Dodaj do ulubionych

nalogi a niecierpliwosc

18.04.08, 20:07

Czytalem kiedys cos, co w swietle wlasnych obserwacji oraz z
autopsji uznalem za godne uwagi w kontekscie sklonnosci do nalogow.

Otoz teza brzmiala, ze osoby ktore popadaja w nalogi maja problem z
tzw odroczeniem nagrody i z dawkowaniem przyjemnosci. Wiaze sie to z
niecierpliwoscia i zachlannoscia.

Problem ten moze ponoc wynkac z pewnego rodzaju braku poczucia
bezpieczenstwa, wyhodowanego w dziecinstwie. Osoba tak postepujaca
jesli ma do czegos dostep chce od razu z tego skorzystac i to w
calosci, bo bi sie, ze jak nie teraz to nigdy (bo ktos zabierze itp).

Mechanizm popadniecia w nalogi polega na tym, ze taki ktos gdy czuje
pozytywny bodziec plynacy z zazycia substancji czy kontaku z np.
internetem- nie tylko nie potrafi powstrzymac sie od korzystania z
niego, az do wyczerpania organizmu, ale tez probuje od razu zahaczyc
o jak najwiekszy dostepny zasob.

Podswiadomie bowiem mysli-jak wspomnialem- jesli nie dzis i nie
teraz to moze nigdy.

zauwazylem, ze taki problem ma wiele osob z nalogami. Z tym laczy
sie popadanie z nalogu w nalog, zachowania kompulsywne, mozna tez to
zauwazyc w niepozornych czynnosciach codziennych.

Pelno takich zachowan obserwuje u siebie. Mialem je niemal zawsze,
choc w roznych formach.

Szybkie picie kawy, szybkie jedzenie, zjadanie na raz np. calego
pudelka czekolady, czytanie gazety od deski do deski ( nie dosc ze
na raz to jeszcze wszystkiego jak leci), a takze zachlannosc na
alkohol od pierwszego z nim kontaktu.

Wydeja mi sie, ze jest to koncepcja dosyc interesujaca.

Obserwuj wątek
    • arielka49 Re: nalogi a niecierpliwosc 18.04.08, 21:28

      Piszesz zapewne o tak zwanym ,,układzie nagrody,,.
      Bardzo fajnie pisze o tym JERZY VETULANI.

      ***********************************************
      Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
    • szacki Re: nalogi a niecierpliwosc 19.04.08, 00:31
      wlasnie znalazlem w necie swietny przepisa na faze ale zeby ja
      zrobic potrzebuje jednego skladnika ze sklepu a jedynym otwartym w
      mojej okolicy jest tesco jakies 40 minut piechotą. moge kupic to
      jutro ale jestem tak nakrecony ze sie chyba zaraz ubiore i pojde bo
      chce miec to teraz natychmiast. czy ja jestem uzalezniony?
    • mis_przeklinak Re: nalogi a niecierpliwosc 19.04.08, 10:34
      Witam,

      tak przeczytalem i bez jaj to caly ja. To co Ty masz zjedzeniem itp
      to tez to mam. Jak cos pomysle to tak musi byc, nie mam pieniedzy na
      jedzenie ale plyte za 200 pln kupie no bo przeciez juz musze miec
      odrazu i mi to inaczej spokoju nie da. Z ocenami na studiach i ich
      podwyzszaniem tek samo- musze miec i poprawialem do upadlego. Nawet
      zeby zawsze musze miec ladne wiec je chyba niedlugo zedre do konca.
      Z przykladami to bym Wojne i Pokoj druga napisal.
      Z alkiem jest tak ze sie mialo strach ze podczas picia jeszcze
      zabraknie i cos mnie oderwie przez to od picia wiec oprocz picia
      duzej ilosci odrazu musialem kupic duza ilosc bo przeciez musialem
      miec odrazu.

      Ze wszystkim taki strach ze sie nie bedzie mialo, zniknie, kiedys
      juz nie bedzie jak bede mial pieniadze, zabiora. Trzeba miec zaraz,
      odrazu.
    • dyskotekapietrowyzej Re: nalogi a niecierpliwosc 19.04.08, 11:10
      Wydaje mi sie to dosc dziwne gdy zwolennicy picia kontrolowanego tak
      szczerze i otwarcie przyznaja sie do zachowan kompulsywnych.
      Osoba ktora nauczyla sie pic kontrolowanie to wg mnie osoba ktora
      nauczyla sie panowac na tym kompulsywnym piciem.
      A tu sie okazuje ze jednak nie.
      Wiec ja jednak proponuje abstynencje.
      Bo po co wilka z lasu.
      • beka.smiechu-w.sali.obok Re: nalogi a niecierpliwosc 19.04.08, 13:06

        Po pierwsze- na tym wlasnie polega szczerosc, zeby sie przyznac
        nawet do slabosci i zachowan lekko niepoprawnych, no nie?

        Chociaz nie wiem, co to znaczy "zwolennik picia kontrolowanego"?
        Ja zawsze walcze z teza AA ze dla wszystkich jest abstynencja, a nie
        mowie ze "picie kontrolowane" dotyczy akurat mnie.

        Poza tym wydaje mi sie rozsadniejszym rozwiazaniem oduczanie sie
        zachowan kompulsywnych niz uciekanie do lasu.

        "nie umiem pic to nie bede pil, nie umiem jesc to nie bede jadl, nie
        umiem zyc to nie bede zyl"
        • dyskotekapietrowyzej Re: nalogi a niecierpliwosc 19.04.08, 13:27
          sam przyznajesz ze walczysz z teza AA o abstynencji???
          nie umiesz zaakceptowac faktu ze AA ma taka teze, i ktora dziala, i
          ktora wcale nie potrzebuje reformy?

          przestan walczyc, bo skoro zaczynasz walczyc to znaczy ze powinno
          sie cie zbanowac z tego forum
          • dyskotekapietrowyzej Re: nalogi a niecierpliwosc 19.04.08, 13:42
            ponadto moj drogi gdzie to tam napisales, ze to nie jest forum tylko
            dotyczace abstynencji, tylko uzaleznien.
            i nie pisz ze nie rozumiesz roznicy pomiedzy piciem alkoholu, czy
            cpaniem a czytaniem gazety z namietnoscia czy zjadaniem calego
            pudelka czekoladek.
            Poniewaz ja jestem tez bulimiczka, to ci wytlumacze jak sie nie
            zjada calego pudelka czekolade - po prostu sie go nie kupuje i nie
            trzyma w domu.
            natomiast nie stanowi dla mnie problemu zjedzenia kilku czekoladek
            poza domem. I mam tu na mysli czekoladki bezalkoholowe.

            Czy mi sie to natomiast podoba czy nie, jedno piwo wypite w domu,
            dziala tak samo jak jedno piwo wypite w knajpie - sprawia ze sie
            zaczyna wygadywac bzdury, bo piwo dziala na komorki w glowce troche
            inaczej niz pudelko czekoladek. i zapewniam cie ze pudelko
            czekoladek zjedzone w domu nigdy nie spowodowalo u mnie
            dwutygodniowego ciagu jedzenia czekoladek, i zawalenia pracy.

            Zreszta, jak sie spojrzysz troche dalej niz czubek twojego nosa,
            to juz ludzie wpadli na przyklad na pomysl, zeby zabronic jazdy
            samochodem ale jeszcze nie wpadli na pomysl zeby zabronic jazdy po
            przeczytaniu gazety, czy tez zjedzeniu pudelka czekoladek.

            Wiec abstynencje zaleca nie tylko AA, ale nawet prawo. A dlaczego??
            Masz teraz weekend, moze pomysl dlaczego.




            • beka.smiechu-w.sali.obok ... 19.04.08, 23:45

              znowu przeinaczasz moje slowa i wkladasz mi w usta rzeczy, korych
              nie wypowiedzialem.

              Poruszylem temat powiazania pewnych cech osobowosci i zachowan z
              uzaleznieniami nie?

              Nie mowie, ze jedzenie czekolady to to samo co picie wodki, tak samo
              jak picie wodki to nie to samo co branie hery.

              To ty tak mowisz a nie ja chyba. Ja mowie o podbnym mechanizmie i
              wzajemnych zaleznosciach.

              zreszta po co ja z toba dyskutuje, nasunela mi sie refleksja to ja
              napisalem, temat do dyskusji i tyle, nie twierdze ze mam racje- na
              tym wg mnie polega forum

              a nie na tym, ze ktos wpisuje cos i liczy sie tylo tyle, czy zgodne
              z naukami aa czy nie.

              • dyskotekapietrowyzej Re: ... 20.04.08, 00:15
                terapia tez ci sie nie spodobala,
                nie tylko aa ci sie nie podoba.
                Najbardziej podoba ci sie picie.
                Szkoda ci tylko ze nie potrafisz.
          • beka.smiechu-w.sali.obok Re: nalogi a niecierpliwosc 19.04.08, 23:12

            nie walcze z abstynencja wiec nie moge tego przyznawac.
            walcze z teza o tym, ze abstynencja jest jedynym wyjsciem zawsze i
            wszedzie, a glownie z tezami powiazanymi z takim postawieniem
            sprawy, czyli np ze jak wypiles to stoisz w miejscu, ze jak wypijesz
            to umrzesz i tyle.

            a o banowaniu na szczescie nie ty decydujesz.
            jak chcesz czytac to co chcesz przeczytac to zapraszam na forum
            jarasa, tam nie ma macicieli, tak mi sie wydaje przynajniej bo sam
            tam nie bylem
            • dyskotekapietrowyzej Re: nalogi a niecierpliwosc 19.04.08, 23:29
              alez oczywiscie ze abstynencja nie jest dla wszystkich!!!!

              wystarczy ze zachowa ja tylko jakies marne 5% populacji Europy - no
              bo na tyle szacuje srednio ilosc aloholikow i osob uzaleznionych od
              alkoholu w Europie
              :)
              • beka.smiechu-w.sali.obok Re: nalogi a niecierpliwosc 19.04.08, 23:51
                dyskotekapietrowyzej napisał:

                > alez oczywiscie ze abstynencja nie jest dla wszystkich!!!!
                >
                > wystarczy ze zachowa ja tylko jakies marne 5% populacji Europy -
                no
                > bo na tyle szacuje srednio ilosc aloholikow i osob uzaleznionych
                od
                > alkoholu w Europie
                > :)


                a moze wbij sobie do glowy, ze niektorzy ludzie z roznych wzgledow
                nie moga lub nie chca zachowac abstynencji, nie mowiac o pobieraniu
                lekcji w AA?

                ok, odrzucmy tych co nie chca- ale sa tacy, co nie potrafia, po
                prostu nie dadza rady- cale masy- wg mnie lepiej jest wybierac
                mniejsze zlo niz chowac glowe w piaesk jak strus albo mowic "albo
                abstynencja albo nic wybieraj resztza mnie nie obchodzi".

                • dyskotekapietrowyzej Re: nalogi a niecierpliwosc 19.04.08, 23:58
                  jak nie umiesz pic, to nie pij
                  • beka.smiechu-w.sali.obok Re: nalogi a niecierpliwosc 20.04.08, 00:00
                    dyskotekapietrowyzej napisał:

                    > jak nie umiesz pic, to nie pij


                    a biedni sa winni ze sa biedni.
                  • beka.smiechu-w.sali.obok Re: nalogi a niecierpliwosc 20.04.08, 00:02
                    dyskotekapietrowyzej napisał:

                    > jak nie umiesz pic, to nie pij


                    zreszta ja nie domagam sie ncizego innego niz tego, aby kazdy sam
                    decydowal co robi nie?
                    A nie Rauchen bedzie dedycowac kto ma pic a kto nie.

                    Nie, rauchen moze decydowac czy rauchen pije, a czy pije addicted,
                    janu, eska czy mysza zadecyduja niech oni sami, ewentualnie z nimi
                    bliskie im osoby a nie rauchen z forum uzaleznienia.
                    • dyskotekapietrowyzej Re: nalogi a niecierpliwosc 20.04.08, 00:13
                      mysle ze jak chcesz podjac samodzielna decyzje czy chcesz pic czy
                      nie,
                      to nie powinnies zadawac pytan na forum uzaleznienia,
                      bo przez przypadek ktos ci jakas rade moze dac w odpowiedzi,
                      i wyjdzie na to ze decyzja niesamodzielna.
                      na razie przez ponad dwa lata piszac na tym forum nie znalazles ani
                      odpowiedzi na wciaz te same pytania, ani nie podjeles decyzji, czy
                      pijesz dalej czy nie - bo wciaz sie dopytujesz jak to zrobic,
                      i co najgorsze wcale nie wyglada na to zebys wygladal na
                      szczesliwego,
                      raczej na takiego co to wczoraj nie byl happy, dzis na happy nie
                      wyglada, ani tez nie wyglada zeby idac ta sama droga co idzie, jutro
                      sie tym happy stal.
                      Wiec moze bys zmienil cos w swoim zyciu - na przyklad przestal pic,
                      jak nie umiesz
                      :)
                      • beka.smiechu-w.sali.obok Re: nalogi a niecierpliwosc 20.04.08, 15:05

                        przyganial kociol garnkowi.

                        Czy Ty wygladasz na szczesliwa? Czy to, ze tak twierdzisz znaczy ze
                        tak jest? Super!

                        co prawda nie wydaje mi sie objawem szczesliwosci dostawanie hopla
                        na punkcie jakiegos nic nie znaczacego pijaka z forum, lazenie za
                        nim krok w krok, zmienianie nickow, walka z moderatorem o to by moc
                        za nim lazic krok w krok i obsrywac jego sciezki i wolac ltum
                        krzyczac "patrzcie, zesral sie!"

                        Leszek Kolakowski, slynny i szanowany filozof, powiedzial kiedys, ze
                        im dluzej zyje tym mniej wie- bardziej isnpiruje mnie takie wyznanie
                        niz postawa jakiejs niedouczonej panienki z kompleksami, ktora
                        przeczytala dwie ksiazki i znalazla odpowiedzi na wszystkie pytania
                        swiata.

                        To apropo szukania odpowiedzi i zadawania pytan.

                        A odnosnie falszywej troski- prosze sie o mnie nie bac, bardziej
                        radze zajac sie soba, zrestza tak chyba nakazuje tez program AA.

                        Nie martwic sie tymi, co nie wiedza czy chca pic czy nie chca pic-
                        oni z czasem podejma jakas dezycje albo zycie za nich podejmie-
                        lepiej radze zastanowic sie nieraz nad soba samym.


                        • dyskotekapietrowyzej Re: nalogi a niecierpliwosc 20.04.08, 15:19
                          jako malo szanowna rauchen i niedouczona filozof
                          powiem ci jedno:
                          im wiecej sie cie widzi na forum tym mniej sie ciebie czyta, addi
                          :)))
                          ale przynajmniej masz okazje popisac z kims,
                          bo obawiam ze malo jest chetnych na rzeczowa z toba dyskusje :)))
                          • beka.smiechu-w.sali.obok Re: nalogi a niecierpliwosc 20.04.08, 17:08

                            --Jak mozna zauwazyc jak sie chce, moja obecnosc tutaj w stosunku do
                            kiedys jest minimalna, to fakt ze dzieki augustowi i tobie itp to
                            forum juz niemal padlo, wiec moje 3 wypowiedzi na tle 15 dziennie
                            wypadaja na liczne, ale uwiazany tu jakos nie jestem.

                            Ze Tobie nie podoba sie co ja pisze to wiem od jakiegos 1.5 roku,
                            nie zaskoczylas mnie swoja "recenzja", jak zwykle potwierdzilas ze
                            nie potrafisz dyskutowac rzeczowo tylko walczyc.

                            jak pojawia sie moj argument to pojawia sie cos w stylu "jestes
                            nieszczesliwy, nie lubie cie" "nikt cie nie czyta"

                            a swoja droga to dosyc dziwna diagnoza, bo z tego co ja wiem, sa
                            ludzie na tym forum ktorzy z jakims tam przynajmniej srednim
                            zainteresowaniem czytaja mnie, a takze widac wielokrotnie wypowiedzi
                            nawiazujace do moich, osob nowych i starych, merytoryczne, w ktorych
                            ludzie pokazuja podobienstwo swoich doswiadczen, emocji itp.

                            Jak na dosc czesto kontrowersyjnosc moich wypowiedzi, liczba
                            zgodnych wypowiedzi jest dosc duza, odwrotnie niz u Ciebie, gdy
                            glosisz poglady bezpieczne i ladnie uczesane, a nie widac zbytnio
                            wsparcia, posluchu, ba, nawet reakcji.

                            Jeszcze kiedys kiedys, ale teraz, kiedy kazdy zna twoja prawdziwa
                            twarz- popatrz i sie zastanow.
                            • dyskotekapietrowyzej Re: nalogi a niecierpliwosc 20.04.08, 18:19
                              no tak zes mnie podsumowales, ze nic mi nie pozostaje, tylko isc sie
                              napic....w sklepiku zreszta juz bylam, zaopatrzylam sie we flaszke,
                              teraz tyklo kawe zaparzyc i bedziemy pili.

                              A tak na marginesie addik -
                              ty tu sobie w sumie zwalczyles auguscika, tenjarasa i kilku innych
                              tobie nic to nie pomoglo, obawiam sie ze im wcale nie zaszkodzilo.
                              przyklepywanie po ramieniu przez kilku przeciwnikow AA i terapii,
                              tez ci nie pomoglo.
                              Mam nadzieje ze eska ci zostawila jakies namiary na siebie, nawet
                              likwidujac konto na gazecie, bo jakby tak mogla sie na ciebie
                              wystawic.

                              i jeszcze jedno, a mianowicie to ze ja mam troche odrebna opinie na
                              temat aa-owskich tescikow tenjarasa pisanych na forum - mi pomogly,
                              wiec maja jednak na sumieniu aa-owcy z tego forum jedna ktora
                              wytrzezwiala, i chwala im :)))

                              a co do ciebie addi to nie wiem, jak dlugo jeszcze masz zamiar sie
                              podkladac, bo dla mnie jak ci juz wielokrotnie pisalam, jestes taka
                              granica - jak poczytam twoje teksty, to dostaje kopa - i o co to to
                              nie, nie wracam tam gdzie addi jeszcze siedzi :))))
                              po tej stronie o wiele mi lepiej -
                              a jak tobie addi pomaga jednak pobozne zyczenie jak to mi w glebi
                              duszy zle i takie tam, no wiesz, to niech ci bedzie, co ja ci bede
                              zalowala :))))

                              papa adiku,
                              tylko nie oddalaj sie zbyt daleko
                              bo aaowcy moga znow zaatakowac forum uzaleznienia :)))
    • 7zahir Już i natychmiast.....żeby poczuc ulgę... 19.04.08, 15:22
      uzalezniony umysł pojmuje czas inaczej :-)
    • manderla Beka.smiechu - dzieki za ten wątek 24.05.08, 06:24
      beka.smiechu-w.sali.obok napisała:

      Problem ten moze ponoc wynkac z pewnego rodzaju braku poczucia
      bezpieczenstwa, wyhodowanego w dziecinstwie. Osoba tak postepujaca
      > jesli ma do czegos dostep chce od razu z tego skorzystac i to w
      > calosci, bo bi sie, ze jak nie teraz to nigdy (bo ktos zabierze
      itp).
      >
      >
      > Szybkie picie kawy, szybkie jedzenie, zjadanie na raz np. calego
      > pudelka czekolady, czytanie gazety od deski do deski ( nie dosc ze
      > na raz to jeszcze wszystkiego jak leci), a takze zachlannosc na
      > alkohol od pierwszego z nim kontaktu.


      Wszystko bym oddała, aby nie była to prawda.

      I jeszcze to:
      "...nie umiem zyc to nie bede zyl".
      A to juz jest prosta droga do autoagresji.... :-(

      Czy robiono jakies badania, ze ludzi podatni na różnego rodzaju
      nałogi (zachowania kompulsywne równiez) częściej popełniają
      samobójstwa?


      • aaugustw Re: Beka.smiechu - dzieki za ten wątek 24.05.08, 10:50
        manderla napisała:

        (beka...):
        > > Problem ten moze ponoc wynkac z pewnego rodzaju braku poczucia
        > > bezpieczenstwa, wyhodowanego w dziecinstwie.
        > > Szybkie picie kawy, szybkie jedzenie... ..a takze zachlannosc
        na alkohol od pierwszego z nim kontaktu.
        - - - - - - - - - - - - -
        > Wszystko bym oddała, aby nie była to prawda.
        _____________________________________________.
        Nic nie musisz oddawac, bo to nie jest prawda!
        A...
        • manderla Re: Beka.smiechu - dzieki za ten wątek 27.05.08, 08:03
          aaugustw napisał:

          Nic nie musisz oddawac, bo to nie jest prawda!
          > A...


          Nie mowię o prawdzie objawionej i objektywnej.
          Mówię wyłącznie o swoim zyciu i dokładnie takich odruchach o jakich
          pisze beka.
          A z tym "bo to nie jest prawda", to tak, jakbyś znał(a) mnie lepiej
          i moje życie i zachowania, niż ja znam samą siebie.
          • aaugustw Re: Beka.smiechu - dzieki za ten wątek 27.05.08, 10:34
            manderla napisała:
            > ...z tym "bo to nie jest prawda", to tak, jakbyś znał(a) mnie
            lepiej i moje życie i zachowania, niż ja znam samą siebie.
            _____________________________________.
            Ale znam siebie i domyslam sie, ze i ty musisz (np.)miec glowe.
            (przynajmniej taka role powinna ta czesc ciala spelniac).
            A... ;-))
      • aaugustw Re: Beka.smiechu - dzieki za ten wątek 24.05.08, 10:54
        manderla napisała:

        (beka...)
        > I jeszcze to:
        > "...nie umiem zyc to nie bede zyl".
        > A to juz jest prosta droga do autoagresji.... :-(
        - - - - - - - -
        > Czy robiono jakies badania, ze ludzi podatni na różnego rodzaju
        > nałogi (zachowania kompulsywne równiez) częściej popełniają
        > samobójstwa?
        ____________________________________________.
        A po co...!? - Czy zdrowy, normalny lub (np.)
        uzdrowiony pijak) popelnia samobojstwo...!?
        A...
    • docelowo Re: nalogi a niecierpliwosc 24.05.08, 12:46
      beka.smiechu-w.sali.obok napisała:

      > Szybkie picie kawy, szybkie jedzenie, zjadanie na raz np. calego
      > pudelka czekolady, czytanie gazety od deski do deski ( nie dosc ze
      > na raz to jeszcze wszystkiego jak leci), a takze zachlannosc na
      > alkohol od pierwszego z nim kontaktu.
      >
      > Wydeja mi sie, ze jest to koncepcja dosyc interesujaca.


      tak, tak RACJA, i szybki kłus do monopolu, szybkie picie, szybkie palenie, kurdę
      a nikt mnie nie gonił nikt nie stał nademną!

      pozdrawiam
      WAS
      • aaugustw Re: nalogi a niecierpliwosc 25.05.08, 11:51
        docelowo napisał:

        > beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
        > > Szybkie picie kawy, szybkie jedzenie, zjadanie na raz np. calego
        > > pudelka czekolady, czytanie gazety od deski do deski ( nie dosc
        ze na raz to jeszcze wszystkiego jak leci), a takze zachlannosc na
        > > alkohol od pierwszego z nim kontaktu.
        > > Wydeja mi sie, ze jest to koncepcja dosyc interesujaca.
        - - - - - - - - - -
        > tak, tak RACJA, i szybki kłus do monopolu...
        _____________________________________________.
        Ten brak umiejetnosci zdrowego radzenia sobie
        z zyciem, ten brak zdrowych zachowan, reakcji,
        etc... byl glownym powodem uzywania alkoholu..
        (szczegolnie dotyczy sfery uczuc).
        A...
        • docelowo Re: nalogi a niecierpliwosc 25.05.08, 13:58
          aaugustw napisał:

          > docelowo napisał:
          >
          > > beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
          > > > Szybkie picie kawy, szybkie jedzenie, zjadanie na raz np. calego
          > > > pudelka czekolady, czytanie gazety od deski do deski ( nie dosc
          > ze na raz to jeszcze wszystkiego jak leci), a takze zachlannosc na
          > > > alkohol od pierwszego z nim kontaktu.
          > > > Wydeja mi sie, ze jest to koncepcja dosyc interesujaca.
          > - - - - - - - - - -
          > > tak, tak RACJA, i szybki kłus do monopolu...
          > _____________________________________________.
          > Ten brak umiejetnosci zdrowego radzenia sobie
          > z zyciem, ten brak zdrowych zachowan, reakcji,
          > etc... byl glownym powodem uzywania alkoholu..
          > (szczegolnie dotyczy sfery uczuc).
          > A...


          masz rację, nieradzenie sobie z uczuciami, emocjami, powodował SKOK na monopol!:-)))
          • aaugustw Re: nalogi a niecierpliwosc 25.05.08, 16:05
            docelowo napisał:
            > masz rację, nieradzenie sobie z uczuciami, emocjami, powodował
            SKOK na monopol!
            > :-)))
            ________________________________________.
            Tez sie ciesze z Toba, ze piszesz to juz
            w czasie przeszlym...! ;-)))
            A...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka