nataschka76
03.08.09, 18:17
mojego tescia znam od 8 lat i odkąd pamietam to piwkował każdego
dnia,a w weekendy chętnie pił z swoim szwagrem coś
mocniejszego.jakiś czas temu hepatolog stwierdził u niego zmiany w
wątrobie i zabronił pić alkohol. niestety on się nie stosuje i
zamiast brać lekarstwa, pozwala sobie na piwka, winka i mocniejsze
alkohole:(((ostatnio dwa razy zdarzyło się, że miał przypilnowac
mojego synka, ale zawalił, bo się najzwyczajnie w życiu napił. po
tym ja konsekwentnie odmawiam oddania mu synka pod opiekę, bo mu nie
wierzę. winą za swoje picie (przynajmniej obecne) teść obarcza
tesciową, a własciwie to, że ostatnio przebywa ona na leczeniu
nerwic w szpitalu, wydaje mi się, że on swoim piciem chce ją
szantażować, zeby ona to leczenie przerwała, a ona bardzo tej pomocy
specjalistycznej poztrebuje. teść robi jej sceny zazdrości, poczym
maszeruje do sklepu i wraca z piwem. wczoraj wypił 6 piw:((( czy
jego zachowanie to alkoholizm? czy powinien się leczyć? za wszelkie
odpowiedzi dziękuję. pozdrawiam