Dodaj do ulubionych

expose .......

30.01.09, 18:02
denaturata

na mityngu w dzien targowy,
takie slyszy sie rozmowy.
uznalismy swa bezsilnosc,
trzexwosc nasza --to powinnosc.
wiecej grzechow juz nie mamy,
za dwa dni , znow pogadamy.
o tym samym i w tym skladzie,
w ktorym , kazdy zawsze jadzie,
tam gdzie zawsze. w jedna strone
w trzexwosc nasza ulubione.
ustalimy jakby co ,
ktory w glowie ma zbyt pstro,
ktory dzieli sie wspomnieniem,
ktory dzieli sie jedzeniem,
ktory wlasnie wrocil z zlotu,
ktory sie nie puscil plotu,
ktory z ktora i dlaczego,
czy podzieli sie z kolega,
czy wraz z sila wieksza niz,
on sam ,oraz jego krzyz.
gdzie trzexwosci plynie wstega
tam upadla wielka ksiega.
paru ludziom bzdur naplotla,
calej reszcie rozum zgniotla.
a co bylo i co bedzie,
wiersz ten w kazdym innem wzgledzie,
nie wyjasni.nic a nic
mityng wszak..........to wielki pic.

znaleziono w klasztorze amiszow. w miescie whyskimoore , w roku
2009 .

Obserwuj wątek
    • 7zahir Re: expose ....... 30.01.09, 18:26
      Nie uwazasz "drogi Wolfiku"
      że strasznie dużo czasu spędzasz przed komputerem?
      Jęsli na tym polega Twoja praca,
      to współczuje - wiem jak boli kregosłup.
      jesli natomiast czujesz sie samotny,
      to wpadnij na partyjke szachów :-)
      • 1962wolf Re: expose ....... 30.01.09, 18:32
        po kim , jak po kim, ale po Tobie Zahir nie spodziewalem
        sie takiego "podchwytliwego" pytania
        czy ja sie kogokolwiek pytalem , lub mu narzycalem sie z
        pomoca, gdyby wedlug moich domyslow---------czul sie samotny?
        itd etc

        juz to kiedys wyjasnialismy /uzylem liczby mnogiej./ Janu
        wyjasnial
        ja wyjasnialem
        raz pracuje tak---------raz inaczej
        lubie tu bywac---i wcale sie tego nie wypieralem
        lubie pewien "swoisty" knajpiany klimat----jaki tu panuje.
        nie ,zebym chcial go wdychac..........to co z perwersyjnego
        obserwowania..........no wiesz. takie cos, jak polowanie .

        jest tu kilka fajnych osob-kilka niefajnych/mom zdaniem/---
        ale czyta sie Was i pisuje z Wami-naprawde super
        juz to gdzies kiedys pisalem
        zadne inne fora.........poza alkoholowymi----nie oferuja takiej
        roznorodnosci charakterow, sytuacji, skojarzen, opowiesci
        dziwnej tresci itp
        i nie ma tutaj polityki...........ktora mnie brzydzi
        hej Zahir
        • 7zahir Re: expose ....... 30.01.09, 18:37
          Rozumiem.
          Nie grasz w szachy.
          Szkoda :-)
          • 1962wolf Re: expose ....... 30.01.09, 18:42
            "Rozumiem.
            > Nie grasz w szachy.
            > Szkoda :-)"

            znam zasady-ale nie gram
            przykro mi
            to nie moj temperament-------szachy znaczy sie
            lubie szybkie taktyczne rozwiazania----------strategia jakos
            mnie nigdy nie pociagala..........ale wiesz co Zahir?
            to nie tak do konca............bardzo lubie gry
            strategiczne.....tylko w takie grywam na kompie
            ale maja w sobie nieco wiecej dynamiki niz szachy i brydz.
            pozdrawiam Zahir---------i zycze pomyslnosci
            imponujesz mi swoim uporem..........niew iem tylko czy gra
            warta swieczki
            ot taka moja obserwacja
            • janulodz Re: expose ....... 30.01.09, 19:15
              Jak szachy i brydż nie maja dynamiki to się Wolfie w takim razie nie spotkałeś
              nigdy z grą na mistrzowskim poziomie. Turnieje szachowe z udziałem zawodników
              przynajmniej klasy mistrzów międzynarodowych o arcymistrzach nie wspominając to
              super zabawa, tylko trzeba łyknąć tego bakcyla
              Zahir zagramy on line?
              • 1962wolf Re: szachy ....... 30.01.09, 19:31
                mam znajomych brydzowo-szachowych-i na pewno dla nich, obie
                te gry / z tego jedna zwana krolewska/ maja wiele dynamiki,
                dramatyzmu
                to pewnie o tego bakcyla chodzi Janu-----nie zlapalem go, to
                i na mistrzostwa nigdy nie chodzilem.
                moze poprostu niedokladnie sie wyrazilem----dla mnie nie sa
                te gdy dynamiczne......a nie , ze nie sa w ogole
                • janulodz Re: szachy ....... 30.01.09, 19:47
                  Dokładnie. Jak sie nie zaangażujesz, to jest nudno. Najlepiej wciąga, jak sie
                  samemu gra. Złoiłem kiedyś Turka, który miał jakieś tam tytuły w swoim kraju i o
                  mało trupem nie padł. Fakt, ze udało mi sie tylko raz, potem mnie regularnie
                  niszczył, ale miałem swoje pięć minut, satysfakcja jak cholera. Wygrałem z mistrzem
                  • 1962wolf Re: szachy ....... 30.01.09, 19:53
                    ale popatrz Janu- jakie to dziwne-----kilka rzeczy w zyciu
                    lubie-----ktore wymagaly sporo czasu, nauki-------na pierwszy
                    rzut oka sa nawet ............niepopularne
                    ale co takiego jest , ze?............instynktownie od razu
                    jakos czujemy co nas wciaga, co pociaga, co nam sie psoba
                    na dluzej
                    na czym to polega, ze potrafimy od pierwszego kontaktu cos
                    zalapac? a inne rzeczy, chocby koniami ciagli, chocby wszyscy
                    wokol namawiali " fajna rzecz"------a tu kicha
                    zero zainteresowania , zero emocji
                    no kicha poprostu ..........na czym polegaja preferencje i
                    predyspozycje i dlaczego wlasnie te ,a nie inne?
                    moze gdyby to bylo wiadomo , byloby nawet latwiej leczyc
                    rozne uzaleznienia.

              • 7zahir Bardzo chetnei Janu ! 30.01.09, 19:54
                Może tu:
                gameknot.com/play-chess.pl?u=7zahir&rnd=46812
                albo tu:
                brainking.com/en/GameList
                Na obu mam ten sam nick

                albu Ty cos zaproponuj.
                • jerzy30 wolf jest uzalezniony 30.01.09, 21:11
                  od grupy ludzi ktorzy pisza na tym forum
                  • janulodz Re: wolf jest uzalezniony 30.01.09, 21:18
                    A wiesz Jerzy, że ja też :))))))))

                    Zahir bardzo chętnie z Tobą zagram, tylko nie dzisiaj. Teraz oglądam mecz 14 do
                    13 dla Chorwacji po pierwszej połowie. Poza tym muszę sie przygotować, widzę, że
                    podeszłaś do tego profesjonalnie, już się boję :)))))
                    • 7zahir Janu. 31.01.09, 09:16
                      janulodz napisał:

                      > Zahir bardzo chętnie z Tobą zagram, tylko nie dzisiaj. Teraz oglądam mecz 14
                      do 13 dla Chorwacji po pierwszej połowie.
                      Poza tym muszę sie przygotować, widzę, że podeszłaś do tego profesjonalnie, już
                      się boję :)))))>

                      Ok zatem czekam na przyjemność zagrania z Tobą.
                      Daj znać na priva.
                      • myszabrum Re: Janu. 31.01.09, 10:58
                        Parys pewnie nie będzie miał nic przeciwko temu, jeśli napiszę, że on namiętnie gra w brydża :) Jeździ na turnieje i takie tam... Alkoholicy są ludźmi o rozwiniętej kombinatoryce, hej :))!

                        <:3)~~ brrrum :)
                        • aaugustw Re: Janu. 31.01.09, 12:49
                          janulodz napisał:
                          > Można namiętnie grać w brydża, szachy, oczko, Age of Conan, Word..
                          ..........
                          A myszabrum; "... Alkoholicy są ludźmi o rozwiniętej kombinatoryce"
                          __________________________________________.
                          Otrzymalem niedawno b. fajny test japonski (645 kB)...
                          Kto chcialby z nim sie zmierzyc moge pdeslac...
                          Nie wysylam poczta FU, bo nie wiem jak to sie robi...!
                          A...

                  • 1962wolf Re: wolf grupowy 30.01.09, 21:22
                    to przeciez jasne Jerzy---jak dwa razy dwa jest 12 .
                    wreszcie ktos sie polapal..........inaczej na czym by
                    polegaly forumy?............na gledzeniu w kolko o niczym i do
                    nikogo
                    trzymajcie sie

                    ps-wiem Jezry , zes aowiec-ale nie bierz sobie do serca
                    tego wierszyka.........tak mi jakos sie napisalo
                    coby troche pozlosliwic.
                    hej do rychlego
              • ela_102 Re: expose ....... 31.01.09, 12:55
                Do expose nie będę nic klikać, zbyt krótko istniejący tekst,
                jak i nie wiadomo jakie stanowisko wygłaszający go "obejmuje"
                być może "naczelnej maskotki forumowej"? inaczej postarł by się
                bardziej ;-)
                Szachy - uczył mnie w nie grać, portier Mleczarniany p. Chrząszcz
                (mieszkalismy wtedy na terenie Mleczarni) gdy miałam lat 12 i
                potworne zacięcie, żeby pokonać w nie mojego Tatę. Chadzałam do
                niego w każdej wolnej chwili. Był niezwykle madrym z zacięciem
                pedagogicznym człowiekiem.
                Wynik ; pokonałam Tatę i braci nie raz ;-)
                To samo tyczyło "brydża" - taki sam cel - pokonać namiętanie
                grającego w tę grę mojego Tatę. Nauczyciel jednak trfił mi się
                kiepski (mój były mąż) z bardzo agresywnym podejściem do "błędów"
                lub ryzyka, Stąd też Taty nigdy nam sie pokonać nie udało, a i grać
                mi się odechcialo na zawsze :-((((

                Z dawnych hobby - wrociłam tylko do gry na gitarze, ale ciekawa
                jestem czy pamięta się szachy po tylu latach? lub brydża?
                powrot go gry na gitarze, odkad przestal mi się kojarzyć tylko
                z "iprezkami" nie był dla mnie trudny.

                dobrego dnia. ja mam w domu szpital. więc teraz oddaje się temu co
                też lubię i robilam długo - opiekuje się chorymi :-)
                • ela_102 Aha 31.01.09, 13:10
                  jeszcze jedno wspomnienie w sprawie szachów.
                  W Akedemiku mieszkał wraz z moim przyszłym mężem chłopak z Iławy o
                  imieniu janusz, ktory byl wówczas wice-mistrzem pólnocnej Poski (czy
                  jakoś tak, nie pamiętam)a ja grywałam z nim, dla zabicia czasu.
                  Czułam się jak "niewiedząca o co chodzi" - on do 14 ruchu nie musił
                  patrzeć na szachownicę, ja meldowalam mu tylko swoje posuniecie a On
                  robiąc sobie kanpaki informowal o swoim ;-)
                  jak nie przegralam do tego czasu dosiadł się dopiero ;-)
                  taki bylam cieniasek, choć ambitny:-)
                • aaugustw Re: expose ....... 31.01.09, 13:13
                  ela_102 napisała:
                  > Szachy - uczył mnie w nie grać, portier Mleczarniany p. Chrząszcz
                  > (mieszkalismy wtedy na terenie Mleczarni) gdy miałam lat 12 i
                  > potworne zacięcie, żeby pokonać w nie mojego Tatę. Chadzałam do
                  > niego w każdej wolnej chwili.
                  ______________________________.
                  Ostatni raz gralem w szachy bedac na odtruciu...
                  Do tamtej pory grywalem chetnie i myslalem o sobie,
                  ze jestem dobry w te klocki, az pewnego razu do
                  kafejki (na odtruciu) przyszedl pewien starszy pan.
                  Zapytal grzecznie, czy moglby ze mna zagrac...
                  Nie sprzeciwilem sie. Wygladal na takiego, ktory
                  potrafi tylko przegrywac... - Rozegralismy ok. 5 szybkich
                  partii szachowych... - Dla mnie byl to nokaut takze psychiczny.
                  Podziekowalem mu zmieszany... - Od tamtej pory nie gram
                  juz w szachy... - Po co, zeby sie kompromitowac...!? :-(
                  (okazalo sie, ze kiedys gral w 1-lidze).
                  A... ;-))
                  Ps. W warcaby nie przegrywam a skat tez nie jest mi obcy, ale
                  w karty juz nie gram ...
        • myszabrum Re: expose ....... 31.01.09, 10:27
          No, tu się akurat mylisz, Wolfie - moje forum licealne jest tak samo fajne i
          pełne czarodziejskich błysków oraz rozładowań - choć alkoholików brak (no, może
          poza mną i chyba kimś jeszcze) :P

          Za to z pewną wcześniejszą Twoją tezą się zgadzam - alkoholizm jest tylko
          pretekstem...
          • janulodz Re: expose ....... 31.01.09, 11:40
            Można namiętnie grać w brydża, szachy, oczko, Age of Conan, Word Warcraft, Wolfa
            (też jest taka gra), jeżeli wkłada się w to całą pasję i serce. I wtedy jest to
            bardzo ważne. Ponoć tak maja skłonni do uzależnień.
            Można namiętnie lubić fora, konwersacje, te błyski i olśnienia, kłótnie,
            godzenie, różnice i podobieństwa, odkrycia, powroty, odejścia. A jeszcze jak
            jest z kim pogadać:))

            A alkoholizm jest tylko pretekstem
    • aaugustw Re: expose ....... 31.01.09, 11:21
      1962wolf napisał:
      ps-wiem Jezry , zes aowiec-ale nie bierz sobie do serca
      tego wierszyka.........tak mi jakos sie napisalo coby troche
      pozlosliwic.
      ________________________________________________.
      Tyle tutaj postow napisano po tym wierszu-pseudo,
      jakos nie zauwazylem w nich oczekiwanych nerwow!
      A...
      • jerzy30 wolfie - twoj wierszyk jest super 31.01.09, 20:47
        skopiowalem go. Przyda sie do poczytania ekstremistom. takoz mnie sie
        przydda by poczytac jak zaczne wpadac w dewocje aaowska i ekstremizm,
        czy aaowski terroryzm
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka