Dodaj do ulubionych

co u neurologa???

29.12.05, 00:12
dostaliśmy w końcu wyproszone skierowanie do neurologa od pediatry. Mały ma 2
latka i prawie nie mówi a do tego jest bardzo ruchliwy zeby nie powiedzieć
nadpobudliwy. Jak wygląda taka wizyta?? co bada neurolog dziecięcy?? i w jaki
sposób?? to dopiero początek naszej drogi lekarskiej bo przydałoby nam sie
jeszce skierowanie do psychologa i logopedy. ale zobaczymy jak nam pójdzie u
neurologa.
Obserwuj wątek
    • andaef Re: co u neurologa??? 29.12.05, 08:15
      nie wiem czy u kazdego neurologa wyglada to tak samo,
      my bylismy u dwoch
      pierwszy:
      pani posadzila Natalke na duzy stol, postawionym przy lustrze, kazala ja
      rozebrac do podkoszulki i majtek, poogladala ja troszke, popukala mloteczkiem
      raczki i kolanka 9nie pamietam czy cos jeszcze) dala jej jakas zabawke do
      pobawienia sie, kazala ubrac i stwierdzila, ze wszystko jest OK, jeszcze nie
      nadszedl jej czas na mowienie, czas wizyty 10 minut
      drugi:
      - wizyta pierwsza
      nie bylo gazdetow w postaci stolu i zabawek, lekarka zbadala ja mloteczkiem,
      popatrzyla jak sie zachowuje, przeprowadzala glownie wywiad z nami, jak
      przebiegala ciaza, porod (czy naturalny, ile czasu), kiedy zaczela siadac,
      chodzic, pytala o rozne zachowania, czy jest nadpobudliwa i inne, po wizycie
      stwierdzila, ze na pierwszy rzut jest OK ale nalezy zrobicna wszelki wielki
      EEG - czas wizyty 45 minut
      - wizyta druga
      EEG niepoprawne, ponowny wywiad, dokladniejszy (dziecka nie ogladala, bo mala
      zasnela), tlumaczenie, co jest nie tak, jakie moga byc przyczyny, jak leczyc,
      dalsze diagnozy - czas wizyty 1,5 godziny


      Neurolog nie jest wiec straszny, szczeglnie dla dziecka, polecam poproszenie o
      skierowanie na EEG (nie mam pojecia czy tylko neurolog moze je dac), warto
      zrobic chociazby dla wlasnego spokoju,

      trzymam kciuki i powodzenia
      A,
      • all1501 Re: co u neurologa??? 29.12.05, 11:27
        dzieki za odpowiedz. Obawiam sie ze Arek nie da sie popukać młoteczkiem, wogóle
        nie wiem zy uda mu sie usiąść w miejscu. No chyba ze pani bedzie miala
        podejscie do dzieci, bo u pediatry udaje nam sie zbadać. Ale np u chirurga
        naczyniowego nie udalo sie, maly ma naczyniaka w buzi a lekarz powiedzial ze go
        zbada tylko wtedy jak sie połozy i otworzy buzie. Nawet nie próbował go czymś
        zająć :(
        • iwpal Re: co u neurologa??? 29.12.05, 21:37
          Moja koleżanka neurolog jak chce puknąc młoteczkiem, to mówi do dzieci tak: a
          teraz zobaczymy czy tam mieszka kość i robi 'puk". Dzieci są zwykle zachycine,
          ze kość mieszka w nóżce czy w rączce.
          • q_211 Re: co u neurologa??? 05.01.06, 21:17
            Byłam pierwszy raz synkiem u neurologa jak miał 2/5 r nic na siłe doktor nie
            robiła dziecko się bawiło,malowało na tablicy itp.oczywiście zbadała dziecko
            młoteczkiem ale to wcale nie jest straszne,byłam i jestem zadowolona z doktor
            która opiekuje się moim synkiem
            nie wspomniałam że chłopiec ma 3/5 roku jest nadpobudliwy i praktycznie nie mówi

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka