza tym ... zdążyłam przeczytać post o prasie dla sekretarek.
                              Czy Ty jesteś ,, rasistą ,, Jarasie ?
                              W czym czujesz się lepszy od sekretarki ?
                              Wiesz ... Ty chyba jesteś prawie ubezwłasnowolniony ostatnio przez kogoś . Ja
                              przynajmniej tak Cię odbieram .
                              Ja pozostaję cały czas sobą ...
                              Ty zmieniasz się ... na niekorzyść.

                              ************************************************

                              To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                              • tenjaras Re: Ariel walczaca z chamstwem:-) 03.11.07, 18:24
                                > Poza tym ... zdążyłam przeczytać post o prasie dla sekretarek.
                                > Czy Ty jesteś ,, rasistą ,, Jarasie ?

                                raczej pamiętliwą szują - ktoś tak napisał o mnie, ale sam mam się
                                za nieźle rozumiejącego problem alkoholowy i towarzyszące mu
                                mechanizmy, choć nie wszystko potrafię nazwać "fachowo", bo mi
                                alkohol wypłukał to miejsce mózgu gdzie przechowuje się nazwy własne

                                pozytywne jest to, że ludzie mogą ufać w moje zachowanie ich
                                anonimowości ;-) skleroza, poza tym, ma swoje dobre strony, człowiek
                                codziennie poznaje kogoś nowego ;-)

                                jeżeli przeczytałaś, to zobacz do czego to był komentarz i przemyśl
                                po co go napisałem

                                ja się zmieniam - na pewno - ale kieruję się swoimi osobistymi
                                korzyściami, jeśli Ci to wadzi, trudno, ja to zniosę

                                o ubezwłasnowolnieniu może masz tutaj inne rozumienie, ale mi jest
                                znacznie lepiej gdy kieruję się Siłą wyższą (w moim rozumieniu to
                                nie jest imie Boga, imie Boga w moim rozumieniu to moovishimash) i
                                wybieram korzystniejsze rozwiązania dla siebie, pozostając otwarty
                                na poprawki

                                nie wiem dlaczego rada nazywa się RADĄ :-(

                                w moim rozumieniu rady dają Ci, którzy uciekają od siebie, bo choć
                                postrzegają swoje zachowania w innych, właśnie tych innych próbują
                                zmieniać, zamiast poprawić własne życie, ale Tobie chyba chodzi o
                                coś odmiennego...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka