Dodaj do ulubionych

czy mój teść ma problem z alkoholem?

03.08.09, 18:17
mojego tescia znam od 8 lat i odkąd pamietam to piwkował każdego
dnia,a w weekendy chętnie pił z swoim szwagrem coś
mocniejszego.jakiś czas temu hepatolog stwierdził u niego zmiany w
wątrobie i zabronił pić alkohol. niestety on się nie stosuje i
zamiast brać lekarstwa, pozwala sobie na piwka, winka i mocniejsze
alkohole:(((ostatnio dwa razy zdarzyło się, że miał przypilnowac
mojego synka, ale zawalił, bo się najzwyczajnie w życiu napił. po
tym ja konsekwentnie odmawiam oddania mu synka pod opiekę, bo mu nie
wierzę. winą za swoje picie (przynajmniej obecne) teść obarcza
tesciową, a własciwie to, że ostatnio przebywa ona na leczeniu
nerwic w szpitalu, wydaje mi się, że on swoim piciem chce ją
szantażować, zeby ona to leczenie przerwała, a ona bardzo tej pomocy
specjalistycznej poztrebuje. teść robi jej sceny zazdrości, poczym
maszeruje do sklepu i wraca z piwem. wczoraj wypił 6 piw:((( czy
jego zachowanie to alkoholizm? czy powinien się leczyć? za wszelkie
odpowiedzi dziękuję. pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • nataschka76 dodam jeszcze, 03.08.09, 18:33
      że oczywiście kiedy teściowa zwraca teściowi uwagę, że za dużo
      wypił, to on się okropnie denerwuje. kiedy badania wykazały, że z
      wątrobą jest źle, to powiedział, że teściowa go źle żywi, nie
      zauważył, że zły stan wątroby ma nierozerwalny związek z alkoholem.
      Powidzcie, czy ja powinnam się wtrącić? jakoś zareagować? to w sumie
      dziadek mojego dziecka, no i mój teść:((( jak wyląduje w szpitalu,
      bo mu się pogorszy stan wątroby, to ja również będę odczuwała tego
      skutki. reagować?
      • 7zahir Re: dodam jeszcze, 03.08.09, 18:51
        Porozmawiaj na ten temat z mężem.
        Mysle, ze tylko on może przekonac swoja mamę,
        żeby zaczęla działać.
        W moim wątku HALT -znajdziesz wszystkie potrzebne
        informacje.
        • nataschka76 ja nie wiem, czy moja teściowa 03.08.09, 19:31
          ma na tyle siły, zeby coś zrobić, bo sama leczy się na nerwicę
          depresyjno-lękową w ośrodku poza miejscem zamieszkania i jej raczej
          potzrebny spokój:(((
          a mój mąż uważa, że rodzice są dorośli i my nie możemy ingerować w
          ich życie. nie zgadzam sie z nim, bo zycie teścia i teściowej ma
          wpływ na moje życie, przynajmniej w jakimś stopniu:(((
          ale czy ja moge coś zrobić, ja jako synowa? i czy powinnam? bo
          obawiam się, że jak zwrócę jakąkolwiek uwagę, to będę najgorszym
          wrogiem rodziny, choć zresztą na opinii mi nie zależy
          • 7zahir Re: ja nie wiem, czy moja teściowa 03.08.09, 20:27
            No to jak zalezy Ci , czy nie zalezy ?

            Ta rodzina tyle lat dla swietego spokoju ukrywala problem,
            że nie będą zachwyceni.

            Twój mąż jest prawdopodobnie DDA
            i cieszy sie, ze wreszcie ma spokój.
            Poczytaj na ten temat w moim watku HALT.
      • aaugustw Re: dodam jeszcze, 04.08.09, 09:18
        nataschka76 napisała:
        >...reagować?
        ______.
        Nie...!
        A...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka