Co dalej?

27.09.06, 12:53
Dziewczyny dlaczego nie piszecie co dalej dzieje się z waszymi dziećmi.Jak
sobie radzą w przedszkolu, a niektore z waszych dzieci pewnie chodzą juz do
szkoły albo do zerówki.Czy opóżnienie mowy mialo jakiś wpływ,ze np.teraz w
szkole uczą się gorzej,czy wręcz przeciwnie,czy dalej musicie chodzić na
jakieś terapie?Piszcie o swoich nawet drobnych sukcesach bo to bardzo
krzepiąco wpływa przynajmniej na niektóre z nas ale i o kłopotach,które
musicie często pokonywać bo raz,ze gdy sie człowiek wyżali to mu nieco lzej
na sercu, a dwa jest to często jedyne żródło informacji,że nie tylko my tak
mamy a czasami jest to też informacja jak z danym problemem sie uporać.
Pozdrawiam serdecznie.Grazyna
    • anika99 Re: Co dalej? 27.09.06, 13:23
      bo jak któreś dziecko zaczyna mówić
      a w wiekszości zaczyna, bo zwykle jest to tylko opónienie rozwoju mowy i nic
      więcej
      to taka mama juz tu nie zagląda
      nie każda, ale jednak

      tak jak ja kiedyś zaglądałam na alergię a teraz szkoda mi czasu na to, dziecie
      wyrosło

      znam osobiście 3 chłopców (akurat tak sie złozyło że to chłopcy) z opóźnionym
      rozwojem mowy, teraz wszyscy mówią :)) zaczeli w wieku 3,5 roku, 4,5 roku, a
      jeden miał problemu aż do 5 roku zycia

      mój syn mówi słabiutko, można powiedzieć że po swojemu tylko, ma 3 lata, jak
      zacznie i będzie wsio oki, a wierzę w to, też przestane tu zaglądać

      to że tu teraz tak mało mam oznacza tylko jedno... sie dzieciaki rozkręcają :))
      trzeba sie tylko cieszyć :))

      • magdalen1 Re: Co dalej? 27.09.06, 14:15
        Zaglądam tu nadal, mam dziecko w "0".
        Ale niestety moje problemy odbiegają trochę od innych. Zawsze staram się mówić
        innym mamom co robiłam, ale czasem boję się opisywać mój przypadek - centralne
        zaburzenia ośrodka mowy. Ostatnie lekarz mi powiedział, że być może mój syn
        nigdy nie nadrobi zaległości (różnic).
        Nie chciałam tego pisać, ale trudno - poszło.


        • anika99 Re: Co dalej? 27.09.06, 15:25
          a jak postawiono diagnozę?
          kiedy?
          • magdalen1 Re: Co dalej? 28.09.06, 14:44
            Na podstawie długiej pracy logopedy i neurologopedy z nim oraz paru badań
            (Kajetany).
            • agatt Pytanie do magdalen1 29.09.06, 22:27
              Czy możesz napisać kilka słów o diagnozie - czy to są zaburzenia neurologiczne
              i jaka jest ich przyczyna? czy to jest równoznaczne z afazją? jakie badania w
              kajetanach (oprócz badań słuchu- podstawowych) wykonywaliście? Sorry, że drążę
              temat- ale to dla mnie ważne. Pozdrawiam.
              • magdalen1 Re: Pytanie do magdalen1 01.10.06, 12:26
                Wysłałam odp. na pocztę.
    • gargamelek5 Re: Co dalej? 28.09.06, 13:48
      Witam,
      Prawie rok temu (19 października 2005 r- "Adaś nie chce mówic...")pisałam o
      moim synku.Trzy lata musiałam czekać by sobie z nim pogadać - zaczął mówić po
      swoich trzecich urodzinach :-)))Od września chodzi do przedszkola ( skonczył 3
      lata i 8 miesięcy ), radzi sobie świetnie, a buzia mu się nie zamyka. Przekręca
      niektóre wyrazy, "zjada" głoski, nadal wtrąca określenia w swoim jezyku, ale
      mówi ! Myślę, że dużo pomogły też ćwiczenia wg. wskazówek "logopeda.wrocław".
      Przy okazji baaardzo za nie dziekuję i polecam wszystkim !!! I głowa do góry -
      wierzę że wasze pociechy tez was wkrótce zasypią potokiem słow ! Pozdrawiam
      ciepło wszystkie mamy :-))
      • anika99 Re: Co dalej? 29.09.06, 08:27
        hej
        mój ma 3 lata i 2 m-ce, też poszedł do przedszkola
        sa postepy
        mam nadzieję że za 6 m-cy tez buzia nie będzie mu sie zamykać
        zreszta teraz też sie nie zamyka, mówi ale to po chińsku, a ja nie znam
        chińskiego ;)
    • wgra Re: Co dalej? 29.09.06, 09:23
      Dzieki dziewczyny,ze sie odzywacie.Mój synek w grudniu skończy 4 lata a gada
      (zdaniami) drugi miesiąc.Myślę,że bardzo pozytywnie na rozwój jego mowy
      wpłynęło przedszkole.Najpierw było dużo pojedynczych wyrazów,potem 2,3 wyrazowe
      zdania ,a od jakiś 2 m-cy zdania dłuższe.Mogę się już ładnie z nim porozumieć
      szczególnie jak mu na czymś zalezy(bardzo czegoś chce lub nie chce ) wtedy bez
      problemu mówi wszystko.Gorzej jak mnie na czymś bardzo zależy a jemu wręcz
      przeciwnie wtedy udaje,ze nie słyszy albo zmienia temat(zupełnie jak
      teściowa).Zdaję sobie jednak sprawę,że jego mowa nie jest tak sprawna i
      słownictwo tak bogate jak jego rówieśnicy,która mówi odkad skończyła 1,5
      roku.Dlatego bylam tak ciekawa jak szbko dziecko jest w stanie nadrobić okres w
      którym nie mowiło i czy to jest w ogóle możliwe.Jak nasze niegadułki zachowuja
      się potem w szkole czy w zerówce,czy nie maja kłopotów.W naszym przedszkolu
      jest angielski.W ubiegłym roku synek nie chodził ,w tym roku nie wiem co
      zrobić,czy powinnam go zapisać.Na razie umówiłam sie z panią,zeby poszedł kila
      razy i zobaczymy.Wczoraj byl po raz pierwszy i podobno mu sie podobało ale w
      domu nie chciał o tym rozmawiać, powiedział do mnie tylko "heloł".Moze tym
      angielskim znowu mu zamieszam w głowie,chociaz na razie to bardziej zabawa niz
      nauka.Już sama nie wiem co zrobić.
Pełna wersja