Dodaj do ulubionych

Alkoholizm czy ...

17.03.09, 19:43
Czy po 20 latach picia ryzykownego(głównie piwo, ale mocniejsze
alkohole również) w tym 10 lat po 4-6 piw dziennie + imprezowe
weekendy mocno zakrapiane, można nie wpaść w nałóg? Utrzymywać, że
terapia jest nie potrzebna a i abstynencja bezsenowna? :( Muszę
dodać, że to kawał faceta, 100 kg.
Czy można mieć wszystkie cechy współuzależnionej a były małżonek
może nie być alkoholikiem? Pogubiłam się ostatnio:(
Obserwuj wątek
    • bzzzzzzzzz Re: Alkoholizm czy ... 17.03.09, 20:19
      Alkoholizm.
      • oryginal23 Re: Alkoholizm czy ... 17.03.09, 21:37
        Alkoholizm.
        • maras2011 Re: Alkoholizm czy ... 18.03.09, 00:36
          Alkoholizm.
    • daleh Re: Alkoholizm czy ... 18.03.09, 14:33
      dota...
      weekendy mocno zakrapiane, można nie wpaść w nałóg?
      -----------------------
      W poprzednich odpowiedziach masz diagnozę ALKOHOLIZM,ale czy tak jest ,to na
      podstawie tego co napisałaś,to nawet w przybliżeniu nie da sie określić.Kilka
      piw dziennie wypija każdy górnik po szychcie czyli alkoholik,o Niemcach nie
      wspomnę,bo to sami alkoholicy sa wg. powyższej diagnozy,a co na pewno prawda nie
      jest...
      • dota_30 Re: Alkoholizm czy ... 18.03.09, 15:35
        Tak, wiem, że to za mało informacji i każdy przypadek jest inny.
        Dlatego mam wątpliwości, czy zrobiłam dobrze. Dwa miesiące temu
        myślę, że był pierwszy poważniejszy ciąg, trzy dni zakończone
        kroplówkami, nerki przestawały pracować. Nie byłam przy tym, dwa
        lata temu odeszłam, ale nie bardzo mogę się odciąć.
        Pojawiały sie wcześniej symptomy odstawienia, nadciśnienie i według
        mnie przymus picia. Jednak nie było mowy o żadnej terapii.
        Dopiero po tej sprawie zgłosił się do ośrodka i podopno
        zdiagnozowano chorobę po przeprowadzeniu wywiadu, ale on nie zgadza
        się z tym, nie kontynuje leczenia. Ustalił sobie, że będzie pił dla
        przyjemności co 2 tygodnie kilka piw w weekend i może jedno w
        tygodniu. Mówi, że podejrzany jest ktoś kto wogóle nie pije. Sprawa
        ma jeszcze wiele innych aspektów, z mojej strony i jego. Ale może
        faktycznie nie jest chory jeśli kontroluje picie i jest w stanie
        dotrzymywać słowa.
        • daleh Re: Alkoholizm czy ... 18.03.09, 16:18
          dota...
          Ale może
          faktycznie nie jest chory jeśli kontroluje picie i jest w stanie
          dotrzymywać słowa.
          ----------------------------
          Jezeli ktoś rzeczywiście kontroluje picie,to nie może być alkoholikiem...a
          nadmierne spożycie czegokolwiek odbija się na zdrowiu...
          • maras2011 Re: Alkoholizm czy ... 18.03.09, 19:29
            >dota... napisała
            Mówi, że podejrzany jest ktoś kto wogóle nie pije.

            O co podejrzany, oto że uzależnione i pijące społeczeństwo widzi że
            można się bez tego zgubnego środka obejść, a oni nie dają rady,
            i są źli i zazdrośni, że oni muszą ?
            I nie mają usprawiedliwienia dla samych siebie przed tymi niepijącymi !
        • trzydziestoletnia Re: Alkoholizm czy ... 20.03.09, 12:37
          To co on "ustala" w kwestii picia, narzucając sobie jakieś sztywne schematy, których CHCIAŁBY się trzymać - to są sławetne próby kontrolowania picia, jakie w okreslonym etapie czyni chyba kazdy alkoholik. Niestety, najczesciej sa to proby nieudane, prwdzej czy pozniej sam sobie swietnie wytlumaczy dlaczego te ograniczenia sa "glupie" i po co mu one, skoro "nie jest alkoholikiem".
          Swoja droga, faktycznie, nie na sensu zajmowac sie jego piciem, ale raczej korzystac z zycia "uwolnionego" od niego. Wiesz, ze na grupy dla wspoluzaleznionych chodza rowniez kobiety juz po rozstaniu z mezem-alkoholikiem..?
          • daleh Re: Alkoholizm czy ... 20.03.09, 13:55
            trzy........
            Wiesz, ze na grupy dla wspoluzaleznionych chodza rowniez kobiety juz po
            rozstaniu z mezem-alkoholikiem..?
            ----------------------
            Jak sadzisz dlaczego...?
            Przecież jeżeli ktoś sie uwolnił z jakiejś zależności ,to świat stanął przed nim
            otworem i sensownym ,by było zając sie korzystaniem z życia...
    • 7zahir Re: Alkoholizm czy ... 18.03.09, 19:41
      Wspóluzaleznienie to też uzależnienie
      i jego przyczyny nie musza się wiązać
      z alkoholizmem męza.

      Osoba wspóluzalezniona jest przekonana, że nie zasługuje na ciepło,
      tylko musi na nie zasłużyć.
      Dlatego tak bardzo stara sie wszystkich zadowolić,
      jest nadopiekuńcza - zaniedbując siebie.

      Przyczyny mogą tkwić w przeszłości- najczęściej w wychowaniu.
      Można powiedzieć, że współuzależnienie to forma przystosowania się do tego, co
      niszczy. Współuzależnienie podobnie jak trujący bluszcz owija osoby
      współuzależnione i utrudnia im normalne, zdrowe i satysfakcjonujące życie.

      Odpowiedzi na Twoje pytanie,
      czy mąż jest alkoholikiem - udzielił juz fachowiec,
      więc nie dawaj sie manipulować choremu umysłowi Twojego męża.

      Poczytaj w moim watku HALT np tu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=83726447&a=84346286
      i w linkach które podaję w nastepnych postach.
      • shelma.strashna Re: Alkoholizm czy ... 18.03.09, 20:25
        Może lepiej nie zajmuj się byłym mężem, tylko sobą... To jego życie.
        Btw nie ma czegoś takiego, jak kontrolowane picie. Jeśli ktoś musi kontrolować,
        to znaczy, że ma problem. Ktoś, kto nie ma problemu z alkoholem nic nie
        kontroluje, do głowy mu nie przyjdzie, że można kontrolować, bo po co?
        • dota_30 Re: Alkoholizm czy ... 18.03.09, 20:41
          shelma.strashna napisała:

          > Może lepiej nie zajmuj się byłym mężem, tylko sobą... To jego
          życie.

          Masz całkowitą racje. Myślałam, że sobie poradziłam. Przez przeszło
          półtora roku budowałam swoje nowe myślenie, powoli eliminowałam lęk.
          A tu trach, jeden telefon, jedna rozmowa i powrót do przeszłości.
          Muszę zacząć od początku, i nie powtarzać błędów.
          • 7zahir Re: Alkoholizm czy ... 20.03.09, 19:49
            dota_30 napisała:

            > shelma.strashna napisała:
            >
            > > Może lepiej nie zajmuj się byłym mężem, tylko sobą... To jego
            > życie.
            >
            > Masz całkowitą racje. Myślałam, że sobie poradziłam. Przez przeszło
            > półtora roku budowałam swoje nowe myślenie, powoli eliminowałam lęk.
            > A tu trach, jeden telefon, jedna rozmowa i powrót do przeszłości.
            > Muszę zacząć od początku, i nie powtarzać błędów.>

            Nawroty w uzaleznieniach - to normalka.
            To cenne lekcje.
            Trzymaj sie :-)
            • daleh Re: Alkoholizm czy ... 20.03.09, 20:56
              7zahir...
              Nawroty w uzaleznieniach - to normalka.
              To cenne lekcje.
              -------------------
              Co cie nie zabije to cie wzmocni,ktoś powiedział...Ale po każdym wyjściu z
              nawrotu, bez przykrych konsekwencji zdobywamy doświadczenie,jak i dlaczego do
              niego dochodzi,aby do następnej podobnej sytuacji nie dopuścić i reagować na
              pierwsze oznaki...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka