Dodaj do ulubionych

Cholerne święta....

26.12.08, 09:58
mam cholerne święta. Nie ma w nich nic z magii świat dzieciństwa.
Mam 2 małych dzieci i męża alko cholernego pijaka który niszczy nasz
spokój. Zaczął chlać w Wigilie rano - jeszce to do mnie nie
docierało- e nie pewnie poszedł po chleb ....nie zrobi nam tego.
Zrobił.
Na biurku mam paczkę tabletek, pod biurkiem jakiś alkohol ...wziąć,
nie wziąć... cóż jestem warta skoro nie zasłużyłam nawet na 2 dni
spokoju??? A moje dzieci???? Poszedł do swojej mamuśki wziął kilka
butelek piwa będą "nadawać" na wredną żonę
Obserwuj wątek
    • nunon Re: Cholerne święta.... 26.12.08, 10:18
      wsciekly_kurczak napisała:


      > Na biurku mam paczkę tabletek, pod biurkiem jakiś alkohol ...wziąć,
      > nie wziąć... cóż jestem warta skoro nie zasłużyłam nawet na 2 dni
      > spokoju
      Witaj a kto ci powiedział że nie zasłużyłaś ? Alkoholicy czynni w dupie mają
      święta jak piją ,zresztą i całą resztę też.
      To nie ty jesteś problemem tylko twój pijący mąż!!!
      Co to za pomysły z tymi tabletkami i alkoholem już miałaś jakieś przygody z
      takim zestawem wydaje ci się ,że to jakieś wyjście jest ?
      Alkoholicy swoim piciem krzywdzą bliskich i siebie samych tak już jest z tą
      chorobą to jedna z konsekwencji po kiego gwinta coś jeszcze sobie dowalać ? Może
      teraz masz akurat świetną okazje na rozwiązanie problemu . Okres świąteczny dla
      nie których ważny okres i tu taki pasztet to może mu coś pokazać jaką ma
      hierarchie wartości.
      To co przeżywasz jest smutne ale trzeba na to popatrzeć z innej strony , jak
      rana zaczyna ropieć to należy ją oczyścić. Pozdrawiam.
    • kajda28 Re: Cholerne święta.... 26.12.08, 11:01
      Powiem Ci jedno. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło:)
      MOje Święta z eksem wyglądały b. podobnie, pamiętam jak w Wigilię
      nie odzywał się do mnie cały dzień, aż do kolacji bo powiedziałam że
      mu się pić chce- skomentowałam fakt przyniesienia litry czystego
      spirytusu do domu:). W Święta albo pił , albo miał nawrotu choroby,
      chodził naćpany prochami, i wszystko było na mojej głowie. Ale
      właśnie dlatego ja dalej lubię Święta, bo już z nim nie jestem, i
      wiem że będzie cisza spokój, nie będzie nikogo pijanego ( w moim
      domu rodzinnym w Święta nigdy nie było alkoholu).
      Jeżeli weźmiesz tabletki , wypijesz alkohol, będziesz taka sama jak
      twój mąż, poddasz się, a co z dziećmi wtedy? Spędź ten dzień z
      dziećmi, weż tabletki uspokajające (ja biorę ziołowe i b. mi
      pomagają), a mąż... niech sobie spędza jak chce, ty odpowiadasz
      tylko za swoje czyny.
      Uśmiechnij się:) i pamiętaj że to ty sprawiasz magię Świąt dla
      swoich dzieci:)
      • yuraathor Re: Cholerne święta.... 26.12.08, 11:43
        Była kiedys w moim życiu wigilia, którą chciałbym wymazać z pamięci.
        chlałem od rana niby pomagałem w przygotowaniach świątecznych zakupy robiłem itp
        ale tak naprawdę to był tylko pretekst do wyjścia z domu po kolejne piwa,
        wieczorem to już byłem uwalony.
        potem była awantura, poszło o za mocno puszczoną wode z kranu- bzdura i tyle ale
        wybuch nastąpił od tej iskry. nawrzeszczeliśmy na siebie. potem kolacja
        wigilijna; pozory że niby OK, ale łzy w oczach żony i dzieci. prezenty z których
        nikt sie nie cieszył.
        usłyszałem: dla mnie jesteś już skończony. resztę swiąt spędziłem sam
        pocieszając się butelką.

        długo potem odbudowywałem to co rozwaliłem,
        dzisiaj jestem nadal z tą samą kobietą. przeżylismy wspólnie święta na trzeźwo
        po raz siódmy.
        szansa jest zawsze
        prochy popite alkoholem to tylko formaa ucieczki
    • ikelad Re: Cholerne święta....Spokojnie:)))))))) 27.12.08, 21:03
      To co proponuje w swoim watku dotyczy rowniez alkoholu:))))bedzie
      dobrze jesli Twoj.....wie o tym ze przesadza...jesli twierdzi,ze
      jest ok to gorzej........Sprobujcie:)))Pzdr.......
      • aaugustw Re: Cholerne święta....Spokojnie:)))))))) 28.12.08, 10:35
        ikelad napisał:
        > To co proponuje w swoim watku dotyczy rowniez alkoholu:))))bedzie
        > dobrze jesli Twoj.....wie o tym ze przesadza...jesli twierdzi,ze
        > jest ok to gorzej........Sprobujcie:)))Pzdr.......
        ________________________________________________.
        Nie zalaczyles do tego tekstu instrukcji czytania!
        A...
        Ps. Ile miales w baniaku, kiedy to pisales...!?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka