Dodaj do ulubionych

Arabska madrosc (dla uzaleznionych)...!

11.12.07, 20:51
"Zapytaj lepiej doswiadczonego, anizeli lekarza"
A...
Obserwuj wątek
    • ela_102 Re: Arabska madrosc (dla uzaleznionych)...! 11.12.07, 20:53
      Trzezwa myśl...

      To, co mam robić, jest proste; tyle ze nie łatwe:-)

      dobranoc:-)
    • ariel48 Re: Arabska madrosc (dla uzaleznionych)...! 11.12.07, 22:54

      Gucio ;

      > "Zapytaj lepiej doswiadczonego, anizeli lekarza"

      No ... mój drogi ...
      Mi kiedyś - kiedy piłam - czynny pijak wmawiał , że to niemożliwe
      bym się uzależniła. Był cholernie DOŚWIADCZONY W PICIU.
      Uwierzyłam mu. I co ?
      Gucio - lepiej trzymaj się tego : ,,Móc zobaczyć siebie tak, jak nas widzą inni
      - takie doświadczenie mogłoby zmienić wszystko.,,

      ************************************************

      To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
      • aaugustw Re: Arabska madrosc (dla uzaleznionych)...! 12.12.07, 14:25
        ariel48 napisała:
        > Mi kiedyś - kiedy piłam - czynny pijak wmawiał , że to niemożliwe
        > bym się uzależniła. Był cholernie DOŚWIADCZONY W PICIU.
        > Uwierzyłam mu. I co ?
        > Gucio - lepiej trzymaj się tego :
        ,,Móc zobaczyć siebie tak, jak nas widzą inni
        - takie doświadczenie mogłoby zmienić wszystko.,,
        _______________________________________________________.
        Co Ty za podstep chcesz mi tu znowu wcisnac - Ariel...!?
        Nie wystarczy Tobie, zes sama zobaczyla siebie taka, jak
        Ci mowilo to Twoje towarzystwo pijackie...!?
        Chcesz, zebym i ja takze jak i Ty dalej chodzil nietrzezwy
        po tym swiecie i wierzyl w to co drobnopijoczki mi bredza...!?
        A... ;-))
        • ariel48 Re: Arabska madrosc (dla uzaleznionych)...! 12.12.07, 14:41

          ,,Prawda jest jak łamigłówka obrazkowa, której każdy kwadracik umieszczono w
          innym człowieku. Chcąc złożyć pełny jej obraz trzeba wcielić się w różnych
          ludzi. A do tego prócz inteligencji potrzeba też nieco pokory.,,


          Gucio - nie chciałbyś się na chwilę zatrzymać i zobaczyć , jak ja cię widzę na
          przykład ?
          A nuż by Ci się odmieniło !! :-)
          I zobaczyłbyś , że istnieje inny świat .
          A tak to tylko kręcisz się i kręcisz wokól tego swojego alkoholizmu...
          I zatracasz się w nim ...
          Hejka - obudż się Gustliku .
          Zycie płynie szybciej , niż sądzimy.


          ************************************************

          To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
          • aaugustw Re: Arabska madrosc (dla uzaleznionych)...! 12.12.07, 16:09
            ariel48 napisała:
            > Gucio - nie chciałbyś się na chwilę zatrzymać i zobaczyć ,
            jak ja cię widzę na przykład ? A nuż by Ci się odmieniło !! :-)
            __________________________________________________________.
            Na ktorego Ty patrzysz i ktorego chcesz ocenic...!? - Tego
            z lewej, czy z prawej...!? ;-))
            A...
          • ela_102 Wielość Świata? 12.12.07, 16:11
            Wieśka:
            I zobaczyłbyś , że istnieje inny świat .

            Świat jest jeden...
            Tylko spsoby jego spostrzegania sa różne...
            Ten sposob ktory Ty propnujesz...to własciwie brak spsobu...
            Wię co ty tak naprawde propnujesz?
            stagnacje?
            Zycie w nieswiadomosci?
            zycie w oddaleniu od madrosci...

            no to rzeczywscie jest coś;-)
            ale dla kogo?
            • ariel48 Re: Wielość Świata? 12.12.07, 18:19
              Elka :
              > Wię co ty tak naprawde propnujesz?
              > stagnacje?
              > Zycie w nieswiadomosci?
              > zycie w oddaleniu od madrosci...
              >
              > no to rzeczywscie jest coś;-)

              Elka - sama sobie zadajesz pytania i sama na nie odpowiadasz. To jest dopiero
              coś !!!
              A moja propozycja ?
              Wrócić ... proponuję Wam wrócić do świata żywych .
              Wyjdzcie z klatek . Przestańcie się upajać Waszym alkoholizmem.
              Nie szkoda Wam życia ?
              Zal mi Was ... szczerze ...



              ************************************************

              To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
              • aaugustw Re: Wielość Świata? 12.12.07, 21:29
                ariel48 napisała (do Eli na 102):
                > Elka ... proponuję Wam...
                > Wyjdzcie z klatek . Przestańcie...
                > Nie szkoda Wam....
                > Zal mi Was ...
                ___________________________________:
                Elu na 102, zaloze sie, ze i Tobie
                takze nie zalezy na tych "tytulach".
                Dlaczego ona pisze do Ciebie "WY"...!?
                Do mnie, ze JA to ONI...!?
                Czy to szacunek, czy efekt podwojnego widzenia...!? :-((
                A... ;-))
                • ela_102 Re: Wielość Świata? 12.12.07, 21:32
                  August:-)
                  efekt Jo_jo...bardziej...picia na sucho;-)
                • ariel48 Re: Wielość Świata? 12.12.07, 22:08
                  Gustlik :
                  > Elu na 102, zaloze sie, ze i Tobie
                  > takze nie zalezy na tych "tytulach".
                  > Dlaczego ona pisze do Ciebie "WY"...!?
                  > Do mnie, ze JA to ONI...!?
                  > Czy to szacunek, czy efekt podwojnego widzenia...!?

                  Gustliku ... raz ..dwa .. trzy ...
                  Od początku - Czytaj wątek jeszcze raz i ze zrozumieniem.
                  Zrób to dla koleżanki alkoholiczki . :-)))

                  ************************************************

                  To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                  • aaugustw Re: Wielość Świata? 13.12.07, 17:50
                    ariel48 napisała:
                    > Gustliku ... raz ..dwa .. trzy ...
                    > Od początku - Czytaj wątek jeszcze raz i ze zrozumieniem.
                    > Zrób to dla koleżanki alkoholiczki . :-)))
                    ____________________________________________.
                    Nie. Stanowczo NIE zrobie tego dla kolezanki,
                    z ktora za niecale juz 5 m-cy bede pil kawe w
                    Jastrzebiej Gorze...! ;-))
                    Nie zrobie tego z tego wzledu, bo z gory jest
                    to skazane na niepowodzenie...! - Kiedy napisze,
                    (np.) tak, wtedy Ty powolasz sie na inny swoj
                    watek, w ktorym pisalas inaczej i na opak... :-((
                    Jakbym nie odpowiedzial wtedy daleh Ty masz "racje"...!
                    A... ;-))
                    • ariel48 Re: Wielość Świata? 13.12.07, 20:15
                      August :

                      > Nie zrobie tego z tego wzledu, bo z gory jest
                      > to skazane na niepowodzenie...! - Kiedy napisze,
                      > (np.) tak, wtedy Ty powolasz sie na inny swoj
                      > watek, w ktorym pisalas inaczej i na opak... :-((
                      > Jakbym nie odpowiedzial wtedy daleh Ty masz "racje"...!

                      Nie odwracaj kotka ... :-))
                      Prawdy niemiłe nie przestają być prawdami.
                      Gdybym zadała komuś pytanie - chciałabym znać jego odpowiedż.
                      Pytałeś o ONYCH ... więc ja Ci poradziłam poczytać .
                      Nic poza tym.

                      ************************************************

                      To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                      • aaugustw No to filozofujmy... 13.12.07, 20:31
                        ariel48 napisała:
                        > Prawdy niemiłe nie przestają być prawdami.
                        ___________________________________________.
                        Takze klamstwo jest prawda.
                        A... ;-))
                        • daleh Re: No to filozofujmy... 13.12.07, 20:35
                          aaugustw...
                          Takze klamstwo jest prawda.
                          A... ;-))
                          -------------------------------------
                          Tylko wtedy jesli padlo z Twoich ust Auguscie...
                          • aaugustw Re: No to filozofujmy... 13.12.07, 20:37
                            daleh napisał:
                            > Tylko wtedy jesli padlo z Twoich ust Auguscie...
                            _______________________________.
                            Dziekuje, daleh...! ;-))
                            Ale to nie padlo z moich ust...!
                            A... ;-))

    • ela_102 Trzeżwa myśl 2 13.12.07, 15:59


      "Reality can be hell when you"re only visiting...

      Rzeczywistość moze zmienić się w pieklo,jeśli gościsz w niej
      tylko...przelotnie...
      • ariel48 Re: Trzeżwa myśl 2 13.12.07, 20:11
        ela_102 napisała:

        > Rzeczywistość moze zmienić się w pieklo,jeśli gościsz w niej
        > tylko...przelotnie...

        Za moralnością tęskni człowiek niemoralny. Nie tęskni za nią człowiek moralny,
        bo nie tęskni się za tym, co się posiada.

        ************************************************

        To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
        • ela_102 Re: Trzeżwa myśl 2 13.12.07, 20:41
          ha ha ha To chyba twoje...
          Czlowiek niemoralny nie moze teksnic za czyms co psuje mu komfort
          zycia:-) ha ha ha
        • tenjaras Re: Trzeżwa myśl 2 13.12.07, 21:28
          > Za moralnością tęskni człowiek niemoralny. Nie tęskni za nią
          > człowiek moralny, bo nie tęskni się za tym, co się posiada.

          a myją się tylko brudasy...

          ariel, powalasz stosowaną mądrością...
          • gocharl Re: Trzeżwa myśl 2 13.12.07, 22:10
            tenjaras napisał:

            > > Za moralnością tęskni człowiek niemoralny. Nie tęskni za nią
            > > człowiek moralny, bo nie tęskni się za tym, co się posiada.
            ............
            > ariel, powalasz stosowaną mądrością...

            Witaj Jaras...mnie też podoba się mądrość Ariel...dlatego,że
            zwróciła na ten cytat Kisiela uwagę...bowiem te słowa wypowiedział w
            całości Stefan Kisielewski.....polski prozaik, publicysta, krytyk
            muzyczny i kompozytor.

            Pozdrawiam Gocha
            • ariel48 Re: Trzeżwa myśl 2 13.12.07, 22:25
              gocharl napisała:

              > tenjaras napisał:
              >
              > > > Za moralnością tęskni człowiek niemoralny. Nie tęskni za nią
              > > > człowiek moralny, bo nie tęskni się za tym, co się posiada.
              > ............
              > > ariel, powalasz stosowaną mądrością...
              >
              > Witaj Jaras...mnie też podoba się mądrość Ariel...dlatego,że
              > zwróciła na ten cytat Kisiela uwagę...bowiem te słowa wypowiedział w
              > całości Stefan Kisielewski.....polski prozaik, publicysta, krytyk
              > muzyczny i kompozytor.

              Gocha ... nie przekonasz Jarasa , że ziemia jest płaska .
              A przecież jest płaska ... :-)))
              Idę spać...

              ************************************************

              To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
              • tenjaras Czeźwa myśl 7 po polskiemu 13.12.07, 23:09
                pl.youtube.com/watch?v=JazWewSM8XE
                z pełnym zaangażowaniem i powagą przekazujmy sobie mądrość świętą,
                nawet jeśli czasem nie na temat
            • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Trzeżwa myśl 2 13.12.07, 23:39
              Nieco sie Jaras osmieszyl...

              Nawet sie nie zastanowil nad tym, co Ariel napisala- tylko wysmial
              bo to Ariel napisala,

              a tu niespodzianka- to slowa Kisielewskiego!


              poziom Jarasa widac jak na dloni?

              (nie mowie, ze wszystko co mowi Kisielewski to swiete, ale tez tak
              to potraktowac jak TenJaras to chyba jednak lekka wtopa)

              • ela_102 Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 07:56
                Ale jakie glupie...
                I jemu widac sie zdarzały wpadki...
                lub pisal do tej częsci Narodu która nie była zbyt lotnna..
                Jesli uznac ze wszystko co napisal Kisiel jest madre...to tutaj mamy
                prosty dowod na to ze tak nie nie jest...

                Czlowiek bez oka...pozostanie czlowiekiem bez oka...
                i nigdy juz nie bedzie czlowiekiem z okiem...;-)
              • tenjaras Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 12:25
                Kisielewski powiedział kiedyś ku.. mać, ale zacytować tu tego nie
                można...
              • daleh Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 18:33
                beka....
                nie mowie, ze wszystko co mowi Kisielewski to swiete, ale tez tak
                to potraktowac jak TenJaras to chyba jednak lekka wtopa)
                -----------------------------------------
                Zwroc uwage ze nie sa to slowa trzezwiejacego alko.Dlatego uwazam ze Jaras ma
                racje podwazajac ich sens...ha,ha,ha...
                • tenjaras Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 20:24
                  > Zwroc uwage ze nie sa to slowa trzezwiejacego alko...

                  to nawet nie o to chodzi, Kisiel to człowiek związany z inną epoką i
                  tam jego mądrości mają wartość, zuniwersalizowanie Kisiela wydaje mi
                  się bez sensu lub sensem natury niekończących się dysput
                  biesiadnych - tu już wśród alkoholików...

                  cytowanie Kwaśniewskiego wydaje mi się bardziej celowe na tym forum,
                  niż tego, który wskazywał, gdzie jego miejsce...
                  • daleh Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 20:41
                    jaras...
                    to nawet nie o to chodzi, Kisiel to człowiek związany z inną epoką i
                    tam jego mądrości mają wartość, zuniwersalizowanie Kisiela wydaje mi
                    się bez sensu lub sensem natury niekończących się dysput
                    biesiadnych - tu już wśród alkoholików...
                    ------------------------------------------------
                    Wiesz to nie w tym rzecz czyje to slowa i kto je wypowiedzial.
                    Chcialem jedynie zwrocic Twoja uwage,ze nie interesowal Cie sens tych slow,a to
                    kto je napisal.Skoro jest to Ariel to frontalny atak tz,sfory.Mozna kogos
                    nielubiec i nieszanowac,ale czasami warto przeczytac co dana osoba chce
                    przekazac,aby rzetelnie sie ustosunkowac do jej wypowiedzi.Na podstawie tego co
                    piszesz,uwazam Cie za czlowieka inteligentnego z zasadami,ale w tym konkretnym
                    przypadku nie popisales sie...
                    • tenjaras Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 21:01
                      daleh, kwestia w tym, że ja Ariel szanuję, ma swoją drogę i jest
                      ważna w moim życiu, nie tylko dlatego, że jest, ale i dlatego, że ma
                      taki, a nie inny przekaz, wręcz właśnie dlatego

                      lubię ludzi, którzy potrafią się poświęcić dla innych
                  • gocharl Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 20:49
                    tenjaras napisał:
                    > cytowanie Kwaśniewskiego wydaje mi się bardziej celowe na tym
                    forum,

                    Z jakiego powodu Jaras?
                    • tenjaras Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 20:56
                      gocharl - drogi rozwoju
                      • gocharl Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 21:16
                        tenjaras napisał:

                        > gocharl - drogi rozwoju
                        >

                        Przepraszam...czyjej?
            • ela_102 Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 07:58
              Gocha:
              mnie też podoba się mądrość Ariel...dlatego,że
              zwróciła na ten cytat Kisiela uwagę...bowiem te słowa wypowiedział w
              całości Stefan Kisielewski.....polski prozaik, publicysta, krytyk
              muzyczny i kompozytor.


              cosik tutaj tez nie gra...ze niby Kisiela uwage przykula Ariel?
              • gocharl Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 10:46

                ela_102 napisała:
                > cosik tutaj tez nie gra...ze niby Kisiela uwage przykula Ariel?

                Witaj Elu...wszystko gra...tylko Ty odczytujesz to
                niewłaściwie...ale cóż...nie mam na to wpływu...mogłabym Ci
                tłumaczyć ale nie widzę sensu...czytasz raczej przez pryzmat
                człowieka który akurat tu pisze...treść dla Ciebie nie jest
                ważna...a to już jest smutne...

                To Ty pierwsza nie mając wiedzy o cytacie lub zapomniawszy o nim
                posunęłaś się do nietaktownej krytyki Ariel:

                ela_102 napisała:
                ha ha ha To chyba twoje...
                Czlowiek niemoralny nie moze teksnic za czyms co psuje mu komfort
                zycia:-) ha ha ha
                • ela_102 Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 11:16
                  Gocha:-)
                  nie przesadzaj..
                  ta madrośc jest glupia...i tyle:-)
                • ela_102 Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 11:24
                  Gocha:-)
                  pozatym skoro zrobilas juz gramatyczny bład...
                  bo rozumiem co chcialas napisac...
                  to nie dopotaruj sie go we mnie...ok:-)

                  Z ariel nasz stosunki sa takie jakie sa...
                  i maja swoj poczatek...
                  i napewno nie sa "przyjacielskie"
                  ale to w zyciu sie zdarza...
                  nie przypisuj mi zachowan ktore mnie nie dotycza..
                  Ariel to nie wszyscy:-)
                  • gocharl Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 11:50
                    ela_102 napisała:
                    > pozatym skoro zrobilas juz gramatyczny bład...

                    Elu... " poza tym " należy pisać oddzielnie...jaki to
                    błąd ?...widzisz,wytykasz mi błąd gramatyczny w tym co napisałam
                    rozumiejąc to po swojemu...ale niech tak zostanie...myślę,że w
                    przypadku Twojego wyśmiania cytatu i przypisania go Ariel
                    wystarczyłoby :przepraszam Ariel...nie sprawdziłam i się trochę
                    zagalopowałam...

                    Nie sądzisz?...i czy Twoja kpina w stosunku do Niej nie wpływa na
                    Twój rozwój duchowy ?...

                    Pozdrawiam Gocha


                • ela_102 Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 12:05
                  Czasmi to mi tylko wstyd ze rozmawiam z takimi kobietami:-(

                  Gochar...Ariel obrazila mnie przez te kilka miesiecy...zazrzutami
                  tak kolosalnymi...ze jakbym byla taka osoba jaka ona mnie
                  przedtawia...to sama na ochotnika zamknelabym sie do kicia;-)
                  Gdzie Ty jestes wtedy?
                  Zwarzywszy na tem kaliber zarzutow ..moja ha ha ha...to bardzo
                  zdrowa reakcja na glupote...jak Ariel tutaj przytoczyla...
                  odnosze sie do tego zdania nie do niej...

                  dlaczego ma przepraszac Ariel?
                  za to ze posluguje sie glupimi cytatami...bez wzgledu na to kto je
                  napisal?

                  gocha...blagam...rozumiem twoje poczucie krzywdy spolecznej..
                  ale jest Ono w niewlsciwym miejscu...a juz napewno po nie wlasciwej
                  stronie...bo jak juz powinnas stanac po srodku:-)jak juz...

                  jakbys postawila przed "uwaga" ..przecinek...sens tego co napisalas
                  wyzej...bylby ten o ktory Ci chodzi...


                  to wszystko nie zamierzam wiecej tego komentowac...
                  Nie rob nikomu "rachunku sumienia" bo to bardzo nie wlasciwe...
                  jak widzisz bledy popelnia kazdy ..

                  pozdrawiam:-)
                  • gocharl Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 12:13
                    ela_102 napisała:
                    > odnosze sie do tego zdania nie do niej...
                    >

                    To się nazywa chyba kłamstwo...manipulacja w tandetnym stylu..

                    ela_102 napisała:

                    to bardzo
                    > zdrowa reakcja na glupote...jak Ariel tutaj przytoczyla...

                    I jeszcze obrażasz Kisiela...nie szanując sama nie zasługujesz na
                    szacunek...nie wiesz o tym?


                    • tenjaras Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 12:24
                      obrazą dla Kisiela jest cytowanie go na forum Uzależnienia - co ma
                      piernik do wiatraka?

                      może w ogóle przestaniemy tu pisać w temacie?
                      • gocharl Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 12:52
                        tenjaras napisał:
                        co ma
                        > piernik do wiatraka?

                        Co?...Kisiel zmuszał do myślenia...samodzielnego
                        myślenia....Jaras...przecież nie wiedziałeś,że to Jego cytat a
                        wypowiedziałeś się po przeczytaniu go...

                        Ja Ci na zakończenie zadedykuję kolejny cytat:

                        "Najtrudniej zbić argumenty kogoś mówiącego nie na temat"
                        • tenjaras Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 17:13
                          > "Najtrudniej zbić argumenty kogoś mówiącego nie na temat"

                          do mnie kierujesz te słowa?
                          • gocharl Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 18:02
                            Tak Jaras...i to z dużą pokorą...nie zamierzam Ci udowadniać kiedy i
                            jak zmieniłeś temat...niech tak zostanie...

                            Pozdrawiam Gocha
                    • ela_102 Trzeżwa mysl 3 14.12.07, 12:33

                      Ludzie,rzeczy,miejsca istnieją niezaleznie od tego,czy je
                      akceptuję,czy nie.
                      A co do akceptacji,to mam tylko jedne wybór;
                      moge radzić sobie z nią w dobrym albo kiepskim stylu:-)

                      Wesołych Świąt:-)
            • aaugustw Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 13:33
              gocharl napisała:
              > ...mnie też podoba się mądrość Ariel...dlatego,że zwróciła
              na ten cytat Kisiela uwagę...bowiem te słowa wypowiedział w
              > całości Stefan Kisielewski.....
              ________________________________________________________.
              Pomine tu sam plagiat i kto go zastosowal jako pierwszy i
              skomplikuje jeszcze bardziej ten temat, zwrocic uwage na
              to, ze nie bylbym taki pewien kto te "madrosc duchowa"
              wypowiedzial jak pierwszy, gdyz juz ten slawny filozof i
              teolog A. de Mello uzyl podobnych slow, mowiac ze najlepiej
              o religii rozmawiac z dziwka. A o dziwkach z ksiedzem...
              A... ;-))
              • gocharl Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 15:25
                aaugustw napisał:
                zwrocic uwage na
                > to, ze nie bylbym taki pewien kto te "madrosc duchowa"
                > wypowiedzial jak pierwszy, gdyz juz ten slawny filozof i
                > teolog A. de Mello uzyl podobnych slow....

                Witaj...zwróciłam...cytowany aforyzm ukazał się w 1932 r w
                czasopiśmie "Bunt Młodych" gdzie produkował się jako początkujący
                publicysta S.Kisielewski...A.de Mello w tym czasie był brzdącem
                mającym wówczas 1 rok....
                Tak na marginesie ...bardziej interesują mnie myśli Kisiela niż A.de
                Mello...tyle w Nim rozbieżności z prawdami chrześcijańskimi...

                Pozdrawiam Gocha
                • aaugustw Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 15:56
                  gocharl napisała:
                  > Witaj...zwróciłam...cytowany aforyzm ukazał się w 1932 r w
                  > czasopiśmie "Bunt Młodych" gdzie produkował się jako początkujący
                  > publicysta S.Kisielewski...A.de Mello w tym czasie był brzdącem
                  > mającym wówczas 1 rok....
                  > Tak na marginesie ...bardziej interesują mnie myśli Kisiela niż
                  A.de Mello...tyle w Nim rozbieżności z prawdami chrześcijańskimi...
                  Pozdrawiam Gocha
                  _______________________________________________________________.
                  Przekonalas mnie.. - dziekuje za te informacje...! ;-))
                  Zaluje, ze nie moge nawiazac do dyskusji, ale o Kisielewskim S.
                  dowiedzialem sie dopiero dzisiaj, tu na tym Forum... :-((
                  Moge natomiast nawiazac do Twego zdania, cyt.: "A.de Mello...
                  tyle w Nim rozbieżności z prawdami chrześcijańskimi..."
                  Otoz nie dziwie sie, ze ludzie obracajacy sie w srodowisku
                  chrzescijanskim, w ten sposob odbieraja tego kotrowersyjnego
                  "chrzescijanina"... - On, jako ten "multi-kulti" nauczyciel
                  przekazuje nam (w sposob humorystyczny) swoja olbrzymia wiedze
                  z roznych religii tego swiata...
                  Pozdrawiam:
                  A...
                  Ps. Byl czas kiedy garsciami czerpalem jego duchowosc...
                  I ciagle sobie obiecuje, jak bede mial czas wroce jeszcze
                  do niego, gdyz czuje, ze duzo jeszcze jego "zlotych" przekazow
                  nie zdolalem pojac...
              • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 15:34
                Jaras, nie pograzaj sie jeszcze bardziej.
                Zaraz udowodnisz, ze ty znasz doskonale tworczosc Kisiela i swiadom,
                ze to jego slowa, celowo je wysmiales.
                Nie zenuj czlowieku, jak skusiles to przyznaj sie.


                A o co chodzilo Kisielowi- naprawde wie tylko Kisiel, ale ja to
                rozumiem tak, ze istota moralnosci jest jej autonomiczny charakter,
                ona jest w czlowieku niejako poza jego kontrola i swiadomoscia- i po
                prostu ktos ja ma lub jej nie ma ( to oczywiscie uproszczenie).

                Jesli ktos ,musi "walczyc" o moralnosc, to znaczy, ze jej nie ma i
                prawdopodobnie mial nie bedzie. Bo moralnosc jest tym, co decyduje o
                czlowieczenstwie, a nie czlowieczenstwo decyduje o moralnosci.

                Ta mysl jest niezgodna niestety z naukami terapeutycznymi,
                gdzie "uczy sie" moralnosci.
                Bo wedle nauk terapeutycznych kazdy alkoholik nie ma moralnosci i
                trzeba go jej nauczyc.
                Wedlug slow Kisiela- jak je rozumiec doslownie- moralnosc sie albo
                ma albo nie i raczej ciezko jej nauczyc.





                • aaugustw Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 16:07
                  beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                  > ...Jesli ktos ,musi "walczyc" o moralnosc, to znaczy,
                  ze jej nie ma i prawdopodobnie mial nie bedzie.
                  > Wedlug slow Kisiela- jak je rozumiec doslownie- moralnosc sie albo
                  > ma albo nie i raczej ciezko jej nauczyc.
                  _____________________________________________________________.
                  Skoro tak, to Ty jej nie masz i juz sie jej nie nauczysz...!
                  Zaraz udowodnie...!
                  Wedlug Wikipedii: "Moralność – zbiór zasad (norm), które określają
                  co jest dobre, a co złe, którymi zgodnie z danym światopoglądem
                  religijnym bądź filozoficznym powinni kierować się ludzie. Zbiorem
                  moralnym można nazwać dekalog czyli zbiór 10 przykazań."
                  Ty jestes ateista i duchowosc masz w d..., wiec jestes niemoralny...!
                  (a jeszcze bardziej powaznie):
                  Dlaczego ciagle u Ciebie ta "walka". Dlaczego ciagle to;
                  "biale i czarne"...?
                  Dlaczego nie uzupelnianie sie i wymiana doswiadczen...!?
                  Nie tylko "brudni" sie myja, jak podkresla Jaras, lecz wlasnie
                  (przede wszystkim) ci "czysci" takze...!
                  A...
                  Ps. Przemyj swoje oczy, moze zobaczysz cos wiecej...! ;-))
                  • magtomal Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 16:33
                    Człowieku! Jeśli musisz sprawdzać w Wikipedii, co znaczy słowo "moralność", to
                    nie ośmieszaj się i nie dyskutuj z Addim, który pewnie parę książek na temat
                    aksjologii (sprawdź, co to słowo znaczy) przeczytał. I przyjmij do wiadomości,
                    że moralność mają nie tylko chrześcijanie.
                    • aaugustw Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 17:35
                      magtomal napisała:
                      > Człowieku! Jeśli musisz sprawdzać w Wikipedii,
                      co znaczy słowo "moralność", to...
                      __________________________________________________.
                      Mam troche czasu jeszcze zanim wyjade na Mityng AA,
                      wiec odpowiem "moralnej" (mimio swej pruderii) magtomal...
                      Otoz, mam czasami wrazenie, ze ty masz dysfunkcje
                      mózgu - magtomal...
                      Inaczej zauwazylabys, ze porownalem "cos do czegos".
                      W tym przypadku porownalem wypowiedz jakiegos pojedynczego
                      malo liczacego sie w swiece nauki czlowieka do ogolnie
                      przyjetego pojecia w tymze swiecie nauki... - Nigdy nie
                      opieram sie bufoniasto, aby okreslic samemu takie powazne
                      pojecie duchowe, jak ty nam to marnie tutaj zaprezentowalas
                      swoja (nb.) marna postacia - magtomal....
                      A...
                  • magtomal Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 16:36
                    aaugustw napisał:

                    > Nie tylko "brudni" sie myja, jak podkresla Jaras, lecz wlasnie
                    > (przede wszystkim) ci "czysci" takze...!

                    A nieustający przymus mycia czystych rąk to oznaka nerwicy natręctw, a bywa, że
                    i gorszych zaburzeń (przeczytaj "Makbeta" lub poszukaj jego streszczenia w
                    Internecie)
                    • aaugustw Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 17:37
                      magtomal napisała:
                      > A nieustający przymus mycia czystych rąk to oznaka nerwicy
                      natręctw, a bywa, że i gorszych zaburzeń (przeczytaj "Makbeta" lub
                      poszukaj jego streszczenia w Internecie)
                      ___________________.
                      Kogo - magtomal...!?
                      A... ;-))
                  • gocharl Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 17:52
                    aaugustw napisał:
                    > Wedlug Wikipedii: "Moralność – zbiór zasad (norm), które określają
                    > co jest dobre, a co złe, którymi zgodnie z danym światopoglądem
                    > religijnym bądź filozoficznym powinni kierować się ludzie. Zbiorem
                    > moralnym można nazwać dekalog czyli zbiór 10 przykazań."

                    Auguście…ja nie muszę zaglądać do Wikipedii aby dowiedzieć się co
                    znaczy moralność…tym bardziej,że w treści ,którą zacytowałeś mowa o
                    zbiorze moralnym – dekalogu…ludzkość już dawno osiągnęła kodeks
                    moralny , który wpajany jest każdemu pokoleniu lecz wcale nie musi i
                    nie jest on w jakikolwiek sposób powiązany z jakąś religią…religia
                    nic nie musi niczego już wymyślać…wystarczy przestrzegać tego co
                    wymyśliła ludzkość…już Sokrates zajmował się zagadnieniami
                    moralności… wierzył w umiejętność człowieka…wierzył,że człowiek
                    potrafi rozpoznać dobro i zło…wierzył ,że człowiek potrafi rozróżnić
                    wartości i dokonywać właściwych wyborów…. moralnych wyborów…
                    wierzył,że wiedza jest cnotą a cnota moralnością a za nią dobre
                    czyny…brak wiedzy natomiast to brak cnót za tym niemoralność i złe
                    czyny…czyli wierzył,że moralności można się nauczyć poprzez wiedzę i
                    wprowadzenie jej w swoje życie…a rozumna wiedza o tym co jest dobre
                    a co złe jest wystarczająca dla moralnego postępowania…dla mnie
                    ateizm jest dużo większym wyzwalaczem do osiągnięcia moralności
                    ponieważ nie jest oparty na żadnym strachu przed karą….jest
                    racjonalny i rzeczywisty w ocenie postępowania ateistów i ich
                    skutków…..człowiek wierzący ma dużo łatwiej…za każdym razem
                    postąpiwszy źle leci do spowiedzi i otrzymuje rozgrzeszenie…ateista
                    sam zostaje ze swoimi złymi uczynkami…będąc osobą moralną będzie
                    starał się naprawić zło ….sam….bez niczyjej pomocy…będzie starał
                    się tego zła nie powtarzać….i nie dlatego że piekło i niebo lecz z
                    powodu świadomości o swojej integralności…porównaj ateistę z
                    buddystą…tak naprawdę to w buddyzm opiera się na religii
                    ateistycznej…nie ma doktryn…jest filozofia….ale ateiści nie walczą z
                    religią…z żadną religią…nie wierzą po prostu w Boga…kiedyś przyszła
                    mi taka myśl,że moralność ludzi wierzących jest podobna do handlu…
                    dobry uczynek za zbawienie…i uważam , że ludzie wierzący nie mają
                    żadnego prawa do stwierdzenia , że jakakolwiek religia jest
                    warunkiem koniecznym moralności…jest to nieprawdą…i to żadna nowość…
                    kiedyś nie znano istnienia dekalogu istniała moralność…i to w
                    zasadzie fakt , że człowiek jest stworzeniem moralnym , znajduje
                    potwierdzenia w różnych religiach Świata….i na koniec mam pytanie…
                    kto stworzył ateistów ?...inny Bóg ?...jaki ?...jeśli ten sam , to
                    jeśli Bóg jest miłością to kocha również ateistów…nie sądzisz ?

                    Pozdrawiam Gocha
                    • aaugustw Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 18:12
                      gocharl napisała:
                      > Auguście…ja nie muszę zaglądać do Wikipedii aby dowiedzieć się co
                      > znaczy moralność…
                      ludzkość już dawno osiągnęła kodeks moralny...
                      __________________________________________________________.
                      Gocha, widze po tych kropeczkach, ze dlugo przygotowywalas
                      sie, piszac ten przydlugawy tekst na osobnej kartce, zanim
                      go to tu wkleilas...! ;-))
                      Musze cie takze rozczarowac (jak i wczesniej magtomal),
                      ale przeczytalem tylko te przytoczone wyzej pierwsze twoje
                      slowa i to mi wystarczylo, zeby cie poznac...! ;-))
                      Ty takze moim kosztem i takimi (klamliwymi) porownaniami
                      chcesz sobie dodac "madrosci", "elokwencji", chcesz stanac
                      w "swiatlach reflektorow", na tej scenie przed publika,
                      poprzez dyskredytacje alkoholika...! ;-))
                      A mnie gocha nie interesuje wcale to, jak ty widzisz moralnosc,
                      o ktorej piszesz (przepraszam), bzdury... - Jezeli ktos zaczyna
                      "jajczyc" i mi mowi, ze ludzkosc dawno osiągnęła kodeks moralny
                      i nie podbudowuje tego co mowi - staje sie dla mnie clownem...! ;-))
                      Pamietaj, ze moralnosci bez religii (bez Kosciola) nie byloby
                      nigdy...! - Zaden polityk, zaden kapitalista, ani przedsiebiorca,
                      czy inny drapiezny "bezduszny" ...tomal, nie potrafilby tego
                      dokonac...! - (spiesze sie). ;-))
                      A... ;-))



                      • gocharl Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 20:07
                        aaugustw napisał:
                        Jezeli ktos zaczyna
                        > "jajczyc" i mi mowi, ze ludzkosc dawno osiągnęła kodeks moralny
                        > i nie podbudowuje tego co mowi - staje sie dla mnie clownem...! ;-
                        ))

                        Ocena,ocena,ocena...do głowy mi nie przyszło,że nie masz pojęcia o
                        innych cywilizacjach w których panował kodeks moralny...i nie
                        oceniaj mnie proszę i nie zwracaj się do mnie bez szacunku...ja
                        szanuję Twój pogląd ....nie wyśmiewam tego co piszesz...nie jesteś w
                        niczym gorszy ani lepszy mając inne zdanie niż ja...proszę tylko o
                        szacunek...mogłeś nie odpisywać mi , lecz to zrobiłeś więc proszę
                        zastanów się z jakiego powodu tak się do mnie zwracasz i może
                        spróbuj w sposób kulturalny podyskutować,jeśli nie potrafisz to
                        dziękuję za rozmowę,bo ja nie będę zniżać się do tego poziomu jaki w
                        tym poście siebie zaprezentowałeś...

                        Gocha

                • tenjaras Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 17:27
                  > Jaras...

                  człowieku, który nie potrafi nawet stworzyć swojego wirtualnego
                  wizerunku... o prawdziwym już nie wspomne...

                  ja, zajmuję się swoimi brakami, mądrość Kisiela nie jest mi do tego
                  potrzebna, choć nie wątpię, że się przewija, dla mnie Kisiel ma
                  swoje miejsce w historii i szanuję to miejsce

                  Twoje przemyślenia widzę tak: jeśli ktoś przez dwa lata, poświęca
                  dziennie 20 minut, na daną dziedzinę, można go uznać za znawcę
                  tematu, po pięciu, za fachowca - w czym potrafisz wytrwać dwa lata?

                  o terapii możesz mówić jedynie z perspektywy stołu biesiadnego, nie
                  traktuj tego jako ocenę, po prostu to tak, jak ja bym opowiadał o
                  grzybicy kopyt wielbłądów w północno wschodniej saharze - wiem, że
                  jest sahara i widziałem wielbłądy

                  próbujesz być wiedzący i ja to rozumiem, przecież odwyk, depresje,
                  deliria, odtrucia, przepijanie i wszelkie schizmy jakie powoduje
                  alkohol w człowieku z człowiekiem, to Twój real, ale dopóki się
                  przez to nie przemaglujesz, będziesz tylko mówcą

                  a nie życzę Ci praktyki, jednak szanuję Twoje wybory
                  • magtomal Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 17:43
                    tenjaras napisał:


                    >
                    > Twoje przemyślenia widzę tak: jeśli ktoś przez dwa lata, poświęca
                    > dziennie 20 minut, na daną dziedzinę, można go uznać za znawcę
                    > tematu, po pięciu, za fachowca - w czym potrafisz wytrwać dwa lata?
                    >
                    > o terapii możesz mówić jedynie z perspektywy stołu biesiadnego,


                    Jaras, mylisz pojęcia. Na terapii jesteś LECZONY, po jej skończeniu nie
                    zostaniesz terapeutą ani psychologiem. Jakąś wiedzę na pewno masz, ale nie
                    jesteś FACHOWCEM. To tak, jak leczony na gruźlicę, po pokonaniu choroby nie
                    zostaje lekarzem, nie może ani diagnozować ani leczyć, choć jego wiedza na temat
                    gruźlicy jest na pewno większa niż przeciętnego człowieka.
                    • aaugustw Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 17:49
                      magtomal napisała:
                      > ...choć jego wiedza na temat gruźlicy jest na pewno większa niż
                      przeciętnego człowieka.
                      ____________________________________________.
                      Z pewnoscia chcialas napisac, ze jego wiedza
                      na temat gruźlicy jest na pewno większa niż
                      innego chorego gruźlika...
                      A... ;-))
                    • tenjaras Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 20:10
                      > Jaras, mylisz pojęcia.

                      to bardzo ciekawe stwierdzenie, naprawdę mnie zaintrygowałaś....
                      jakiś czas temu, przyglądając się Twoim wpisom na tym forum,
                      zauważyłem, że bliżej Ci do "pijanych" niż "trzeźwych", szkodzisz
                      swoimi poglądami na temat leczenia alkoholizmu, chętnym pozbycia się
                      problemu alkoholowego we własnym życiu

                      wniosek jest jeden - Twoje słowa są dla mnie komplementem, dzięki :-)
                      • magtomal Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 20:19
                        tenjaras napisał:

                        > zauważyłem, że bliżej Ci do "pijanych" niż "trzeźwych",

                        Możesz wyjaśnić dlaczego? W jaki sposób współuzależniona, po terapii
                        dla współuzależnionych jest "pijana". Czy tylko dlatego, że nie
                        zgzdzam się z Elą i Augustem czy jest coś jeszcze?

                        szkodzisz
                        > swoimi poglądami na temat leczenia alkoholizmu, chętnym pozbycia
                        się
                        > problemu alkoholowego we własnym życiu

                        jw. proszę o wyjaśnienie. Jak mogę szkodzić? Na czym polega
                        moje "szkodzenie"?

                        • tenjaras Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 20:29
                          ja mam Ci wyjaśniać dlaczego współuzależnionym bliżej do pijanych?
                          jesteś po terapii? nieuważałaś, czy opuszczałaś spotkania?

                          a jak szkodzisz? poczytaj samą siebie, jeśli nie masz zastrzeżeń i
                          nic byś nie poprawiała, to lepiej nic już nie pisz...
                          • magtomal Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 20:33
                            tenjaras napisał:

                            > ja mam Ci wyjaśniać dlaczego współuzależnionym bliżej do pijanych?
                            > jesteś po terapii? nieuważałaś, czy opuszczałaś spotkania?
                            >
                            > a jak szkodzisz? poczytaj samą siebie, jeśli nie masz zastrzeżeń i
                            > nic byś nie poprawiała, to lepiej nic już nie pisz...
                            >

                            Odpowiadasz jak Ela (dyktuje Ci?) - zero konkretów, same oceny i
                            złośliwości. Powtarzam prośbę: odpowiedz KONKRETNIE, na czym wg
                            Ciebie, polega moja "nietrzeźwość", w czym mogę szkodzić komukolwiek
                            na tym forum.
                            • tenjaras Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 20:54
                              > w czym mogę szkodzić komukolwiek na tym forum.

                              w wychodzeniu ze współuzależnienia i uzależnienia od alkoholu

                              > KONKRETNIE

                              jesteś wciąż chora, problem alkoholowy wciąż Cię dotyczy,
                              najprostszym przykładem jest Twoja uwaga, że się zmawiam na Ciebie z
                              Elą, brak dystansu do własnej osoby, branie wszystkiego do głowy,
                              jakbyś cokolwiek znaczyła w życiu moim, czy Eli

                              ani Ela, ani August, ani ja, ani żadna trzeźwa osoba na tym forum,
                              na pewno mogę to w ich imieniu napisać - nie życzymy Ci źle, a każda
                              uwaga skierowana do Ciebie ma jedynie spowodować Twoją głębszą
                              refleksję nad samą sobą, bo na tym można tylko wyjść lepiej, niż
                              dotychczas się ma... czyż nie?
                              • magtomal Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 21:07
                                tenjaras napisał:

                                > > w czym mogę szkodzić komukolwiek na tym forum.
                                >
                                > w wychodzeniu ze współuzależnienia i uzależnienia od alkoholu

                                W jaki sposób można komukolwiek zaszkodzić na forum w wychodzenia ze
                                współuzależnienia?



                                > jesteś wciąż chora, problem alkoholowy wciąż Cię dotyczy,

                                ??? Skąd wiesz, ekspercie? Nawet doświadczony terapeuta (zwłaszcza
                                taki!) nie ośmieliłby się ferować wyroków i ocen na podstawie
                                zdawkowych wypowiedzi, bez znajomości osoby, bez godzin wspólnie
                                spędzonych. Ale Ty, wszystkowiedzący, oceniasz i pewny jesteś swoich
                                ocen. Gratuluję pewności siebie.

                                > najprostszym przykładem jest Twoja uwaga, że się zmawiam na Ciebie
                                z
                                > Elą, brak dystansu do własnej osoby, branie wszystkiego do głowy,
                                > jakbyś cokolwiek znaczyła w życiu moim, czy Eli

                                jw. Skąd takie oceny?

                                >
                                > ani Ela, ani August, ani ja, ani żadna trzeźwa osoba na tym forum,
                                > na pewno mogę to w ich imieniu napisać - nie życzymy Ci źle, a
                                każda
                                > uwaga skierowana do Ciebie ma jedynie spowodować Twoją głębszą
                                > refleksję nad samą sobą, bo na tym można tylko wyjść lepiej, niż
                                > dotychczas się ma... czyż nie?

                                I tu mnie rozbawiłeś do łez. Uwagi Elki typu "jesteś
                                głupia", "idiotka", zwracanie się do mnie per "Blondi" etc to wyraz
                                życzliwości i próba skłonienia mnie do refleksji?! I kto tu ma
                                spaczony obraz rzeczywistości?!
                                • daleh Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 21:15
                                  mag....
                                  I tu mnie rozbawiłeś do łez. Uwagi Elki typu "jesteś
                                  głupia", "idiotka", zwracanie się do mnie per "Blondi" etc to wyraz
                                  życzliwości i próba skłonienia mnie do refleksji?! I kto tu ma
                                  spaczony obraz rzeczywistości?!
                                  ---------------------------------------
                                  Gdybys wiecej czasu poswiecila swojemu rozwojowi duchowosci,nie zadawala bys
                                  takiego pytania...
                                  • magtomal Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 21:19
                                    daleh napisał:

                                    > ---------------------------------------
                                    > Gdybys wiecej czasu poswiecila swojemu rozwojowi duchowosci,nie
                                    zadawala bys
                                    > takiego pytania...


                                    No tak, o tym nie pomyślałam. Biję się w piersi.
                                    • daleh Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 21:25
                                      mag...
                                      No tak, o tym nie pomyślałam. Biję się w piersi.
                                      -----------------------------------
                                      Wiec rozwijaj sie siostro w wierze...
                                      Duchowosc ponad wszystko,tylko bez przesady abys nie odleciala...
                                      • magtomal Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 21:30
                                        Dziękuję! Idę się rozwijać.
                                        • ariel48 Re: Trzeżwa myśl 2 15.12.07, 00:30
                                          magtomal napisała:

                                          > Dziękuję! Idę się rozwijać.

                                          Mag ... sam pobyt na tym forum rozwija .
                                          Spotkałaś tyle ,, indywidualności ,, w realu ?
                                          Bo ja nie.
                                          Przyznam - że to jeden z powodów mojego pobytu na forach. :-)))
                                          Takiej mieszanki nie spotkasz nigdzie.

                                          ************************************************

                                          To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                          • tenjaras Re: Trzeżwa myśl 2 15.12.07, 11:13
                                            no no...
                                            > Takiej mieszanki nie spotkasz nigdzie.

                                            nie byłbym taki pewny ;-)
                                            ciągle się tu jakoś przewija Jastrzębia Góra...
                                • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 21:41
                                  Jaras jest zabawny.
                                  Oto Pan zbawca zstapil z niebios i bedzie maluczkim glupcom madrosc
                                  rozdawac, stawac w kolejce bo madrosci niewiele a chetnych wielu!
                                  • magtomal Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 21:45
                                    A maluczcy tego nie doceniają. Niewdzięcznicy!
                                    • tenjaras Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 21:48
                                      nareszcie swojak, nie? magtomal?
                                      • magtomal Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 21:51
                                        Zdecydowanie bliżej mi do Addiego niż do Ciebie. Ten facet MYŚLI, a to cenię.
                                        • tenjaras Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 22:23
                                          > Zdecydowanie bliżej mi do Addiego niż do Ciebie.

                                          wiem i ciągle to podkreślam
                                          • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 23:12
                                            Uwaga, Zly Fanatyk!


                                            Takei tabliczki powinny ostrzegac podroznych przed wejsciem na forum.



                                            Jaras, powiem Ci tak- siedzisz tak zasklepiony w tym swoim
                                            alkoholikowym swiecie, ze zupelnie straciles kontakt z
                                            rzeczywstoscia.
                                            Halo, tu ziemia, ziemia!

                                            Jak inaczej wytlumaczyc fakt, ze dla goscia zupelnie nie ma
                                            znaczenia to, co ktos mysli, mowi, pisze, dlaczego tak mysli, nic-
                                            tylko z jednego prostego powodu- bo ten spozywa alkohol.

                                            Jaras, zastanow sie, to jest przeciez chory skrajny fanatyzm!

                                            tym bardziej powinienes sie zastanowci, ze twoje i Twoich kumpli
                                            terapeutow "diagnozy" w moim przypadku juz w tylu przypadkach sie
                                            nie sprawdzily.
                                            Z Waszej strony powinno mnie spotykac jezeli juz cokolwiek to
                                            nieskonczoe przeprosiny za klamstwa, ktorymi bylem raczony.
                                            A tu jeszcze taki oszalaly z nienawisci ociekajacy slina czerwny kak
                                            burak Jaras klamca oszust manipulator smie probowac eliminowac nie
                                            bo nie uwierzylem w jego lgarstwa.

                                            A kysz duchu nieczysty, dopiekla gdzie twoje miejsce cholery brudna
                                            zawszona!
                                            :-;))))

                                            • daleh Re: Trzeżwa myśl 2 15.12.07, 08:21
                                              beka...

                                              Z Waszej strony powinno mnie spotykac jezeli juz cokolwiek to
                                              nieskonczoe przeprosiny za klamstwa, ktorymi bylem raczony.
                                              A tu jeszcze taki oszalaly z nienawisci ociekajacy slina czerwny kak
                                              burak Jaras klamca oszust manipulator smie probowac eliminowac nie
                                              bo nie uwierzylem w jego lgarstwa.
                                              ----------------------------------------------------
                                              Masz pelne prawo czuc sie oszukana skoro nie czujesz sie alkoholikiem.Twoje
                                              oburzenie w pewnym sensie jest usprawiedliwione, ale raczej nie na miejscu.W
                                              Twoim przypadku jest to raczej powod do radosci ,ze nie jestes uzalezniona.Dla
                                              mnie takie proby wielokrotnie konczyly sie tragicznie i tylko cudem jest to ,ze
                                              jeszcze zyje.
                                              Nie nazwal bym Jarasa klamca ,a mijajacym sie z prawda.Mi na terapi tez
                                              probowano dowiesc ,ze moja mama tez miala problem z alko,a to wrog nr.1 alko w
                                              naszym domu.Po Twoim poscie ktos uzalezniony moze dojsc do wniosku ,ze warto
                                              probowac pic kontrolowanie,co moze miec tragiczne skutki dla delikwenta.Dlatego
                                              ostroznie bym ferowal wyroki
                                              i watpie w powodzenie prob powrotu do picia alkoholikow,do picia kontrolowanego
                                              mam na mysli.Bo pic kazdy moze lub nie ,wszystko zalezy od tego jak chce zyc i
                                              umrzec...
                                              • tenjaras Re: Trzeżwa myśl 2 15.12.07, 11:17
                                                beka.smiechu-w.sali.obok - przecież to jest ktoś, kto doznał
                                                otrzeźwienia za sprawą cudu religijnego...

                                                o ile dobrze pamiętam...
                                          • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Trzeżwa myśl 2 14.12.07, 23:19
                                            wlasnie, jak juz jestesmy przy tym temacie- moze teraz jest dobra
                                            okazja, odpowiedz Pan:
                                            1. Dlaczego Ty i Twoi kumple OKLAMALISCIE mne- bo fakty pokazaly to
                                            wyraznie- ze pojde w ciag alkoholowy po wypiciu pierwszego kieliszka?
                                            Wypilem juz 50 pierwszych kieliszkow i ciagu ani widu ani slychu.
                                            Prosze mi wytlumaczyc dlaczego zostalem olgany w taki psi sposob?

                                            Bez mydlenia, teoretyzowania, mglawic i lawic ryb- posty chuy fakt-
                                            mialem poleciec w ciag po pierwszym- specjalnie kilka razy sie
                                            pytalem czy tak bedzie, zawsze slyszalem ze tak- i nie polecialem.

                                            • vivaeuro Re: Trzeżwa myśl 2 15.12.07, 09:47
                                              beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                                              > 1. Dlaczego Ty i Twoi kumple OKLAMALISCIE mne-

                                              -Addi,oni cie nie oklamali!Tu sie diametralnie mylisz!
                                              Oklamac,znaczy nie powiedziec komus prawdy,swiadomie mowic falsz.

                                              A ci ONI,"Terapeuci",mowili tylko o tym,czego dowiedzieli sie i
                                              nauczyli od ludzi im podobnych,katarynki,jak niekonczacy sie szereg
                                              bezmyslnych biegaczy przekazujacych sobie nawzajem,jeden
                                              drugiemu,paleczke "uswiecania" w 12 krokach.Tu samodzielne
                                              myslenie,wychylenie sie poza rand talerza jest strikt zabroniony.

                                              Jednym z centralnych zadan terapii jest wbicie w mozg uzaleznionego
                                              jatrzacego sie klina,psychicznego straszaka przed wszystkim co
                                              posrednio lub bezposrednio zwiazane jest z alkoholem.Kazdy Absolwent
                                              po terapii,musi miec dozgonnie zakodowany psychodeliczny
                                              strach "Wypijesz zdechniesz!"

                                              Piszesz:
                                              > Prosze mi wytlumaczyc dlaczego zostalem olgany w taki psi sposob?

                                              -tu nikt cie nie olal,zrozum,ze tak jak nie mozesz od biskupa
                                              wymagac aby powiedzial,ze jego wiara to tylko jedna z wiar lub metod
                                              ktorymi mozna dojsc do CELU,
                                              tak i nie mozesz wymagac od terapeuty aby pokazal ci droge do picia
                                              kontrolowanego.
                                              Ta Droge musisz znalezc sam.
                                              Wszystko wskazuje na to,ze Ty ja znalazles.Alkoholik,ktory moze
                                              ponownie pic alkohol kontrolowanie,graniczy w literaturze fachowej z
                                              cudem.Cud!?Cudak?!
                                              Sam nie jestes,ja tez jestem takim cudakiem;),z ta rozniuca,ze dla
                                              mnie kieliszki nadal pozostaly obce,ja na piwie CUD zakonczam!:)


                                              • tenjaras Re: Trzeżwa myśl 2 15.12.07, 11:24
                                                viva, to jest pewnien skutek uboczny, prawda o alkoholiźmie,
                                                zaszczepiona alkoholikowi, przez alkoholika, na zawsze odbiera
                                                komfort picia
                                                • vivaeuro Re: Trzeżwa myśl 2 15.12.07, 19:58
                                                  Z dozgonnie odebranym na mityngu "komfortem picia"(przeprany mozg)
                                                  masz racje.
                                                  Teraz rozumie dlaczego tak duzo aaowcow posmakujac kropelke,
                                                  nie widzi zadnych innych szans,jak tylko zapic sie w "trupa".


                                                  A potem,wedlug schematow AAowskich,pozostaje "czarnej owcy" tylko
                                                  spuszczenie lba,jeszcze glebsze poglebienie sie,o ile nie calkowite
                                                  zwatpienie i zatracenie w sobie,a to tylko poprzez zatrucie umyslu
                                                  badziewiowym pezem.Takze byloby wskazane chociaz informowac
                                                  AAowskich "nowicjuszy" o alternatywnych,z pewnoscia nie dla
                                                  wszystkich osiagalnych i sensownych,ale jakze np. dla addikowskich
                                                  typow,skutecznych metodach wychodzenia z alkoholizmu.

                                                  Zaznaczam,ze moje podworko to nie sa alkoholicy z dwudziestoletnim
                                                  dworcowomelinarskim psychowymiotnym stazem,tych pozostawiam innym,ja
                                                  mowie o alkoholizmie typu addiowskiego,ludziach uczciwych
                                                  emocjonalnie,czystych i szlachetnych z natury.

                                                  Z jakiej racji mialby alkoholik typu addiowskiego stawac w rzedzie z
                                                  kryminalnym obsrancem,ktory dzwiga w lapskach ciezkie walizy a na
                                                  plecach ogromny plecarzysko wypelnione wyrzadzonymi ludziom
                                                  krzywdami?

                                                  Jarasie,zrozum,ze sa alkoholicy,ktorzy nigdy nikomu krzywd nie
                                                  wyrzadzali,ze swojej natury nie byli w stanie,a po alkohol
                                                  siegneli tylko dlatego,ze sami zostali pokrzywdzeni.


                                                  Jarasie,Addiemu np. nigdy nie wpadnie na mysl(stopka),ze tylko
                                                  ten dzien dla niego udany,w ktorym nikogo nie skrzywdzi.
                                                  Sam pomysl,dlaczego... :)



                                              • aaugustw Re: Trzeżwa myśl 2 15.12.07, 14:33
                                                vivaeuro napisał (niby do Addika):
                                                > ...nie mozesz wymagac od terapeuty aby pokazal ci droge do picia
                                                > kontrolowanego. Ta Droge musisz znalezc sam.
                                                > Wszystko wskazuje na to,ze Ty ja znalazles.Alkoholik,ktory moze
                                                > ponownie pic alkohol kontrolowanie,graniczy w literaturze fachowej
                                                z cudem... > Sam nie jestes,ja tez jestem takim...,z ta rozniuca,ze
                                                dla > mnie kieliszki nadal pozostaly obce,ja na piwie CUD
                                                zakonczam!:)
                                                ____________________________________________________.
                                                To juz mamy dwa cuda na jednym Forum...! ;-))
                                                (a te durne uczone ludzie mowia, ze kontrolowane picie
                                                zdarza sie raz na pare milionow przypadkow...!) :-((
                                                Widze viva, ze jestes bogiem, ktory opanowal nawet picie piwa...!
                                                (lubisz sie onanizowac...!?) ;-))
                                                Musze cie jednak rozczarowac... - z ciebie to tylko
                                                drobnopijoczek...! (Addikowi, pisalem to samo juz rok temu,
                                                zanim zaczal "kontrolowanie" Pic...! ;-))
                                                A...
                                                Ps. Dla alkoholika nie ma kontrolowanego picia...!
                                                Na tym polega ta choroba...!
                                                • daleh Re: Trzeżwa myśl 2 15.12.07, 14:39
                                                  aaugustw...
                                                  Ps. Dla alkoholika nie ma kontrolowanego picia...!
                                                  -----------------------------------------------------
                                                  To nie podlega dyskusji...
                                                  Natomias kto zdiagnozowal vive ze jest alkoholikiem...
                                                  • vivaeuro Re: Trzeżwa myśl 2 15.12.07, 20:26
                                                    Alkoholizm jak Nawiedzenie,diagnozuje sie samemu,
                                                    jednym,jaki i drugim,nikt z Normalnych jeszcze sie nie pochwalil:)))
                                              • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Trzeżwa myśl 2 15.12.07, 16:33
                                                Nie wiem, czy to nie bylo klamstwo. Jak nie to niedouczenie.

                                                Skoro wieszaja w przychodniach te wykresy rozwoju alkoholizmu i
                                                uznaja, ze zaczyna sie on od momentu, gdy "szukam okazji do wypicia"
                                                to powinni wiedziec, ze alkoholizm sie "rozwija".

                                                a w praktyce wychodzi na to, ze jestes nieuzaleznionym bez problemow
                                                czlowieczkiem i nagle bach- jeden krok- i stajesz sie chronicznym
                                                alkoholikiem.

                                                Mysle, ze wiedza ze to nie jest prawda i po proswtu klamia niby
                                                dla "mojego dobra".

                                                • aaugustw Trzeżwa myśl... 15.12.07, 19:51
                                                  beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                                                  > Nie wiem, czy to nie bylo klamstwo. Jak nie to niedouczenie.
                                                  > Skoro wieszaja w przychodniach te wykresy rozwoju alkoholizmu i
                                                  > uznaja, ze zaczyna sie on od momentu, gdy "szukam okazji do
                                                  wypicia" to powinni wiedziec, ze alkoholizm sie "rozwija"...
                                                  ___________________________________________________________.
                                                  Tak. To dot. alkoholikow...!
                                                  (wykres "Jelinka", dot. etapow rozwoju choroby alkoholowej !
                                                  A...
                                              • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Trzeżwa myśl 2 15.12.07, 16:36
                                                A aporopo "kodow" to owszem zakodowali mi ten strach "wypijesz
                                                jednego zdechniesz", ja go sobie odkodowalem, ale zakodowali mi za
                                                to niechec do calej koncepcji "trzezwienia" oraz poczucie
                                                niezrozumienia- a po nie tam glownie szedlem (pomijajac inne sprawy).

                                                Teraz na nic nie licze, nawet jak naprawde wpade w powazny
                                                alkoholizm to obawiam sie, ze juz nie skorzystam z ich pomocy.
                                                Nie wiem, czy tak powinni dzialac terapeuci ( w sensie- z takimi
                                                skutkami).
                                                • aaugustw Re: Trzeżwa myśl, c.d. 15.12.07, 20:02
                                                  beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                                                  > Nie wiem, czy tak powinni dzialac terapeuci ( w sensie- z takimi
                                                  > skutkami).
                                                  ________________________________________________.
                                                  Przyznac musze, ze wlosy mi deba stawaja na mysl,
                                                  gdyby to wszystko bylo prawda co pisze Addi, gdyz
                                                  slyszalem takze, ze w ostatnich latach rozmnozylo
                                                  sie w Polsce wiecej pseudo-terapeutow, anizeli
                                                  krolikow.
                                                  Sam spotkalem u nas kobiete, ktora przyszla do nas
                                                  na Mityng AA bo ma problem. Juz na dworze przedstawila
                                                  sie, ze jest terapeutka w Polsce... - Znajac z kolei
                                                  "moich" bylych terapeutow z terapii (bylych czynnych
                                                  alkoholikow) nabralem od razu respektu przed ta osoba,
                                                  ale zanim skonczyl sie nasz Mityng, widzialem w tej
                                                  osobie juz tylko byly nadety balon, z ktorego ucieka
                                                  powietrze i ktory niezwlocznie potrzebuje z zewnatrz
                                                  pomocy...
                                                  A...
                                            • tenjaras Re: Trzeżwa myśl 2 15.12.07, 11:21
                                              nigdy i nigdzie nie napisałem, że właśnie ty polecisz w ciąg, mogłem
                                              jedynie napisać, że znam takie przypadki, wiem na czym polega
                                              alkoholizm i że sam nie będę się próbował, bo alkohol mnie przestał
                                              bawić

                                              wiem też, że żeby wrócić do picia, trzeba je najpierw przerwać,
                                              podobnie jak zrobił Tranzyt, ale to nie znaczy, że stał się dla mnie
                                              przykładem do naśladowania, to jego wybory, ja dokonuję swoich i
                                              Tobie życzę tego samego

                                              a na pewno nie życzę Ci 10/10 mojej wiedzy o alkoholiźmie
                                        • aaugustw Re: Trzeżwa myśl 2 15.12.07, 14:44
                                          magtomal napisała:
                                          > Zdecydowanie bliżej mi do Addiego niż do Ciebie.
                                          Ten facet MYŚLI, a to cenię.
                                          _______________________________________________________________.
                                          To prawda, ale zanim zaczynacie myslec, powinniscie przynajmniej
                                          to przemyslec... - Oboje (ty i on. daleh nie ma czym...!!) ;-))
                                          A... ;-))
    • aaugustw [...] 15.12.07, 20:43
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • vivaeuro Re: Dobranoc na dzisiaj... 15.12.07, 21:27
        nareszcie DIABEL wyszedl z owczej skory!!!
        teraz widac AAugustw w calej okazalosci!:)))

        AAugust to tylko maly "czubek",tej "swietej" gory lodowej AA.
        • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Dobranoc na dzisiaj... 15.12.07, 22:32
          aczklowiek w pewnycm kontekscie, konwencji i celu Tranzyt mnie
          wyidealizowal, wiec sie ustosunkuje:)

          Ja nie uwazam, ze ja nic zlego w zyciu nie zrobilem ani nikogo nie
          skrzywdzilem. Nigdy tak nie uwazalem, wrecz zawsz mialem ze tak
          powiem przesadne wyrzuty sumienia.

          Uwazam natomiast, ze ilosc wyrzadzonych przeze mnie krzywd na pewno
          nie odbiega od statystycznej sredniej spoleczenstwa.

          Nie jestem gorsyz, bardziej zdemoralizowany, bardziej perdiny niz
          inni. W pewnych obszrach jestem gorszy, w innych lepszy. Moze np.
          bardziej sie czepiam innych ( i siebie), ale za to rowniez bardziej
          dbam o innych.
          Rownowaga.

          Dlateho tez jest dla mnie nie do ogarniec,a z jakiej racji mam
          realizowac program naprawy moralnej.

          Nasuwaja sie naturalne dla mnie pytania.
          Dlaczego ja?
          Po co?

          Tu Aowcy maja pieknie przygotowana teorie- "nie porownuj sie".
          Nie wolno mi sie porownywac, mam realizowac "program" bez wyjasnien.

          Wyjasnienia sa- mglawicowe- ze pomoglo tysiacom, ze uniwersalny, ze
          piekny.
          Ale ja pytam nie o innych tylko o siebie.
          W czym mi, Addictedowi ma pomoc program naprawy moralnej?

          I tu obawiam sie- nigdy nie uzyskam odpowiedzi.
          • daleh Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 09:37
            beka...
            W czym mi, Addictedowi ma pomoc program naprawy moralnej?
            --------------------------------------------------
            Ja potraktowalem ten program jako zbior rzeczy do zalatwienia z ktorymi warto
            sie rozliczyc,aby nowy etap swojego zycia rozpoczac od rozliczenia
            przeszlosci.Wydaje mi sie ze udalo sie to zrealizowac,dzieki czemu dzis moge
            skupic sie na tym co robie teraz i bede jutro.Bez tego rozliczenia przeszlosci
            pewnie trudno byloby
            dzisiaj zyc.Poprostu trzeba podchodzic z dystansem do tych programow,
            aby nie dac sie zwariowac...
            • vivaeuro Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 10:20
              daleh napisał:
              Poprostu trzeba podchodzic z dystansem do tych programow,
              > aby nie dac sie zwariowac...

              -Zapomniales tylko podac bezpieczna odleglosc dystansu do AAprogramu,
              aby nie "zwariowac".

              Dystans ma wynosic ile?
              4 metry?(to siedzenie na korytarzu).
              Czy lepiej dla calkowitej pewnosci,omijac AA kilometrowym kolem?
              (wez pod uwage,ze nie kazdy jest tak odporny jak Ty,na zwariowanie:)
              • daleh Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 10:44
                viva...
                Dystans ma wynosic ile?
                4 metry?(to siedzenie na korytarzu).
                Czy lepiej dla calkowitej pewnosci,omijac AA kilometrowym kolem?
                (wez pod uwage,ze nie kazdy jest tak odporny jak Ty,na zwariowanie:)
                -------------------------------------------
                Wszystko zalezy od tego czego oczekujesz od AA.Wszystko co robilem aby poradzic
                sobie z glodem czyli kiedy chcialo mi sie chlac,robilem dla siebie i pod
                siebie,a nie zeby komus sie przypodobac.
                Wspolnota jaka znam akceptuje Cie takiego jakim jestes,chyba ze wszystko
                traktujesz na nie i uwazasz ze cos musisz,to bledne myslenie bo tak nie jest.Dla
                mnie to byl azyl przed powrotem do kumpli chronilem sie na mitingu.Dla mnie to
                nie wstyd przyznac sie do tego.Innych znajomych nie mialem oprocz tych od
                kieliszka,wiec gdzie moglem pogadac o swoich problemach.Spotkalem tam wielu
                fajnych ludzi,
                z ktorymi bylo o czym podyskutowac.Sa rowniez i nawiedzeni czlonkowie
                ale kto ich traktuje powaznie,przytakujesz im i tyle,a oni mysla ze sa
                wazni...Zasady obowiazuja -nie oceniamy i nie krytykujemy,zyj i daj zyc innym...
                • vivaeuro Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 10:57
                  daleh napisał:
                  Sa rowniez i nawiedzeni czlonkowie
                  > ale kto ich traktuje powaznie,przytakujesz im i tyle,a oni mysla
                  ze sa wazni...

                  -"przytakujesz im i tyle..." ;O)???!
                  Panie Daleh,co ma znaczy przytakujesz i tyle(ile;) ?
                  Chyba nie jest to slynne w AA,zaprzestanie wlasnego myslenia ?
                  • daleh Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 11:04
                    viva...
                    Chyba nie jest to slynne w AA,zaprzestanie wlasnego myslenia ?
                    ---------------------------------------------
                    Nic bardziej mylnego.Przytakiwaniem nazywam ,ze nie mozna dyskutowac
                    na mitingu i omawiac wypowiedzi.A co myslisz o delikwencie ktory bredzi ,to juz
                    tylko Ty wiesz.Grozi Ci odwodnienie mozgu jesli uwierzysz,ze doslownie musisz
                    zyc tymi zasadami,bo bez nich jestes nikim...
                    • vivaeuro Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 11:25
                      daleh napisał:
                      Grozi Ci odwodnienie mozgu jesli uwierzysz,ze doslownie musisz
                      > zyc tymi(AAowskimi?) zasadami...

                      -Panie Daleh,przestalem w tym momencie nadazac za panskimi myslami
                      (AAkrokami;),
                      musze zapytac,po pierwsze,
                      to po co wogole uczeszczac do AA (szkoda mozgu;),
                      a po drugie,z panskim nastawieniem i odpornoscia na "zwariowanie",
                      to mozna sobie wierzyc i niewierzyc,na raz w co najmniej kilkunastu
                      bogow na raz(zapisac sie do kilku wyznan).

                      Panska elastycznosc to rzadkosc ewolucyjna w pijackopolskiej
                      rzeczywistosci.Wyrazy uznania!:))
                      • daleh Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 11:39
                        viva...
                        musze zapytac,po pierwsze,
                        to po co wogole uczeszczac do AA (szkoda mozgu;),
                        -------------------------------------------
                        Ty to masz chyba gotowy zestaw pytan,na kazda ewentualnosc.Przeciez pisalem po
                        co chodzilem na mitingi.Bralem to co uwazalem ,ze moze mi pomoc przezyc pierwszy
                        okres,ktory byl najtrudniejszy.Nie mialem dokad pojsc aby sie wygadac,kumple
                        raczej nie zrozumieliby mnie i wysmiali.
                        Ja nie potraktowalem wspolnoty jako czegos w zamian picia.W mysl zasady -nie
                        pije z alkoholikami,ale trzezwiec bez nich tez nie dam rady.Przestalem pic ,aby
                        normalnie zyc,bez lekow i obaw co bylo wczoraj i co bedzie jutro.Niezbedna mi
                        byla terapia i mitingi abym dzis mogl samodzielnie myslec i zyc...Nikt nie musi
                        kierowac moim zyciem,abym nie wrocil do picia.Pic mi sie nie oplaca wiec
                        dlaczego mialbym do tego wracac...
                        • vivaeuro Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 12:05
                          daleh napisał:
                          > Ja nie potraktowalem wspolnoty jako czegos w zamian picia.

                          -to jest zyczenie scietej glowy,a wszystko sie dopiero okaze,jak
                          przestaniesz tam uczeszczac,na zawsze,


                          Pic mi sie nie oplaca wiec
                          > dlaczego mialbym do tego wracac...

                          -Oto dopiero pytanie,zachaczajace wrecz o sam rdzen alkoholizmu!

                          Picie nalogowe to nie wspinaczka na Gobalowke,ze mozna powiedziec,to
                          mi sie nie oplaca,nie ide,zrozum jedno,
                          kazdy alkoholik chcial pic,chce pic i bedzie chcial pic,swiadomie i
                          po czesci podswiadomie,i nie ma tu znaczenia ile zaliczyl
                          mityngowych "pran mozgow",ile razy milionow wypowiedzial,ze
                          nienawidzi alkoholu,jak dlugo i jakimi metodami utrzymal drogocenna
                          trzezwosc...
                          Najoptymalniejszym rozwiazaniem jest... nie wiem :)))

                          • daleh Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 12:31
                            vivaeuro napisał:

                            > daleh napisał:
                            > > Ja nie potraktowalem wspolnoty jako czegos w zamian picia.
                            >
                            > -to jest zyczenie scietej glowy,a wszystko sie dopiero okaze,jak
                            > przestaniesz tam uczeszczac,na zawsze,
                            >
                            >
                            > Pic mi sie nie oplaca wiec
                            > > dlaczego mialbym do tego wracac...
                            >
                            > -Oto dopiero pytanie,zachaczajace wrecz o sam rdzen alkoholizmu!
                            >
                            > Picie nalogowe to nie wspinaczka na Gobalowke,ze mozna powiedziec,to
                            > mi sie nie oplaca,nie ide,zrozum jedno,
                            > kazdy alkoholik chcial pic,chce pic i bedzie chcial pic,swiadomie i
                            > po czesci podswiadomie,i nie ma tu znaczenia ile zaliczyl
                            > mityngowych "pran mozgow",ile razy milionow wypowiedzial,ze
                            > nienawidzi alkoholu,jak dlugo i jakimi metodami utrzymal drogocenna
                            > trzezwosc...
                            > Najoptymalniejszym rozwiazaniem jest... nie wiem :)))
                            ------------------------------------------------------
                            Z mitingow nie korzystam od ponad roku.Forum jest dla mnie forma relaxu i
                            odskocznia od codziennego zycia.Wymierne korzysci jakie mam z trzezwego
                            zycia,swoboda z jaka sie w nim poruszam bez dopalacza,jest dla mnie gwarantem
                            trzezwosci.Zdobylem to dzieki terapi i mitinga,co zawsze podkreslam,ale bez
                            wiary i zaangazowania ze swojej strony bylbym w lesie pewno.Dlaczego sadzisz ze
                            kazdy alkoholik chce pic?Nie sadze abym byl jakims wyjatkiem ze nie czuje
                            potrzeby picia,choc na poczatku bylo z tym roznie to nie napilem sie i nie czuje
                            takiej potrzeby...
                            >
                          • aaugustw Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 20:12
                            vivaeuro napisał:
                            > kazdy alkoholik chcial pic,chce pic i bedzie chcial pic,swiadomie
                            i po czesci podswiadomie,i nie ma tu znaczenia ile zaliczyl
                            > mityngowych "pran mozgow",ile razy milionow wypowiedzial,ze
                            > nienawidzi alkoholu,jak dlugo i jakimi metodami utrzymal
                            drogocenna trzezwosc... Najoptymalniejszym rozwiazaniem jest... nie
                            wiem :)))
                            ______________________________________________________________.
                            Jezeli jestes drobnym pijoczkiem, rozumiem to balakanie...!
                            Jezeli jestes chorym alkoholikiem, masz wszystko jeszcze przed
                            soba... - Ale, kochany nie zapominaj o tym, ze droga do nieba,
                            najpierw prowadzi przez PIEKLO...!
                            A... ;-))
                        • aaugustw Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 20:16
                          daleh napisał:
                          > ...Niezbedna mi byla terapia i mitingi abym dzis mogl
                          samodzielnie myslec i zyc...
                          _______________________________________________________.
                          I do czego doprowadzilo cie, daleh to twoje samodzielne
                          myslenie...!? :-((
                          Trzeba bylo dalej chodzic na Mityngi AA...
                          (dlaczego? - nie bede pisal. Obiecalem wziasc poprawke na ciebie).
                          A...
                      • aaugustw Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 20:07
                        vivaeuro napisał:

                        > daleh napisał:
                        > Grozi Ci odwodnienie mozgu jesli uwierzysz,ze doslownie musisz
                        > > zyc tymi(AAowskimi?) zasadami...
                        >
                        > -Panie Daleh,przestalem w tym momencie nadazac za panskimi myslami
                        > (AAkrokami;),
                        > musze zapytac,po pierwsze,
                        > to po co wogole uczeszczac do AA (szkoda mozgu;),
                        > a po drugie,z panskim nastawieniem i odpornoscia na "zwariowanie",
                        > to mozna sobie wierzyc i niewierzyc,na raz w co najmniej
                        kilkunastu bogow na raz(zapisac sie do kilku wyznan).
                        > Panska elastycznosc to rzadkosc ewolucyjna w pijackopolskiej
                        > rzeczywistosci.Wyrazy uznania!:))
                        ____________.
                        No coment...!
                        A... :-((
                        Ps. daleh, zamknij swoj dziob i przestan kompromitowac tu te
                        wspaniala, ratujaca chorych ludzi - Wspolnote AA...
                        • magtomal Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 20:09
                          aaugustw napisał:


                          > Ps. daleh, zamknij swoj dziob i przestan kompromitowac tu te
                          > wspaniala, ratujaca chorych ludzi - Wspolnote AA...

                          Jeśli ktoś ją tutaj totalnie kompromituje, to Ty prymitywny Auguście. Już parę
                          osób Ci to pisało.
                          • aaugustw Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 20:31
                            magtomal napisała:
                            > Jeśli ktoś ją tutaj totalnie kompromituje, to Ty prymitywny
                            Auguście. Już parę osób Ci to pisało.
                            ____________________________________.
                            A kto ciebie prosil to o zdanie, kobieto...!?
                            Ty nie bylas ani razu na zadnym Mityngu AA...!
                            Co ty mozesz o tym wiedziec babo.
                            Powiedz lepiej cos na temat Al-Anonu...!
                            (takze i w tym temacie g... wiesz, bo tam nie chodzisz,
                            bo wolisz dalej chowac swoja nietrzezwa glowe w piasek...!)
                            A...
                        • daleh Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 20:16
                          aaugustw...
                          daleh, zamknij swoj dziob i przestan kompromitowac tu te
                          wspaniala, ratujaca chorych ludzi - Wspolnote AA..
                          ---------------------------------------
                          Podaj jeden przyklad w ktorym choc jedno zle slowo powiedzialem o wspolnocie...
                          Auguscie wspolnota to nie Ty,choc pewno tak uwazasz...Kompromitujesz ja ,a kiedy
                          Ci sie pokazuje co zle robisz traktujesz to jako zamach na wspolnote...Jestes
                          chory z nienawisci do tych ktorzy Ci pokazuja ze wspolnota to nie Ty...
                          • aaugustw Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 20:37
                            daleh napisał:
                            > Podaj jeden przyklad w ktorym choc jedno zle slowo powiedzialem o
                            wspolnocie...
                            _________________________________________________.
                            Caly czas to robisz, nie widzac swoich bledow...!
                            Nawet drobnopijoczek zwraca ci uwage... nie mowiac juz
                            o takich twoich teoriach, glupio tu wypisywanych, ze
                            ten duchowy Program mozna przerobic w calosci, a potem
                            samemu juz dalej sobie dawac rade... - Czy ty
                            wiesz o czym ty piszesz...? - Czy ty wiesz co to jest ten
                            duchowy PROGRAM AA...?
                            A...

                            • daleh Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 20:42
                              aaugustw...
                              ten duchowy Program mozna przerobic w calosci, a potem
                              > samemu juz dalej sobie dawac rade... - Czy ty
                              > wiesz o czym ty piszesz...? - Czy ty wiesz co to jest ten
                              > duchowy PROGRAM AA...?
                              --------------------------------------------------
                              Auguscie przerobilem go na tyle ze nauczylem sie zyc bez alko.
                              Ty chcesz poswiecic na to reszte zycia,to Twoj wybor,ale nie znaczy to wcale ze
                              tylko tak mozna.Ty znalazles sens swojego zycia i uwazasz ze jest dla Ciebie
                              dobry,ale dlaczego nienawidzisz tych ktorzy moga i potrafia zyc dla zycia nie
                              dla trzezwosci???
                              • aaugustw Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 20:54
                                daleh napisał:
                                > Auguscie przerobilem go na tyle ze nauczylem sie zyc bez alko.
                                > Ty chcesz poswiecic na to reszte zycia,to Twoj wybor,ale nie
                                znaczy to wcale ze tylko tak mozna.
                                > ....dlaczego nienawidzisz tych ktorzy moga i potrafia zyc dla
                                zycia nie dla trzezwosci???
                                _______________________________________________________________.
                                Kochany, ja nie cierpie pruderii i zaklamania, wiec jezeli ktos
                                mi mowi (a ja doskonale wiem o tym z mojego doswiadczenia), ze
                                to nie jest prawda, ze przerobienie Kroku Pierwszego to "tylko"
                                (albo "az") abstynecja, ze to daleko jeszcze do trzezwienia (do
                                rozwoju duchowego), to wtedy reaguje...-(roznie w zaleznosci od
                                mojego stanu duchowego)...
                                A...
                                Ps. I nie mieszaj mi tu ABSTYNENCJI, z pojeciem: TRZEZWIENIE
                                • daleh Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 21:04
                                  aaugustw...
                                  Kochany, ja nie cierpie pruderii i zaklamania, wiec jezeli ktos
                                  mi mowi (a ja doskonale wiem o tym z mojego doswiadczenia), ze
                                  to nie jest prawda, ze przerobienie Kroku Pierwszego to "tylko"
                                  (albo "az") abstynecja, ze to daleko jeszcze do trzezwienia (do
                                  rozwoju duchowego), to wtedy reaguje...-(roznie w zaleznosci od
                                  mojego stanu duchowego)...
                                  A...
                                  Ps. I nie mieszaj mi tu ABSTYNENCJI, z pojeciem: TRZEZWIENIE
                                  -----------------------------------------
                                  Auguscie gdybym ja sie kierowal w swoim zyciu zdaniem ludzi ktorzy w zaleznosci
                                  od swojego stanu ducha reaguja i chca mi radzic jak zyc,
                                  to do dzis pewnie u czubkow bym wyladowal zamiast nich.
                                  Czujesz baze-reaguje w zaleznosci od swojego stanu ducha.Ty w przeblyskach
                                  swiadomosci zdajesz sobie sprawe ze jestes niepowazny...
                    • aaugustw Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 20:01
                      daleh napisał:
                      > A co myslisz o delikwencie ktory bredzi ,to juz tylko Ty
                      wiesz. Grozi Ci odwodnienie mozgu...
                      __________________________________________________________.
                      Teraz dopiero poznalem daleh te tajemnice twojego odwodnienia
                      mozgu... - Przekonales mnie, bo gdybym ja takze uwazal (jak i Ty),
                      ze uczestnicy Mityngow AA bredza, to z pewnoscia takze spotkalo by
                      mnie to samo nieszczescie. Caly czas myslalem, ze ty jestes tylko
                      nawalony...! Bede mial od dzisiaj poprawke na ciebie - obiecuje...!
                      A...
                      • daleh Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 20:10
                        aaugustw...
                        Przekonales mnie, bo gdybym ja takze uwazal (jak i Ty),
                        ze uczestnicy Mityngow AA bredza, to z pewnoscia takze spotkalo by
                        mnie to samo nieszczescie. Caly czas myslalem, ze ty jestes tylko
                        nawalony...! Bede mial od dzisiaj poprawke na ciebie - obiecuje...!
                        A...
                        ------------------------------------------------
                        Tobie to nie grozi ,poniewaz to ty jestes przyczyna tych schorzen i o takich jak
                        ty myslalem piszac ten post...Na takich jak Ty patrzy sie z politowaniem i zalem
                        ,ze los tak was doswiadczyl...
                        Przykre to uwierz mi...
                  • aaugustw Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 19:55
                    vivaeuro napisał:

                    > daleh napisał:
                    > Sa rowniez i nawiedzeni czlonkowie ale kto ich traktuje
                    powaznie,przytakujesz im i tyle,a oni mysla ze sa wazni...
                    >
                    > -"przytakujesz im i tyle..." ;O)???!
                    > Panie Daleh,co ma znaczy przytakujesz i tyle(ile;) ?
                    > Chyba nie jest to slynne w AA,zaprzestanie wlasnego myslenia ?
                    _______________________________________________________________.
                    Wy jestescie oboje sobie warci...! ;-)))))))))
                    A... ;-)))
                    Ps. daleh wie nawet co inni uczestnicy Mityngu AA mysla...!
                    (bog, cy co...!?). ;-))
                    daleh zamiast na mityng, skrec do psychola...
                    • daleh Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 20:05
                      aaugustw...
                      Ps. daleh wie nawet co inni uczestnicy Mityngu AA mysla...!
                      ------------------------------------------------
                      Napewno wiesz co sie robi w przerwie na papierosa ?
                      • aaugustw Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 20:26
                        daleh napisał:
                        > Napewno wiesz co sie robi w przerwie na papierosa ?
                        ____________________________________________________.
                        U nas nie ma przerw na papierosa... - Ci, ktorzy z
                        jednego wychodzenia nalogu wchodza w drugi nalog, sa
                        dalej jeszcze nietrzezwi...!
                        A...

                        • daleh Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 20:32
                          aaugustw...
                          U nas nie ma przerw na papierosa... - Ci, ktorzy z
                          jednego wychodzenia nalogu wchodza w drugi nalog, sa
                          dalej jeszcze nietrzezwi...!
                          A...
                          ----------------------------------------------
                          W raichu fajki drogie i z socjalu trudno wyzyc...
                          • vivaeuro Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 20:43
                            Daleh,moze zauwazyles,kiedy,dlaczego i gdzie
                            ulotnil sie moj watek
                            "Denaturowate..."?!
                            • daleh Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 20:45
                              vivaeuro napisał:

                              > Daleh,moze zauwazyles,kiedy,dlaczego i gdzie
                              > ulotnil sie moj watek
                              > "Denaturowate..."?!
                              -------------------------Moj tez z filmikiem dla augusta...
                              Tchurze...
                              • vivaeuro Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 20:54
                                Chyba Eska powrocila...?
                                A moze to sprawka Panny Tynkowny... ?
                                Koniec z koncem typuje na dlugonoga boginie Siwa!
                                Siwa jak przybywa to wiatr sie zrywa i madre watki porywa!;)
                          • aaugustw Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 20:47
                            daleh napisał:

                            > aaugustw...
                            > U nas nie ma przerw na papierosa... - Ci, ktorzy z
                            > jednego wychodzenia nalogu wchodza w drugi nalog, sa
                            > dalej jeszcze nietrzezwi...!
                            > A...
                            > ----------------------------------------------
                            > W raichu fajki drogie i z socjalu trudno wyzyc...
                            __________________________________________________.
                            Splycasz temat, a argumenty Twoje i lanie wody, sa
                            iscie wodoglowe..!
                            A...
                            Ps. Jak bys nie liczyl socjal w panstwach zachodnich
                            dalej jeszcze przewyzsza srednie pensje takich jak ty...
                            (to tak na marginesie, zebys wiedzial, ze polityka
                            ekonomiczna tez sie troche interesuje).
                            • daleh Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 20:53
                              aaugustw...
                              Ps. Jak bys nie liczyl socjal w panstwach zachodnich
                              dalej jeszcze przewyzsza srednie pensje takich jak ty...
                              (to tak na marginesie, zebys wiedzial, ze polityka
                              ekonomiczna tez sie troche interesuje).
                              ------------------------------------------------------
                              Widzisz przyjacielu ja nie wiem co to socjal.Wytrzezwialem aby wrocic do
                              normalnego zycia,a nie po to aby je poswiecic na rozdrapywanie ran z
                              przeszlosci.Zarabiam ok.2500 eu i tylko dlatego ze nie pije.
                              Teraz juz powinienes wiedziec dlaczego twierdze ze warto nie pic,ze mam podstawy
                              aby tak mowic...
                              • aaugustw Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 21:09
                                daleh napisał:
                                > Zarabiam ok.2500 eu i tylko dlatego ze nie pije.
                                > Teraz juz powinienes wiedziec dlaczego twierdze ze warto nie
                                pic,ze mam podstawy
                                __________________________________________________.
                                Ty mi tu nie pier-dziel o podstawach i pieniadzach,
                                tylko powiedz nam ile ma z ciebie twoja rodzina,
                                ktora nie miala ciebie nigdy w domu wtedy kiedy piles... -
                                Co sie zmienilo u ciebie (u Was) w domu...!?
                                A...
                                • daleh Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 21:23
                                  aaugustw...
                                  Ty mi tu nie pier-dziel o podstawach i pieniadzach,
                                  tylko powiedz nam ile ma z ciebie twoja rodzina,
                                  ktora nie miala ciebie nigdy w domu wtedy kiedy piles... -
                                  Co sie zmienilo u ciebie (u Was) w domu...!?
                                  -------------------------------------------
                                  Tez juz pisalem ,ale Ty takich drobiazgow w swojej nienawisci nie dostrzegasz...
                                  Corka ktora jest ze mna w Polsce,dzieki temu ze nie pije skonczyla szkole
                                  pomaturalna i jest technikiem administracji.Teraz studiuje na prywatnej uczelni
                                  ,ktora za ten rok ma juz zaplacona .Pokrywam calkowicie jej koszty
                                  utrzymania.Pomagam rowniez drugiej corce ktora mieszka w Bulgari.Zona niestety
                                  zaginela w akcji.co nie stanowi problemu bo nie zylismy razem od wielu lat.Nie
                                  wszystko mozna naprawic.Dopiero mialem wspaniale wakacje i znow mam wolne do 15
                                  stycznia.Czy sadzisz ze mam powod aby zaczynac picie?
                                  Dlaczego mialbym za tamtym zyciem tesknic.Ja to nie Ty i miej to na uwadze...
                                  • aaugustw Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 21:31
                                    daleh napisał:
                                    > Corka ktora jest ze mna w Polsce,dzieki temu ze nie pije skonczyla
                                    szkole pomaturalna i jest technikiem administracji.Teraz studiuje na
                                    prywatnej uczelni,ktora za ten rok ma juz zaplacona .Pokrywam
                                    calkowicie jej koszty utrzymania.Pomagam rowniez drugiej corce ktora
                                    mieszka w Bulgari.Zona niestety zaginela w akcji.co nie stanowi
                                    problemu bo nie zylismy razem od wielu lat.Nie wszystko mozna
                                    naprawic...
                                    ____________________________________.
                                    Dziekuje Ci Daleh za Twoja szczerosc!
                                    Zycze Ci z serca, aby udalo Ci sie zalozyc teraz
                                    rodzinke, i doznawac jeszcze tego ciepla w stadzie...
                                    A...
                                    • daleh Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 21:35
                                      aaugustw...
                                      Dziekuje Ci Daleh za Twoja szczerosc!
                                      Zycze Ci z serca, aby udalo Ci sie zalozyc teraz
                                      rodzinke, i doznawac jeszcze tego ciepla w stadzie...
                                      ---------------------------------------
                                      August to Ty???
                                      • aaugustw Dobranoc... 16.12.07, 21:43
                                        daleh napisał:
                                        > August to Ty???
                                        _________________________.
                                        Mam serce dla zwierzat...!
                                        (i samotnikow)...! ;-))
                                        A...
                                        • daleh Re: Dobranoc... 16.12.07, 21:45
                                          aaugustw...
                                          Mam serce dla zwierzat...!
                                          (i samotnikow)...! ;-))
                                          A...
                                          --------------------------
                                          Jednak Ty ,napewno ha ha ha...
              • aaugustw Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 19:51
                vivaeuro napisał (do daleh, w temacie dystansu do AA...!?):
                > Dystans ma wynosic ile? 4 metry?(to siedzenie na korytarzu).
                > Czy lepiej dla calkowitej pewnosci,omijac AA kilometrowym kolem?
                > (wez pod uwage,ze nie kazdy jest tak odporny jak Ty,na
                zwariowanie:)
                _______________________________________________.
                Nie martw sie o innych. Wam to juz nie grozi...!
                A... ;-))
          • aaugustw Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 19:42
            beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
            > Ja nie uwazam, ze ja nic zlego w zyciu nie zrobilem
            ani nikogo nie skrzywdzilem...
            > Tu Aowcy maja pieknie przygotowana teorie- "nie porownuj sie"...
            ________________________________________________________________.
            A kogo to obchodzi...?
            Chcialbys byc (gdybys nim byl) lepszym alkoholikiem, od innego
            alkoholika...!?
            Tak moze sie zachowywac tylko taki bezmozgowy palant, o ktorym
            ostatnio tu pisalem, ze powinien stac w oborze - menda
            jedna...!? - (zapomnialem juz kto to byl, ale chyba byl to
            viva, czy moze nawet daleh... - w koncu to nie wazne co to za
            gnida, ktora tak wysoko podskakuje).
            A...
            • daleh Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 19:52
              aaugustw...
              Tak moze sie zachowywac tylko taki bezmozgowy palant, o ktorym
              ostatnio tu pisalem, ze powinien stac w oborze - menda
              jedna...!? - (zapomnialem juz kto to byl, ale chyba byl to
              viva, czy moze nawet daleh... - w koncu to nie wazne co to za
              gnida, ktora tak wysoko podskakuje).
              --------------------------------------------------
              Auguscie daj na luz...Gdzie Twoja pokora?
              Bierz przyklad z tych ktorzy tu dzisiaj pisali.Mamy rozne poglady na zycie i na
              trzezwienie,a nikt nikomu nie ublizal...
              I Ty twierdzisz ze jestes przedstawicielem wspolnoty AA.Moze i chodzisz na
              mitingi ale nie rozumiesz po co tam chodzisz...
              Biedny jestes...
              • aaugustw Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 20:24
                daleh napisał:
                > ...nikt nikomu nie ublizal...
                _____________________________________________________.
                Co, pier-dolo jeden...! - Nikt nikomu nie ublizal...!?
                A ktora to pluskwa jedna dzieli tu chorych na lepszych
                chorych i gorszych smiertelnie chorych... - ha...!?
                A...
                • daleh Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 20:28
                  aaugustw...
                  A ktora to pluskwa jedna dzieli tu chorych na lepszych
                  chorych i gorszych smiertelnie chorych... - ha...!?
                  A...
                  ---------------------------------------------
                  To stwierdzenie faktu nimoto i nie ma nic wspolnego z ublizaniem...
                  Mylisz pojecia ,ale z Twoim schorzeniem to normalka...
                  • aaugustw Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 20:41
                    daleh napisał:
                    > To stwierdzenie faktu nimoto i nie ma nic wspolnego z ublizaniem...
                    > Mylisz pojecia ,ale z Twoim schorzeniem to normalka...
                    _______________________________________________________.
                    Jezeli uwazasz, ze to normalne, ze ktos wywyzsza sie
                    kosztem drugiego chorego, to ok!. - Odpocznij sobie...!
                    A...

        • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Dobranoc na dzisiaj... 15.12.07, 22:35
          a propo uczciwosci na terapiach i traktowania ludzi, nasunela mi sie
          taka mysl.

          Otoz- ja nigdy ani przed terapia, ani w trakcie, ani po- nie
          obiecywalem ani nie zakladalem nawet abstynencji dozywotniej.
          Niewazne dlaczego, niewazne czy to dla mnie dibre czy nie- wazne, ze
          ja czegos takiego nigdy nie zakladalem.

          Nigdy z nikim nie umawialem sie na abstynencje dozywotnia.

          I tu pojawia sie problem- otoz wspaniale grono podjelo sobie za mnie
          to decyzje i rozlicza mnie z jej realizowania.

          Rozlicza sie mnie z niestosowania sie do umowy, ktorej nigdy nie
          podpisywalem!

          To jest po prostu groteskowe.

          • aaugustw Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 19:45
            beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
            > Otoz- ja nigdy ani przed terapia, ani w trakcie, ani po- nie
            > obiecywalem ani nie zakladalem nawet abstynencji dozywotniej.
            ______________________________________________________________.
            Idac na terapie liczylem na to, ze naucze sie tam kontrolowanie
            i z kulturka pic...!
            Tak dlugo sie upieralem przy swoim, ze dopiero po okresie 5,5 lat,
            kiedy ponownie zapilem ladujac na betonie... - uwierzylem, ze
            jestem alkoholik, ktory juz NIGDY nie bedzie potrafil kontrolowanie
            pic...!
            A...

            • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 20:45
              aaugustw napisał:

              > beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
              > > Otoz- ja nigdy ani przed terapia, ani w trakcie, ani po- nie
              > > obiecywalem ani nie zakladalem nawet abstynencji dozywotniej.
              > ______________________________________________________________.
              > Idac na terapie liczylem na to, ze naucze sie tam kontrolowanie
              > i z kulturka pic...!
              > Tak dlugo sie upieralem przy swoim, ze dopiero po okresie 5,5 lat,
              > kiedy ponownie zapilem ladujac na betonie... - uwierzylem, ze
              > jestem alkoholik, ktory juz NIGDY nie bedzie potrafil
              kontrolowanie
              > pic...!
              > A...
              >


              A ja nie uwierzylem i co?
              Ja zapilem nie ladujac na betonie.

              Ale ale
              Ale moze kiedys wyladuje- kto wie.
              Nie wykluczam tego.

              Czy ja to kiedykolwiek wykluczalem?
              Nie przypominam sobie.

              Wasza (augostow, jarasow, terapeiutow)
              cala bron polega na tym, zeby mnie postraszy smiercia.

              A ja sie kur... smierci nie boje.
              bije sie nedznego dretwego zycia, wole smierc niz zywot nedzarza.

              Ale jak ma to zrozumiec ktos, kto sie kurczowo trzyma kazdego
              oddechu i nawet jak jest niepozytecznym pasozytem spolecznym i nikt
              go nie potrzenuje to uparcie zyje i zasmradza powietrze.

              Trzeba miec troche godnosci i jak zycie do dupy to je zakonczyc a
              nie meczyc siebie i innych.

              • aaugustw Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 21:04
                beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                > A ja sie kur... smierci nie boje.
                > bije sie nedznego dretwego zycia, wole smierc niz zywot nedzarza.
                Ale jak ma to zrozumiec ktos, kto sie kurczowo trzyma kazdego
                > oddechu i nawet jak jest niepozytecznym pasozytem spolecznym i
                nikt go nie potrzenuje to uparcie zyje i zasmradza powietrze.
                > Trzeba miec troche godnosci i jak zycie do dupy to je zakonczyc a
                > nie meczyc siebie i innych.
                _________________________________________________________________.
                Podoba mi sie taka wypowiedz, z ktorej uderza pewnosc, gotowosc...
                Tak. To prawda Addi, Ty (i kazdy inny) jestesmy wolnymi ludzmi i
                mozemy robic to, co nam sie podoba, wlacznie z samounicestwieniem
                sie...!
                W tym wszystkim jest tylko pewne "ale", mianowicie takie, ze
                ten "pasozyt spoleczny, ktory zasmradza powietrze", (jak piszesz),
                on moze byc jeszcze kochanym i bardzo pozytecznym ojcem, mezem,
                bratem, pracownikiem, sasiadem...itd... jezeli w odpowiednim
                momencie, zostalaby w jego kierunku wyciagnieta (zamiast pogardy),
                pomocna dlon, a on sam zechcialby ja uchwycic...
                A...

                • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 21:12
                  Podoba mi sie taka wypowiedz, z ktorej uderza pewnosc, gotowosc...
                  > Tak. To prawda Addi, Ty (i kazdy inny) jestesmy wolnymi ludzmi i
                  > mozemy robic to, co nam sie podoba, wlacznie z samounicestwieniem
                  > sie...!
                  > W tym wszystkim jest tylko pewne "ale", mianowicie takie, ze
                  > ten "pasozyt spoleczny, ktory zasmradza powietrze", (jak piszesz),
                  > on moze byc jeszcze kochanym i bardzo pozytecznym ojcem, mezem,
                  > bratem, pracownikiem, sasiadem...itd... jezeli w odpowiednim
                  > momencie, zostalaby w jego kierunku wyciagnieta (zamiast pogardy),
                  > pomocna dlon, a on sam zechcialby ja uchwycic...
                  > A...



                  Nie przekrecaj moich slow.
                  Jak ktos jest ojcem to ma obowiazki nie?

                  Uzywam pewnej retoryki.
                  Jak uznam, ze jestem do niczego nie potrzebny, to znaczy ze jestem
                  pasozytem.
                  A czy to wina moja czy spoleczenstwa to niewazne?

                  A ogolnie chodzi mi tylko o szantaz smiercia i smietnikami.
                  Ktos mysli, ze ja sie boje smierci wiec tak samo boje sie smietnika.
                  A ze smietnika droga jest krotka do smierci.

                  Owszem, boje sie smietnika, ale tylko w sytuacji, gdybym bal sie
                  smierci. Ale tej sie nie boje.
                  Wiec jak bedzie smietnik to bedzie smierc, nie zdaze sie zbyt dlugo
                  nazyc w smietniku, obstawiam ze po 5 minutach bedzie koniec.

                  To informacja dla Deoanda.
                  Straszy mnie 5 minutami w smietniku.l 5 minut to nieraz zajmuje
                  wyrzucenie smieci- nie ma sie czego bac.
                  • aaugustw Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 21:24
                    beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                    > Nie przekrecaj moich slow. Jak ktos jest ojcem to ma obowiazki nie?
                    ___________________________________.
                    Tak. Ma sie wielkie obowiazki, ktore dla zdrowego czlowieka sa
                    przyjemnoscia...! - Ale co robic, kiedy jest sie dotkniety
                    alkoholizmem i tysiace razy eksperymentuje, obiecuje sobie i
                    wszystkim dookola, (wierzy sam w to co mowi), ze to prawda, ze
                    dzisiaj to na pewno pokaze wszystkim, ze potrafie kontrolowanie
                    wypic...! - A stalo sie znowu inaczej...! :-((
                    Nie uwazasz, ze taki zasluguje na pomoc fachowa, (czyt. pomoc
                    drugiego alkoholika, ktory juz zatrzymal swa chorobe...!?).
                    A...
                    • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 21:48
                      Nie uwazasz, ze taki zasluguje na pomoc fachowa, (czyt. pomoc
                      > drugiego alkoholika, ktory juz zatrzymal swa chorobe...!?).
                      > A...





                      a czy ja kiedykolwiekkwestionowalem, ze zasluguje?
                      Ja tylko cichutko jak myszka piszcze, ze moze choc zasluguje- nie
                      chce?
        • aaugustw Re: Dobranoc na dzisiaj... 16.12.07, 19:33
          vivaeuro napisał:
          > nareszcie DIABEL wyszedl z owczej skory!!!
          > teraz widac AAugustw w calej okazalosci!:)))
          _________________________________________.
          Jade po kolei, wiec nie widzialem tego wpisu.
          Odpowiedz juz dalem w poprzednim...! ;-)))
          A...
          Ps. A co to bedzie jak on wyjdzie z wilka skory..(!?)
    • vivaeuro Re: Trzeżwa myśl 2 15.12.07, 21:17
      aaugustw napisał:
      > Nie gniewaj sie vivka, ze nie bede czytal dalej twego balakania,

      -Nie musisz przeciez az tak pelzacoprzepraszajaco,
      sympatyczny belzebuniu w Owczej skorze.

      Moze sprobuje slow ktore uzywasz...
      Dobrze wiesz,ze po ponowynm "zgrzeszeniu" zasiadl w Tobie nie
      jeden,tylko az siedem diablow,ktorych pozbyc sie ni jak nie mozesz i
      jak widac taka na razie twoja dola niedola,
      ale jak powiedziano,szukaj a znajdziesz,pukaj a otworza.
      Pamietasz?
      "...bylem slepy a przejrzalem...",wiem wiem,ze latwiej ci w takie
      cos wierzyc...niz w moj byly alkoholizm.

      Mosialbys przeciez "zejsc" ze swojego cokolu "Wybranca".
      Jaka role by ci pozostalo grac dalej ? Wiecznego potepienca ?
      Czy raczej szybciej porzucilbys swoja Sile Wyzsza?
      Ale pozostac tylko z samym soba ? Bez podpierajacej laski bozej?

      Ach,ach,jak mi przykro! ;))



      • aaugustw Do wiwatu...! ;-)) 16.12.07, 19:27
        vivaeuro napisał:
        > Dobrze wiesz,ze po ponowynm "zgrzeszeniu" zasiadl w Tobie nie
        > jeden,tylko az siedem diablow...
        - - - - - - - - - - - - - - - - - -
        Viva, gdzie Diabel, tam i Bog niedaleko...! ;-))
        __________________________________________.
        vivaeuro napisał dalej:
        > "...bylem slepy a przejrzalem..."...
        - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
        Co z tego, ze ty masz oczy skoro nie widzisz...! :-((
        A... ;-))
    • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Arabska madrosc (dla uzaleznionych)...! 16.12.07, 16:01
      zastanawia mnie jedno.

      Alkoholik ma nie przebywac z pijacymi, bo przejmie ich zwyczaje,
      wplyna na niego bez cienia watpliwosci.

      Alkoholik- ten sam- na AA natomiast nie ulega wplywom. Tutaj jest
      inaczej- slucha czego chce, bierze co chce, nikt go wbrew jego woli
      nie zmieni.


      A swoja droga po co AA skoro czlowiek sie tam nie zmienia i skad
      powiedzenie "przywlecz cialo dusza sama przyjdzie"?
      • daleh Re: Arabska madrosc (dla uzaleznionych)...! 16.12.07, 17:00
        beka...
        zastanawia mnie jedno.

        Alkoholik ma nie przebywac z pijacymi, bo przejmie ich zwyczaje,
        wplyna na niego bez cienia watpliwosci.
        -------------------------------------------------
        Dzis to dla mnie nie ma znaczenia w jakim towarzystwie przebywam.
        Czesto spotykam tych nielicznych kumpli ktorzy jeszcze zyja.Zawsze im pomagam i
        nie udaje ze ich nie znam.Jak sadzisz co bym zrobil kiedy chcialo mi sie chlac i
        poszedlbym do kumplusi???
        --------------------------------------------------
        beka...
        A swoja droga po co AA skoro czlowiek sie tam nie zmienia i skad
        > powiedzenie "przywlecz cialo dusza sama przyjdzie"?
        ----------------------------------------------------
        Kiedy dobrze sie zastanowisz to ma sens...
        Poprostu trzeba najpierw pojsc i sie przekonac jak to dziala i czy mi jest to
        potrzebne.Jesli odzyskujesz tam spokoj,nabierasz pewnosci ze mozna nie pic,to
        jakby pokrzepienie dla duszy...

      • aaugustw Re: Arabska madrosc (dla uzaleznionych)...! 16.12.07, 20:19
        beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
        > A swoja droga po co AA skoro czlowiek sie tam nie zmienia i skad
        > powiedzenie "przywlecz cialo dusza sama przyjdzie"?
        ____________________________________________________.
        Kto Tobie Addi takich glupot nagadal...!? - A Ty w
        dodatku w te pijane brednie uwierzyles...!
        A... ;-))

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka