Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    zakochana jestem w winach

    09.08.04, 06:39
    chilijskich i nie wmawiajcie mi, ze gdzie im tam do francuskich.
    Obserwuj wątek
      • marghot Re: zakochana jestem w winach 09.08.04, 15:57
        ale tak ogólnie?
        Nie uwierzę, że smakuje Ci KAŻDE chilijskie wino.
        • Gość: Camille Re: zakochana jestem w winach IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 10.08.04, 18:15
          To tak jak ja jestem zakochana w winach kalifornijskich-to taki patriotyzm
          lokalny chyba. A poza tym latwo jest cos polubic jak sie ma duzy wybor i
          czesto......Nieprawdaz?
      • Gość: krish Re: zakochana jestem w winach IP: 62.233.233.* 11.08.04, 00:04
        Ty wiesz jakiego kaca miałem ostatnio po GATO NEGRO CS promocyjnym w butelkach
        1 l?
        a nie wypiłem strasznej ilości
        coś wredne było
        • mysiulek08 Re: zakochana jestem w winach 11.08.04, 07:30
          He, he ... stary, bo Ty masz najwyrazniej zbyt wysublimowane podniebienie na
          takie wynalazki. To mniejwiecej tak jakbys pil exportowa wersje Czaru PGR'u czy
          innej Arizony. Tutaj Gato Negro (poza ta wersja na export) sprzedaje sie w
          kartonikach za jakiegos $1, dzieli sie na czerwone i biale, a kupuja je uliczni
          zule, mieszkancy slumsow i ja - biale do przyprawiania ryb. Fakt, ze siara toto
          nie ciagnie, ale na wyzyny smaku tez sie nie wzniosles kupujac "kociaka", nawet
          jesli jego producent robi ostatnio wszystko aby wykreowac swoja marke. Sprobuj
          chocby sztandarowego produktu Concha y Toro - Casillero del Diablo czy tez Don
          Melchor, albo cos z Vina Almaviva, Cono Sur (wlasciwie to ten sam producent),
          Villard czy chocby winnicy, ktora mam za rogiem - Cousino Macul. Wszystko
          kwestia gustu, ale to naprawde niezapomniane smaki.
          • Gość: docg faza IP: 212.160.147.* 11.08.04, 09:09
            najpierw w kwestii porządkowej: marka Cono Sur obejmuje różne produkty, z
            których u nas sprzedawane są te najprostsze i żadna rewelacja, szczególnie przy
            cenie ok. 30 zł, to nie jest. Cenowo są one zbliżone do Gato (poza tym
            promocyjnym 1-litrowym), jakościowo pewnie też. Miłosnikiem win chilijskich
            można zostać szczególnie mieszkając w Chile, gdzie, jak mi mówiono, butelka
            Medalia Real od Santa Rity kosztuje poniżej 30 zł. Tutaj w relacji cenowo -
            jakościowej te wina się wcale nie wyróżniają.
            Co do "miłośnictwa" win z różnych stron świata, to zapewne jest tak, że każdy,
            kto dłużej pije wino, przechodzi różne fazy - raz jest wielbicielem Bordeaux,
            raz południowych Włoch (jak ja teraz), a potem znowu czegoś innego i tak w
            kółko. Znam co prawda jeden nieuleczalny przypadek stałości winnych uczuć ;-)
            ale to tylko wyjątek potwierdzający regułę.
            pozdrawiam
            • Gość: brus Re: faza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 23:48
              Co to za przypadek i jakiego wina dotyczy?
              • Gość: docg Re: faza IP: 212.160.147.* 13.08.04, 09:35
                Gość portalu: brus napisał(a):
                > Co to za przypadek i jakiego wina dotyczy?

          • Gość: krish Re: zakochana jestem w winach IP: 62.233.233.* 11.08.04, 19:01
            A tu jest Polska.
            Nie ma winnic za rogiem.
            Nie wymagam cudów smaku i chórów anielskich pijąc wino za 7$.
            Ale gdyby choć nie rżnęło wątroby
            To byłoby miło
            Ale już ustaliliśmy że Gato to Gato.
            i już.

            Ja zacząłem moje zainteresowanie winem od przypadkowego zwiedzania winnicy
            TORRES w Hiszpanii

            I dotąd mam dziwny sentyment
            zwłaszcza do Granów

            Choć pan Miguel ponoć dobrze bawi się też i w Chile.


            a z innej beczki
            trochę mnie obsmiano na forum za stwierdzenie dobrej jakości cena/jakość
            czerwonego PENA TEJO 2002 za 14.99

            w carefourze już kosztuje 24.99 co może nie podnosi klasy wina
            ale świadczy o zmyśle handlowym ludzi z carefoura
            i obserwacji win szybko rotujacych (FMCW? ciekawy skrót)

            ale spróbowałem PENA TEJO 1997 (czarna etykieta)30 PLN
            jak dla mnie bardzo warto

            ale ja młode pachole
            w piciu wina niewprawne
            mimo wszystko polecam spróbować
            chciałbym usłyszeć Wasze komentarze
            • Gość: docg carrefour (znowu) IP: 212.160.147.* 12.08.04, 07:45
              Gość portalu: krish napisał(a):
              > w carefourze już kosztuje 24.99 co może nie podnosi klasy wina
              > ale świadczy o zmyśle handlowym ludzi z carefoura
              > i obserwacji win szybko rotujacych (FMCW? ciekawy skrót)

              • Gość: krish Re: carrefour (znowu) IP: 62.233.233.* 12.08.04, 22:22
                cotes du rhone laudun 2003 jest (22,90)
                bordeaux superieur nie

                mieszkam w gdansku
                i tu znajduje sie rzeczony carefour
              • Gość: krish Re: carrefour (znowu) IP: 62.233.233.* 13.08.04, 17:22
                właśnie nalałem sobie (wczesnie - pada - no cóż) Coptes du Rhone Laudun 2003.
                nigdy nie byłem strasznym miłośnikiem rodańskich kotów po 2... PLN
                i to nie wzbudzilo ochow i achow
                ale ok

                natomiast jezeli zalożyć że w tesco ww PENA TEJO czarne 1997 = 25.99

                dla mnie to 3 (!) PLN różnicy
                i absolutnie nieporównywalna klasa zjawiska
                spróbuj, ciekawym opinii

                ale de gustibus...

                pozdrawiam
                krish
                • Gość: docg pena tejo i "koty" IP: 212.160.147.* 14.08.04, 10:14
                  te wina, jak piszesz, pewnie są nieporównywalne, choćby z uwagi na drewno,
                  którego w młodym "cotes..." zapewne nie ma. Pena tejo Reserva 97 recenzentom
                  magazynu WINO smakowała średnio, i dostała 83 punkty, czyli tyle samo, co White
                  Zinfandel (Gallo o ile pamiętam). Z tym większa przyjemnością spróbuję znaleźć
                  i wypić to wino, bo skoro ma smakować jak Zinfandel, to picie będzie czystą
                  przyjemnością :-)
                  Pozdrawiam
              • getz Re: carrefour (znowu) 26.08.04, 11:00
                U mnie jest Bordeaux Superieur 2000, ale nie wiem czy to ich seria, bo stoi na
                półce wina francuskie, a nie wina carrefour, ale kontretykiete ma taką jak
                inne wina c. - producent prodis s.a.- importer carrefour. W opisie na etykiecie
                pojawia się producent Johanes Boubee /negociant/. To te czy jakaś inna historia?
                • Gość: bp Re: carrefour (znowu) IP: *.crowley.pl 26.08.04, 15:58
                  tak mi się wydaje, że jednak to nie to, te ich mają charakterystyczne etykiety
                  • Gość: docg we Wrocławiu IP: 212.160.147.* 27.08.04, 07:51
                    tak przy okazji, skoro rozmawiamy o tanich winach: we wrocławskim auchan mają
                    teraz bardzo dobrą cenę na ich "firmowego" Medoca, kosztuje 18 zł i jest nawet
                    całkiem porządny, smakuje jak proste, przyzwoite Bordeaux.
                    pozdrawiam
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka