Dodaj do ulubionych

"Byłem alkoholikiem"...

23.07.09, 12:42
Wczoraj byłam na spotkaniu i usłyszałam takie stwierdzenie"byłem alkoholikiem
ale od 2 lat juz nie jestem, nie pije...".Na moje stwierdzenie,że alkoholikiem
sie nie bywa tylko jest przez całe zycie "kolega" popukał sie w czoło.
Obserwuj wątek
    • beka.smiechu-w.sali.obok Re: "Byłem alkoholikiem"... 23.07.09, 12:50
      ala-66 napisała:

      > Wczoraj byłam na spotkaniu i usłyszałam takie stwierdzenie"byłem alkoholikiem
      > ale od 2 lat juz nie jestem, nie pije...".Na moje stwierdzenie,że alkoholikiem
      > sie nie bywa tylko jest przez całe zycie "kolega" popukał sie w czoło.


      Generalnie, biorac pod uwage stereotyp na temat alkoholika- ze to nieprzytomny z
      butelka w reku pod murem- to kolega mial racje, nie pije i juz nie kladzie sie
      pod murem, wiec alkoholikiem juz nie jest:)

      alkoholik to ktos uzalezniony od alkoholu, jak ktos nie pije w ogole to nie jest
      uzalezniony a raczej ma potencjal, powinno sie wiec mowic precyzyjnie " jestem
      bylym alkoholikiem i zarazem jestem potencjalnym alkoholikiem".

      Alkoholicy trzezwiejacy lubia podkreslac, ze sa alkoholikami a nie ze byli- bo
      lubia sie afiszowac tym, ze nie ukrywaja i nie zaprzeczaja nalogowi, wiec sa
      bardziej trzezwi- bo jak ktos mowi ze byl a nie jest to dalej pijany, mechanizm
      iluzji zaprzeczen itp i zle.

      Poza tym to taka troche legitymacja ubezpieczeniowa- jak sie wkur... i komus
      naklade piesci to zawsze ma mte alternatywe, ze bylem na glodzie itp:) to taki
      zart juz:)

      gdzie jest tenjaras- juz nie handluje tutaj na forum niczym?:):):)




    • laicow Re: "Byłem alkoholikiem"... 23.07.09, 12:54
      ala-66 napisała:

      > Wczoraj byłam na spotkaniu i usłyszałam takie stwierdzenie"byłem
      alkoholikiem
      > ale od 2 lat juz nie jestem, nie pije...".Na moje stwierdzenie,że
      alkoholikiem
      > sie nie bywa tylko jest przez całe zycie "kolega" popukał sie w
      czoło.


      no i co z tego , ze tak ktos mysli?.........wazne ze ,
      sobie radzi w zyciu odkad nie pije.
      a jesli sobie nie radzi........to i tak nie ma znaczenia ,
      czy uwaza sie za alkoholika dozywtonie, czy za pijaka.
      to sa wszystko drugorzedne "dyskysyjki"........na potrzeby
      znudzonych trzexwomyslicieli
      • yuraathor Re: "Byłem alkoholikiem"... 23.07.09, 13:02
        > Wczoraj byłam na spotkaniu
        nie precyzujesz co to za spotkanie było, bo jeśli mityng AA, to co ów koles tam
        robił??? skoro wyleczony.
        a sformułowanie "były alkoholik" dość często słyszę czy czytam,
        ot kwestia nazewnictwa, jak komu wygodnie tak mówi
        • beka.smiechu-w.sali.obok Re: "Byłem alkoholikiem"... 23.07.09, 13:04

          Ciekawe, czy jak ktos np mial epizod pracoholizmu w swoim zyciu a teraz siedzi
          na zasilku to czy mowi o sobie " jestem pracoholikiem"- ale musi to komicznie
          brzmiec- jestem pracoholikiem- a gdzie pracujesz- jestem bezrobotny od 6
          miesiecy:):)
      • ala-66 Re: "Byłem alkoholikiem"... 23.07.09, 13:03
        Własciwie napisałam to dlatego,żeby zobaczyć jak ludzie to zinterpretują.A byłam
        ciekawa dlatego,że dla NIEKTÓRYCH takie podejście do "sprawy" jest absolutnie
        chore.Wczoraj tematu nie podejmowałam z gościem,bo uważałam,że forsowanie swoich
        podlądów na siłe nie ma żanego sensu.Nie moim celem zbawiać innych i na siłe
        przekonywać.Też uważam (i szanuję to),ze każdy ma prawo do swojego toku myslenia
        i własnej interpretacji .jesli przynosi to oczekiwany skutek to tylko zyczyc
        szczęscia.
        • ala-66 Re: "Byłem alkoholikiem"... 23.07.09, 13:06
          Nie to nie był mityng.To spotkanie ludzie z mojego regionu alkoholików
          niepijących od 15-17-20 lat, którzy zapraszają swoich znajomych i robia wielkie,
          fajne imprezki raz do roku.
          • yuraathor Re: "Byłem alkoholikiem"... 23.07.09, 13:13
            prawdopodobnie "samodzielny" facet
            pił- uznał się za alkoholika- przestał i mówi byłem
            jego sprawa

            a ja jestem alkoholikiem w zawieszeniu, uśpionym takim.
            a jak poczuję zapach piwa to ta hydra oczy rozwiera i łypie
            i musze ją znowu usypiać. najlepiej na spotkaniu z innymi alkoholikami to wychodzi
        • aaugustw Re: "Byłem alkoholikiem"... 23.07.09, 15:01
          ala-66 napisała:
          > Własciwie napisałam to dlatego,żeby zobaczyć jak ludzie to
          zinterpretują.A byłam ciekawa dlatego,że dla NIEKTÓRYCH takie
          podejście do "sprawy" jest absolutnie chore...
          _____________________________________________.
          Nie przejmuj sie moze kiedys, kiedy juz zaliczysz
          terapie i kilkaset Mityngow AA bedziesz miala zdrowsze
          podejście do "sprawy"...(!?).
          Jak mowia w AA. "Nie ma przypadkow beznadziejnych"...!
          A... ;-))
    • aaugustw Re: "Byłem alkoholikiem"... 23.07.09, 13:08
      ala-66 napisała:
      > Wczoraj byłam na spotkaniu i usłyszałam takie stwierdzenie"byłem
      alkoholikiem ale od 2 lat juz nie jestem, nie pije...".Na moje
      stwierdzenie,że alkoholikiem sie nie bywa tylko jest przez całe
      zycie "kolega" popukał sie w czoło.
      __________________________________________________.
      Wolno mu...! - To w koncu on sam decyduje o tym...!
      A...
      • stajennymebel Re: "Byłem alkoholikiem"... 23.07.09, 13:17
        aaugustw napisał:

        > ala-66 napisała:
        > > Wczoraj byłam na spotkaniu i usłyszałam takie stwierdzenie"byłem
        > alkoholikiem ale od 2 lat juz nie jestem, nie pije...".Na moje
        > stwierdzenie,że alkoholikiem sie nie bywa tylko jest przez całe
        > zycie "kolega" popukał sie w czoło.
        > __________________________________________________.
        > Wolno mu...! - To w koncu on sam decyduje o tym...!
        > A...


        O moj Pan i Stworca, on ma zawsze racje, jemu wszystko zawdzieczam.

        Jest moim pasterzem, niczego mi nie braknie
        Kij jego i laska pasterska sa moja pociecha
        On (August) wiedzie mnie po wlasciwych sciezkach
        Niczego sie nie lekam.
        • aaugustw Re: "Byłem alkoholikiem"... 23.07.09, 14:00
          stajennymebel napisał:
          > Jest moim pasterzem, niczego mi nie braknie
          > Kij jego i laska pasterska sa moja pociecha
          > On (August) wiedzie mnie po wlasciwych sciezkach
          > Niczego sie nie lekam.
          ___________________________________.
          Czyn dalej w ten sposob moj baranku,
          a moze bedziesz wybawiony...!
          A...
      • ala-66 Re: "Byłem alkoholikiem"... 23.07.09, 13:19
        aaugustw napisał:

        > ala-66 napisała:
        > > Wczoraj byłam na spotkaniu i usłyszałam takie stwierdzenie"byłem
        > alkoholikiem ale od 2 lat juz nie jestem, nie pije...".Na moje
        > stwierdzenie,że alkoholikiem sie nie bywa tylko jest przez całe
        > zycie "kolega" popukał sie w czoło.



        > __________________________________________________.
        > Wolno mu...! - To w koncu on sam decyduje o tym...!
        > A...


        A... żeby tylko nie zgodzic sie ze mna zaprzecza swoim poglądom,zmienia zdanie
        .To sie nazywa rozdarcie...
        • aaugustw Re: "Byłem alkoholikiem"... 23.07.09, 14:20
          ala-66 napisała:
          > > > Wczoraj byłam na spotkaniu i usłyszałam takie
          stwierdzenie"byłem alkoholikiem ale od 2 lat juz nie jestem, nie
          pije...".Na moje stwierdzenie,że alkoholikiem sie nie bywa tylko
          jest przez całe zycie "kolega" popukał sie w czoło.
          - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
          aaugustw napisał:
          > > Wolno mu...! - To w koncu on sam decyduje o tym...!
          -----------------------------------------------------
          ala-66 napisała:
          > A... żeby tylko nie zgodzic sie ze mna zaprzecza swoim
          poglądom,zmienia zdanie.To sie nazywa rozdarcie...
          _________________________________________________.
          Biedna dziewczyno...! :-(
          Czy ty nie za mocno koncentrujesz sie na sobie...?
          Twoje nadete jak balon EGO stoi przed peknieciem !
          Juz po pierwszych wypowiedziach widac, jak tlumaczysz
          swoje "ponizenie" na tym spotkaniu, na ktorym pokazal
          ci ten facet "ptaka" (czyt. fiola...!) ;-)
          Piszesz potem, ze niby tak to sprecyzowalas, aby poznac
          nasze zdanie w tym temacie...(!?) - Dobre to i "dumne"...!
          (nie wskoczylo mi "r" do ostatniego wyrazu) ;-))
          Summa summarum wyszlo na to, ze nie tylko tamten cie
          sprowadzil na ziemie, ale sama sie zalatwilas pod siebie...!
          Powiedz lepiej ze jestes zielona gaska, ktora musi
          jeszcze wiele sie w zyciu nauczyc, aby wyjsc na ludzi...
          Takie poddanie sie ulzy... - Dobrze ci zyczacy:
          A... ;-))
          Ps. uwierz mi, ze to prawda: twojej ksywki juz nie pamietalem,
          dopoki mi sie sama nie przypomnialas...! ;-))
    • latajacy.potwor.spaghetti Re: "Byłem alkoholikiem"... 23.07.09, 15:18
      to że alkoholikiem (czy innym 'addictem') jest się na całe życie - to tylko
      jeden z kilku (wielu?) możliwych poglądów na temat uzależnienia.
      jeśli Tobie pomaga powtarzanie sobie i życie wg schematu 'jestem niepijacym
      alkoholikiem' to ok.
      ktoś inny mógł dojść do innych spostrzeżen, poczynić inne założenia i znaleźć
      inną drogę wyjścia z uzależnienia.
      • aaugustw Re: "Byłem alkoholikiem"... 23.07.09, 16:05
        latajacy.potwor.spaghetti napisała:
        > to że alkoholikiem (czy innym 'addictem') jest się na całe życie -
        to tylko jeden z kilku (wielu?) możliwych poglądów na temat
        uzależnienia.
        - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
        To jasne i oczywiste, bo ci (np.) alkoholicy, ktorzy mysla inaczej
        po prostu nigdy nie wytrzezwieja w swym krociutkim zyciu...!
        _______________________________________.
        latajacy.potwor.spaghetti napisała dalej:
        > jeśli Tobie pomaga powtarzanie sobie i życie wg schematu 'jestem
        niepijacym alkoholikiem' to ok. ktoś inny mógł dojść do innych
        spostrzeżen, poczynić inne założenia i znaleźć inną drogę wyjścia z
        uzależnienia.
        - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
        Jezeli mu sie to udalo, znaczy; byl tylko drobnopijoczkiem...!
        A...
    • rushmoore Re: "Byłem alkoholikiem"... 23.07.09, 17:13
      będzie ciąg dalszy tej opowieści czy to już definitywny koniec?
      • ynika Re: "Byłem alkoholikiem"... 23.07.09, 19:13
        Niechby był juz koniec, bo A...niczego madrego nie wymysli już.A że sie uczepił
        ali to widac jak na dłoni.Ale on muai miec koziołka ofiarnego bo wtedy sie
        niezdrowo wyżywa.Cienki gość ten A...nadety i przemadrzały.Olej go ala i nie pij
        kolejne 6 lat.P:)
        • aaugustw Re: "Byłem alkoholikiem"... 23.07.09, 20:29
          ynika napisała:
          > ... Cienki gość ten A...nadety i przemadrzały.Olej go ala
          i nie pij kolejne 6 lat.P:)
          __________________________.
          Ynika nie znika,
          lecz woli tu fikac.
          Z tego wynika,
          (na moja logika),
          ze na punkcie A... ma bzika!
          A...
          • ynika Re: "Byłem alkoholikiem"... 23.07.09, 20:39
            aaugustw napisał:

            > ynika napisała:
            > > ... Cienki gość ten A...nadety i przemadrzały.Olej go ala
            > i nie pij kolejne 6 lat.P:)
            > __________________________.
            > Ynika nie znika,
            > lecz woli tu fikac.
            > Z tego wynika,

            I jeszcze "poeta"!!!Kiepski!
            > (na moja logika),
            > ze na punkcie A... ma bzika!
            > A...
            • ynika Re: "Byłem alkoholikiem"... 23.07.09, 20:41
              ynika napisała:

              > aaugustw napisał:
              >
              > > ynika napisała:
              > > > ... Cienki gość ten A...nadety i przemadrzały.Olej go ala
              > > i nie pij kolejne 6 lat.P:)
              > > __________________________.
              > > Ynika nie znika,





              > > lecz woli tu fikac.
              > > Z tego wynika,
              >
              > I jeszcze "poeta"!!!Kiepski!
              > > (na moja logika),
              > > ze na punkcie A... ma bzika!
              > > A...
              Bie pochlebiaj sobie,ze na twoim punckie można bzika mieć...naqwet to nie
              smieszne jest.
              • aaugustw Re: "Byłem alkoholikiem"... 23.07.09, 21:05
                ynika napisała:
                > Bie pochlebiaj sobie,ze na twoim punckie można bzika mieć...naqwet
                to nie smieszne jest.
                ____________________.
                Bo to ma byc powazne!
                A... :-[
              • aaugustw Re: "Byłem alkoholikiem"... 23.07.09, 21:15
                ynika napisała:
                > Bie pochlebiaj sobie,ze na twoim punckie można bzika mieć...naqwet
                to nie smieszne jest.
                _______________________________.
                Ynika, teraz dopiero zauwazylem, (milosc oslepia),
                ze ty potrzebowalas az dwie odpowiedzi na jeden
                moj list... - Glowe stracilas, cy co...!?
                A...
      • aaugustw Re: "Byłem alkoholikiem"... 23.07.09, 20:23
        rushmoore napisał:
        > będzie ciąg dalszy tej opowieści czy to już definitywny koniec?
        _____.
        C.d.n.
        A...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka