07.08.09, 20:35
ostatnio byłam w sytuacji, w której przyznałam się,że jestem
akloholiczką."Wyznanie" to zostało niejako wymuszone nagabywaniem osób
trzecich o powód mojego niepicia.Nie lubie szopek w stylu-biore
antybiotyk.Poza tym skazana bede na tych ludzi jeszcze przez 2 tygodnie(jestem
oddelegowana) więc cały czas nie będe zgrywała chorej.To było w poniedziałek
po pracy ,na prywatnym gruncie, w ramach integracji kadry.Od wtorku wiekszość
omija mnie szerokim łukiem.Nie zalezy mi na potrzymywaniu kontaktów z tymi
ludźmi ale zastanawia mnie fakt jak jestesmy postrzegani.
Obserwuj wątek
    • deoand Re: Gorsi? 07.08.09, 21:23
      A co ciebie to obchodzi - robisz swoje tam samo jak Jehowych nie obchodzi co
      normalni o nich myślą - robia swoje .

      Nie pijący wśród pijących zawsze będzie robił za odmieńca i Jonasza ...
      • oryginal23 Re: Gorsi? 07.08.09, 23:30
        Lepsi to na pewno nie jesteśmy.
        Ale można z tym żyć.(zupełnie normalnie)
        23.
        • laicow Re: Gorsi? 08.08.09, 09:11
          oryginal23 napisał:

          > Lepsi to na pewno nie jesteśmy.
          >

          a moze wlasnie jestesmy 'lepsi" .....w pewien sposob.
          przynajmniej juz nie udajemy, ze nasze picie to zwyczajny
          sposob spedzania czasu wolnego. sporo osob z mojego otoczenia,
          nie wyobraza sobie ze mozna bez alkoholu spotkac sie
          towarzysko, na grilu, lub w jakiejkolwiek innej sytuacji
          towarzyskiej. i efekt jest z reguly potem tak, ze konczy sie
          na pijanstwie.
          • ynika Re: Gorsi? 08.08.09, 10:55
            No właśnie!Ci ludzie, zktórymi teraz jestem każde popołudnie spedzaja pzry
            alkoholu.Ja z nimi nie chodze teraz ale wiem,że wóda leje sie strumieniami .Nie
            wyobrażaja sobie,że mozna spotkac sie całkiem na trzeżwo, nic nie pic i dobrze
            sie bawić.Wczoraj wrócili naprani w 3 dupy(przepraszam).Dzis od rana kursy po
            piwko,bo zdychaja.I oni czuja sie lepsi ode mnie,bo nie zaliczyli kuracji.Mnie
            uwazja za odmieńca jakiegoś.Nawet "sekrety" mają swoje.jest 3 osoby, które
            zachowuja sie normalnie, czyli nie chleja na umór.A reszta codziennie.I oni nie
            mają niby problemu.
            • aaugustw Re: Gorsi? 09.08.09, 19:24
              ynika napisała:
              > No właśnie!Ci ludzie, zktórymi teraz jestem każde popołudnie
              spedzaja pzry alkoholu.Ja z nimi nie chodze teraz ale wiem,że wóda
              leje sie strumieniami .Nie wyobrażaja sobie,że mozna spotkac sie
              całkiem na trzeżwo, nic nie pic i dobrze sie bawić.Wczoraj wrócili
              naprani w 3 dupy(przepraszam).Dzis od rana kursy po piwko,bo
              zdychaja.I oni czuja sie lepsi ode mnie,bo nie zaliczyli kuracji.Mnie
              > uwazja za odmieńca jakiegoś.Nawet "sekrety" mają swoje.jest 3
              osoby, które zachowuja sie normalnie, czyli nie chleja na umór.A
              reszta codziennie.I oni nie mają niby problemu.
              ____________________________________________.
              Sprobuj zyc swoim zyciem...! - Pozwol innym zyc swoim...!
              A...
              Ps. Znasz to...!? (ponizej)
              Uratowany
              „Gdy spotkasz uratowanego pijaka wiedz, ze widzisz bohatera.
              We wnetrzu jego czai sie uspiony smiertelny wrog.
              Obarczony jest nadal swoja slaboscia, jednak idzie droga wiodaca
              przez swiat pelen pijanej nieobyczajnosci, zyjac w otoczeniu
              ktore go nie rozumie.
              W spoleczenstwie, ktore w swojej godnej pozalowania niewiedzy uwaza,
              ze jest uprawnione do patrzenia na niego z gory, jako na czlowieka
              drugiej kategorii bo odwazyl sie plynac pod prad alkoholowej rzeki.
              Wiedz i pamietaj, ze to czlowiek Pierwszej Klasy“.
              (Fryderyk von Bodelschwinyh)
              • laicow Re: Gorsi? 09.08.09, 19:30
                aaugustw napisał:

                >> ____________________________________________.
                > Sprobuj zyc swoim zyciem...! - Pozwol innym zyc swoim...!
                > A...
                >

                pozwalac innym zyc ich zyciem.............to rzecz prosta i
                banalna. trudniej sprawic, by Oni nie wywierali bezposredniego
                wplywu na moje zycie , gdy nie mam na to ochoty. i tego
                niestety juz nie opisales jak to zrobic Gustawie........jak
                sprawic, by inni pozwolili zyc nam ---tak jak sami tego chcemy.

                poza tym ..........robisz sie coraz bardziej swawolny, jak
                stary znudzony satyr
                i przez to nudny.
                niemal wszystkie Twoje wypowiedzi ........to zwyczajne szukanie
                guza i zaczepki
                byle przez chwile poblyszczec.chocby na forum tylko
                papa Guciu...........kup se moze dodatkowo proce na ptaszki ,
                to Ci ulzy....i jakies kolorowanki dla chlopcow z transformersami.
                • aaugustw Re: Gorsi? 09.08.09, 19:40
                  laicow napisał:
                  > pozwalac innym zyc ich zyciem.............to rzecz prosta i
                  > banalna...
                  - - - - - - -
                  Wiec rob to...!
                  ______________________.
                  laicow napisał dalej:
                  > ... trudniej sprawic, by Oni nie wywierali bezposredniego
                  > wplywu na moje zycie , gdy nie mam na to ochoty. i tego
                  > niestety juz nie opisales jak to zrobic Gustawie........
                  - - - - - - - - -
                  Zajac sie soba...!
                  A...
                  Ps. Jak? - Dowiesz sie w AA...!
                  • laicow Re: Gorsi? 09.08.09, 21:35
                    aaugustw napisał:

                    >> - - - - - - -
                    > Wiec rob to...!>- Dowiesz sie w AA...!


                    niby gdzie?.......w AA..przeciez Ty czlowieku nic innego nie
                    robisz tutaj ,tylko zajmujesz sie innymi powolujac sie na
                    mundrosci AA.......ty se lepiej naprawde zmien wiatrowke na
                    jakies bierki.to znacznie poszerza horyzonty i uspokaja
                    drzeenie dloni.

                    ja sobie dosc dobrze radze z samym soba i natretnymi
                    akwizytorami glupoty mieniacymi sie glosicielami prawy o
                    trzexwosci i innych bujdach spod znaku wirtualnego AA....
                    hej
                    • aaugustw Re: Gorsi? 09.08.09, 22:08
                      laicow napisał:
                      > ja sobie dosc dobrze radze z samym soba i natretnymi
                      > akwizytorami glupoty mieniacymi sie glosicielami prawy o
                      > trzexwosci i innych bujdach spod znaku wirtualnego AA....
                      ______________________________________________.
                      Jakos nie widac tego po twych wypowiedziach...! :-(
                      A... ;-))
                      • laicow Re: Gorsi? 10.08.09, 09:20
                        aaugustw napisał:

                        > > ______________________________________________.
                        > Jakos nie widac tego po twych wypowiedziach...! :-(

                        czyzbys , zgodnie ze swoja teoria siedzial w mojej glowie?
                        o Guciek....jakis Ty naiwny.
                        zalozenie jest proste: jesli na tym forum sa dwa
                        trole.....to jestesmy nimi obaj
                        jesli jest na tym forum dwoch zagorzalych streczycieli.......to
                        tez nimi jestesmy.
                        jesli jest na tym forum jeden madry i jeden glupi--to tez
                        miescimy sie tam obaj.
                        powodzenia
                        • aaugustw Re: Gorsi? 10.08.09, 13:06
                          laicow napisał:

                          > aaugustw napisał:
                          > Jakos nie widac tego po twych wypowiedziach...! :-(
                          - - - - - - - - - - - - - -
                          > czyzbys , zgodnie ze swoja teoria siedzial w mojej glowie?
                          ___________________________________.
                          Jaki ty slaby logicznie... - Gdybym
                          siedzial w twojej makowce, nie moglbym
                          twych wypowiedzi widziec, lecz moglbym
                          je znac...!
                          A...
                          • laicow Re: Gorsi? 10.08.09, 13:17
                            aaugustw napisał:

                            > laicow napisał:
                            >
                            >> Jaki ty slaby logicznie... - Gdybym
                            > siedzial w twojej makowce, nie moglbym
                            > twych wypowiedzi widziec, lecz moglbym
                            > je znac...!
                            > A...


                            moja odpwoiedx Gustawie , tyczyla jak sobie radze z czyms w
                            realu i tutaj.....a Twoja tyczyla tego ,co Ci sie wydaje na
                            moj temat . wiec z logika to niewiele mialo wspolnego.

                            milych odwiedzin, milych wakacji
    • laicow Re: Gorsi? 08.08.09, 11:01
      juz kiedys byla o tym rozmowa/tutaj, lub na innym
      forum/.powszechna opinia o "alkoholiku".......to cos takiego:
      alkoholik, to osobnik do cna stracony i gorszy.......bo normalny
      czlowiek, to moze wypic. wiec pija rzesze normalnych , pija na
      umor, pija aby pic.......i ciesza sie, ze jak nie chca, to
      nie pija.a nie pija tak w istocie tylko wtedy gdy nie moga pod
      przymusem, gdy bycie w firmie tego wymaga, gdy okolicznosci
      to narzucaja same z siebie. i to jest ta niby normalnosc
      powszednia.
    • pierzchnia Re: Gorsi? 08.08.09, 11:15
      "Ludzie są dziwni,gdy jesteś inny"-The Doors
      Mylisz się,ynika-to Ty jesteś lepsza i oni to podświadomie czują.













    • d300 Re: Gorsi? 08.08.09, 14:24
      kiedys gdy w dupie mialem witaminki jezdzilem z takim towarzystwem w
      gory na narty , jak sie wÓda wieczorem skonczyla to kogo
      prosili ,zeby podjechac do sklepu ? oczywista mnie i to ja mialem
      przewage nad nimi bo moglem jechac lub nie :D wozilem towarzystwo
      busem kazdego ranka ,bo wiedzieli ,ze tylko ja moge i troszczyli sie
      o mnie jak o oko w glowie ... bo tylko ja nie pilem i choc pewnie
      sie domyslali ( ja nic im nie mowilem ,ze mam witamine w dupie ,a
      wczesniej na innych wyjazdach walczylem z nimi rowno ramie w ramie )
      czemu nie pije to nie pytali. Oni sie domyslali ja nie zaprzeczalem
      i bylo git. Zreszta mam plana zeby wszystkim sie przyznac
      otwarcie ,ze mam problem z alkoholem i wiem ,ze mnie nie odrzuca ,a
      wrecz przeciwnie ... moze ktorys lub ktoras z moich znajomych
      zastanowi sie nad tym co robi ... glowa do gory , piers do przodu
      powinnas byc dumna z tego ,ze nie pijesz
      • ynika Re: Gorsi? 08.08.09, 15:26
        Jestem dumna, jestem dumna jak cholera!
        Wiem,że dzisiaj zastanawiają się czy ja nie doniose na nich,że bawili się w
        najlepsze za służbowe pieniądze.Maja mnie za france i konfidenta.jesli bym z
        nimi chodziła to co innego.A tak jestem dziwaczką.I jest mi z tym bardzo dobrze.
        • laicow Re: Gorsi? 08.08.09, 15:30
          ynika napisała:

          > > Wiem,że dzisiaj zastanawiają się czy ja nie doniose na nich,że
          bawili się w
          > najlepsze za służbowe pieniądze.Maja mnie za france i
          konfidenta.jesli bym z
          > nimi chodziła to co innego.

          no i tu sie niestety rodzi pewien.....dylemat.
          odpuscic , czy jednak zrobic cos od poczatku do konca
          wlasciwego.......czyli jednak powiedziec przelozonym.
          trudna sprawa .
          hej
          • d300 Re: Gorsi? 08.08.09, 15:57
            laicow napisał:

            > no i tu sie niestety rodzi pewien.....dylemat.
            > odpuscic , czy jednak zrobic cos od poczatku do konca
            > wlasciwego.......czyli jednak powiedziec przelozonym.
            > trudna sprawa .
            > hej

            laicow nie kombinuj !!!
            jaka trudna sprawa ? niech sie bawia/chlaja ... moze do nich to
            kiedys dotrze ! ze robia to zle i tyle
            • laicow Re: Gorsi? 08.08.09, 16:30
              d300 napisał:

              >> laicow nie kombinuj !!!
              > jaka trudna sprawa ? niech sie bawia/chlaja ... moze do nich to
              > kiedys dotrze ! ze robia to zle i tyle


              a co tu jst do kombinowania?........jesli okradam swego
              pracodawce, lub widze jak inni to robia......to poprostu. albo
              przymykam na to oko, lub nie przymykam
              nie ma opcji posredniej.
              zabawa i chlanie ma tu nic do rzeczy.......chodzi o okradanie
              firmowych funduszy.

              nie rozumiesz tego?.........czy po polsku . zamiatasz pod dywan?
              • d300 Re: Gorsi? 08.08.09, 16:51
                laicow napisał:
                > a co tu jst do kombinowania?........jesli okradam swego
                > pracodawce, lub widze jak inni to robia......to poprostu.
                albo
                > przymykam na to oko, lub nie przymykam
                > nie ma opcji posredniej.
                > zabawa i chlanie ma tu nic do rzeczy.......chodzi o okradanie
                > firmowych funduszy.
                >
                > nie rozumiesz tego?.........czy po polsku . zamiatasz pod
                dywan?

                w naszym panstwie wszystko jest pojebane a donoszenie sie dawno
                skonczylo , teraz jesli doniesiesz to Cie juz nie ma , kasy z tego
                tez brak ,doniesicielstwem nic nie zmienisz oprocz wlasnego
                stanowiska - idziesz precz . Takie spoleczenstwo. Zawsze bylismy
                glupim narodem ,a moze oglupionym?
                • laicow Re: Gorsi? 08.08.09, 16:59
                  d300 napisał:

                  > > w naszym panstwie wszystko jest pojebane a donoszenie sie dawno
                  > skonczylo , teraz jesli doniesiesz to Cie juz nie ma , kasy z tego
                  > tez brak ,doniesicielstwem nic nie zmienisz oprocz wlasnego
                  > stanowiska - idziesz precz . Takie spoleczenstwo. Zawsze bylismy
                  > glupim narodem ,a moze oglupionym?


                  ja w koncu nie spadlem z ksiezyca----i tez wiem , jak jest
                  traktowane w polsce gdy sie o pewnych sprawach w firmie mowi
                  oficjalnie. poprostu napisalem ,ze jest to pewien dylemat. bo
                  w koncu cos jest wazniejsze: albo zachowanie na przyklad
                  pracy, i funkcjonowanie w niej na codzien.....albo stuprocentowo
                  czyste sumienie, za to w koszmarnej atmosferze, co i tak
                  predzej czy poxnij doprowadzi do odejscia z firmy.
                  wlasnie dziwaczny stosunek polski do "donosicielstwa" ,ale tez i
                  do zlodziejstwa firmowego........jakos nigdy mi sie nie
                  miescil w etosie" bog-honor-ojczyzna".. ukrasc wiertarke z
                  firmy, lub wystawic lewe faktury.ok. znaczy ,ze obrotny i
                  zaradny czlowiek. zadzwonic na policje bo pijany sasiad wtacza
                  sie do samochodu na osiedlu........kapus wstretny.
                  ot taka dychotomia.
                  • ynika Re: Gorsi? 08.08.09, 18:14
                    Ja z tymi ludzmi po dwóch tygodniach(jeszcze) nie bede miała nic wspólnego.To
                    kurs, który sie skończy i żegnaj Genia.Problemem(dla nich) w tym,że na koniec
                    bedziemy musieli wystawic sobie opinie.Nie wiem czy anonimowo czy nie.I oni sie
                    tego boją.Poza tym jesteśmy z firm, których prezezi to koledzy.Wysokośc ich
                    rachunków i np.Moich(nie tylko bo parę osób jest ok.)będzie się zasadniczo
                    różnić.Chyba że pokryją z własnej kieszeni(myślę,że tak będzie ostatecznie).Ale
                    to nie mój problem.Chciałam jeszcze podkreslić,że to nie jest tak,że ja pozuje
                    na ważniarę, jestem wyniosła i robie np.głupie miny.Absolutnie nie.Jestem taka
                    jak zwykle.Nie wiem dlaczego odbierają mnie jak wroga.Nie narzucam sie też i nie
                    staram tłumaczyć ani wyjaśniać,że z mojej strony nic im nie grozi.
                    • laicow Re: Gorsi? 08.08.09, 18:18
                      ynika napisała:

                      > Nie wiem dlaczego odbierają mnie jak wroga.Nie narzucam sie też i ni
                      > e
                      > staram tłumaczyć ani wyjaśniać,że z mojej strony nic im nie grozi.


                      moze wystarcza ,ze trzymasz sie nieco na uboczu. tak bywa.
                      sam to nie raz doswiadczylem. a kilka razy , nwet uznano mnie
                      za strasznego zarozumialca, bo nie chcialem gdzies tam
                      pojechac i potem posiedzialem caly dzien w spokoju nad ksiazka
                      na lezaku.
                      takie zycie
                      • ynika Re: Gorsi? 08.08.09, 18:49
                        Pakuję manatki i wyprowadzam sie z tego hotelu.Zapewne pdetchną z ulgą.Nie, nie
                        ze względu na nich.Kurs w pieknej turystycznej miejscowości.Zarezerwowany domek
                        wcześniej czeka.Mąż zaczął urlop.Własnie przyjechał z dziecmi na 2 tygodnie.Parę
                        godzin dziennie służbowo i reszta dnia z rodzinką.O własnie, pochlebiam sobie,że
                        dwie dorosłe pannice chcą z matką jeszcze czas spędzić.Fajnie, cieszy mnie to
                        bardzo.Pozdrawiam wszystkich i miłego wieczoru, miłej niedzieli życzę!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka