Dodaj do ulubionych

A gdzie jest August?

22.03.09, 13:15
Dawno tutaj nie zaglądałam,i widzę,ze gdzieś"przepadł" najbardziej
rozmowny z tutejszych autorów pan August.
Co z nim się stało?
Obserwuj wątek
    • daleh Re: A gdzie jest August? 22.03.09, 14:06
      messalina_only napisała:

      > Dawno tutaj nie zaglądałam,i widzę,ze gdzieś"przepadł" najbardziej
      > rozmowny z tutejszych autorów pan August.
      > Co z nim się stało?
      --------------------------
      Poszedł pod szczechy nieść kaganek oświaty trzezwosciowej,chyba...
      • aaugustw Re: A gdzie jest August? 22.03.09, 16:32
        daleh napisał:

        > messalina_only napisała:
        > Dawno tutaj nie zaglądałam,i widzę,ze gdzieś"przepadł"
        > najbardziej rozmowny z tutejszych autorów pan August.
        > Co z nim się stało?
        --------------------------
        > Poszedł pod szczechy nieść kaganek oświaty trzezwosciowej,chyba...
        ______________________________________________________.
        Poprawnie dalehu... piszemy ten wyraz tak: "strzechy" !
        Chyba ze miales na mysli Szczechy (Mazurskie...?),
        wtedy jednak piszemy je z duzej litery...!
        A...
        • daleh Re: A gdzie jest August? 22.03.09, 16:57
          August...
          Poprawnie dalehu... piszemy ten wyraz tak: "strzechy" !
          Chyba ze miales na mysli Szczechy (Mazurskie...?),
          wtedy jednak piszemy je z duzej litery...!
          A...
          ----------------------
          To miało tak być...Dla podkreślenia niedorzeczności odpowiedzi...
      • hepik1 Re: A gdzie jest August? 22.03.09, 17:15
        W Łodzi wczoraj bywszy , rower po esce widziałem...porzucony pod oknami janulodza
        i44.tinypic.com/2zjhqwl.jpg
        • daleh Re: A gdzie jest August? 22.03.09, 17:22
          ORMO czuwa...
        • 1962wolf Re: A gdzie jest te okno ? 22.03.09, 17:32
          czyzby w przypadku miasta lodzi-------to Panie tam wyspiewuja
          serenady pod oknami swoich wybrankow?

          i pytanie natury technicznej:
          nie praktyczniej miec tandem niz dwa klamoty...a w dodatku
          obie damki ?
          • hepik1 Re: A gdzie jest te okno ? 22.03.09, 17:57
            Deoś,widać wróci po swojego,bo zabezpieczył przed kradzieżą ;)
            i42.tinypic.com/1h77o5.jpg
            • deoand Re: A gdzie jest te okno ? 22.03.09, 21:44
              Hepik .. to - toż przecie eski rower ..ja to rowerem nie jeżdże a
              jeśli juz o blokadę chodzi to mam blokadę ale skrzyni biegów

              A tak w ogóle to z uwagi na zdrowie to .... niedługo chyba wstąpię
              do AA

              deoand
              • daleh Re: A gdzie jest te okno ? 22.03.09, 22:58
                deoand napisał:

                > Hepik .. to - toż przecie eski rower ..ja to rowerem nie jeżdże a
                > jeśli juz o blokadę chodzi to mam blokadę ale skrzyni biegów
                >
                > A tak w ogóle to z uwagi na zdrowie to .... niedługo chyba wstąpię
                > do AA
                >
                > deoand
                -------------------------------
                Jakie zdrowie masz na myśli ??????????????
                • deoand Re: A gdzie jest te okno ? 22.03.09, 23:10
                  Fizyczne niestety - trzeba będzie przestawić się na AA
                  • daleh Re: A gdzie jest te okno ? 23.03.09, 14:50
                    deoand napisał:

                    > Fizyczne niestety - trzeba będzie przestawić się na AA
                    ----------------------
                    Dlaczego niestety i co cie tak odmieniło ??????????
                  • tenjaras Re: A gdzie jest te okno ? 23.03.09, 15:18
                    czyżby kaczorek?
                    www.youtube.com/watch?v=yNdAUwJlUVU
          • daleh Re: A gdzie jest te okno ? 22.03.09, 18:12
            Wolf...
            pytanie natury technicznej:
            nie praktyczniej miec tandem niz dwa klamoty...a w dodatku
            obie damki ?
            ----------------------
            Jaki cyklista taki rower...
            • e4ska Re: A gdzie jest te okno ? 23.03.09, 11:35
              Ty się lepiej nie martw cudzym rowerem, Daleh. Masz swoje zmartwienie.
              Dużo bardziej zabawne.
              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6413043,Norwegowie_juz_nie_chca_Polakow__Przez_kryzys.html
              Niech ci kolega zrobi czystkę w Elblągu - to będziesz miał gdzie swój rower
              postawić. Bo bez czystki - ukradną. Po pijaku albo po trzeźwemu. Bez znaczenia.
              • daleh Re: A gdzie jest te okno ? 23.03.09, 14:57
                e4ska napisała:

                > Ty się lepiej nie martw cudzym rowerem, Daleh. Masz swoje zmartwienie.
                > Dużo bardziej zabawne.
                > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6413043,Norwegowie_juz_nie_chca_Polakow__Przez_kryzys.html
                > Niech ci kolega zrobi czystkę w Elblągu - to będziesz miał gdzie swój rower
                > postawić. Bo bez czystki - ukradną. Po pijaku albo po trzeźwemu. Bez znaczenia.
                -------------------------------
                Droga E4sko dzięki za troskę...Nigdy nie przypuszczałem, ze będziesz sie o mnie
                martwiła...Ja na zasiłku mam tutaj ponad 7 tys. zl ,
                a pozwolenie na prace do 2014 r wiec nie stresuj sie, bo dam sobie jakoś
                rade...Ale rower to zmień ,a jak nie masz za co to chętnie Ci podaruje jakiś
                konkretny cobyś o kondycje zadbać mogla i dobrym zdrowiem sie cieszyła...
                Pozdrawiam...
                >
                >
              • tenjaras Re: A gdzie jest te okno ? 23.03.09, 15:15
                czemu w jeplongu?
                • e4ska Re: A gdzie jest te okno ? 23.03.09, 16:01
                  A bo ja wiem?
                  "moze Elblag wroci tam gdzie powinno-
                  wtedy sie zrobi rasowa czystke ..."
                  Lepiej być rasowym, Jaras, prawdopodobnie rasowym pijakiem. Jedna terapia to
                  zwyczajny wstyd.

                  Pozdrowienia z Lidzmannstadt;-)

                  A rowery uwiecznione na hepiczej fotce są bardzo sympatyczną ozdobą jednej z
                  altanek w łódzkiej Manufakturze. Bardzo drogiej, niestety, chociaż trochę
                  potaniało ostatnimi czasy.

                  Z racji menu restauracji kojarzą mi sie z piosenką o paru milionach bicykli w
                  chinskim mieście, których ilość jest takim samym faktem jak wielkie szalone
                  uczucie. Przechodząc własciwie to codziennie obok "staruszków" malowanych na
                  czerwono myślę, ile radości mieli nieznani cykliści... i wyobrażam sobie dawne
                  dobre czasy, kiedy sama pedalowałam na podobnych maszynach przez piaski i
                  trzęsawiska - w dawnym sielskich czasach.

                  Bo ja lubię jazdy po wertepach, w niesprzyjających okolicznościach, pod wiatr. I
                  kiedy przemakam do ostatniej koszuli... Taka fantazja pijacka, ot co:)

                  No i zdrufki dla Augusta!
                  • 1962wolf Re: A gdzie jest te okno ? 24.03.09, 12:48
                    smutne jest tylko to, ze te rowery stanowiace wystroj wielu
                    knajp w polsce:
                    wszystkie pochodza z jednego zrodla---i sa identyczne.
                    czyli z berlinskich "wystawek"

                    • e4ska Re: A gdzie jest te okno ? 24.03.09, 13:06
                      Nie mam nic przeciwko niemieckim rowerom. Lepiej sobie pocyklistować niż dymić
                      wojennie.

                      I po co sprowadzać stare rowery z Berlina, kiedy na łódzkich rynkach złomu do
                      woli - po 20-30-40 zł.
                      • aaugustw Re: A gdzie jest te okno ? 24.03.09, 20:42
                        e4ska napisała:
                        > I po co sprowadzać stare rowery z Berlina, kiedy na łódzkich
                        rynkach złomu do woli - po 20-30-40 zł.
                        ________________.
                        Tez z Berlina..!? :-o
                        A... ;-))
                        Ps. Ze wschodniego jeszcze czy juz zachodniego...?
                  • aaugustw Re: A gdzie jest te okno ? 24.03.09, 20:38
                    e4ska napisała:
                    > ...No i zdrufki dla Augusta!
                    _____________________________.
                    Milo mi Eska... - Dziekuje...!
                    Rowniez pozdrawiam wiosennie !
                    A... ;-))
                    Ps. Patrzac na "roze wiatrow" i "Twoj" rower widze,
                    ze wybieralas sie na zachod...(!?) ;-))
              • daleh Re: A gdzie jest te okno ? 23.03.09, 15:30
                Odniosę się jeszcze do artykułu...Nie wiem kto jest źródłem tych rewelacji, ale
                ja ani nikt z mojego otoczenia nie odczul wobec siebie dyskryminacji czy
                wrogości tylko dlatego, ze jest Polakiem...
                Faktem jest, ze pojawiły sie tu również szumowiny z Polski czyli nieroby i
                przekręty, którymi i my gardzimy...
                • e4ska Re: A gdzie jest te okno ? 24.03.09, 13:15
                  Daleh, sam fakt, że to ty poleciałeś z roboty i ciężko ci będzie znaleźć inną
                  dobrą pracę TAM U NICH, wskazuje na coś, o czym wiadomo skądinąd.

                  Daleh. "Rasizm" państw bogatszych, który teraz dopiero doszedł do głosu, nie
                  wynika z zachowań pijanego bydełka. Tamtejszym chodzi właśnie o socjal, jakim im
                  wyrywasz. Wcale nie taki znów wielki... nawet jak na nasze polskie warunki bytowe.

                  Trwają i mają się świetnie emigranci zasymilowani, świetnie władający językiem
                  tubylczym, dobrze integrujący się z obywatelami danego kraju. Trudniej też
                  pozbyć się cudaka z Afryki niż Polaka zza miedzy.

                  Ja życzę ci dobrze - mimo głupot, które wypisujesz na mój temat - ale to z
                  wyrachowania patriotycznego. Ważne, żeby ten cudzy socjal wydać w polskim
                  sklepie. Oczywiście, nie w monopolowym..
                  :)))
                  • 1962wolf Re: A gdzie jest te okno ? 24.03.09, 14:56
                    sory ze wypowiem sie za daleha

                    otoz z socjalu za granicA - wynika tylko jedno
                    socjal sie nalezy wtedy gdy sie nie pracuje-bo sie na ten
                    socjal samemu placi i odkladane te pieniadze sa......a nie
                    gina w wspolnym worku /jak w polszcze/ z napisem:
                    "swiadczenia socjalne"
                    dlatego daleh nikomu nic nie zabiera-skoro pracowalc-znaczy
                    wypracowal--------i po to wlasnie socjal jest
                    ja pracowalem u nich/znaczy nie w polsce/ pracuje nadal
                    niekiedy,.itd etc
                    i mam juz "emeryture" w wysokosci kilkuset euro-do 55 roku
                    zycia-potem dozywotnio okolo tysiaca.
                    to proste:
                    zarabiasz-odkladasz sam i instytucjonalnie

                    a rowery...........sa z wystawek
                    ide o zaklad..............bo sa takie same wszedzie
                    widac jedna firma designerska------robila ten caly sztafaz
                    rowery-bajery
                    a fabryki i tak juz nie ma..............jest tylko kilka
                    wspomnien
                    dobry film wajdy
                    i pospolite ruszenie

                    plus ciemniactwo-wyniesione do rangi etosu
                    • e4ska Re: A gdzie jest te okno ? 24.03.09, 16:36
                      Wolf- piszesz, jakbym to ja propagowała szowinizmy norweskie w odniesieniu do
                      Daleha. Oczywiście, że mu się należy albo tobie się należy, ale że się to
                      należenie nie podoba rodowitym mieszkańcom danego regionu czy kraju - to inna
                      trująca bedłka.

                      Żadna odkrywcza myśl - można o problemie poczytać w prasie, no choćby w
                      Wyborczej. Sugerujesz, że redaktor Wyborczej wymyślił sobie narastającą falę
                      nacjonalizmu w Norwegii? Idź i wytłumacz rozsierdzonym mieszkańcom Skandynawii,
                      że Daleh nie umniejsza ich narodowego dochodu... he he he:))) bo ja Dalehowi nie
                      płacę. Nie mam za co po prostu...

                      I za nic nie kumam pointy rowerowej: "pospolite ruszenie plus
                      ciemniactwo-wyniesione do rangi etosu". Co autor miał na myśli? wiesz czy tak ci
                      się napisało?
                      • 1962wolf Re: A gdzie jest te okno ? 24.03.09, 16:44
                        nic nie pisalem o tym bys cos propagowala.....jedynie
                        wyjasnilem co sie nalezy i za co
                        a jesli idzie o napisy na scianach.to jest z nimi dokladnie
                        tak samo jak z napisami w lodzi:
                        jude raus.............ino ze nie bardzo wiem gdzie Ci zydzi ,
                        co mieliby dokonac raus.............w lodzi sa.
                        chyba w podziemiu jakims---czyli synagoga konspiracyjna

                        i w taki wlasnie sposob..........czytujac idiotyczne artykuly
                        z prasy zagranicznej, plus popularyzujac je , chocby tutaj.
                        polskie ciemniactwo---
                        • e4ska Re: A gdzie jest te okno ? 24.03.09, 17:17
                          Co do sztuki dekorowania altanek jadłodajnych rowerami to - moim zdaniem -
                          pomysł na miarę wieszania podków i półkoszków (bez konia) na ścianach karczm
                          podmiejskich. Czemu nie wiesza się tam kabiny Scanii czy innego Stara? Albo
                          silnika z Malucha?

                          Prawdziwa narodowa architektura polska to były klocki betonowe bunkrowate ze
                          stłuczkami szklanymi w tynku. Dla mnie było wzruszające.... bo identycznie
                          dekorowałam swoje domki z piasku.

                          Więc - czemu by tak nie obwiesić całej Manufaktury flaszkami po winie i wódce?
                          Ile ja butelek musiałam wyrzucić chyłkiem, a i tak jeszcze sporo zostawało. I by
                          sobie flaszki dzwoniły na klienta: gościu, siądź pod mym brzękiem, a odpocznij
                          sobie, nie dojdzie cię tu Deo, przyrzekam ja tobie, choć się najwysszej wzbije...

                          Altanka piwna imienia E4ski.Hepik miałby co fotografować... a nie jakieś
                          dojczrowery.

                          Tyle piękna się marnuje:(((
                  • daleh Re: A gdzie jest te okno ? 24.03.09, 17:53
                    e4ska...
                    Ja życzę ci dobrze - mimo głupot, które wypisujesz na mój temat - ale to z
                    wyrachowania patriotycznego. Ważne, żeby ten cudzy socjal wydać w polskim
                    sklepie. Oczywiście, nie w monopolowym..
                    ------------------------
                    Ja tez życzę Ci dobrze, choć nie zgadzam się z głupotami jakie czasami wypisujesz...Na swój socjal to zarobiłem płacąc 36 procent podatku przez ostatnie trzy lata...Ja sobie z stad kiedyś pojadę,a ta zgraja z Afryki i Azji z kupa dzieciarni im tu zostanie i z czasem nie tylko z stad spróbuje przenieść się do nas...
                    Juz sa podzieleni etnicznie i toczą wojny miedzy sobą wiec o jakiej asymilacji piszesz...Z praca tez nie ma problemów takich jak myślisz.
                    Teraz to ja mogę wybierać gdzie i za ile pójdę do pracy,bo nie muszę sie martwic o forsę i mam czas...
                    Monopolowego tez nie zamierzam zasilać,bo skoro mi nie odbiło i nie zacząłem chlać,kiedy zaskoczony bylem,ze tyle można zarobić,to na dziś to juz cos normalnego i do picia to powodem byc nie może...
                    Nos sie ciepło cobyś nie chorowała...
                    Pozdrawiam i dzięki za troskę...
                    • e4ska Re: A gdzie jest te okno ? 24.03.09, 18:03
                      Każdy, kto się trochę zajmuje tym, co dzieje się w świecie, nie koncentrując się
                      tylko i wyłącznie na pijaństwie własnym lub cudzym, może się martwić sytuacją.
                      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6419578,Isle_of_Grain__Brytyjczycy_nie_pozwolili_Polakom_pracowac.html
                      • 1962wolf Re: A gdzie jest te okno ? 24.03.09, 18:19
                        to dosc interesujace:
                        najwiecej do powiedzenia o pracy za granica-maja Ci co tam
                        nigdy nie pracowali
                        i najbardziej ich rajcuja tytuly z prasy ponizej brukowej.
                        podobnie jak blyskotliwe spostrzezenia Pan nadobnych o pokorze.

                        zajomowac sie sytuacja? na swiecie?

                        smiech na sali

                        typowe dla iluzjonistow i marzycieli niespelnionych
                        czlowiek rajonalny------zajmuje sie tym, na co ma wplyw,
                        czego moza dokonac

                        fantasta natomiast, bedzie sie o swiat troszczyl-w zaciszu
                        domowych pieleszy czytujac netowe bzdury

                        • e4ska Re: A gdzie jest te okno ? 24.03.09, 18:33
                          Zatem Gazeta to jest tytuł z prasy "poniżej brukowej"? No, w pewien sposób - do
                          każdego tytułu można się przyczepić, ale bez przesady.

                          "czlowiek rajonalny------zajmuje sie tym, na co ma wplyw,
                          > czego moza dokonac" - no, żeby czegoś dokonać, trzeba najpierw wiedzieć, co,
                          jak, kto i gdzie. Planując np. kupno domu bez kredytu - trzeba niekiedy patrzeć
                          na to, co się dzieje poza naszymi granicami. Możesz mieszkać i pracować w
                          Polsce, a płaci łaskawca cudzoziemski. Nie samą gorzałą pijak żyje. Były pijak,
                          znaczy się:)
                          • daleh Re: A gdzie jest te okno ? 24.03.09, 18:48
                            e4ska...
                            Możesz mieszkać i pracować w
                            Polsce, a płaci łaskawca cudzoziemski.
                            ---------------------
                            Na jakim etapie rozwoju Ty się zatrzymałaś...Ten tekst pasuje do czasów
                            rewolucji październikowej...
                        • daleh Re: A gdzie jest te okno ? 24.03.09, 18:45
                          wolf...
                          najbardziej ich rajcuja tytuly z prasy ponizej brukowej.
                          podobnie jak blyskotliwe spostrzezenia Pan nadobnych o pokorze.
                          ---------------------------
                          Taka natura drobnomieszczaństwa jest, ze sam z braku odwagi czy możliwości nie
                          zrobi nic ,aby zmienić swoje życie wiec szuka usprawiedliwienia dlaczego nic nie
                          robi...Prasa potęgą jest i aby taka pozostać musi z pojedynczych i sporadycznych
                          zdarzeń zrobić sensacje,aby poczytność wzrosła...
                          • e4ska Re: A gdzie jest te okno ? 24.03.09, 19:29
                            Prasa kłamie. Radio kłamie. Telewizja kłamie.

                            Aby na terapiach i odwykach można prawdy posłuchać.

                            Szczęśliwy, kto pił, pije lub pił będzie, bo może nachlać się mądrości wprost z
                            krynicy.
                            • daleh Re: A gdzie jest te okno ? 24.03.09, 19:38
                              e4ska napisała:

                              > Prasa kłamie. Radio kłamie. Telewizja kłamie.
                              >
                              > Aby na terapiach i odwykach można prawdy posłuchać.
                              >
                              > Szczęśliwy, kto pił, pije lub pił będzie, bo może nachlać się mądrości wprost z
                              > krynicy.
                              ------------------------------------
                              Prawda nas wyzwoli, chyba...
                      • aaugustw Re: A gdzie jest te okno ? 24.03.09, 20:50
                        e4ska napisała:
                        > Każdy, kto się trochę zajmuje tym, co dzieje się w świecie, nie
                        koncentrując się tylko i wyłącznie na pijaństwie własnym lub cudzym,
                        może się martwić sytuacją.
                        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6419578,Isle_of_Grain__Brytyj
                        czycy_nie_pozwolili_Polakom_pracowac.html
                        ______________________________________________.
                        Przypadkiem obok podobnej grupki strajkujacych
                        bezrobotnych przechodzil wlasciciel pewnej firmy...
                        Stojacemu najblizej zaproponowal u niego prace.
                        Ten oburzony odpowiedzial: "Ja, dlaczego ja... -
                        Tam stoja dziesiatki innych, czemu im nie proponujesz...!?" :-((
                        A... ;-))
                    • aaugustw Re: A gdzie jest te okno ? 24.03.09, 20:40
                      daleh napisał:
                      ...Ja sobie z stad kiedyś pojadę,a ta zgraja z Afryki i Azji z kupa
                      dzieciarni im tu zostanie i z czasem nie tylko z stad spróbuje
                      przenieść się do nas...
                      _____________________________________.
                      Tym razem Azjaci nadejda z polnocy...!
                      A...
                      • daleh Re: A gdzie jest te okno ? 24.03.09, 20:57
                        August...
                        Tym razem Azjaci nadejda z polnocy...!
                        A...
                        -----------------------------
                        Sam mieszkasz w podobnych uwarunkowaniach, to wiesz, ze to realne jest...
                        • aaugustw Re: A gdzie jest te okno ? 24.03.09, 21:00
                          daleh napisał:

                          > August...
                          > Tym razem Azjaci nadejda z polnocy...!
                          -----------------------------
                          > Sam mieszkasz w podobnych uwarunkowaniach, to wiesz, ze to realne
                          jest...
                          ________________________________.
                          Dlatego nie nadejda z zachodu...!
                          A...
                        • tenjaras Re: A gdzie jest te dobro ? 24.03.09, 21:49
                          daleh, kiedy będziesz patrzył, następnym razem, w oczy uprzejmych
                          wobec Ciebie Norwegów pamiętaj o tym, że o antysemityźmie nie
                          rozmawia się z Żydami, a własnych potrzeb antysemickich nie
                          realizuje się przy Żydach

                          zwłaszcza, gdy wyjaśnisz im, że podobnie jak oni "nie pijacy",
                          my, "nie łajdacy"
                          • daleh Re: A gdzie jest te dobro ? 24.03.09, 23:06
                            tenjaras napisał:

                            > daleh, kiedy będziesz patrzył, następnym razem, w oczy uprzejmych
                            > wobec Ciebie Norwegów pamiętaj o tym, że o antysemityźmie nie
                            > rozmawia się z Żydami, a własnych potrzeb antysemickich nie
                            > realizuje się przy Żydach
                            >
                            > zwłaszcza, gdy wyjaśnisz im, że podobnie jak oni "nie pijacy",
                            > my, "nie łajdacy"
                            -----------------------
                            Witaj Jaras...
                            Ty jak zwykle na posterunku...Tu trzeba być tak jak wszędzie aby coś moc
                            powiedzieć w temacie...To tak jak Ci co krytykują mityngi czy terapie, bo
                            słyszeli i twierdza ze jest do bani...
                            Jestem tu dopiero trzy lata, a inni na których się powołuje dłużej...
                            Kto w Polsce zostawi klucz od domu po którym w bezładzie walają się cenne rzeczy
                            takiemu uczciwemu Jarasowi...
                            Jak jesteś kumaty ,to wiesz co chce powiedzieć...
                            >
                            • tenjaras Re: A gdzie jest te dobro ? 25.03.09, 08:56
                              możliwe dalehu, że próbujesz mi przekazać coś innego, ale jedyne co
                              mi przychodzi do głowy gdy Ciebie czytam, to to, że łatwo Cię zwieść
                              pozorami, wystarcza Ci kawałek torta, chociaż cały jest Twój i
                              reszta się marnuje, bo nie przyznając się do niego, nie rozdasz go
                              innym

                              a co do kluczy... zawsze mieszkałem w blokowiskach i wiele razy
                              zostawiłem klucz w drzwiach, zdarzyło się nawet na kilka dni i nic
                              mi nie zginęło, jak do tej pory, a i w tym domu, w którym teraz
                              mieszkam, czuje się bezpieczny

                              żeby mi zaimponować, trzeba pokazać coś prawdziwego, mi nie
                              wystarczają świecące opakowania
                              • daleh Re: A gdzie jest te dobro ? 25.03.09, 13:30
                                jaras...
                                żeby mi zaimponować, trzeba pokazać coś prawdziwego, mi nie
                                wystarczają świecące opakowania
                                ------------------------
                                Nic sie nie zmieniłeś przez te parę tygodni...Kim Ty jesteś ,abym ja miał Ci
                                imponować mały człowieczku bez serduszka...
                                Nie zrozumiałeś nic z tego co Ci napisałem...
                                Chodziło mi o to, ze gdyby te fakty opisywane w gazetach były cala prawda, to
                                ludzie przestali by nam ufać od dawna...
                                Firmy sprzątające czy remontowe musiały by paść z braku ofert świadczenia usług
                                itd. ...
                                Tyle ze z perspektywy Twojej wichury wygląda to inaczej i ja na pewno nie
                                zmienię Tego zdania, a tym bardziej, ze Tobie o prawdę nigdy nie chodziło, chyba
                                ze to miała by być Twoja prawda...
                                • tenjaras Re: A gdzie jest te dobro ? 25.03.09, 17:05
                                  ja nie pisałem o tym, że próbujesz mi imponować, tylko, że mnie jest
                                  trudno oczarować, nie brałem pod uwagę, że chcesz mi czymś imponować

                                  jedno musisz sobie wybić z głowy - że istnieje jakaś moja prawda,
                                  czy nawet racja, to Twoje pomysły na nasz dialog i dopóki się tego
                                  nie wyzbędziesz, niewiele zyskamy

                                  inną rzeczą jest to co opisują gazety, jakiekolwiek, bo gazety mają
                                  swój cel, a z tego co piszesz ulegasz temu celowi i dopóki tego nie
                                  zrozumiesz niewiele zyskamy w naszej rozmowie

                                  w ogóle, wydaje mi się, niewiele przy Tobie można zyskać
                                  • daleh Re: A gdzie jest te dobro ? 25.03.09, 18:55
                                    jaras...
                                    w ogóle, wydaje mi się, niewiele przy Tobie można zyskać
                                    --------------------------
                                    Ja bezinteresownie to tylko tym do flaszki pomagam, bo czuje do nich sentyment...
                                    • tenjaras Re: A gdzie jest te dobro ? 25.03.09, 21:33
                                      ja myślę, że tu jesteś najmniej bezinteresowny i bardzo dużo Ci
                                      takie działanie daje, wykorzystujesz żebraków i pijaków dla
                                      własnych, podłych celów
                  • ela_102 Koniec końców 26.03.09, 09:20
                    Eska:
                    Ja życzę ci dobrze - mimo głupot, które wypisujesz na mój temat

                    powinno być, do czego się dołączam:
                    ja Ci życzę dobrze - mimo głupot, które wypisujesz w ogóle.

                    Zawsze szkoda czasu i życia na takie głupoty.
                    W to miejsce zawsze można pobyć z tymi którzy mają coś do napisania
                    lub powiedzenia.

                    Pozdrawiam Cię Eska tutaj, choć pewnie jak znajdę wiecej czasu
                    kliknę coś na meila ;-) na Święta i z ich okazji z pewnością.

                    pa pa pa całusków 102 :-)
                • ela_102 Re: A gdzie jest te okno ? 24.03.09, 17:55

                  Wiem z własnego doświadczenia, że swój swojego zawsze pozna ;-)

                  Faktem jest, ze pojawiły sie tu również szumowiny z Polski czyli
                  nieroby i przekręty, którymi i my gardzimy...


                  oby tylko, nie stało się z WAMI tak jak w przypadku Alberta
                  Einsteina który na temat pogardy rzekł tak :

                  Aby ukarać mnie za moją pogardę dla autorytetów, Los sprawił, że sam
                  stałem się autorytetem.

                  jakbyś daleh nie zrozumiał sparafrazuje:
                  Aby ukrać mnie za moją pogardę do szumowin czyli przekrętów i
                  nierobów z Polski w Norwegi, Los uczynił mnie Polakiem.

                  bo przecież nie szumowiną ;-)
                  • 1962wolf Re: A gdzie jest einstein? 24.03.09, 18:21
                    sadzisz Elu ,ze cytujac co i rusz jakiegos "Einsteina"----w
                    jakikolwiek sposob sie do niego zblizasz?
                    lub idziesz jego droga?

                  • daleh Re: A gdzie jest te okno ? 24.03.09, 18:56
                    ela ...
                    Aby ukrać mnie za moją pogardę do szumowin czyli przekrętów i
                    nierobów z Polski w Norwegi, Los uczynił mnie Polakiem.
                    ----------------
                    Witaj Elka, stęskniłem sie za Toba i ty jak widzę za mną tez...
                    Widzisz mylisz pojęcia...Ja jestem dumny, ze jestem Polakiem i przy każdej
                    okazji podkreślam przed norwegami,ze nie wszystkich Polaków jedna miara można
                    mierzyć...Daje im za przykład weekendowe ogólnonarodowe chlanie Norwegów i pytam
                    czy to znaczy, ze wszyscy Norwegowie to alko...Odpowiedz zawsze jest jedna NIE
                    wiec i my nie wszyscy jesteśmy przekręty...Ja nie pójdę do pracy,do Polaka, bo w
                    konsekwencji wylądował bym w kryminale,bo bankowy przekręt jest...
                    • ela_102 Re: A gdzie jest te okno ? 25.03.09, 08:43
                      daleh:

                      Witaj Elka, stęskniłem sie za Toba i ty jak widzę za mną tez...

                      Jak czytam Twoje posty i takie stwierdzenia, zaczynam wątpić, że
                      Twój odbiór Świata jest rzeczywisty i być może te przekręty z Polski
                      są w takim samym stopniu szumowinami jak ja osobą stęsknioną za Tobą.

                      Nie pisałam o ewentualnej Twojej dumie z bycia polakiem, bo zawsze i
                      wszędzie najważniejszym jest bycie czlowiekiem, lecz o Twojej
                      pogardzie do pewnego rodzaju człowieka i o tym, że nie warto żywić
                      takich w sobie uczuć, zwłaszcza, że mogą wynikać z braku
                      akceptacji "szumowiny" w sobie.

                      jaśniej - ja np. pogardzałam alkoholikami i stałam się jedną z nich.
                      Teraz nigdy nimi nie pogardzę, bo to tak, jakbym gardziła sobą.
                      Co innego odnosić się do ludzkich zachowań, co innego do samego
                      człowieka. Jak się przeżyło "dno" alkoholizmu, co nie wiążę się z
                      byciem świętym, to należy bardzo uważać w wygłaszaniu opini na temat
                      innych, być może zmierzających do dna własnego ludzi. tyle :-)
                      • daleh Re: A gdzie jest te okno ? 25.03.09, 13:40
                        ela...
                        Teraz nigdy nimi nie pogardzę, bo to tak, jakbym gardziła sobą.
                        Co innego odnosić się do ludzkich zachowań, co innego do samego
                        człowieka. Jak się przeżyło "dno" alkoholizmu, co nie wiążę się z
                        byciem świętym, to należy bardzo uważać w wygłaszaniu opini na temat
                        innych, być może zmierzających do dna własnego ludzi. tyle :-)
                        ------------------------
                        Złodziej będzie dla mnie tylko złodziejem, choć ty byś sie go nie wyparła ja
                        tak...Szarga taka menda opinie innych Polaków...
                        Jakie uczucia mam mieć kiedy ktoś idzie ze mną do cudzego domu, jakim dla nas
                        jest Norwegia i kradnie...Ty możesz go za to chwalić, a ja potępiam i gardzę
                        nim...Nie kradnie z głodu, a dla zasady, aby sie nie zmarnowało, bo przecież
                        jest okazja i nikt tego nie pilnuje, wiec ukradnie ktoś inny, to dlaczego nie ja...
                        takie zachowania jak moje wynosi się z domu,tego nauczyć sie nie da...Nikt z
                        mojej rodziny nawet tej dalszej konfliktów z prawem nie miał...Kolegia czy
                        mandaty , to tak...
                        • tenjaras Re: A gdzie jest te okno ? 25.03.09, 17:10
                          kolegia i mandaty nie wynikają z konfliktu z prawem?
                          • daleh Re: A gdzie jest te okno ? 25.03.09, 18:40
                            tenjaras napisał:

                            > kolegia i mandaty nie wynikają z konfliktu z prawem?
                            -----------------------------
                            To są wykroczenia jak już...
                            >
                            • ela_102 Re: A gdzie jest te okno ? 25.03.09, 18:52
                              przypomina mi się zeznanie faceta który mial sprawe o znecanie.

                              "ja nie biłem(!) ja uderzyłem (!)
    • aaugustw Re: A gdzie jest August? 22.03.09, 16:25
      messalina_only napisała:
      > ...gdzieś"przepadł" najbardziej rozmowny z
      tutejszych autorów pan August. Co z nim się stało?
      __________________________________________________.
      "Kto chce byc wolnym, nie robi z siebie niewolnika"
      Dziekuje za pamiec, Messalino...! - Zyje w dniu
      dzisiejszym, jak przystalo na duchowo rozwijajacego
      sie trzezwego alkoholika, korzystajacego z pomocy
      Mityngow Anonimowych Alkoholikow - AA...!
      Pozdrawiam niedzielnie: A... ;-))
      Ps. Ewentualny moj powrot do rozmow na tym FU moglby
      nastapic jedynie w przypadku zmiany obecnego tu sposobu
      moderowania...(!?).
      • deoand Re: A gdzie jest August? 25.03.09, 15:36
        Cytuję : jaśniej - ja np. pogardzałam alkoholikami i stałam się
        jedną z nich.
        Teraz nigdy nimi nie pogardzę, bo to tak, jakbym gardziła sobą.

        Jak się przeżyło "dno" alkoholizmu, co nie wiążę się z
        byciem świętym, to należy bardzo uważać w wygłaszaniu opini na temat
        innych, być może zmierzających do dna własnego ludzi. tyle :-)

        -
        • daleh Re: A gdzie jest August? 25.03.09, 15:44
          deo...
          I nie ma co tu kombinowac i wypisywac bzdury nad
          godnością człowieka i pięknem alkoholika ...
          ------------------
          I ta puenta można by zakończyć ta dyskusje w co oczywiście nie wierze...To co
          napisałem jest oczywista oczywistością dla racjonalnie myślących ludzi, ale o
          takich coraz trudniej, a na tym FU w szczególności...
          • daleh Re: A gdzie jest August? PS... 25.03.09, 15:45
            Powinno być, to co napisałeś sorki...
            • daleh Przy tym mozna odstresowac sie... 25.03.09, 15:51

              • deoand Re: Przy tym mozna odstresowac sie... 25.03.09, 16:13
                A kto to wymyślił , że alk0holik to brzmi dumnie ...

                wcale nie brzmi dumnie - jest po prostu skazą na
                życiorysie .

                i trzeba miec tego świadomośc ... natomiast byc trzeźwym i
                nie pić alkoholu nie tłumacząc sie po co i dlaczego to
                rzeczywiscie sztuka i taki człowiek może wzbudzić u innych
                uznanie i szacunek nawet wtedy gdy ci inni alkohol piją !!!

                Całe życie polega na wyrobieniu sobie swojej marki i
                szacunku wśród innych ludzi ...

                jednym przychodzi to łatwiej innym trudniej - najgorzej jak
                przylgnie do nas miano pijaka czy alkoholika a jak całemu
                narodowi to wtedy klapa ....

                Chyba wtedy tylko mozna jechac do Finlandii albo Rosji bo
                tam to same pijusy ... a Norwegowie choc za kołnierz też
                chyba nie wylewaja to Polaków cos ostatnio za bardzo nie
                szanuja i kochaja .. obym sie mylil jednak

                pzdr deoand

                PS. Nie wystarczy przyznac się na grupie AA że nie
                kierowałem własnym życiem ... trzeba zacząć własnie kierować
                własnym zyciem i to dobrze kierować !!
                • daleh Re: Przy tym mozna odstresowac sie... 25.03.09, 16:34
                  deo...
                  Całe życie polega na wyrobieniu sobie swojej marki i
                  szacunku wśród innych ludzi ...
                  --------------------------
                  Tylko, ze to nie może odbywać się pod szyldem trzeźwiejącego alko,bo to ze możemy być z siebie dumni,ze nam się udało, nie może być uzasadnieniem głoszenia wszem i wobec jacy to jesteśmy wielcy, bo nam się udało...Szacunek i uznanie można zdobyć jedynie wtedy, kiedy na dziś potrafimy swoim życiem na niego zasłużyć...Bo tak naprawdę nikogo nie interesuje nasza przeszłość i zmiany jakie w nas zaszly przez ten okres co nie pijemy, a interesuje ich teraźniejszość, co sobą reprezentuje...
                  • ela_102 Re: Przy tym mozna odstresowac sie... 25.03.09, 18:10
                    daleh:
                    Bo tak naprawdę nikogo nie interesuje nasza przeszłość i zmiany
                    jakie w nas zaszly przez ten okres co nie pijemy, a interesuje ich
                    teraźniejszość, co sobą reprezentuje...

                    i to jest racjonalizm?
                    ciekawosta...
                    wiesz jak napisałby o tym człowiek racjonalny, za którego się uważam?
                    otóż tak:

                    Bo tak naprawdę ludzie nie interesują się mną w ogóle (oprócz
                    bliskich) chyba, że sama im się sobą narzucę. Każdy ma swoje sprawy
                    i swoje życie. Moja porażka bardziej ich ucieszy niż mój sukces i z
                    pewnością szybciej dostrzegą jak powinie mi się noga niż jak skończę
                    studia. Ocena mnie przez drugiego człowieka zawsze jest subiektywna.
                    Jeden będzie mnie szanował drugi za to samo obrzucał błotem
                    Rzecz, nie w tym czy szanują mnie inni, lecz w tym czy szanuję
                    siebie sama no i oczywiście czy mam za co wtedy reszta się układa
                    jak należy.
                    • daleh Re: Przy tym mozna odstresowac sie... 25.03.09, 18:36
                      ela...
                      Moja porażka bardziej ich ucieszy niż mój sukces i z
                      pewnością szybciej dostrzegą jak powinie mi się noga niż jak skończę
                      studia.
                      --------------------
                      Uczciwie napisz jak bardzo bys sie ucieszyła ze swoim przyjacielem gdyby mi się
                      powinęła noga...????????????
                      Tylko dlatego, ze jestem na bezrobociu to za mało do szczęścia...
                      Próbujecie dokopać nie licząc sie z faktami ,ani skutkami jakie mogło by to
                      przynieść ,gdybym choć na chwile zapomniał, ze mam do czynienia z banda oszołomów...
                      Gdzie Twoje miłosierdzie dla drugiego człowieka o który poematy prawie piszesz...
                      • ela_102 Re: Przy tym mozna odstresowac sie... 25.03.09, 18:50
                        daleh :-)
                        jak powinęła noga?
                        gdy ty ciągle na kolanach:-(
                • tenjaras alk0holik to brzmi dumnie 25.03.09, 17:25
                  to oczywiste, że nie ma się czym chwalić - na zasadzie sztandarów
                  i że to żadna łaska, że alkoholik nie pije

                  jednak można na tym zbudować, zupełnie solidne, poczucie własnej
                  wartości, bo od czegoś trzeba zacząć, jak się chce z alkoholizmu
                  powrócić do normalności, a żeby normalnym być, trzeba mieć właściwe
                  poczucie własnej wartości

                  a ja nigdy wcześniej nie myślałem o sobie właściwie, zaczęło się od
                  upadku i nie odbiegam tu od jakiejś ludzkiej normy, tyle, że u mnie
                  elementem rozbudzającym stał sie alkoholizm, niektórym robi to
                  bieda, innym jakaś inna choroba lub śmierć bliskiej, czy dalszej,
                  ważnej osoby

                  to prawda - co za różnica od czego się zaczęło, ważne jak jest,
                  jednak uważam, że odcinanie się od siebie z przeszłości, kaleczy
                  własną markę i nie da się zyskać szacunku u innych ludzi
                  • daleh Re: alk0holik to brzmi dumnie 25.03.09, 18:01
                    jaras...
                    to prawda - co za różnica od czego się zaczęło, ważne jak jest,
                    jednak uważam, że odcinanie się od siebie z przeszłości, kaleczy
                    własną markę i nie da się zyskać szacunku u innych ludzi
                    -------------------------
                    Mylisz pojęcia, bo nikt nie pisze od odcinania się, bo tego nie da się
                    zapomnieć, ale trzeba iść naprzód i przeszłość pozostawić za sobą...Niedawno
                    rozmawiałem ze starsza córka na Skype i poruszyliśmy ten temat...I doszliśmy do
                    wniosku, ze tylko wybaczenie i życie teraźniejszością ma sens...
                    Licza się efekty i skutki zaprzestania picia, a nie ciągle podkreślanie swojej
                    niezwykłości...
                    Trzeźwy alkoholik to prawie nad człowiek, który na ołtarzu swojej trzeźwości
                    czci swój przeszły alkoholizm...
                    To chore przecież...
                    • ela_102 Re: alk0holik to brzmi dumnie 25.03.09, 18:18
                      skoro jeszcze tu jestem odniosę się:

                      I doszliśmy do wniosku, ze tylko wybaczenie i życie teraźniejszością
                      ma sens...

                      taki wniosek po 3 latach nie picia?
                      ja to wiedziałam po 3 miesiącach...
                      Zeby wybaczyć trzeba wiedzieć co konkretnie, a żeby to wiedzieć,
                      trzeba przyjrzeć sie przeszłości po to aby spokojnie zyć
                      teraźniejszością.
                      Gdybyś wiedział na czym polega praca na krokach w AA - które ty
                      traktowałeś jako przeczekalnię - Twoj wniosek padłby bez rozmowy z
                      córką i to znacznie wcześniej.
                      W kazdym badź razie rozumiem, że Twoje pisanie o "ołtarzu
                      trzeźwienia" to pisanie o rzeczach o których być może kiedyś
                      będziesz miał pojęcie.
                      • daleh Re: alk0holik to brzmi dumnie 25.03.09, 18:38
                        ela...
                        to pisanie o rzeczach o których być może kiedyś
                        będziesz miał pojęcie.
                        --------------------
                        Jezeli taka chwila miałaby nastąpić, to przyznał bym się do porażki
                        i zachlał na śmierć...
                        • ela_102 Re: alk0holik to brzmi dumnie 25.03.09, 18:46

                          no widzisz...
                          Już jeden powód godny zachalania się na smierć już masz, gratuluje.
                          z czasem zrobi się wiecej, a powodów do wytrzeźwienia coraz mniej...
                          jak Ci się wydaje, że wybaczenie to tylko "słowo"
                          To i "trzeźwość" jest tym samym.
                          • daleh Re: alk0holik to brzmi dumnie 25.03.09, 18:58
                            ela...
                            Już jeden powód godny zachalania się na smierć już masz, gratuluje.
                            ---------------------
                            Ciesze sie, ze dzięki mnie choć odrobinę poczułaś sie szczęśliwsza...
                            Prawdziwego AA - owca cieszy przecież upadek niewiernych i wątpiących w
                            słuszność doktryny...
                    • tenjaras Re: alk0holik to brzmi dumnie 25.03.09, 21:41
                      wybaczyć, mój drogi dalehu, można dopiero jak się wszystko nazwie i
                      wypowie, wcześniej to jest tylko ucieczka od problemu i omijanie

                      bo gdy wybaczysz, to nawet w rozmowie, gdy wychodzą trudne i
                      nieprzyjemne rzeczy z przeszłości, ani bolą, ani swędzą, u siebie
                      porównuję, zarówno swój alkoholizm, jak i dzieciństwo do wrażeń
                      jakbym czytał książkę o kimś, jakby to nie było o mnie, a jednak to
                      jest prawda o mnie i mojej przeszłości, choć większości tematów nie
                      poruszam, aby nie powodować przykrości innych uczestników, bo oni
                      wcale nie muszą jeszcze mieć do tego dystansu, a moją rolą nie jest
                      im dokuczać
              • tenjaras Re: Przy tym mozna odstresowac sie... 25.03.09, 17:15
                daleh, przecież to nie jest zrobione dla relaksacji, wręcz
                przeciwnie, masz się spinać, a właściwie dzieci mają, widząc te
                żelki wśród słodyczy
                • daleh Re: Przy tym mozna odstresowac sie... 25.03.09, 18:07
                  tenjaras napisał:

                  > daleh, przecież to nie jest zrobione dla relaksacji, wręcz
                  > przeciwnie, masz się spinać, a właściwie dzieci mają, widząc te
                  > żelki wśród słodyczy
                  -------------------------------
                  Zastanawiam się co Toba kieruje,zawiść,nienawiść do ludzi którym się powiodło
                  czy coś jeszcze...Ty w jakimś permanentnym strachu musisz żyć, aby w tej Twoje
                  chorej budowli rysa się nie pojawiła, abyś nie zaczął wątpić, ze we wszystkim
                  masz racje...
                  >
                  • tenjaras Re: Przy tym mozna odstresowac sie... 25.03.09, 21:46
                    masz ciekawe pomysły na interpretowanie tego co piszę, szczerze Ci
                    współczuję, bo wynikają z Ciebie - tak jak myślisz, tak piszesz, tak
                    jak myślisz, tak żyjesz

                    wcale się nie dziwię, że Zenek z Kolibubek, który śfisnął rybę,
                    stanowi o Twoim wizerunku, bo gdyby nie on, byłoby inaczej w Twoim
                    życiu i pewnie nie musiałbyś teraz czekać na "bezrobociu"
                    • daleh Re: Przy tym mozna odstresowac sie... 25.03.09, 23:28
                      jaras...
                      masz ciekawe pomysły na interpretowanie tego co piszę, szczerze Ci
                      współczuję,
                      -----------------------
                      Ze Cie czytam i odpisuje Ci...?
                      Dziwny jesteś...
                      • tenjaras Re: Przy tym mozna odstresowac sie... 26.03.09, 17:15
                        daleh, kiedy czytasz co piszę, składaj do kupy te czarne znaczki,
                        one składają się na całość mojego przekazu - reszta to tylko Twój
                        pomysł na to, co chciałem napisać


                        współczucie dla Ciebie budzi we mnie to, że więcej na to co
                        wyczytujez w moich słowach ma ten Zenek z Kolibubek, który śfisnął
                        rybę, niż ja
                        • daleh Re: Przy tym mozna odstresowac sie... 26.03.09, 19:17
                          jaras...
                          daleh, kiedy czytasz co piszę, składaj do kupy te czarne znaczki,
                          one składają się na całość mojego przekazu - reszta to tylko Twój
                          pomysł na to, co chciałem napisać
                          -----------------------------
                          Twój przekaz to często dla Ciebie staje się niezrozumiały wiec nie wymagaj, abym
                          ja Cie miał zrozumieć...
                          Wypowiadasz się w kwestiach o których gdzieś słyszałeś i uznajesz to za pewnik
                          tylko dlatego, ze ja twierdze, ze jest inaczej...
                          Nie wiem co Toba kieruje, ze usiłujesz pomniejszyć na sile, każdą pozytywna
                          rzecz jaka się wydarzy nie tylko w moim ,ale i w tych życiu, których nie
                          cierpisz...Dla mnie jesteś zwykłym zakłamanym oszołomem, który nienawidzi ludzi
                          szczęśliwych...
                          Uważasz pewnie, ze wszyscy alko to chodzące nieszczęścia jak Ty ,
                          które do końca życia będą opłakiwać i się użalać nad swoim alkoholizmem...Ty
                          bardzo musisz nienawidzić ludzi,którzy potrafią cieszyć się swoja
                          trzeźwością...Nienawiść zabija, ale nienawidzącego zazwyczaj...Naucz się kochać
                          ludzi, a będziesz szczęśliwszy...
                          Ja nie żywię do Ciebie jakiejś urazy, bo ty krzywdy,choćbyś najbardziej chciał,
                          nie jesteś wstanie mi wyrządzić...
                          Ośmieszasz się tylko i tyle...
                          • tenjaras Re: Przy tym mozna odstresowac sie... 26.03.09, 20:11
                            musi, że naprawdę psuję Ci komfort życia, że tak się na mnie rzucasz

                            i zapewniam Cię, to tylko Twój pomysł na moją rolę w Twoim życiu,
                            nic nie mający wspólnego z rzeczywistością, ale to nie ja mieszkam
                            za Twoimi oczami ;-)
                            • daleh Re: Przy tym mozna odstresowac sie... 26.03.09, 20:25
                              jaras...
                              musi, że naprawdę psuję Ci komfort życia, że tak się na mnie rzucasz
                              -----------------------
                              Możesz bardzo tego chcieć, ale Ty nie jesteś wstanie w żaden sposób wpłynąć na
                              moje myślenie czy życie...
                              • 1962wolf Re: ad libitum 27.03.09, 08:51
                                gdy kupuje cos bez kredytu-a kupuje tak od dawna
                                znaczy, ze mam po kolei w glowie-skoro mam srodkow tyle ile
                                trzeba
                                i rozgladanie sie naokolo w poszukiwaniu swiatowych trendow itd
                                etc...........byloby z mojej strony strata czasu
                                przekonalem sie osobiscie......nie tylko zreszta ja. moj
                                syn, moja corka.takze.....moze tylko zona nieco inaczej
                                patrzy na niektore sprawy.:
                                przekonalem sie , ze:
                                stopien frustracji polakow w polsce, i za granica---jst
                                zalezny od ich fantazji i nieumiejetnosci do przystosowania
                                sie.
                                polak bardzo czesto-jedzie za granice, wiezie ze soba caly
                                bagaz uprzedzen, obaw, krzywd urojonych, tradycji---------i
                                sadzi ,ze powinni go tam za to szanowac.
                                a prawda jest taka:
                                ludzie dziela sie na wolnych z wlasnego wyboru
                                i niewolnych.........tez z wlasnego wyboru
                                • tenjaras Re: ad libitum 27.03.09, 14:49
                                  > ludzie dziela sie na wolnych z wlasnego wyboru
                                  > i niewolnych.........tez z wlasnego wyboru

                                  dobrze powiedziane, choć z treści wyglądało na to, że nie taki
                                  wniosek będzie wyciągnięty, bo jeszcze w dziejach ludzkości nie było
                                  tak, że zakupy stanowią o wolności i realizacji własnej woli,
                                  robimy, bo się poddajemy i co za różnica czemu?

                                  a co Polak wozi ze sobą, niewiele różni się od "obciążeń" innych
                                  nacji
                                  • 1962wolf Re: ad libitum 27.03.09, 15:33
                                    ".a co Polak wozi ze sobą, niewiele różni się od "obciążeń" innych
                                    > nacji......."

                                    ale ja pisalem o polakach.........nie o chinczykach
                                    zatem spostrzezenie Twoje-jest bez sensu
                                    • tenjaras Re: ad libitum 27.03.09, 18:09
                                      no tak... myślałem, że wyszczególniasz polaków z innych nacji

                                      a Ty tylko tak, piszesz o owocach, nie malinach... rozumiem
        • ela_102 DEoś emocjonalny jak pijak? 25.03.09, 17:46
          Deo :
          Każdy alkoholik upity , brudny ,cuchnący , kradnący , plujący
          kuchenną łacina jest godny TYLKO i WYŁACZNIE POGARDY i tak
          jest traktowany przez ogół obywateli !!!!

          I nie ma co tu kombinowac i wypisywac bzdury nad
          godnością człowieka i pięknem alkoholika ...

          Deoś, biedaku, poczytaj...
          jestem pewna, że nie tylko pijany alkoholik budzi niesmak lub wręcz
          pogardę, myślę, że może takie uczucia budzić każdy człowiek. Nawet
          pijany deo ;-) lub nieuzalezniony księgowy, który pluje na biurko i
          pomiata ludźmi, lub dajmy na to, brudas zbierający puszki w
          śmietniku. Mnie np. Odrażą każda osoba, która smarka lub pluje idąc
          chodnikiem. Nawet pisząc o tym mam odruch wymiotny :-(
          Dlatego idąc prawie w ogóle nie patrzę pod nogi, zwłaszcza wiosną i
          latem...

          Nie w czlowieku rzecz, ani w grupie w jakiej się być może zrzesza,
          lecz w jego konkretnym zachowaniu.
          Piszesz nico poniżej, że ważne aby dobrze pokierować swoim życiem.
          To co jest oczywistością i racjonalnym myśleniem dla daleha, dla
          mnie jest jego skupianiem się na gorszych od niego, po to aby się
          poczuć lepiej, ty też wykazujesz takie własnie sklonności.

          Kochaj bliźniego swego jak siebie samego - dojscie do tego bardzo
          trudne, w wielu przypadkach wręcz niemożliwe - ale dla mnie jedyna
          droga aby rzeczywiście kierować swoim życiem.
          Niektórym pomógł w tym alkoholizm, innym rak, innym śmierć osoby
          bliskiej, innym niepełnosprawność, innym nagłe olśnienie, jeszcze
          innym więzienie...

          ludzie z rysą Deo, każdy ją ma, tylko nie każdy ją wykorzysta.
          Wielu zwyczajnie ją poleruje aby znikła do samej śmierci, zamiast
          uznać ją za dowód własnego człowieczeństwa...

          p.s pytałam 10 osób ... nikt mną w czasie picia nie pogardzał,
          oprócz mnie samej.
          • daleh Re: DEoś emocjonalny jak pijak? 25.03.09, 18:15
            ela...
            To co jest oczywistością i racjonalnym myśleniem dla daleha, dla
            mnie jest jego skupianiem się na gorszych od niego, po to aby się
            poczuć lepiej, ty też wykazujesz takie własnie sklonności.
            --------------------------
            Ja mam sie porównywać do złodziei...Moze w Twoim środowisku jest przyjęte, aby
            się z nimi identyfikować...
            Pracowaliśmy przy remoncie przetwórni ryb...Na początek mogliśmy zabrać tyle ryb
            ile kto chciał z chłodni,ale jeden z nas nie zwrócił uwagi ,ze na galerii stoją
            Norwegowie i schował jedna pod kapocinę...
            Na drugi dzień juz nie pracował, a smród po nim pozostał...
            Ty to przede wszystkim tworzysz sobie gorszych od siebie i to jest Twój problem...
            • ela_102 Re: DEoś emocjonalny jak pijak? 25.03.09, 18:22

              daleh, ale to nie ja piszę o szumowinach, przekrętach i złodziejach
              tylko TY.
              ja takich nawet nie dostrzegam :-)
              a Oni omiają mnie...swoją drogą..ciekawe dlaczego?
              • daleh Re: DEoś emocjonalny jak pijak? 25.03.09, 18:30
                ela_102 napisała:

                >
                > daleh, ale to nie ja piszę o szumowinach, przekrętach i złodziejach
                > tylko TY.
                > ja takich nawet nie dostrzegam :-)
                > a Oni omiają mnie...swoją drogą..ciekawe dlaczego?
                ----------------------
                Ja to pisałem w innym kontekście, a Wy robicie z tego aferę...
                Chciałem przedstawić jedynie mechanizmy jakie rzutują na nasza opinie... Ktora
                wbrew temu co twierdzicie nie jest taka zła skoro dalej cieszymy sie zaufaniem...
                Ciebie to wogole lepiej omijać szerokim lukiem jeśli w realu jesteś taka jak na
                necie...
                • ela_102 Re: DEoś emocjonalny jak pijak? 25.03.09, 18:40
                  daleh:
                  Ciebie to wogole lepiej omijać szerokim lukiem jeśli w realu jesteś
                  taka jak na necie...

                  ubawiłeś mnie daleh.
                  A w zasadzie kontekst w którym stwierdzasz, że lepiej mnie omijać
                  szerokim łukiem, po moim zdaniu, że omijają mnie złodzieje,
                  szumowiny i przekręty ha ha ha :-))))))))))
                  Może więc zawalczymy o odpowiedź - dlaczego?

                  aby prowadzić duskurs i nie wpaść w dołek trzeba mieć dystans,
                  intelekt, spontaniczność i poczucie humoru. Daleh czego Ci brakuje?
                  • daleh Re: DEoś emocjonalny jak pijak? 25.03.09, 18:42
                    ela...
                    aby prowadzić duskurs i nie wpaść w dołek trzeba mieć dystans,
                    intelekt, spontaniczność i poczucie humoru. Daleh czego Ci brakuje?
                    -------------------------
                    Przeceniasz sie...Jestes po prostu dwulicowa i wredna kobieta i dlatego trzeba
                    sie od takich ludzi trzymać z daleka...
                    • ela_102 Re: DEoś emocjonalny jak pijak? 25.03.09, 18:48
                      daleh, bawi mnie Twoja wiedza o innych :-)))))))
                      skad ją czerpiesz?
                      ja wiem, że możesz tylko z własnych doświadczeń.
                      I wtedy Twoje życie i Twoja osoba robi się niezwykle żałosna,
                      niestety.
                      • daleh Re: DEoś emocjonalny jak pijak? 25.03.09, 18:52
                        ela...
                        I wtedy Twoje życie i Twoja osoba robi się niezwykle żałosna,
                        niestety.
                        ----------------------
                        Gdybyś tak myślała, to nie próbowała byś mi dokopać lub kopiesz lezącego...A to
                        nie po chrześcijańsku jest...
                        • ela_102 Re: DEoś emocjonalny jak pijak? 25.03.09, 18:57
                          no i to jak pojmujesz chrzescijaństwo to też jakaś paranoja.
                          slyszałes o napominaniu z szacunku?
                          slyszałeś o mieczu obusiecznym?
                          słyszałeś i wymaganiach wobec siebie i innych?
                          słyszałeś o szacunku do siebie?

                          wszystko ledwie liźniesz, a starasz się wypowiadać jak znawaca.
                          nic w ten sposob nie jesteś w stanie przyjąć :-)
                          • daleh Re: DEoś emocjonalny jak pijak? 25.03.09, 19:00
                            ela...
                            wszystko ledwie liźniesz, a starasz się wypowiadać jak znawaca.
                            nic w ten sposob nie jesteś w stanie przyjąć :-)
                            ----------------------
                            Wybacz, ale ja chlałem kiedy Ty studiowałaś w seminarium duchownym...
    • 1962wolf Re: A gdzie jest August? 27.03.09, 08:59
      Deo napisal :
      ".Każdy alkoholik upity , brudny ,cuchnący , kradnący , plujący
      kuchenną łacina jest godny TYLKO i WYŁACZNIE POGARDY i tak
      jest traktowany przez ogół obywateli !!!......."

      dodalbym tylko od siebie,ze nie trzeba byc brudnym,
      smierdzacym itd etc.........by byc godnym pogardy
      i .........moze, gdyby ostracyzm spoleczny w polsce
      funkjonowal wlasciwie, obyloby sie bez tylu dramatow, tragedii i
      niejeden alkoholik nie stalby sie alkoholikiem.

      ja rozumiem ,ze alkoholicy "leczeni"..........nie bardzo lubia,
      jak sie im przypomina przeszlosc i na wszelki wypadek wola
      zaslaniac sie "humanitaryzmem"......i innymi tego typu bzdetami.
      lecz mysle sobie.......ze nazywanie rzeczy po imieniu daje
      lepsze rezultaty----niz ten caly teatr z choroba niezamierzona,
      skaza duchowosci itp
      gowno-------zewsze jest gownem
      nawet jak sie nazwie to "pachnidlem naturalnym"
      amen

      pozdrawiam Deo..........ale bez przesady
      • tenjaras Re: A gdzie jest August? 27.03.09, 14:52
        całkiem niedawno pomyślałem sobie, że gdyby to miało choćby
        najmniejszą rację bytu i sens, byłoby coś o tym w Biblii

        oglądałem wtedy program, w którym debatowano o eutanazjii i
        zapłodnieniu in vitro

        gdyby ktoś określał gó... mianem "pachnidła naturalnego", niewiele
        by musiał mieć z naturą do czynienia, a to w Biblii jest napisane
        • 1962wolf Re: A gdzie jest August? 27.03.09, 15:29
          niestety biblia-nie jest dla mnie miarodajna
          jak to z basniami bywa
          • tenjaras Re: A gdzie jest August? 27.03.09, 18:12
            nie byłoby Cię tutaj, gdyby była niemiarodajna, już kilka razy Ci
            pisałem, że Twoja nieświadomość nie jest opinią
            • daleh Re: A gdzie jest August? 27.03.09, 19:02
              tenjaras napisał:

              > nie byłoby Cię tutaj, gdyby była niemiarodajna, już kilka razy Ci
              > pisałem, że Twoja nieświadomość nie jest opinią
              ---------------------
              Ty coś brałeś dzisiaj...?????????
              Czy tak już masz, ze piszesz bez sensu i związku...
              >
              • 1962wolf Re: A gdzie jest sens Jarasa? 27.03.09, 19:08
                moje opienia sa swiadome-ale nieobowiazujace dla wszystkich

                tak jak bagaze polskie-odrozniam od cudzoziemskich

                zatem wnioski plyna dwa:

                zamien lekarza, lub wreszcie sie do niego zglos
                • 1962wolf Re: siema Daleh 27.03.09, 19:12
                  no i widzisz Dalehu-pogadac se chciala Eska z nami -o
                  expedycjach zagranicznych i systemie ubezpieczen.......a tu
                  wlaczyl sie do rozmowy profesjonalista od pracy
                  zagranicznej, tudziez tlumasz talmudu z aramejskiego.......no i
                  ogolnie znawca tematu : co komu po lbie chodzi.zwlaszcza gdy
                  pisze o rowerach w lodzi
                  • daleh Re: siema Daleh 27.03.09, 19:29
                    1962wolf napisał:

                    > no i widzisz Dalehu-pogadac se chciala Eska z nami -o
                    > expedycjach zagranicznych i systemie ubezpieczen.......a tu
                    > wlaczyl sie do rozmowy profesjonalista od pracy
                    > zagranicznej, tudziez tlumasz talmudu z aramejskiego.......no i
                    > ogolnie znawca tematu : co komu po lbie chodzi.zwlaszcza gdy
                    > pisze o rowerach w lodzi
                    --------------------
                    Jak każdy wiejski głupek, któremu się wydaje, ze powinien wiedzieć wszystko, a
                    kiedy się okazuje jak bardzo jest w błędzie, to zaczyna się chwalić tym o czym
                    wogole nikt nie wspomniał w temacie, ani go pytał...
                    • 1962wolf Re: siema Daleh 27.03.09, 19:40
                      wiejski głupek, czyli dorftrottel
                      to taka postac z niemieckich misteriow
                      lub wloskiego d'larte

                      ale tam........jest ona symboliczna
                      Tutaj...........doslowna

                      hej
                      • tenjaras Re: siema Daleh 28.03.09, 21:24
                        obrażacie panowie wiejskich głupków, obaj nieświadomi w czym rzecz
                        ferujecie wyroki, obaj więc uznajecie, że wasza nieświadomość to
                        opinia...

                        ja jestem człowiek z lasu, z Wędrzyna
                        • daleh Re: siema Daleh 28.03.09, 22:26
                          jaras...
                          obaj więc uznajecie, że wasza nieświadomość to
                          opinia...
                          ---------------------------
                          Kiedy zejdziesz na ziemie z tego piedestału alkoholika wszystkowidzącego, to
                          może wtedy zaczniesz odróżniać realny świat, od tego który sobie stworzyłeś i w
                          nim próbujesz wszystkich umiejscowić...Ale tego sie nie da zrobić, bo Twój
                          alkoholowy świat to tylko wytwór Twojej chorej wyobraźni...On funkcjonuje tylko
                          w Twojej głowie...
                          • tenjaras Re: siema Daleh 29.03.09, 11:54
                            przestań mnie mierzyć - nie tylko swoją miarą - ale w ogóle mierzyć,
                            będzie lżej w sieci
                            • daleh Re: siema Daleh 29.03.09, 15:02
                              tenjaras napisał:

                              > przestań mnie mierzyć - nie tylko swoją miarą - ale w ogóle mierzyć,
                              > będzie lżej w sieci
                              -----------------------
                              To już nawet nie jest śmieszne...To ocena przypomina bardziej
                              Twoja samoocenę...Zabrałeś głos w temacie o którym jak sie okazało nie masz
                              bladego pojęcia...Kiedy sie połapałeś, ze swoja sympatyczna przyjaciółka, ze tak
                              naprawdę nie macie nic do powiedzenia,
                              to sprowadziliście wszystko do alkoholizmu...W myśl zasady, ze alkoholizm to
                              moja pasja i moje życie...
                              Gratuluje takiego realnego życia...
                              Przecież najważniejsze aby choć trzeźwym być...
                              >
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka