daleh
06.12.08, 15:21
Mialem dość skomplikowany tydzień i choć nic takiego sie nie działo z czym bym
sobie nie radził ,to źle sie z tym czułem,ze nie mam na coś wpływu ,a dzieje
sie z moim udziałem jakby wbrew mnie.Od pierwszego jestem zarejestrowany jako
bezrobotny ,a dalej pracuje ,choć nie wiem na jakich zasadach...Takie stany
zawsze źle wpływały na moja psyche ...
Jestem alkoholikiem i przedłużający sie taki stan może okazać sie dla mnie
zgubny...Wiec dziś z samego rana musiałem coś z tym zrobić...
Ogoliłem sie i wykąpałem choć nie chciało mi sie,bo niby po co i dla
kogo...Juz była pewna poprawa nastroju... Później odpaliłem auto i pojechałem
do kumpli,następnie rodziny ,zakupy i powrót...
Przeszło mi...Dlaczego to pisze...Po prostu gdyby nie terapia to ,na której
dowiedziałem sie na czym polega to uzależnienie i jak przeciwdziałać w porę,to
już wiele razy mogło sie dla mnie źle to skończyć...