Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wino wcale nie staniało

    IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.04, 22:47
    a miało po wejściu do Unii. Ktoś mi to wytłumaczy?
    Obserwuj wątek
      • juancruz Re: Wino wcale nie staniało 23.05.04, 09:42
        niektorzy zrobili tak, ze na krotko przed 1 maja podniesli ceny, aby je potem
        obnizyc i raczej wyszlo na to samo...
        raczej stanialo w sposob uczciwy te z polki pow. 55 PLN. Z tego com zauwazyl,
        wina do 30 PLN lekko poszly w gore z racji akcyzy kwotowej
        salut
      • Gość: winersch Re: Wino wcale nie staniało IP: *.chello.pl 23.05.04, 11:26
        zajrzyj do wątku Karta stalego klienta
      • Gość: kapusta Re: Wino wcale nie staniało IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.04, 15:42
        stanialo, stanialo ale np z nowego swiata w centrum wina.
        moim zdaniem nalezy jeszcze poczekac az zostana wyprzedane stare zapasy sprzed
        1 maja 2004. pozyjemy wypijemy.
        • t.o.m.e.k Re: Wino wcale nie staniało 26.05.04, 10:36
          ...i pewnie nie stanieje, bo niby dlaczego? Była już kiedyś dyskusja na ten
          temat i wyraziłem opinię, że nie stanieje, ponieważ sprzedawcy będą chcieli w
          końcu wypracować większą marżę i nieco więcej zarobić nie będąc obciążonymi
          opłatami celnymi...
          A co do win z nowego świata - przykład z poznańskiego Piotra i Pawła: SHiraz
          Rosemount Estate (to z fioletową etykietką na ukos). Rocznik 2001 kosztował 56
          zł, rocznik 2002 - już zmierza w stronę 80 zł.
        • Gość: kalino ... i nie stanieje IP: *.plwaw.energis.pl 26.05.04, 13:49
          Moim zdaniem wino z UE nie stanieje z bardzo prostego powodu.
          Eksportując produkty spożywcze (a więc i wino) poza obszar UE, producent może
          wystąpić o dopłaty (wszyscy to robią) i ją dostać (większość dostaje).

          A więc dopóki nie byliśmy w UE francuski, włoski czy portugalski winiarz
          dostawał od swojego rządu dopłatę za wysyłkę win do PL.
          Od 1 maja jesteśmy częścią UE, tak więc taki winiarz dopłaty nie dostanie....

          oj będzie ciekawie z cenami, będzie ciekawie...

          z pozdrowieniami,
          kalino
      • kosteki1 Re: Wino wcale nie staniało 08.06.04, 00:10
        Gość portalu: Pan Tarei napisał(a):

        > a miało po wejściu do Unii. Ktoś mi to wytłumaczy?

        Staniało!
        Wielu importerów obnizyło cenę. Wina z europy ok 15% a wina z poza unii nawet
        ok 25 - 30%. Jesli ktos nie obnizył ceny to ....
        • Gość: kropa Re: Wino wcale nie staniało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 11:01
          Kostek mam pytanie, którzy importezrzy obniżyli ceny win z UE?, bo ja jakoś nie
          zauważyłem
          • Gość: docg na przykład... IP: 212.160.147.* 08.06.04, 11:56
            bodega marquez obniża po kolei ceny o ok. 10%, ostatnio staniała Ripassa, a
            poza tym mają akcyjne obniżki win od różnych importerów o 20% - wcześniej tego
            nie było, więc można to uznać za jakąś formę obniżki - były w promocji wina
            Zenato, potem Puig & Rocca, teraz Nekeas.
            Jakby ktoś miał wątpliwości, to nie jestem związany w żaden sposób z BM.
            pozdrawiam
            • Gość: panowca Re: na przykład... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.06.04, 15:37
              niektóre 0 10% a niektóre o 20% a nawet do 30% - to dotyczy win bo koniaki,
              grappy i likiery nawet do 40%
              a ja w przciwieństwie do deocg jestem związany z tą firmą :))
          • kosteki1 Re: Wino wcale nie staniało 08.06.04, 15:11
            Gość portalu: kropa napisał(a):

            > Kostek mam pytanie, którzy importezrzy obniżyli ceny win z UE?, bo ja jakoś
            nie
            >
            > zauważyłem

            Nie bedę robił krypto reklamy.
      • Gość: docg poniekąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.04, 23:41
        stanienie wina wcale nie musi oznaczać, że te wina, które już są na rynku będą
        tańsze (chociaż i takie zjawiska się zdarzają), ale może to być również
        wprowadzanie na rynek nowych win o korzystnym stosunku jakości do ceny. Pisałem
        już o sycylijskim Porta Palo Rosso od Settesoli; jak się okazało, jest też w
        sklepach Porta Palo w wersji bianco, w tej samej cenie 16,90 i jeszcze lepsze
        niż rosso - naprawdę więcej niż pijalne białe wino. Polecam
        pozdrawiam
        • niki27 Nie to jest dla mnie najważniejsze... 16.06.04, 15:29
          Panowie i Panie,
          dyskusja pt. "Staniało czy też nie?" jest ważna, ale spycha w cień inny,
          istotny fakt: możemy wreszcie kupić dobre, zwyczajne wino we Włoszech i po
          wakacjach je sobie samemu przywieźć.
          Ja np. w sierpniu albo we wrześniu wybieram się do Toskanii i zamierzam włożyć
          do samochodu tyle butelek, ile wytrzmna zawieszenie. Unijne przepisy obrotu
          towarami zezwalją na bezkarne przewozenie (bezfakturowe) podobno 120 butelek na
          łba, co przy dwóch dorosłych (mój case) daje 240 butelek. Doliczając walizki,
          akutrat osiągam dopuszczalną ładownośc mojego toczydełka...
          • tomekszmit Re: Nie to jest dla mnie najważniejsze... 16.06.04, 16:04
            niki27,
            bede wdzieczny jak zasugerujesz co warto kupic w Toskanii.
            Wybieram sie w 2 pol. wrzesnia i tez mamy taki plan z zona.
            Jesli masz jakies doswiadczenia co do Toskani bede wdzieczny.
            pzdr.
            Tom
            • Gość: niki27 Re: Nie to jest dla mnie najważniejsze... IP: *.stacje.agora.pl 16.06.04, 17:40
              Żaden ze mnie ekspert, ale moje typy są nastęujące:
              sporo chianti classico, trochę brunello di montalcino, za to więcej vino nobile
              di montepulciano (zdecydowanie niedocenione, a znacznie tansze niz brunello!).
              Na deser (ale nie słodki ;) ) - trochę białego z san giminiano (np. Vernaccia
              di S.Giminiano ).
              Powyższe będa stanowić około 1/3 ładunku. Reszta to - będziesz się śmiał -
              przerózne wina stołowe (takiej jak Rosso Toscano). Wybieraj je w ten sposób, że
              wchodzę do sklepu i patrzę, co tez miejscowi wkłądają do koszyka. Albo patrzę,
              których win z półek ubywa szybciej.
              Jeszcze nigdy sie nie zawiodłem, a kilka razy - kupiłem znacznie lepsze winko,
              niż jakieś tam prestiżowe chianti classico.
              Ot, cała filozofia....

              pozdr.
              • docg kupowanie win włoskich 17.06.04, 09:48
                z winami włoskimi jest tak, że najprawdopodobnie najkorzystniej jest je kupować
                w... Niemczech. Tak wynika z mojego skromnego doświadczenia, nabytego drogą
                porównania cen we Włoszech i w internetowych sklepach niemieckich. Może to jest
                kwestia wiedzy, gdzie kupować we Włoszech, ale przecież turysta ma ograniczone
                możliwości w tym zakresie, warto też zauważyć, że nawet u producenta z reguły
                wcale nie jest taniej niż w sklepie. Pozostaje też kwestia transportu i
                temperatur w samochodzie, jadąc z Toskanii byłoby to prawdziwą sztuką uniknąć
                nagrzania "towaru" do jakichś 30 - 35 stopni, co może się skończyć wiadomo jak.
                Jeśli chodzi o sklepy niemieckie, to jedynym problemem jest znaleźć taki sklep,
                który działa zarówno w internecie (żeby sprawdzić ofertę i ceny) jak
                i "offline" (żeby można było tam pojechać i kupić), no chyba że ktoś chce mieć
                pamiątkę z wakacji, a nie lubi wspierać potomków Brunnera (ach, jakaż z niego
                była straszna świnia!) :-)))
                • Gość: niki27 w sprawie transportu wina IP: *.stacje.agora.pl 17.06.04, 10:52
                  Trafna uwaga - ale mam na nią antidotum, chyba skuteczne - moje toczydełko ma
                  b.wydajna klimatyzację. Sprawdziłem: przy opuszczonej części tylnej kanapy,
                  odpowiednia temperatura (nie przekraczająca 19 stopni) jest też w bagażniku.
                  Problem mógłby pojawić się jedynie w nocy (kiedy zatrzymuję się na nocleg), ale
                  przecież wówczas tem. spada do około 20 stopni. No a pozatym w nocy to już nie
                  jestem w Toskanii, tylko gdzie pod polska granicą.
                  Secundo: o ile mi wiadomo, niemieckie sklepy z winami transporują butelki na
                  lorach. A one nie są klimatyzowane, mimo to wino nic nie traci.
                  Gdzie kupuję we Włoszech? W lokalnych sklepach, tych, w których sami Włosi
                  kupują wino. U producenta bezpośrednio faktycznie rzadko kiedy się opłaca.

                  Może macie jakieś pomysły usprawniające transport? Jestem wielce ciekaw. Do tej
                  pory przewoziłem po około 30 butelek (z dusza na ramieniu, żeby się celnik nie
                  przyczepił).

                  pozdr.
                  niki
              • tomekszmit Re: Nie to jest dla mnie najważniejsze... 17.06.04, 10:54
                Dzieki, wcale nie mam zamiaru sie smiac z tych rosso itp.
                Tez uwazam ze niektore z nich sa bardzo przyjemne. Zreszta Wlosi chyba pija
                tego najwiecej.
                T.
              • tomekszmit Re: Nie to jest dla mnie najważniejsze... 17.06.04, 11:05
                Jeszcze jedno Niki27, jak sie ksztaltuja cenowo winka o ktorych pisales ?
                pzdr.
                T.
                • niki27 Re: Nie to jest dla mnie najważniejsze... 17.06.04, 12:17
                  Najdroższe Brunello, na jakie spobie pozwalam, mieszczą się w 30 - 40 euro.
                  Podkeślam - najdroższe. (Kupuję jedną - dwie butelki). Częściej sięgam po te,
                  które kosztują w granicach 10 - 20 euro (głownie Vino Nobile. Wiem, to nie są
                  najlepsze marki, ale na moje podniebienie laika zupełnie wystarczające :) ).
                  Jeżeli chodzi o wina stołowe - jedno z wyśmienitych Rosso (nazwy, niestety, nie
                  pomnę, gdzieś sobie skitrałem pustą butelkę, muszę dopiero odszukać) kosztują
                  3 - 4 euro za butelkę. Czyli ok. 14 - 18 zł. Żyć nie umierać....
                  • Gość: Rural Re: Nie to jest dla mnie najważniejsze... IP: 213.134.140.* 17.06.04, 12:42
                    Koniecznie kupcie sobie kilka butelek Morelino di Scansano. W wersji
                    podstawowej 5-7 euro, reserva ok. 10. Najlepszych producentow wymienia niemal
                    kazdy przewodnik po winach. Dla mnie to bylo absolutnie fantastyczne toskanskie
                    odkrycie. Tez wydawalo mi sie, ze Toskania zaczyna sie na Chianti, ciagnie sie
                    przez Montalcino oraz Montepulciano i konczy na supertoskanach, a tu prosze
                    taka niespodzianka. Wina prawie kompletnie nieobecne w Polsce, wiec tym
                    bardziej warto zaopatrzec sie w nie u zrodla. Polecone przez pewna mila Wloszke
                    ze sklepiku nad rzeka Arno wspominam do dzis.
                    • niki27 a propos supertoskanów 17.06.04, 13:33
                      ... nigdy w życiu nie kupiłem takowegoż.
                      Spójrzcie na ceny (nie wiem, czy ta strona jest dobra, ale jakieś pojęcie daje:
                      www.winesoftuscany.com/wtishop/ns.asp)
                      Są po prostu zaporowe! A trudno powiedzieć, który supertoscan jest wart tej
                      swojej ceny.
                      Macie może na podorędziu jakieś pewne miejsce kupna?
                      pozdr.
                      • Gość: docg Re: a propos supertoskanów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.04, 20:01
                        niki27 napisał:
                        Są po prostu zaporowe! A trudno powiedzieć, który supertoscan jest wart tej
                        > swojej ceny.

            • Gość: Morena331 Re: Nie to jest dla mnie najważniejsze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 19:11
              Przepraszam za najscie bez zaproszenia...
              Sprzedaję włoskie wina od kilku miesięcy może warto zajrzeć www.cassine.com
              Sprzedajemy dużo do niemiec ale i włosi czesto kupują bezpośrednio u producenta.
              ...nie jest to co prawda Toskania ale może się okazać że po drodze...
              Oferta jest co prawda po włosku , ale można sie łatwo zorientować o co chodzi.
              Jeśli macie ochotę zajrzć - nie wpisujcie kodu klienta tylko klik na strzałkę
              po prawej....
              Im więcej wina tym taniej. W ofercie wina D.O.G oraz I.G.T
              pozdrawiam sąsiada z pod Babiej Góry
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka