Dodaj do ulubionych

esperal/disulfiram/ i jego brak

28.07.08, 22:01
Witam!

Od tygodnia brak jest Esperalu/diulfiramu/ we wszystkich aptekach
i hurtowniach farmacutycznych.
Czy to oznacza koniec nadziei alkoholików leczonych implantacją esperalu?
Czy ktoś cos wie na ten temat.
Co będzie dalej?
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: esperal/disulfiram/ i jego brak 29.07.08, 11:07
      cashoobian napisał:
      > Od tygodnia brak jest Esperalu/diulfiramu/ we wszystkich aptekach
      > i hurtowniach farmacutycznych. Czy to oznacza koniec nadziei
      alkoholików leczonych implantacją esperalu? Czy ktoś cos wie na ten
      temat. Co będzie dalej?
      ______________________________________________.
      Dalej...? - Zrodzi sie nowa nadzieja, ze go nigdy juz nie dowioza...
      Wtedy mozna by pic z usprawiedliwieniem przed rodzina i znajomkami,
      wg. motta: "Wszyscy widzieli, nie szlo inaczej".
      A...
    • beka.smiechu-w.sali.obok Re: esperal/disulfiram/ i jego brak 29.07.08, 18:58

      ja wiem, ze w swiatku Aowskim jest bardzo cool i trendy nabijac sie
      z esperalu i esperalowcow, ale chyba kazdy przyzna, ze lepszy
      epseral niz nic?

      Z tego co wiem, bardzo wielu ludzi esperal w koncu przywiodl do
      trzezwego zycia, czesto nawet w ramach AA czy terapii. Byl pewnym
      etapem- mozna powiedziec koniecznym.

      Innym przedluzyl nieco zycie, ocalil cos tam- im i rodzinie, dal
      jakas nadzieje choc chwilowa.

      To, ze jakis tam Pan X czy Y po zaszyciu esperalu stal sie bestia,
      bo mu zabraklo alkoholu i rodzina "woli jak pil" nie dyskwalifikuje
      tego leku.

      Dziwna jest to tendencja "popychania w przepasc". Stereotypowy
      szanujacy sie Aowiec nie moze dopuscic do glowy mysli, ze ktos sie
      bedzie staczal 20 lat, w miedzyczasie moze zaszywajac sobie z
      dziesiec esperali. Nie, on ma sie zapic tu i teraz, jak najszybciej,
      najlepiej w ciagu tygodnia. Ale po co pytam?

      Bo nie wierze, ze kieruja sie tak myslacy interesem rodziny czy
      spolecznym darwinizmem ( takie to poglady przedstawia Korwin Mikke-
      dac narkomanom jak najwiecej narkotykow na raz niech sie zacpaja i
      bedzie spokoj).

      Chyba to raczej albo bezmyslne podazanie za "moda" albo desperacka
      chcec udowodnienia, ze prawda jest slynna mityngowa triada "jak nie
      mityng to psychiatryk wiezienie lub grob".No bo kto by tam chcial
      czekac 20 lat na spelnienie przepowiedni- moze sam w tak zwanym
      miedzyczasnie pojdzie do Piotra- wiec lepiej jak szybciej, nie?:)
          • aaugustw Re: esperal/disulfiram/ i jego brak 29.07.08, 20:21
            magtomal napisała:
            > Addi, dziękuję za mądrą wypowiedź.
            ___________________________________.

            Beka, ja tez dziękuję za "mądrą" wypowiedź...! ;-))
            A...
            Aha, skuteczniejsze od esperalu jest kopniecie policjanta... -
            Po takim akcie (bezbolesnym dla pijaka) tez nie musi on, na jakis
            czas wiecej pic...! ;-))
            • janulodz Podziękowanie dla Augusta 29.07.08, 21:20
              Zamiast kopnąć policjanta, można wsiąść po pijaku w malucha i przejechać
              zakonnicę. Wtedy też na jakiś czas zaprzestanie się picia. Zupełnie bezbolesne
              dla pijaka. Gorzej ma zakonnica, ale one podobno wybaczają
              Żeby nie było, że zacząłem to było za łysego Janu.
              • aaugustw Re: Podziękowanie dla Augusta 29.07.08, 21:50
                janulodz napisał:
                > Zamiast kopnąć policjanta, można wsiąść po pijaku w malucha i
                przejechać zakonnicę. Wtedy też na jakiś czas zaprzestanie się
                picia. Zupełnie bezbolesne dla pijaka. Gorzej ma zakonnica, ale one
                podobno wybaczają Żeby nie było, że zacząłem to było za łysego Janu.
                ______________________________.
                Dzisiaj Ci wszystko wybaczam...
                (bo przyznasz sam, ze trudno to nazwac zartem, co napisales...!).
                A...
                Ps. Rozmawialem z moja siostra dwa dni temu...
                • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Podziękowanie dla Augusta 29.07.08, 22:02

                  Niekotrzy niestety chyba mysla, ze na opakowaniu esperalu jest
                  napisane "po zakonczeniu roku wrocic do picia ze zdwojona moca".
                  A moze nie kazdy zaszywa esperal z takim od razu perfidnym
                  planem "ah zaszyje sie a potem jak dam ognia to iskry pojda". Mysle,
                  ze wrecz mniejszosc tak mysli- ta przymuszona. A jak ktos z wlasnej
                  woli wszywa to wydaje mi sie, ze jakos tam widzi problem z
                  alkoholem, a ze czuje sie cienki ( czyli uswiadamia sobie swoja
                  bezsilnosc!) to stosuje jakies rozwizanie.

                  Swoja drogha dziwi mnie pewna niekonsekwencja.
                  Jest taki zarzut, ze epseral to tylko "straszak".
                  To- wydawaloby sie- przeciwna postawa polega na braku straszakow-
                  ale przeciez terapia tez jest pelna straszakow.
                  A nie chodz do pubu, potlucz szklanki, nie trzymaj alkoholu, nie
                  zadawaj sie z pijacymi- to jest tez taki esperal, tylko ze nieco
                  bardziej subtelny.

                  Wiec nie rozumiem skad ta wrogosc.
                      • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Podziękowanie dla Augusta 30.07.08, 15:05

                        rauchen
                        ja "promowalem" picie kontrolowane jako JEDNA Z ALTERNATYW, tak samo
                        esperal proponuje jako JEDNA Z ALTERNATYW.
                        Jeszcze INNA ALTERNATYWA jest AA, z kolei KOLEJNA ALTERNATYWA jest
                        samodzielna abstynencja a'la Janu, no i NASTEPNA ALTERNATYWA to
                        terapia i psychoterapie.

                        Ktora lepsza to zalezy od osoby, okolicznosci.
                        Taka lepsza, ktora na dany monent skuteczniejsza.

                        Ale co Ty zrozumiesz, jak Ty zyjesz w swiecie monopolu na prawde.


                        WIec wlasciwie nie ma po co tlumaczyc.

                        A odnosnie mojego picia- ja juz kiedys "przestalem" pic, wiec moge
                        jako doswiadczony w tym temacie cos mowic.
                        Jak kiedys wspomnialem, Ty nie pijesz TERAZ i poki co nie masz
                        certyfikatu dozywotniej abstynencji, wiec sie tak nie ciskaj.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka