Dodaj do ulubionych

wiem, że mam problem!!!

03.10.08, 09:50
Witam, jestem na tym forum nowa. Jakiś czas temu zorientowałam się,
że mam problem alkoholowy. zaczeło się bardzo niewinnie, czasami
drink w pracy, drink do kolacji u cioci, a potem częste drinki w
domu. Teraz piję sama w domu, mąż wie, gdyz z tego powodu mamy
problemy finansowe, ale chyba musi bardzo mnie kochać i dlatego
jeszcze ze mną jest. U mnie w domu tez rodzice pili, tata jest po
terapii i cały czas chodzi na spotkania, a mama??? Cóż to inna
historia, mimo że pija to nie widzi problemu. O mojej chorobie, wiem
że jestem chora powiedziałam tacie, trochę go to zaskoczyło,
powiedział że spodziewał się wszystkiego tylko nie tego. Chcę coś z
tym zrobić i pomóc sobie i mojej rodzinie, bo wiem że oni tez
cierpią. Jestem też po spotkaniu z psychologiem, który powiedział co
powinnam zrobić. Tylko jak zacząć, wstydzę się iść na takie
spotkanie, bo nie wiem co tam może mnie spotkać, tym bardziej że mam
31 lat i wstydzę się że mogłam do takiego stanu doprowadzić.
Dlaczego jestem taka słaba, że nie mogę dać sobie rady sama????
Obserwuj wątek
    • tenjaras Re: wiem, że mam problem!!! 03.10.08, 10:52
      mieć 31 lat i być trzeźwą osobą to żaden wstyd

      jak ja przestałem pić miałem 33, usłyszałem wtedy, że ile lat piłeś,
      tyle sie lecz, pomyślałem, że za 20 lat, jeszcze na długon przed
      emeryturą mam szansę być nieźle wyrównanym facetem

      większość ludzi dopiero sie orientuje, że ma problem z alkoholem, a
      ja już po wszystkim...

      oczywiście chodzi o to by rozumieć, że w problem wchodziło się
      stopniowo, powoli i systematycznie, więc żeby z niego wyjść również
      trzeba czasu, zaangażowania i systematyczności ;-)
      • oryginal23 Re: wiem, że mam problem!!! 03.10.08, 11:20
        Dobrze,ze się wstydzisz.Lepiej teraz niż za 10 lat.
        Wierz,że szkoda każdego dnia dla wódy,a życie bez niej jest
        wspaniałe.Nie twierdzę,że lżejsze,ale wyraźne i pełne.
        Lepiej iść na spotkanie z samym diabłem niż tracić kolejny dzień
        dla flaszki.
        23.
        • maniaa1977 Re: wiem, że mam problem!!! 03.10.08, 11:38
          wiem, że muszę coś zrobić ze sobą, Przepraszam nie muszę, ja bardzo
          chcę, więc od dzisiaj przestaję pic, dla siebie, dzieci i męża. Mam
          nadzieję, że uda mi się wyjść ze wszystkich stresowych sytuacji
          obronną ręką i będę trzeźwa.
          • oryginal23 Re: wiem, że mam problem!!! 03.10.08, 11:57
            Trzeba coś robić,trzeba się leczyć,sama nadzieja to bardzo niewiele.
            Jak to zwykle bywa powiesz,dzisiaj ostatni raz,od jutra nie piję.
            Idź na jakieś spotkanie AA,idź do lekarza,zrób coś bo sama raczej
            (napewno)nie dasz sobie rady.
            23.
      • mala1965 Re: wiem, że mam problem!!! 25.10.08, 09:00
        Samej sobie nie poradzisz wiem ,bo probowalam.Meczylam sie jeszce
        przez 10 lat po leczeniu twierdzac ze dam rade samej.Dopiero teraz
        kiedy wpelni zaakceptowalam swoja chorobe jest mi latwiej zyc bez
        alkoholu i co wazne nie mam obsesji picia i nie boje sie alkoholu
        ale jestem czujna.Staram sie unikac widoku alkoholu i ludzi
        pijacych.Ze swoich doswiadczen wiem ze kiedy tego nie robilam,ciagle
        zapijalam.Jesli chodzi o grupy a-owskie to bez obaw!poczatki sa
        rozne bo sie wstydzimy itp. ale sa tam naprawde wspaniali ludzi
        ktorzy pomoga w trwaniu w trzezwosci.Uwierz naprawde warto!!Zycze
        wytrwalosci i jesli masz pytanie do mnie to pisz.Pozdrawiam
    • ela_102 Re: wiem, że mam problem!!! 03.10.08, 12:54
      maniaa:
      Tylko jak zacząć, wstydzę się iść na takie
      spotkanie, bo nie wiem co tam może mnie spotkać, tym bardziej że mam
      31 lat i wstydzę się że mogłam do takiego stanu doprowadzić

      wstydzisz się, bo nie wiesz co może Cię tam spotkać?
      Nikt nie wie, póki nie pójdzie...
      ale w przypadku alkoholika ten wstyd jest jednak bardzo irracjonalny
      a ja nazwałabym go "machanizmem" na potrzeby tkwienia w nałogu...
      Nie pojdę bo się wstydzę, boję (kazdy boi się nowego i wstydzi
      obcych ludzi) ale jak pójdę to jeszcze przestanę pić i co?

      nasza podświadmość zawsze bedzie dążyła do picia, ale można ją
      przynajmiej zrozumieć i ugłaskać...bez innych alkoholików się nia da.

      więc idż pomimo że to "chore" szpecze Ci "nie idż" lub właśnie
      dlatego...
      • yuraathor Re: wiem, że mam problem!!! 03.10.08, 15:29
        "nie wiem co mnie tam spotka..."

        kiedy jeszcze byłem pijącym alkoholikiem niejednokrotnie przechodziłem obok
        klubu abstynenta, wiedziałem z szyldu że jest otwarty codziennie od 17. i czasem
        myslalem że w końcu trzeba tam bedzie sie wybrać.
        Wyobrażalem sobie że jest tam jakis gabinet prezesa ale gdzie tam ja do prezesa,
        pewnie sekretarka mnie przyjmie, opłacę jakieś składki, wyda mi legitymację i
        instrukcyję jak pić by się nie upijać.
        dziś się z tego smieję.
        W końcu tam trafilem - okazalo się że nie ma prezesa, nie ma sekretarki są
        normalni ludzie, tacy jakich spotykam na ulicy ale jakby inni. inni w swym
        zachowaniu, życzliwi. I młodsi i starsi.
        nikt nie zaatakowal mnie gradem pytań: co i ile piłeś, dlaczego tu jesteś. Nikt
        nie powiedział MUSISZ robić to i to bo jak nie to won.
        po prostu: skoro uważasz że masz problem z alkoholem masz prawo tu być.
        Twoje 31 lat też nie jest jakims ewenementem znam młodsze osoby obu płci, które
        nie piją juz jakis czas.

        • yuraathor Re: wiem, że mam problem!!! 03.10.08, 15:40
          "To ty sam decydujesz, czy należysz do AA. Ty sam możesz zglosić się do nas i
          nikt nie ma prawa Cię odrzucić. nieważne kim jesteś i jak nisko upadłeś. Nie
          jest istotne jak bardzo pogmatwane jest twe życie wewnętrzne; nawet jeśli
          popełniłeś przestępstwo także cię nie odrzucimy.Nie chcemy zakazywać Ci wstępu,
          nic a nic nie obawiamy się Ciebie, i to bez względu na twoje dewiacje czy
          gwałtowność usposobienia. Chcemy byś miał tę samą wspaniałą szansę osiągnięcia
          trzeźwości z jakiej my już skorzystaliśmy. tak więc stajesz się członkiem AA
          dokładnie w chwili kiedy zadeklarujesz chęć przynależności"
          "12 kroków i 12 tradycji" str 139
    • 7zahir Dlaczego Twój ojciec sie dziwi ??? 03.10.08, 18:16
      Na terapii przecież uczyli go o konsekwencjach wpływu jego picia
      na dzieci.
      Jesteś DDA nie z Twojej winy.
      Nie masz się czego wstydzić.
      Poczytaj w moim wątku HALT.
      • labadine wg mnie nie jest latwo ale.. 03.10.08, 20:40
        trzeba miec silna wole i wierzyc w siebie.Osobiscie po 20-stu latach palenia
        papierosow i picia alkoholu rzucilem je jednego dnia,kilka lat pozniej w wyniku
        choroby kregoslupa stalem sie zalezny od morfiny i tez sobie z tym poradzilem.W
        zadnym wypadku nigdy nie pozwolilem sobie aby tyton,alkohol czy morfina mogly
        mna kierowac,poprostu moje "ja"bylo zawsze mocniejsze anizeli nalog.
        • 7zahir Alkoholizm a silna wola 04.10.08, 07:48
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=83726447&a=84045920
        • tenjaras Re: wg mnie nie jest latwo ale.. 04.10.08, 11:49
          każde uzależnienie ma swoją przyczynę gdzieś głębiej niż w samym
          spożywaniu środka zmieniającego świadomość, podobnie jak kompulsje

          często jest tak, że osoby, które mocnym postanowieniem potrafią
          radzić sobie z takim spożywaniem, inaczej już radzą sobie z życiem

          np. mają kłopoty w kontaktach z innymi ludźmi, ciągle spotykają
          właśnie takich, a nie innych i najczęściej popadają w takie same lub
          podobne sobie problemy, potykają się w bardzo podobnych sytuacjach
          życiowych, nie lubią zmian, nowych miejsc itp.

          ale przecież to bardzo ludzkie jest - nie mieć skłonności do
          nałogów ;-)
    • krowibobek Re: wiem, że mam problem!!! 04.10.08, 20:27
      Witaj ja jestem alkoholikiem trzeźwiejącym piłem 20 lat i mogę ci jedno
      powiedzieć że WSTYD to właśnie pić. Masz dużą szansę oszczędzenia sobie właśnie
      wstydu i cierpienia. Twój ojciec chodzi na mitingi ja też i muszę ci powiedzieć
      że jest tam wiele kobiet w twoim wieku nie ma co się wstydzić bo to jest choroba
      taka trochę na własne życzenie ale jest. Nie jesteś słaba tylko masz myślenie
      chorej osoby . Alkohol jest depresantem ulgę przynosi na chwilę ,a z czasem
      osłabia motywacje. Siła rośnie z każdym dniem nie picia bo wzrasta twoja wartość
      we własnych oczach. Nie pij dziś jutro może też dasz radę , dziś nie wypiłem
      jutro wstanę i zrobię wszystko by nie wypić koniec planów 24 godziny taki sobie
      zrób plan. Twój tata może ci to wyjaśnić dokładnie bo tylko drugi alkoholik może
      tak naprawdę cie zrozumieć . Pozdrawiam.
      • maniaa1977 Re: wiem, że mam problem!!! 04.10.08, 21:40
        dziękuję za wpisy, bardzo dużo dały mi do myślenia, przede mną jest
        bardzo długa droga, aby wyjść z nałogu. Zmieniam pracę, więc
        zmnieniam również swoje życie. Dziękuję że jesteście.
        • tenjaras Re: wiem, że mam problem!!! 05.10.08, 15:40
          wszystko będzie dobrze :-)

          życzę Ci tej wiary w chwilach, gdy wydaje się inaczej ;-)
        • ela_102 Maniaa :-) 05.10.08, 16:14
          Dziękuję że jesteście

          i jakby co ja się nigdzie stąd nie wybieram ;-)
          zawsze do usług :-)))))))))
    • aaugustw Re: wiem, że mam problem!!! 25.10.08, 10:24
      maniaa1977 napisała:
      > Dlaczego jestem taka słaba, że nie mogę dać sobie rady sama????
      __________________________________________.
      To juz jest pytanie ze sfery "duchowosc"
      Ja tez chcialem byc kiedys, (jak mowi
      ks. Twardowski) "silny jak kon i miec cztery jablka...".
      Nie otrzymalem nic czego pragnalem, ale zato zostalem
      obdarzony wszystkim tym, co mi bylo potrzeba, (to takze
      nie jest moje).
      A... ;-))
      • tenjaras Re: wiem, że mam problem!!! 25.10.08, 11:24
        niektórzy, żeby zrozumieć co oznacza "bądź kowalem swojego losu"
        muszą stać się młotem we własnych rękach
    • m3dzik18 Re: wiem, że mam problem!!! 28.09.09, 19:50
      Niech Się Pani nie boi takich spotkań..Przeżyłam coś
      podobnego.tylko, ze mam 18 lat..Takie spotkania są przyjemne i
      naprawde fajnych ludzi tam można poznać:) a problem z alkoholem jest
      okropny,on wzrasta neistety..ale dobrze, że Pani wie o nim i chce
      coś zrobić:)..to Największy plus
      • pierzchnia Re: wiem, że mam problem!!! 28.09.09, 19:59
        Ja nie chcę być silny-przeczytałem kiedyś,w bardzo mądrej książce,że
        ci najsłabsi otrzymują najwięcej łask.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka