ynika
07.08.09, 20:35
ostatnio byłam w sytuacji, w której przyznałam się,że jestem
akloholiczką."Wyznanie" to zostało niejako wymuszone nagabywaniem osób
trzecich o powód mojego niepicia.Nie lubie szopek w stylu-biore
antybiotyk.Poza tym skazana bede na tych ludzi jeszcze przez 2 tygodnie(jestem
oddelegowana) więc cały czas nie będe zgrywała chorej.To było w poniedziałek
po pracy ,na prywatnym gruncie, w ramach integracji kadry.Od wtorku wiekszość
omija mnie szerokim łukiem.Nie zalezy mi na potrzymywaniu kontaktów z tymi
ludźmi ale zastanawia mnie fakt jak jestesmy postrzegani.