dota_30
17.03.09, 19:43
Czy po 20 latach picia ryzykownego(głównie piwo, ale mocniejsze
alkohole również) w tym 10 lat po 4-6 piw dziennie + imprezowe
weekendy mocno zakrapiane, można nie wpaść w nałóg? Utrzymywać, że
terapia jest nie potrzebna a i abstynencja bezsenowna? :( Muszę
dodać, że to kawał faceta, 100 kg.
Czy można mieć wszystkie cechy współuzależnionej a były małżonek
może nie być alkoholikiem? Pogubiłam się ostatnio:(