Dodaj do ulubionych

2latek nie mówi

14.05.09, 12:54
Mój dwulatek nic nie mówi oprócz: ,,mama,, ,,ama'' ,,ałałał'' -na
pieska ,,ema'' -nie ma . Nawet kiedy mówi MAMA nie zwraca się do mnie
tylko po prostu sobie mówi. Nigdy mnie nie zawołał MAMA ani do mnie
nie powiedział. Czy mam się martwić ? Dodam że rozumie dużo, wykonuje
nie większość poleceń. Ostatnio zaczął dawać buziaka i robić kosi
kosi jak mu się powie to też zrobi. Dwa miesiące temu był oparzony
wrzątkiem, może ten wstrząs którego doznał spowodował że nie mówi?
Wcześniej też nic więcej nie mówił.
Obserwuj wątek
    • ata99 Re: 2latek nie mówi 15.05.09, 12:48
      Mój ma 2lata i 2 mies. Też mówi b. mało, ale jednak więcej niż Twój
      synek. Ma dużo dźwiękonaśladowczych, zwraca się do mnie i do męża,
      woła nas. O sobie mówi ja lub bobo.Rozumie b. wiele. Mój ma p.
      podobnie proste opóźnienie mowy (po tacie). Czy Twoje dziecko wskazuje
      obrazki? Spełnia 2 elementowe polecenia? Ja poki co przyjęłam postawę
      oczekiwania na "słowotok". Trudno radzić, bo w sumie mało piszesz o
      rozwoju synka.Może na wszelki wypadek pokaz dziecko logopedzie?
      Pozdrawiam.
    • m.m.gosia Re: 2latek nie mówi 15.05.09, 18:50
      Mój syn - 2,9 tez mówi bardzo mało. Nie zwraca sie ani do mnie, ani
      do męża, jest nadruchliwy. Chodzę z nim na integrację sensoryczną,
      do logopedy. Byłam u psychologa (terapia 3 miesiące), neurologa,
      laryngologa. Teraz szukam możliwości, by dostać się do ośrodka do
      Gdańska, by ktoś mądry wykluczył autyzm. Życzę Ci powodzenia i
      cierpliwości. Moim zdaniem, w Polsce jest tak, że mając taki problem
      z dzieckiem zostajesz sama. I albo coś uda Ci sie zrobić,trafić w
      końcu na mądrego specjalistę, albo może dziecko ma taki specyficzny
      późny rozwój mowy i wszystko bedzie dobrze. Tego drugiego Ci życzę.
      • paulina.oliwier Re: 2latek nie mówi 17.05.09, 21:49
        Nie wskazuje obrazków w książce, tylko też nie bardzo się nimi
        interesuje. Wie gdzie ma rączki, nóżki, brzuszek, nosek i oko. Daje
        buzi jak poproszę. Patrzy na ręce jak mu się powie że ma brudne. Sam
        umyje, prosi o nalanie na rączki mydła w płynie kiedy stoimi przy
        umywalce i mamy myć ręce. Rozumie prawie wszystko, przynosi różne
        rzeczy o które się go poprosi. Kiedy się uderzy i jego tata powie:
        ,,idz do mamy to pocałuje'' to leci do mnie, kładzie głowę na kolana
        żebym pocałowała. Jest bardzo ruchliwy, biega jak szalony po domu, na
        dworze jest bardziej ostrożny. Rozumie kiedy mówię ,,idz zobacz czy
        sa kurki u sasiada'' albo ,,chodz cie pobujam'' -od razu leci do
        bujaczki, wie co to piaskownica, podlewa kwiaty na dworze. Myślę że
        nie jest cofnięty w rozwoju tylko jego mowa mnie nie pokoi. Wie kto
        to mama i tata, bo idzie do wskazanej osoby. Ale nie woła nas. Kiedy
        mówię komuś że chyba pójdę do logopedy z nim może coś poradzi, może
        jakieś ćwiczenia da żeby pomóc mu mówić, albo badanie zrobi, to mnie
        wszyscy wyśmiewają. Jestem sama z tym problemem bo nikt nie traktuje
        tego poważnie. Poczekam do sierpnia, wtedy kończy 2latka. Jak nic się
        nie ruszy to będę działać. Jego mowa stoi w miejscu od kilku miesięcy
        • abadeon Re: 2latek nie mówi 28.05.09, 23:06
          a głużył? gaworzył? byla wokalizacja? mowi malo czy wcale?
        • ata99 Re: 2latek nie mówi 29.05.09, 13:02
          Z Twojego opisu nie wynika nic niepokojącego. Macie jeszcze sporo
          czasu na konwersacje.
        • edu-arda Re: 2latek nie mówi 05.06.09, 20:13
          Przedstawie Ci w skrócie jak było z moim synkiem:
          Ciąża i poród ok, 10 pkt. w skali Apgar. Do półtora roku rozwój mowy
          normalnie-tzn. gaworzenie, potem pierwsze proste
          slowa"mama", "tata", "papa".
          I nagle koniec- na próbę zachęty"Powiedz MAMA" reagował piskiem,
          krzykiem, uciekał- skończyło sie zupełnie mówienie.
          Jak skonczył 2 latak zaczęlismy z nim bieganie po lekarzach-
          PSYCHIATRA, LARYNGOLOG, PSYCHOLOG, LOGOPEDA ,FONIATRA, AUDIOLOG.
          Były różne opinie,ale na szczescie autyzm wykluczono od razu,
          poniewaz jest bystrym dzieckiem, nie ucieka ze wzrokiem, nawiązuje z
          nami dobry kontakt emocjonalny...itp.
          Ponieważ widzałam ze synek nie lubi tych wizyt, stresuje go
          logopeda, blokuje sie przy tym jeszcze bardziej, to dalam sobie
          spokoj na rok.
          Teraz nasz Niunio skonczył 3 latka i od kilku miesiecy pomalutku,
          bardzo wstydliwie zaczyna coraz wiecej powtarzac, zaczęło sie od
          prostych slow MAMA, TATA, a teraz duzo wiecej powtarza, tak
          bardziej nieraz spontanicznie i przez zapomnienie sie, bo on nadal
          jest po prostu wsydliwy, np. w obcym towarzystwie natychmiast się
          blokuje z mową.
          Ale w zabawie z bratem czesto za nim powtarza nowe słówka, robi to
          niewyraznie ,tylko my wiemy o co mu chodzi,ale mnie cieszy to
          bardzo, bo wazne ze cwiczy układ mowy i buzia mu sie nie zamyka,
          więc liczę ze bedzie coraz lepiej.
          W skrocie pisząc jest on jakby o rok opózniony z mową, również jak i
          Twoj synek wszystko rozumie.
          Piszę to wszystko ,aby dodac ci otuchy i nadziei, rok temu zalamalam
          sie, dokladnie jak może i Ty teraz, rozne mysli przychodziły mi do
          głowy, szukałam przyczyn ,nie wyobrazałam sobie jak jego buzia
          wypowiada słowo...
          Teraz mam nową nadzieję i czekam cierpliwie na dalsze postępy.
          Pojawia sie tu co chwila kilka nowych postów od mam ktorych dzieci
          ruszyły z mowieniem, są szczesliwe :) Również i Wam tego życzę i
          miejcie nadzieje ZAWSZE!!!!! Jesli wszystko jest w porzadku ,slyszy,
          rozumie, to dlaczego miałby nie mówic?
          Pozdrawiam!
        • edu-arda Re: 2latek nie mówi 05.06.09, 20:33
          Aha, logopeda na pewno poleciłby Ci cwiczenia buzi, tzn. oblizywanie
          ust dookoła, mlaskanie, cmokanie.
          Można napisac mu na kazdej kartce pojedyncze samogłoski A, E ,U
          Y ,I,O i niech powtarza, jesli nie chce to Ty sama przy nim to rób,
          kazdą literkę na różne sposoby, długo pwtarzając, potem kilka razy
          szybko, modylując głos w góre w dół...
          www.allegro.pl/item651370298_zaczynam_mowic.html
          Tu powyzej jest link do książki ktorą kupiłam na Allegro, "Zaczynam
          mowić"-w niej są właśnie takie cwiczenia.
          Pomógł nam tez laptop dzieciecy, ale odpiero teraz na nowo mały
          zaczął sie nim interesowac, bo rok temu jeszcze nie bardzo :)
          powtarza po nim słowa, poznaje literki,jak dla niego to bardzo
          użyteczne urządzenie teraz i najlepsza zabawka edukacyjna.
          • whiteakaska Re: 2latek nie mówi 18.06.09, 11:37
            Witam
            Przede wszytskim żeby zalecić jakąkolwiek terapie logopeda najpierw
            musi zbadać dziecko i wystawić diagnoze. Oblizywanie mlaskanie itp.
            to ćwiczenia na zaburzenia artykulacji. Moim zdaniem odczytywanie z
            kartki przez dwu latka samogłosek też nie wiele da bo dwulatek
            raczej nie czyta :-). Stwierdzenia że dziecko ma jeszcze czas
            przyprawiają o dreszcze. Bo i owszem dwulatek ma czas na piękną
            czystą wymowe ale powinien wymawiać około 300 słów a rozumieć
            znacznie więcej, natomiast trzy latek operuje od 1000 do 1500 słów.
            Po co więc czekać na przykre konsekwencje skoro można się
            skonsultować ze specjalistą i w razie czego szybko zadziałać. Jako
            logopeda mam taką rade bacznie obserwować dziecko dużo mówić
            opowiadać czytać przydatne są również zabawki wzbogacające
            słownictwo oczywiście w ten proces powinny włączyć się wszystkie
            osoby mające kontakt z dzieckiem, w zeszycie zapisywać każde nowe
            słowo którego się dziecko nauczyło jeżeli u trzylatka problem będzie
            się utrzymywał to nie ma to nic wspólnego z prostym opóźniem i nic
            samo się nie wyrówna. Nie koniecznie też to autyzm :-) jest cały
            szereg innych zaburzeń. Ja jednak gorąco zachęcam do odwiedzania
            gabinetów logopedycznych i dopiero po konsultacji logopedycznej i
            przede wszystkim dobrze postawionej diagnozie ćwiczyć. Pozdrawiam
            • julamimi Re: 2latek nie mówi 23.06.09, 23:44
              whiteakaska, jestes logopedą, tak? To mam nadzieję, że jest Was
              więcej z takim podejsciem, ze 2-, 3-latka trzeba prowadzic do
              specjalisty.

              Moj synek ma teraz 2,5 roku, miesiac temu badanie sluchu, wykresy
              dziwne, niesymetryczne, na pewno nie są prawidlowe, jutro wizyta u
              laryngologa, bo maly prawie na pewno ma przerosniete wszystkie 3
              migdaly. Slyszy z pewnoscia, bo reaguje nawet na wyszeptane polecenia
              za jego plecami, ale cos jednak jest nie tak :(
              Ale ja nie o tym. Jego rozwoj mowy niepokoi mnie od dluzszego czasu.
              Jak mial poltora roku i nic nie mowil (tzn. nadawal jak mala
              katarynka, ale niezrozumiale), dawalam sobie na wstrzymanie. Jak
              zblizaly sie drugie urodziny, zaczelam dzwonic po logopedach. Fakt,
              ze po kilku telefonach się zniechęciłam i odpuscilam, ale dlatego, ze
              slyszalam "maly jest, w tym wieku ma prawo nie mowic, pani poczeka,
              mowa sama ruszy", nikt nawet nie chcial nas umowic na wizyte.
              Uparlam się, trafilismy do terapeutki SI (maly przy okazji jest
              NIEZWYKLE ruchliwy ;)), ktora przy okazji jest logopedą. Rozwój
              narządów mowy prawidłowy, rozmawiac z malym, czytac, zachecac itd,
              itp - wszystko to i tak robilam. Za ok. pol roku do kontroli.
              Na dzisiaj maly mowi coraz wiecej slow (czy kilkaset - nie wiem,
              kilkadziesiat na pewno), coraz wiecej slow jest rozroznialnych dla
              otoczenia, ale wg mnie nie potrafi wypowiedziec konkretnych glosek,
              zwlaszcza miekkich (zamiast piesek jest pesek, nie "co to jest" czy
              "cio to jest", tylko "to to je?", nie "pić", tylko "pit"), nie
              potrafi "s" w niektorych zlepkach, widac, jak mocno pracuje buzią
              mówiąc "do mnie" itd, itp. Moim zdaniem problem artykulacji, ale ja
              laik jestem i temat nadal mam niezglebiony.
              Po jutrzejszej wizycie u laryngologa zapisujemy się na wizyte
              kontrolną do pani logopedy od SI, bo ewidentnie cos jest nie tak. I
              ja to widzę od wielu miesięcy. Sporo specjalistow nawet nie mialo
              chęci sprawdzic, "bo maly jest".
              pozdr
              • paulina.oliwier Re: 2latek nie mówi 24.06.09, 22:07
                Oliwier na pewno słyszy (miał badanie słuchu kiedy był w szpitalu
                rok temu). Rozumie co do niego mówię, coraz więcej poleceń. Ciężko
                jest mi czytac mu książki i opowiadac, pokazywac na obrazkach, bo on
                nie jest tym zainteresowany, ucieka po krótkiej chwili. Ma książki
                dzwiękowe, gdzie rozpoznaje jedynie pieska i kurke. Kiedy
                powiem ,,gdzie jest piesek?'' naciska pieska i mówi ,,ałałal'' -cos
                takiego. A kiedy mówię: ,,gdzie kurka ko ko ''? naciska kurke i się
                dziwi starsznie coś jakby ,,hmyyyyy''. Tak reaguje nawet jak widzi
                kurkę u sąsiada, albo jak usłyszy że kogut pieje. Na krówkę mówi
                ałałał, generalnie każde zwierzątko to piesek. Potrafi wysiedziec
                przed bajką 30minutową, ogląda Teletubisie i Dobranocny Ogród w
                którym pod koniec bajki jest zawsze taka sama scena, śmieszna, kiedy
                jedna postac się przewraca, mały zawsze się wtedy śmieje. Czyli
                chyba rozumie? Nawet jak jest w innym pokoju a słyszy że jego baja
                się zaczyna to przychodzi. Samodzielnie je. Umie się umyc (nie dawno
                się nauczyliśmy). Naprawdę myślę że nie jest głupi jak na 2latka. Na
                pewno wszystkiego nie rozumie, może mniej niż inne dwulatki, ale
                widzę że idzie do przodu, nie stoi w miejscu i się nie cofa.
                Z mową nie posunęło się nic. W dalszym ciągu nie mówi nawet do mnie
                mama. Na razie czekam. Poczekam do września, w sierpniu kończy 2latka
                • whiteakaska Re: 2latek nie mówi 26.06.09, 11:25
                  Witam
                  Dziewczyny bardzo mi przykro słyszeć że sa logopedzi którzy zbywają
                  matki no ale często się słyszy o takich specjalistach. W zasadzie
                  sprawa wygląda tak że dokładną diagnoze logopedyczną można zrobić
                  nie wcześniej niż tuż przed 3 rokiem życia ale znając etapy rozwoju
                  mowy można stwierdzić wcześniej że coś jest nie tak i ostrożnie
                  zacząć działać to napewno nie zaszkodzi takie jest moje zdanie w
                  końcu są to tylko ćwiczenia logopedyczne :-). Bardzo podziwiam matki
                  które walczą o swoje dzieci i jestem gorącą zwolenniczką
                  uświadamiania że nie koniecznie dzieci same z siebie zaczną mówić.
                  Niestety doświadczenia pokazują że powodów nie mówienia jest bardzo
                  wiele od tych błachych do całkiem poważnych uszkodzeń
                  neurologicznych a tu rodzice sami sobie nie dadzą rady. Sama jestem
                  mamą takiego małego szkraba i wiem doskonale że bardzo cięzko jest
                  skupić jego uwagę na czymś ale wykorzystuj każdą sutuację na
                  gadanie, zapraszaj małego np. do lepienia pierogów i działaj
                  wszystkimi bodźcami (dotykać, prubować itp.)pozwalaj mu razem z tobą
                  robić ciasto i opowiadaj szczegół po szczególe co robisz :-) tak
                  poprostu papalaj. No i koniecznie walcz o tą wizyte u logopedy
                  • paulina.oliwier Re: 2latek nie mówi 26.06.09, 12:20
                    Wczoraj byłam u lekarza rodzinnego, bo mały dostał wysypki,
                    szczególnie na buzi i bliźnie po oparzeniu. I poruszyłam temat jego
                    mówienia. Usłyszałam że jej syn też do 2lat nie mówił i żeby
                    czekac. :/
                    Ale już się rozglądam za logopedą, będę miała ułatwione bo na dniach
                    przeprowadzka do Warszawy. Czasem widzę że Oliwier chciał by coś
                    powiedziec ale tak jak by nie mógł. Nie raz dziabnie jakieś: ,,bzi''
                    jak chce buzi. Ale coś go chyba blokuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka