beka.smiechu-w.sali.obok
18.04.08, 20:07
Czytalem kiedys cos, co w swietle wlasnych obserwacji oraz z
autopsji uznalem za godne uwagi w kontekscie sklonnosci do nalogow.
Otoz teza brzmiala, ze osoby ktore popadaja w nalogi maja problem z
tzw odroczeniem nagrody i z dawkowaniem przyjemnosci. Wiaze sie to z
niecierpliwoscia i zachlannoscia.
Problem ten moze ponoc wynkac z pewnego rodzaju braku poczucia
bezpieczenstwa, wyhodowanego w dziecinstwie. Osoba tak postepujaca
jesli ma do czegos dostep chce od razu z tego skorzystac i to w
calosci, bo bi sie, ze jak nie teraz to nigdy (bo ktos zabierze itp).
Mechanizm popadniecia w nalogi polega na tym, ze taki ktos gdy czuje
pozytywny bodziec plynacy z zazycia substancji czy kontaku z np.
internetem- nie tylko nie potrafi powstrzymac sie od korzystania z
niego, az do wyczerpania organizmu, ale tez probuje od razu zahaczyc
o jak najwiekszy dostepny zasob.
Podswiadomie bowiem mysli-jak wspomnialem- jesli nie dzis i nie
teraz to moze nigdy.
zauwazylem, ze taki problem ma wiele osob z nalogami. Z tym laczy
sie popadanie z nalogu w nalog, zachowania kompulsywne, mozna tez to
zauwazyc w niepozornych czynnosciach codziennych.
Pelno takich zachowan obserwuje u siebie. Mialem je niemal zawsze,
choc w roznych formach.
Szybkie picie kawy, szybkie jedzenie, zjadanie na raz np. calego
pudelka czekolady, czytanie gazety od deski do deski ( nie dosc ze
na raz to jeszcze wszystkiego jak leci), a takze zachlannosc na
alkohol od pierwszego z nim kontaktu.
Wydeja mi sie, ze jest to koncepcja dosyc interesujaca.