7zahir 23.08.08, 09:35 pl.youtube.com/watch?v=mmisVLdsAu8 Proponuję, aby ten watek zawierał TYLKO linki do ciekawych stron dotyczacych alkoholizmu. BEZ KOMENTARZY - tak , żeby wnioski, każdy mógł wyciągnąć sam. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
7zahir Re: HALT ! 24.08.08, 08:59 www.parpa.pl/ www.parpa.pl/index.php?option=com_content&task=category§ionid=1&id=6&Itemid=11 Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Co to jest alkoholizm? 24.08.08, 09:03 www.alkoholizm.akcjasos.pl/133.php Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Bóg w butelce 05.12.09, 17:11 forum.gazeta.pl/forum/w,176,103957044,103957044,Bog_w_butelce.html Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Definicje alkoholizmu 03.06.13, 16:57 www.bezuzaleznien.pl/definicje-alkoholizmu/ Odpowiedz Link Zgłoś
niepoddamsie Re: Co to jest alkoholizm? 06.12.22, 10:18 Ten link prowadzi do strony, która już nie istnieje Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Al Anon - rodziny alkoholików 24.08.08, 09:10 www.al-anon.org.pl/index.html Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: Al Anon - czat i forum dla rodzin alkoholików 24.08.08, 09:13 www.alkoholizm.info.pl/czat_tecza.html www.alkoholizm.com.pl/forumalko/viewtopic.php?t=208 Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Co robić by nie pomagać pić ? 10.01.09, 17:49 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=89595702 Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Kiedy mąż pije 15.09.09, 09:52 wiadomosci.onet.pl/1574495,2677,1,kiedy_maz_pije,kioskart.html Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: Kiedy mąż pije 01.01.10, 19:40 www.czytelnia.niepije.pl/1,150,1,item.html Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: Co robić by nie pomagać pić ? 23.05.11, 20:46 pracowniapsychologiczna.republika.pl/alk_pomagierzy.htm Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Nowicjusz w Al Anon pyta.... 06.09.08, 18:17 www.alkoholizm.akcjasos.pl/80.php Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: Nowicjusz w Al Anon pyta.... 01.08.09, 19:02 fakty.interia.pl/prasa/przewodnik/news/wygrac-siebie,1345182,4255 Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Koszmar życia z trzeźwiejącym alkoholikiem 21.07.11, 18:43 Jestem osobą współuzależnioną. Mój mąż nie pije od lat 11. Jest, jak to ja nazywam, "zapalonym aaowcem”. Mitingi dwa razy w tygodniu, służba rzecznika, jeździ do aresztów na mitingi, w które, aby się odbywały, włożył wiele wysiłku. Po prostu wzór trzeźwiejącego alkoholika. Jest tylko jedno "ale" - relacje w rodzinie. Bywa agresywny wobec mnie i naszej dorosłej już córki. Gdy tylko coś "nie idzie po Jego myśli krzyczy nie przebierając w słowach. Potrafi powiedzieć do córki, że ma "oblezłą gębę" (nawet kiedyś położył Jej taką karteczkę z tym napisem na biurku). Ostatnio powiedział, że "jest poryta" (a chciała po prostu wyłączyć ruter i włączyć za chwile, bo nie działał w Jej laptopie internet, a że mąż też pracował na laptopie, to go po prostu o tym poinformowała.. i taką dostała odpowiedź). Sytuacji takich jest mnóstwo. Jak jest zły, to potrafi do mnie powiedzieć -"mam nadzieje, że szybko zdechniesz" albo "mam nadzieję, że wjedziesz pod jakiegoś tira, albo że jestem głupia lub inne epitety, których wstydzę się pisać. Z biegiem czasu uodporniłam się na takie hasła, gorzej jest z córką. Mam wrazenie, że mój mąż zatrzymał się emocjonalnie na latach wczesnej młodości. Traktuje córkę jak małe dziecko (dziewczyna ma 25 lat ), dołuje Ją, kpiąc, że jaki tam z Niej inżynier (za 2 miesiące będzie magistrem, a inżynierem już jest). Chodzę na Al-anon od kilku lat i pewnie dlatego żyje mi się lżej. Próbowałam rozmawiać z mężem, ale On twierdzi, że nie ma czasu. Próbowałam namówić Go na wspólną terapię u psychologa, na wizytę u seksuologa (ta sfera nie istnieje od 3 lat a gdy już istniała, to było po prostu kiepsko) i nic. Po prostu NIC. Nigdzie nie chce pójść. Czytam mnóstwo literatury. Przez około 3 lata miałam kontakt terapeutyczny z alkoholikem trzeźwiejącym od ponad 20 lat – to terapeuta. Nawet udało się namówić mojego męża na kilka spotkań, ale to nic nie dało, bo mój mąż czuł się kimś lepszym ode mnie w tej terapii (to słowa terapeuty). Gdy terapeuta zwracał uwagę, że pewne rzeczy robi źle i że trzeba nad tym popracować, to był po prostu zły i mówił, że chcemy go zmieniać. To cały czas ja mam się zmieniać - tak twierdzi mąż. Myślę, że zrobiłam wiele dobrych rzeczy, staram się przekładać program Al-anon na dom. Odpuściłam już wiele rzeczy, ale żyje mi się dalej źle. Co mogę jeszcze zrobić? Wiem, że podstawą jest rozmowa, ale nie ma takiej siły, która by spowodowała, że mąż będzie rozmawiał. Próbowałam już wszystkiego. Pisałam listy, maile. Mówi, że wyrzuca to i wcale tego nie czyta. Mówi, że "ma w dupie to, co ja czuję, myślę i co chcę powiedzieć". Próbuję powiedzieć, że tak naprawdę to my się nie znamy. Mąż pił kilkanaście lat. Wszystko kręciło się wokół niego i alkoholu, a ten czas trzeźwienia to właśnie czas, w którym powinniśmy poznawać siebie, po prostu uczyć się siebie nawzajem. Dla całego otoczenia on jest wzorem męża, ojca, wzorem trzeźwiejącego alkoholika. Co ja jeszcze mogę zrobić? Dodam, że mąż miał oboje rodziców alkoholików - nie żyją już. Szczególnie matka dopuściła się wobec Niego strasznych rzeczy (gdy był dzieckiem, wyrzucała Go z domu, głodziła, sypiała na Jego oczach z mężczyznami itp.). Czasami mam wrazenie, że tą nienawiść do matki przelał na mnie i na naszą córkę. Proszę o odpowiedź i pomoc. Pozdrawiam. Z szacunkiem. Mariola Szanowna Pani Mariolu! Wychodzenie z choroby alkoholowej to długi proces dotyczący całej rodziny W swoim liście poruszyła Pani wiele problemów. Oczywiście, że pierwszym pytaniem, które się nasuwa jest, skąd bierze się agresja Pani męża. Jak się domyślam on – aktywista AA – nie przejawia jej wobec alkoholików wśród których działa. Dlaczego zatem przejawia ją w domu? Jest tak prawdopodobnie dlatego, że alkoholizm najwięcej cierpień przysparza rodzinie osoby uzależnionej. To Pani rodzina była głównym świadkiem picia męża i to swoim najbliższym alkoholik wyrządza największą krzywdę, co budzi w nim często poczucie winy. Nawet zdrowy człowiek ma poważne problemy ze zmierzeniem się ze swoją odpowiedzialnością za krzywdy wyrządzone innym. Tym bardziej ma je alkoholik, który z racji swego uzależnienia ma wyjątkowe trudności z uświadomieniem sobie i wyrażeniem własnych uczuć. Osoba chora boi się bliskości, bo ta wiąże się z otwarciem na innych, a więc i narażeniem na krytykę i odrzucenie. Stąd też, może się brać u Pani męża skłonność do ucieczki od problemów, od rodziny i od Pani. Proszę zauważyć, że ucieka on tam, gdzie może być Kimś, gdzie jest chwalony, doceniany, gdzie nikt nie widział jego nadszarpniętej przez nałóg godności. W Pani związku lęk męża przed bliskością objawia się nie tylko agresją, ale również problemami natury seksualnej. Być może mąż czuje się w domu krytykowany i niedoceniany, zaś próby rozmowy odbiera jako nacisk i chęć zmieniania go. Jeżeli tak jest, to on reaguje na to złością. Nikt nie lubi, jeżeli ktoś wywiera na niego nacisk. Czyż Pani list nie pokazuje, że jest Pani bezsilna wobec męża? Czy pamięta Pani pierwszy krok Al-anon? "Wyznajemy, że jesteśmy bezsilni...". Każdy człowiek jest w gruncie rzeczy bezsilny wobec drugiego. Tak naprawdę jesteśmy zdolni zmieniać wyłącznie siebie. A i to z wielkim trudem. Wiele wskazuje na to, że Pani mąż potrzebuje pomocy terapeutycznej, jednakże nie może Pani na niego naciskać. Można odnieść wrażenie, że mąż zamiast na zauważeniu swoich problemów koncentruje się na walce z Panią. Pyta Pani co może zrobić? Zwracam to pytanie w Pani stronę. Nie jest Pani w stanie wymóc na mężu ani pójścia na terapię, ani nawet rozmowy. Może Pani natomiast postarać się dokonać pewnych zmian w sobie. Jednakże nie poprzez uodpornienie na przemoc (agresja słowna to także forma przemocy!) ze strony męża, o czym Pani pisze. Warto nauczyć się w sposób asertywny radzić sobie z cudzą złością. Oznacza to, spokojne, stanowcze komunikowanie mężowi, co Pani czuje, kiedy on zachowuje się wobec Pani w agresywny, obraźliwy sposób. Ale oznacza również poinformowanie go, co Pani zrobi jeśli on nie przestanie się tak zachowywać. Pani Mariolu! Na pewno w pobliżu Pani domu istnieją poradnie, w których odbywają się kursy asertywności dla osób współuzależnionych. Myślę, że bardzo pomogłoby Pani nabycie takich umiejętności. Widać, że pomimo jedenastu lat abstynencji męża oddalacie się Państwo od siebie. Z Pani listu bije pragnienie zbliżenia się do niego. Zależy Pani na ratowaniu związku. Pani walka o swoją rodzinę budzi we mnie szacunek. Próbuje Pani rozmawiać z mężem, ale czy tylko rozmowa zbliża? Czy aby na pewno w sytuacji, kiedy Państwa ostatnie dyskusje były wzajemnie raniące? Pani Mariolu, warto się trochę zdystansować, zająć swoimi pasjami, zainteresowaniami, tym wszystkim, co sprawia Pani radość – podnieść poczucie własnej wartości, zbudować siebie. Dopiero wówczas będzie Pani mogła budować ciepłą relację z mężem. A może pochwalić go za drobne rzeczy, zauważyć to, co w nim dobre, docenić go jako męża, ojca, mężczyznę? Oprócz rozmowy bardzo pomocne w budowaniu relacji jest wspólne działanie. Zarówno AA jak i Al-anon proponują wiele form rodzinnego spędzania czasu na luzie, bez "pracy nad sobą". Może Państwo skorzystacie ze wspólnego wyjazdu, grilla, zabawy? I na koniec sprawa córki. Dziewczyna która dorastała w atmosferze nałogu ojca potrzebuje profesjonalnej pomocy. Proponuję, aby skorzystała z terapii dla Dorosłych Dzieci Alkoholików (DDA). Będzie mogła na tych spotkaniach zrozumieć chorobę taty i jej wpływ na siebie samą. Droga Pani Mariolu! Z całą pewności w przeciągu ostatnich jedenastu lat zarówno Pani, jak i mąż wykonaliście ogromną pracę nad sobą, która budzi uznanie. Nie jedna rodzina pragnęłaby tyle osiągnąć. Poznawanie samego siebie pomimo wysiłku może być fantastyczną przygodą i drogą, którą warto przebyć. Pozdrawiam Irena Michalewska o sobie: Jestem magistrem psychologii klinicznej i terapeutką. Od dwudziestu lat pracuję z ludźmi uzależnionymi i współuzależnionymi, ostatnio także z dorastającą młodzieżą z zaburzeniami psychicznymi, główn Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Współuzależnienie 04.02.12, 20:43 forum.gazeta.pl/forum/w,176,133042969,133042969,Wspoluzaleznienie.html Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Testy - czy jesteś alkoholikiem ? 24.08.08, 09:20 www.alkoholizm.eu/?sel=testy Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Koniec Esperalu ! 24.08.08, 09:47 miasta.gazeta.pl/katowice/1,35063,5607019,Koniec_produkcji_legendarnego_esperalu.html Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Tu dyskusja na ten temat: 24.08.08, 09:49 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=83647115 Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Ryzykowne picie czy alkoholizm? 24.08.08, 09:52 www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=45 Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: Ryzykowne picie czy alkoholizm? 21.07.11, 18:39 Rośnie liczba sprawozdań, w których pojawiają się doniesienia o związku między alkoholem a ryzykiem zachorowania na raka. W ostatnich latach wykazano, że alkohol zwiększa ryzyko wystąpienia nowotworów jamy ustnej, gardła, piersi, odcinka jelita grubego, odbytu i prawdopodobnie wątroby. Tezy takie zawarte są m.in. w opracowaniach Światowej Fundacji Badań nad Rakiem, Amerykańskiego Instytutu Badań nad Rakiem i w raporcie opublikowanym w roku 2009 na łamach brytyjskiego pisma medycznego "The Lancet". To nie grzech pić alkohol. Warto jednak pamiętać, że jest on mistrzem oszustwa. Na początku nas odpręża, wprawia w dobry humor, dodaje animuszu - co zachęca do sięgnięcia po jeszcze jednego drinka. Ale potem, nie wiadomo kiedy, przekraczamy granicę, poza którą trunek przejmuje nad nami kontrolę. Chociaż alkohol jest toksyczny, jednak – jak wiele innych trucizn – w małych dawkach nie szkodzi. Możemy go zatem pić, skoro sprawia nam to przyjemność. Ale nie wszyscy. Nie powinny po alkohol sięgać kobiety w ciąży, matki karmiące, młodzież, ludzie chorzy. Działanie alkoholu zależy od tego, ile go wypijemy. Pokażemy, jakie są skutki krótkotrwałe, a jakie długofalowe wypijania pewnej liczby standardowych dawek alkoholu. Warto to wiedzieć, sięgając po drinka. Co to jest standardowa dawka alkoholu? Jedna dawka to 10 ml (lub 8 g) czystego alkoholu etylowego. Na wszystkich napojach alkoholowych podaje się ich objętość i procentowa zawartość alkoholu. Pozostaje obliczyć, ile napój ma dawek? Załóżmy, że kopiliśmy butelkę wina (750 ml) zawierającego 12 proc. alkoholu. Przeliczamy: 750 x 12 : 1000 = 9 standardowych dawek alkoholu Dla ułatwienia podajemy, że: - duży kufel (500 ml) piwa 4,5 proc. to 2,25 dawki - kieliszek (150 ml) wina 12 proc. to 1,8 dawki - kieliszek (50 ml) wódki 40 proc. to 2 dawki - drink moijto (40 ml rumu 40 proc.) to 1,6 dawki 1–2 dawki dziennie - Szybkie efekty Odprężamy się, poprawia nam się humor, jesteśmy bardziej otwarci i elokwentni. Ale nawet tak mała dawka zaburza nieco pracę mózgu. Dlatego gorzej oceniamy sytuację, np. podjeżdżamy samochodem do miejsca parkingowego, w którym się nie zmieścimy. - Długofalowe efekty Codzienne wypijanie 1–2 porcji alkoholu zapobiega chorobie wieńcowej, zwłaszcza u kobiet w okresie klimakterium. Obniża też poziom złego cholesterolu. Ale psychoterapeuci z Polskiej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (PARPA) odradzają codzienne drinkowanie. Po 5 dniach należy zrobić 2 dni przerwy, by nie narażać się na uzależnienie od alkoholu. 3–4 dawek dziennie - Szybkie efekty Robi nam się ciepło, bo nasze naczynia krwionośne rozszerzają się i krew szybciej krąży. W mózgu dochodzi do niewielkiego zaburzenia pracy ośrodka biorącego udział w regulacji emocji i w zapamiętywaniu. Dlatego nasze zachowania emocjonalne są nieco przesadzone, niewspółmierne do sytuacji, a zapamiętywanie utrudnione. Mamy obniżony refleks i błędną ocenę własnych możliwości, nie siadajmy zatem za kierownicą! Tym bardziej że po 3–4 porcjach dopuszczalne dla kierowców 0,2 promila alkoholu we krwi zostaje przekroczone. - Długofalowe efekty U kobiet, które codziennie wypijają ok. 3 porcji alkoholu, ryzyko zachorowania na raka piersi wzrasta o 30 proc. 5–8 dawek dziennie - Szybkie efekty Taka ilość alkoholu powoduje spadek sprawności intelektualnej (np. błędy w logicznym rozumowaniu, w wypowiedziach), nadmierne pobudzenie, gadatliwość, fałszywe ocenianie sytuacji. Następnego dnia rankiem może pojawić się łagodny kac. - Długofalowe efekty W niewielkich ilościach alkohol działa ochronnie na układ krążenia. Ale wypijanie 5–6 porcji dziennie powoduje osłabienie mięśnia sercowego, zwiększa ryzyko nadciśnienia (np. u pań wypijających 2 szklanki wina dziennie wzrasta ono 2-krotnie) i podrażnienia błony śluzowej żołądka. Pogarsza się też wchłanianie witamin, np. B1, A, składników mineralnych, a u kobiet rośnie zagrożenie osteoporozą - Szybkie efekty Dochodzi utraty samokontroli. Możliwe są agresywne zachowania. Mowa staje się bełkotliwa, występują zaburzenia równowagi, podwójne widzenie. Zmniejsza się wrażliwość na ból. - Długofalowe efekty U 30 proc. osób wypijających codziennie lub prawie codziennie taką ilość alkoholu następuje stłuszczenie wątroby, osłabiające jej pracę. To niejedyny skutek picia: spada znacznie odporność, czego rezultatem są nie tylko częstsze infekcje bakteryjne i wirusowe, ale też wzrost ryzyka rozwoju niektórych odmian raka. U osób nadużywających alkoholu np. 10-krotnie częściej występuje nowotwór jamy ustnej, krtani oraz tchawicy. 15–19 dawek dziennie - Szybkie efekty Większość osób, na szczęście, nie wypija takiej ilości alkoholu, bo powoduje ona zatrucie organizmu. Osłabione zostają wszystkie jego funkcje. Spada tętno i akcja serca, oddechu staje się wolniejszy. Pojawia się senność, niemożność utrzymania pionowej postawy. Następnego dnia kac gigant murowany. - Efekty długofalowe Osłabienie apetytu i gorsze wchłanianie składników odżywczych powodują wyniszczenie organizmu. Skutkiem picia takiej ilości alkoholu jest marskość wątroby, pogorszenie pracy wszystkich narządów, apatia zaburzenia bieżącej pamięci i problemy z logicznym rozumowaniem (tzw. syndrom Korsakowa, związany z niedoborem witaminy B). 20+ dawek dziennie - Szybkie efekty W zależności od masy ciała i tolerancji alkoholu przez organizm, może być konieczna pomoc lekarza. Następuje bowiem spadek ciśnienia, zaburzenia świadomości, oddychania i innych funkcji organizmu. Może dojść nawet do śpiączki i zagrożenia życia. - Długofalowe efekty Ten, kto tak pije codziennie, ma przed sobą nie lata, ale prawdopodobnie miesiące życia. Rzeczy dla których warto żyć nie sposób wymyśleć - trzeba je czuć :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kreska54 Re: Ryzykowne picie czy alkoholizm? 17.11.12, 16:24 www.wykop.pl/ramka/1233739/czy-picie-codziennie-jednego-lub-dwoch-piw-to-alkoholizm/ Odpowiedz Link Zgłoś
kreska54 Sygnały ostrzegawcze 19.10.12, 10:34 uwaga.tvn.pl/33018,wideo,174388,kiedy_powinna_wlaczyc_sie_nam_czerwona_lampka,kiedy_powinna_wlaczyc_sie_nam_czerwona_lampka,reportaz.html Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Co to jest uzależnienie? 24.08.08, 09:55 www.bryk.pl/teksty/studia/pozosta%C5%82e/psychologia/18600-na%C5%82ogowy_cz%C5%82owiek_na%C5%82ogi_alkoholizm_nikotynizm_narkomania.html Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: Co to jest uzależnienie? 07.09.08, 11:23 nojasne.pl/sciaga_wypracowanie/2412_Na%C5%82ogowycz%C5%82owiek-na%C5%82ogialkoholizmnikotynizmnarkoma.html Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Szamotanie się w świecie ułudy. 12.09.08, 17:11 wiadomosci.onet.pl/1312433,242,kioskart.html Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Umysł uzależniony 17.09.08, 19:50 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=84789327 Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Pętla uzależnień 12.12.08, 18:53 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=88424905 Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: Co to jest uzależnienie? 25.11.08, 19:57 pl.wikipedia.org/wiki/Uzale%C5%BCnienie Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: Alkohol a sen 16.04.09, 21:37 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=94098052 Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Alternatywne metody leczenia alkoholizmu 24.08.08, 12:59 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=68818673 Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Dlaczego nie Wiesz, że jestes uzalezniony? 25.08.08, 16:59 www.supermozg.pl/supermozg/1,91626,5617172,Magia_uzaleznien.html Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir DDA - Dorosłe Dzieci Alkoholików 26.08.08, 17:34 www.antykoncepcja.com.pl/article3_1.htm www.alkoholizm.akcjasos.pl/89.php Tu też mozna poczytać: www.psychologia.edu.pl/index.php?dz=szukaj&op=wyniki&lang=pl&fraza=DDA&x=9&y=7 a tu można pogadać: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25314 Odpowiedz Link Zgłoś
lulla_j Pięknie żyć pomimo - DDA dla DDA 31.08.08, 13:16 DDA dla DDA , gorąco polecam . piekniezyc.republika.pl/ "W POLSCE JEST PONAD MILION DOROSŁYCH DZIECI ALKOHOLIKÓW " Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir DOROSŁe dzieci 08.09.08, 17:01 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=84299008 Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Dobre dzieci alkoholików 02.10.08, 17:13 media.wp.pl/kat,38212,wid,8035588,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir DDA - Baza spotkań 22.10.08, 18:16 www.dda.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=77&Itemid=53 Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: DDA - czat 04.06.12, 18:36 forum.gazeta.pl/forum/w,176,136285593,136402096,Re_przymusowe_leczenie.html Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir DDA czy współuzalezniene, a moze jedno i drugie? 18.08.09, 20:27 forum.gazeta.pl/forum/w,176,99039655,99039655,czy_facet_od_czasu_do_czasu_musi_sie_upic_.html Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Pancerz współuzależnienia 19.01.12, 08:12 forum.gazeta.pl/forum/w,176,132517842,132517842,Pancerz_wspoluzaleznienia.html Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Mityngi AA - wykaz ogólnopolski 27.08.08, 13:38 www.aa.org.pl/mityngi/index013.htm Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Co to jest i jak może Ci pomóc AA ? 27.08.08, 13:45 pl.wikipedia.org/wiki/Anonimowi_Alkoholicy Reszty dowiesz się na mityngu. Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Nowicjusz w AA pyta... 06.09.08, 17:49 www.anonimowi-alkoholicy.org.pl/aa3.htm Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Bezpłatna telefoniczna infolinia AA 27.05.11, 11:50 forum.gazeta.pl/forum/w,176,125585687,125588185,Bezplatna_telefoniczna_infolinia_AA_.html Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Obietnice AA 11.03.13, 18:27 1. Co to jest nowa, nieznana wolnosc i prawdziwe szczescie. 2. Nie bedziemy ani zalowali przeszlosci, ani "zatrzaskiwali za nia drzwi". 3. Zrozumiemy i przyswoimy sobie tresc pojecia "Pogoda Ducha". 4. Doswiadczymy co znaczy "doznawac spokoju". 5. Niezaleznie od tego, jak gleboko dane bylo nam upasc, ujrzymy i zrozumiemy, ze nasze doswiadczenie moze przyniesc korzysc innym. 6. Zniknie przykre uczucie bezuzytecznosci i ciagle rozczulanie sie nad soba. 7. Uwolnimy sie od samolubstwa, znajdujac w zamian zainteresowanie sie sprawami naszych przyjaciól. 8. Nasz egoizm rozplynie sie, opusci nas. 9. Zmieni sie nasze nastawienie do zycia, zmienia sie takze nasze oczekiwania. 10. Opusci nas strach przed ludzmi i obawa przed jutrem. 11. Nauczymy sie jak radzic sobie w zyciu z sytuacjami, które przedtem doprowadzaly nas do picia. 12. Uswiadomimy sobie nagle, ze oto Bóg (jakkolwiek go rozumiemy) czyni dla nas to, czego sami nie moglibysmy wlasnymi silami nigdy zdzialac Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: Obietnice AA 11.03.13, 18:29 forum.gazeta.pl/forum/w,176,143074569,143125076,Re_Nowy_Porzadek_Nowe_wolne_zycie_.html Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: Co to jest i jak może Ci pomóc AA ? 06.09.08, 18:11 www.aa-berlin.de/onas.php Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: Co to jest i jak może Ci pomóc AA ? 24.05.15, 20:41 aa.org.pl/cnetwork/Page/pl/main/selectPage/3-101 Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir DNO. Co to znaczy w leczeniu uzaleznienia ? 28.08.08, 18:14 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=40978680&a=40978680 Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: DNO. Co to znaczy w leczeniu uzaleznienia ? 19.05.11, 00:16 forum.gazeta.pl/forum/w,176,125327436,125334678,Dno_nie_ma_jednej_definicji.html Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Alkoholiczkom jest TRUDNiej niz alkoholikom ! 28.08.08, 18:48 www.woydyllo.pl/rozmowy/konferencja10_06.html Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Alkoholizm KOBIET 30.08.08, 17:35 www.poradnikzdrowie.pl/psychologia/uzaleznienia/kobieta-w-alkoholowej-pulapce,1928_10487.htm www.poradnia.pl/podstrony/czytelnia/alk_kobiet.html Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: Alkoholiczkom jest TRUDNiej niz alkoholikom 21.07.11, 18:50 Piją dla animuszu, poprawienia humoru albo rozluźnienia. Jedne upijają się do nieprzytomności, inne sięgają tylko po jedno piwo czy dwa kieliszki wina. Często dopiero życiowe dramaty powodują, że muszą się przebudzić. Marta i Małgorzata opowiadają, jak trzeźwiały. To, że Marta jest alkoholiczką dowiedziała się przypadkiem, kiedy trafiła do szpitala z cukrzycą. Była zaskoczona, w pierwszej chwili nie uwierzyła lekarzowi. Buntowała się, bo przecież nie upijała się na umór, nie zataczała. Dzieci zawsze były wyszykowane do szkoły, mąż miał czystą koszulę do pracy – jest nauczycielem matematyki. Ona prowadzi swoją firmę księgową, biuro ma na dole, wystarczyło zejść kilka pięter niżej. Widziała rodziców z piwem pod sklepem i ich brudne, głodne dzieci. Na Śląsku, gdzie mieszkają, takich rodzin nie brakuje. Marta nigdy niczego nie zaniedbała. - Większość moich pacjentek, to kobiety, które nie upijają się na umór, ale wypijają kilka kieliszków wina lub jedno piwo dla rozluźnienia, nagrodzenia się po ciężkim, pracowitym dniu albo rekompensowania sobie nieprzyjemnych sytuacji. Taki alkoholizm może pozostać niezauważony przez całe lata. Dopiero, kiedy zabraknie tego kieliszka wina, okazuje się, że jest duży problem – mówi Robert Rejniak, terapeuta uzależnień z Zespołu Psychoterapeutyczno-Szkoleniowego Terapeutica w Bydgoszczy, autor wielu programów profilaktycznych, terapeutycznych i szkoleniowych. To tylko kropelka Marta bardzo źle znosiła pobyt w szpitalu, ciągle była poddenerwowana, miała wahania nastroju. Z minuty na minutę potrafiła ze skrajnej depresji wpaść nagle w radość i znowu w depresję. Czuła się, jak chora psychicznie. Nie chciała słuchać lekarza, prosiła o jednoosobową salę, bo inne pacjentki z nią nie wytrzymywały. Przyszedł do niej psycholog, długo rozmawiali. Zapytał ją, czy pije alkohol. Powiedziała, że okazjonalnie, ale od nitki do kłębka... wyszło, że okazja jest codziennie. Bo wpadła do niej koleżanka albo ona wyszła ze znajomymi tylko na jedno piwo. Potem uświadomiła sobie, że w jej domu zawsze był alkohol. Najczęściej czerwone wino. Ale nigdy by nie pomyślała, że dwa kieliszki czerwonego wina mogą doprowadzić ją do alkoholizmu. Dopiero, jak zabrakło tej "kropelki" alkoholu okazało się, że nie może bez niej funkcjonować. - Uświadomiłam sobie, że codziennie piłam alkohol, bo tylko tak potrafiłam się rozluźnić. Kiedy siadałam sobie z książką w fotelu i kieliszkiem wina albo martini, zaczynałam czuć się naprawdę dobrze. Jak zdarzały się wieczory, że nie było wina, czegoś mi brakowało. Na swoje nieszczęście mieszkam tuż nad całodobowym sklepem monopolowym – mówi Marta. Lekarz powiedział, że picie alkoholu przy cukrzycy to pewna śmierć. A ona miała przecież dwójkę dzieci. Synek chodził do drugiej klasy szkoły podstawowej, córeczka była w zerówce. Najtrudniejszą rzeczą było powiedzenie mężowi, że będzie chodziła na terapię, że sama nie da rady. Pamięta jego zdziwienie, bo żonę naprawdę pijaną widział może ze cztery razy w życiu, a tutaj słyszy, że jest alkoholiczką, bo nie może zrezygnować z kieliszka wina. - Trzeźwieję, ale to jest strasznie trudne. Boję się, że nie dam rady. Uczę się inaczej rozluźniać, ale kiedy jestem zdenerwowana, muszę ostatkiem sił powstrzymywać się. I jeszcze ten cholerny sklep na dole, wystarczy zejść kilka pięter. Rodzina okazuje się bardzo wyrozumiała, mąż mnie wspiera. Chociaż czasami nie mogę znieść tej jego podejrzliwości. Niby całuje mnie na powitanie, ale wiem, że bada, czy nie śmierdzę alkoholem. Pierwszy raz mi nie ufa. I muszę zrobić wszystko, żeby to się zmieniło – mówi Marta. Wstyd na całe miasteczko Małgorzata zapijała się na umór. Sama nie wie, jak do tego doszło. Piła już będąc nastolatką, najczęściej w weekendy. Kiedy umarł jej ojciec, bardzo go jej brakowało i to wtedy częściej sięgała po kieliszek. Kiedyś zasnęła na ławce na przystanku. Policja zabrała ją na izbę wytrzeźwień. Ale któryś uczniów widział, jak śpi na ławce. Podejrzewa, że to on zadzwonił na policję, może z troski. Szła korytarzem szkoły, w której uczy biologii i cichły rozmowy uczniów. Wchodziła do pokojunauczycielskiego i nagle jej koledzy udawali, że sprawdzają zeszyty. Wszędzie otaczało ją złowrogie milczenie nie do zniesienia. Pewnego dnia nie poszła na ostatnią lekcję, nie wytrzymała. Wróciła do domu i upiła się. Po tamtym zdarzeniu upijała się już tylko w domu. Bała się wychodzić, żeby znowu nie stracić przytomności w centrum miasta. Jej dzieci nic nie mówiły, ale ona widziała, jak bardzo się wstydzą. Po zdarzeniu z izbą wytrzeźwień 10-letni syn dostał gorączki, żeby nie iść do szkoły. Córeczka (4 latka) bała się, że mama nie wróci na noc i znowu będą jej szukać. Kiedy Małgorzata wychodziła do sklepu, zaczynała płakać. - Codziennie sobie obiecywałam, że przestanę pić, ale nie dałam rady. Czasami bez klina w ogóle nie poszłabym do pracy. To wszystko już za daleko zaszło i dawno zaczęło mnie przerastać. Gdyby nie mąż, nasze dzieci nie miałyby co jeść. Ale on coraz częściej mówił, że chce odejść – wspomina Małgorzata. Zrobić porządki w życiu W pracy dyrektorka wezwała ją na dywanik. Powiedziała, że pamięta jeszcze, jak dobrą potrafi być nauczycielką, żeby wzięła roczne zwolnienie lekarskie i zrobiła porządek ze swoim życiem. Kiedy mąż pakował swoje rzeczy, ona leżała kompletnie pijana. Zabrał dzieci. Ocknęła się i w domu była sama. Koiła ból po stracie, ale pomagało na krótko. Potem kac wzmagał jeszcze uczucie bezsensu i porażki życiowej. Dzieci wróciły do niej, kiedy po tygodniu przyjechała jej matka, żeby się nimi zająć. Mąż przychodził do nich codziennie. Ustalone alimenty dawał ich babci. Małgorzata czuła się ubezwłasnowolniona, krzyczała, że to jej dzieci i wie, co dla nich najlepsze, ale wracała ze sklepu z kilkoma piwami, selerem, kiełbasą i czekoladkami. Dzieci siedziały głodne, bo z tego nie dało się ugotować obiadu. W końcu mąż zagroził, że zabierze dzieci i pozbawi ją praw rodzicielskich. Myślała, że to tylko takie gadanie. Nie raz przecież ją straszył. Tym razem nie żartował. Uwierzyła w to, kiedy dostała wezwanie do sądu. Pierwszy raz od rozstania szczerze rozmawiali. Prosiła go, żeby nie zabierał dzieci, bo nie będzie miała dla kogo żyć. Ustalili, że jeśli pójdzie na terapię, on wycofa pozew sądowy. - Nie miałam wyjścia, gdybym została bez dzieci, rozsypałabym się do końca. Nie miałam też złudzeń, że sama dam sobie radę z tym problemem. Poszłam na terapię. Wstydziłam się. Chciałam zapaść się pod ziemię. Jak człowiek jest pijany i zasypia na ławce, to ma to gdzieś, alkohol otępia, przestajesz myśleć i czuć. Jak jesteś trzeźwa, to wszystko cię boli. Musisz na nowo nauczyć się żyć. Poczułam się strasznie samotna, od dawna byłam... Kiedy pijesz, wyłączasz emocje – mówi Małgorzata. Małgorzata przyznaje, że żyje dzięki dzieciom. Udało jej się, ale wie, że już nigdy nie będzie mogła być spokojna, że piekło może wrócić, musi być czujna. Słyszy co jakiś czas, że ktoś z jej grupy AA znowu wrócił do alkoholu. - Terapia trwa kilka miesięcy, ale trzeźwienie może zająć wiele lat. W tym wypadku trudno o szybkie sukcesy, ale to jedyna szansa na nowe życie, bez nałogu – mówi Robert Rejniak. Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Nie wiedziała, że jest alkoholiczką 10.11.11, 07:52 www.medonet.pl/zdrowie-na-co-dzien,artykul,1652480,1,joanna-od-dwudziestu-piw,index.html Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir PIJANE myslenie. 29.08.08, 17:27 Nie od samego początku - tak gdzieś w połowie tej strony: www.parpa.pl/download/remedium/forumpazdziernik.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Różne przyklady PIJANEgo myslenia. 14.09.08, 09:19 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=64365054 Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: PIJANE myslenie. 28.07.09, 19:19 forum.gazeta.pl/forum/w,176,98025189,98025189,Pytanie_o_sens_picia_.html Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: PIJANE myslenie. 19.11.09, 19:44 forum.gazeta.pl/forum/w,176,103187420,103187420,mozna_w_ferworze_zapomniec_.html Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Alkoholik to mistrz kłamstwa 27.01.12, 08:54 na stronie 5-tej tego biuletynu: www.izba-lekarska.org.pl/stara_strona/files/dokumenty/12611432614babeda813eab.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Poszukiwanie poczucia godnosci 29.08.08, 18:06 www.swiatproblemow.pl/2008_8_2.htm Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: Poszukiwanie poczucia godnosci 29.08.08, 20:45 czytelnia.niepije.pl/1,189,1,item.html Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Uczucia alkoholika 29.08.08, 20:44 www.alkoholizm.akcjasos.pl/159.php czytelnia.niepije.pl/1,198,1,item.html Odpowiedz Link Zgłoś
lulla_j Nałogowe regulowanie uczuć - alkoholizm 20.09.08, 09:16 www.alkoholizm.jawnet.pl/viewtopic.php?t=1300 artykul Haliny Ginowicz Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: Nałogowe regulowanie uczuć - alkoholizm 24.09.08, 18:32 www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=342 Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: Uczucia alkoholika 05.04.09, 08:42 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=93651958&a=93651958 Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Obsesja PICIA 30.08.08, 08:54 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=84018430&a=84018430 Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: Obsesja PICIA 18.01.09, 08:21 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=77357483&a=77357483 Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Wyzwalacze głodu alkoholu 22.07.12, 11:44 forum.gazeta.pl/forum/w,176,137618958,137649611,Re_dziekuje.html Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Alkoholizm a silna wola. 30.08.08, 19:43 www.charaktery.eu/artykuly/JA-w-niewoli/267/Silna-wola-i-inne-bajki/ www.alkoholizm.jawnet.pl/viewtopic.php?t=1296 Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir MITY nt Leczenia. 03.09.08, 13:21 www.bielany.waw.pl/data/other/page5.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir DLACZeGo wpadamy w alkoholizm? 03.09.08, 18:56 serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34133,2492304.html Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Pierwsze dni bez alkoholu. 05.09.08, 18:02 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=84258856 Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Zespól abstynencyjny 05.09.08, 18:07 www.psychologia.net.pl/slownik.php?level=45 Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: Zespól abstynencyjny 05.10.08, 11:09 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=85541389 Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: Zespól abstynencyjny 28.04.13, 16:50 U 5-15% alkoholików, w okresie pomiędzy 6 a 48 godzinami od odstawienia alkoholu, mogą wystąpić drgawkowe napady abstynencyjne typu grand mal (padaczka alkoholowa). Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Postępowanie w Zespole abstynencyjnym 19.09.14, 11:49 www.wple.net/plek/numery_2012/numer-8-2012/470-476.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Co to jest DETOX ? 05.10.08, 12:05 pl.wikipedia.org/wiki/Detoks www.alkoholizm.akcjasos.pl/128.php Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: Pierwsze dni bez alkoholu. 12.11.08, 17:10 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=87093412&a=87108052 Odpowiedz Link Zgłoś