a.jasmine 23.09.08, 21:17 Myślę o dalszej terapii, jestem także dda.Czy przechodziliście przez taką terapię? Czy i jak zmieniła ona Wasze zycie? Pytam na tym forum, ponieważ zalezy mi na opinii alkoholików. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tenjaras Re: terapia dda 23.09.08, 21:46 jako alkoholik, aby podejść do terapii DDA musiałem spełnić kilka warunków w moim ośrodku - mieć terapię podstawową i pogłębioną za sobą, kilka tematycznych maratonów i minimum dwa lata nieprzerwanej abstynencji terapia DDA to już psychoterapia, sięga się do rzeczy i sytuacji, które trudno udźwignąć alkoholikom, stąd te obwarowania pierwszy raz świat zmienił się zupełnie wtedy, gdy przekonałem się, że mogę niepić, wszystko stało się inne drugi raz, po terapii DDA, kiedy wszystko okazało się inne niż do tej pory widziałem podczas terapii wyłoniły się sprawy tak głeboko wyparte z mojej świadomości, że mimo tego, że chciałem być trzeźwy i wolny, zupełnie o nich nie pamiętałem, to nie było przyjemne uczucie, ale bardzo uwalniające, jak każde odkłamanie rzeczywistości nazwałem po imieniu to, co miałem wybaczyć moim rodzicom, wcześniej tylko teoretyzowałem, że oni też mieli jakieś przejścia, coś ich ukształtowało takich, jakimi byli, chcieli jak najlepiej itp. teraz nabrało to "mięsa" moja matka zapiła się na śmierć i to spowodowało, że podjąłem tą terapię, wcześniej miałem pincet powodów, które mi na nią nie pozwalały, również moja sytuacja życiowa w jaką się wplątałem miała duży wpływ na podjętą decyzję, nic, co sobie przedsięwziąłem i zaplanowałem, mi nie wychodziło i nie wynikało to z perfekcjonizmu, po prostu, wszystko się sypało teraz moje życie wygląda zupełnie inaczej, przeżyłem kolejną ogromną przemianę, wszystko co posiadam ma wymiar materialny, jest namacalne, nie jest życzeniowe, ani nie wynika z tego, że coś muszę, że inni na mnie patrzą, jestem jaki jestem i mam to co mam, dobrze i wygodnie mi z tym, prawdziwie kocham i prawdziwie jestem kochany, nie ma w moim związku jakiegoś układu i zależności, nasze współ... ;- ) ...istnienie wynika z miłości i dojrzałości mój ojciec to normalny facet, co najbardziej mnie dziwi, bo nigdy go takim nie widziałem... warto było podjąć ten trud, dojrzałem Odpowiedz Link Zgłoś
a.jasmine Re: terapia dda 23.09.08, 22:05 ogromnie dziekuje Ci za odpowiedz.przeczytałam juz po raz którys z rzadu Twój link o dorosłych dzieciach. mam 3,5 roku abstynencji/ale ten czas leci,jestem po terapiach,ukladam sobie zycie na nowo i to ogromnie trudne jest...lęki przed zwierzchnikami, nadmierma kontrola partnera, lęk przed porzuceniem,skołonnośc do zapominania o sobie w relacjach i takich podobnych zachowań jeszcze kilka.Kiedys, gdy pilam, to oczywiście nie zastanawialam sie nad tym,ze to malo normalne uczucia i pewnie ubierałam to w złość. Bez terapii pewnie nie pozbedę sie tego balastu./NAPEWNO NIE.../ Dziekuję. Odpowiedz Link Zgłoś