Dodaj do ulubionych

problem z niepaleniem

29.11.08, 20:50
Mam problem, dlatego tu zajrzałem. Nie palę ponad 3 miesiące, bez chemii i
innych wspomagaczy, ale zaczyna mnie mocno ciągnąć. Dziwi mnie to, bo chyba
nie chodzi o typowy głód nikotyny. Może motywacja i entuzjazm osłabł.
Obsesyjnie myślę by kupić paczuszkę i wypalić sobie tylko 1 fajeczkę.
Wyobrażam sobie, jakie to będzie przyjemne. Powstrzymuje mnie (narazie)
świadomość, że jest to najkrótsza droga do powrotu w szpony nikotyny. Zaczyna
męczyć mnie ta sytuacja. Coraz częściej odczuwam fizyczną potrzebę zapalenia,
wszytkie myśli krążą tylko wokół dymku. Czy to normalne? Iść do doktora po
jakieś prochy?
Obserwuj wątek
    • 7zahir Re: problem z niepaleniem 29.11.08, 21:35
      To normalne - głód uzależniacza
      meczy nie tylko na początku "abstynencji".
      Później bywają cięższe lub lżejsze nawroty.
      Problem polega na tym, że nasz umysł nauczył się
      uzależniać swoje samopoczucie od czegoś,lub np kogoś.
      Sztuka polega na tym , żeby go tego oduczyć :-)
      • andypip Re: problem z niepaleniem 29.11.08, 21:54
        Jasne, organizm sam się "karze" lub "wynagradza". Ale czy takie natręctwo myśli
        można osłabić farmakologicznie czy też są jakieś sposoby np, autosugestii
        których nie znam. Po prostu uważam, że mój stan psychiczny zaczyna
        niebezpiecznie "dryfować". Czy psychologicznie jestem jakimś nikotynomanem?
        • 7zahir Re: problem z niepaleniem 30.11.08, 19:24
          andypip napisał:

          > Jasne, organizm sam się "karze" lub "wynagradza". Ale czy takie natręctwo myśli
          > można osłabić farmakologicznie czy też są jakieś sposoby np, autosugestii
          > których nie znam. Po prostu uważam, że mój stan psychiczny zaczyna
          > niebezpiecznie "dryfować". Czy psychologicznie jestem jakimś nikotynomanem??

          Leki to tylko zamiennik,
          nie rozwiązujacy problemu uzaleznienia.

          Nikotynoman?
          Uzaleznienie nie jest manią

          Poczytaj tu:
          www.biomedical.pl/nalogi/nikotynizm-57.html
    • dina3 Re: problem z niepaleniem 01.12.08, 11:40
      Przeżywałam to samo po 2 miesiacach nie palenia i niestety
      zapaliłam! Cały czas od rzucenia palenia towarzyszyło mi uczucie
      braku czegoś co przynosi mi na codzień przyjemnośc, poczucie
      zadowolenia itp. Ten pierwszy papieros był rzeczywiście przyjemny,
      ale kolejne niestety już nie. Po 5 dniach popalania doszłam do
      przekonania, że niepalenie dawało mi więcej satysfakcji i
      zadowolenia niż frustracje i wyrzuty sumienia przy każdym kolejnym
      palonym papierosie. Dzisiaj jest drugi dzień mojej drugiej próby
      rzucenia nałogu. Myślę, że ostatniej, jest mi teraz łatwiej po
      doświadczeniu, że palenie to przyjemność ulotna. Nie wiem co Ci
      doradzić, każdy jest inny, mi potrzebne było takie doświadczenie,
      ale to niebezpieczne.
      • el-emce Re: problem z niepaleniem 18.01.09, 00:18
        Witam,
        dziękuję "dina3" za to, co napisałaś. Mam to samo, paliłam ponad 35
        lat i nie palę od 2,5 miesiąca, i takie mnie nachodzą chętki chociaż
        tylko na jedną, jedyną fajeczkę... Ale nie!!! Nie i koniec! To nie
        dla mnie, jestem niepaląca!!! Dość koszmaru, który przeżyłam i
        jeszcze, chociaż już w mniejszym stopniu przeżywam. Jest coraz
        lepiej i błagam, niech nikt nie waży się niszczyć tej wspaniałej,
        najlepszej życiowej decyzji, którą podjął!!! Pozdrawiam wszystkich,
        el-emce

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka