Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wino Hiszpańskie!!!!

    11.09.04, 20:15
    Koniecznie potrzebuje nazwy najlepszych Waszym zdaniem win z Hiszpanii.
    Dzieki za pomoc
    Obserwuj wątek
      • Gość: docg hmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 20:42
        podobno najlepsze i najdroższe wino hiszpańskie to Vega Sicilia, z tym, że to
        jest chyba nazwa producenta, a wino ma jeszcze swoją własną nazwę. Tyle teorii,
        bo w praktyce najlepsze które piłem to Vina Ardanza 1996 La Rioja Alta, niezła
        była też Blecua (nie pamiętam producenta, może Blecua :-)
        pozdrawiam
        • frania45 Re: hmm 13.09.04, 21:19
          halo docg, a może coś z tych win zaproponować
          www.wineterminator.com/500458949a0e5fd0a/50045894af0a60202.html
          • Gość: docg nie znam niemieckiego, ale tekst przejrzałem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 23:27
            to chyba jest o Pingusie. Nie znam, nie piłem.
            Z tekstu wyłowiłem piękne słowo "Malbeck", to chyba po niemiecku
            znaczy "Malbec" :-))
            pozdrawiam
            • frania45 Re: nie znam niemieckiego, ale tekst przejrzałem. 19.09.04, 08:05
              Gość portalu: docg napisał(a):

              > to chyba jest o Pingusie. Nie znam, nie piłem.
              > Z tekstu wyłowiłem piękne słowo "Malbeck", to chyba po niemiecku
              > znaczy "Malbec" :-))
              > pozdrawiam

              Bleibt die Frage, ob der Pingus sein Geld wert ist und man ihn wirklich kaufen
              sollte. Lassen wir mal die unergiebige, aber ständig geführte Diskussion
              darüber, ob ein Maybach Sinn macht, wenn doch ein preiswerter gebrauchter
              Kleinwagen auch vier Räder hat, beiseite.
              (WT/Juli 2004)

              autor, prowokująco porównuje dyskusję czy Pingus wart jest pieniędzy i czy
              powinno się go kupić : jaki jest sens z Maybach'em jeśli za dobrą cenę można
              kupić małe auto używane, które też ma cztery koła (autor jest Niemcem a więc
              porównanie z samochodem jest jak najbardziej na miejscu)

              pozdrowienia

              • Gość: docg niemieckie porównanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 19:10
                autor tego porównania nie wziął pod uwagę tego, że wyprodukowanie butelki wina
                przy największym nakładzie pracy, niskiej wydajności itd kosztuje najwyżej ok.
                20€, Pingus zapewne przynajmniej 10 razy więcej, więc porównanie miałoby sens
                wtedy, kiedy wyprodukowanie Maybacha kosztowałoby 10 razy mniej od jego ceny
                sprzedaży, a tak zapewne nie jest.
                Oczywiste jest, że kupując cokolwiek płacimy za przedmiot i za markę; przy
                rzeczach luksusowych udział "marki" jest kilka (-naście, -dziesiąt...) razy
                większy niż udział przedmiotu. W przypadku win typu Pingus zasadne pytanie
                brzmi: "czy chcesz kupić coś,co jest warte 20 - 30 €, a kosztuje 200€, bo jest
                tego mało i nie dla każdego wystarczy"

                pozdrawiam
                • Gość: Marek Re: niemieckie porównanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 10:31
                  Nieły komentarz ale chciałbym jeszcze swoje 2 grosze jeśli można;-)
                  Wina luksusowe np. najlepsze Bordeaux kosztuja też duże pieniądze i jesli to
                  prawda że koszt wyprodukowania najlepszego wina to ok. 20EUR to rzeczywiście
                  płaci się za markę. Tylko że te wina są rzezcywiście lepsze od takich co
                  kosztują w sklepie 20EUR, pytanie jest tylko takie, czy ta różnica w jakości
                  dla kogoś jest wystarczającym usprawiedliwieniem żeby płacić np. 10 razy więcej.
                  A co do Pingusa to należałoby jego jakość i cenę porównać do jakości i ceny
                  innych "luksusowych win" i wtedy można się jakoś przekonać czy cena tego wina
                  jest usprawiedliwiona.np. Pingus 1995 dostał od Parkera 100 pkt. i w internecie
                  widziałem cenę 1500 EUR, wina z Bordeaux mające 100 pkt. można kupić sokojnie
                  poniżej 500 EUR więc przy dokładnie takiej samej wybitnej jakości nie ma chyba
                  zupełnie sensu przepłacać ponad 1000EUR, no chyba że ze snobizmu, myślę że to
                  dotyczy także innych roczników Pingusa.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: mm Re: niemieckie porównanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 11:16
                    Pingusa mozna kupic za niecale 500 euro, ale to i tak wiecej niz biezace
                    roczniki najdrozszych bordeaux (bardzo ogolnie, bo mozna znalezc drozsze). Te
                    wina sa inne, dlatego tez nie mozna mowic, ze przeplacasz. Tak to juz jest na
                    tym swiecie, ze popyt (na razie) winduje ceny kultowych win do niespotykanych i
                    szalonych poziomow. Gdzies na pewno jest kres tej drogi, gdyz to nie sa rzeczy
                    az tak unikatowe. Tym niemniej uwazam, ze warto czasami sprobowac
                    takiego "potwora", chocby dlatego zeby wiedziec o czym sie mowi.
                • frania45 Re: koszt 20 euro 20.09.04, 20:12
                  nie wiem skąd masz te 20 euro ale to fakt, koszt produkcji wina nie jest aż tak
                  wysoki jak Maybacha w stosuknu do końcowej ceny (porównanie było niemieckie)
                  faktem też jest, że czym dalej od 100 zł za butelkę tym więcej płaci się za
                  etykietę
                  jednak produkując 450 kas wina i uzyskując systematycznie bardzo wysokie noty,
                  można się spodziewać, że wino osiągnie wysokie ceny w stosunku do popytu a więc
                  dyskusja nad tym, czy coś jest warte ceny czy też nie jest bezprzedmiotowa tak
                  długo jak długo są chętni do jej płacenia (jakie to banalne)
                  czy to jest snobizm, chyba nie, bogaci jak i wszyscy inni też powinni mieć
                  swoje przedmioty do zabawy, w sumie gdzieś i na coś muszą pieniądze wydawać

                  • Gość: docg Re: koszt 20 euro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 00:01
                    co jest ile warte w świecie wina - to jest pytanie, na które winni hobbyści nie
                    znaleźli jeszcze odpowiedzi. Kuszące są te butelki - Le Pin, Petrus, Unico i
                    jeszcze parę, z których za każdą możnaby kupić 10 innych, o zawartości co
                    najmniej tak samo dobrej. Jestem przekonany, że większość z nas, gdyby miała w
                    ślepej degustacji kieliszek jednego z tych nieosiągalnych win i drugi kieliszek
                    odpowiednio dobranego wina dziesięciokrotnie tańszego, nie potrafiłaby wskazać
                    tego droższego. Pięknie (jak zwykle) napisał o tym Marek Bieńczyk, po wypiciu
                    jakiegoś wypasionego rocznika Ch. Latour: spadłem z wysokości 500€ na ziemię...
                    Inne pytanie na ten sam temat brzmi: dla kogo są te wina robione i kto je pije -
                    robione są zapewne dla ludzi majętnych i (albo: a przede wszystkim) Roberta
                    Parkera, kto je pije - zapewne ludzie majętni, w tym Robert Parker :-))
                    Natomiast na pytanie: czy warto zwykłemu zjadaczowi chleba kupić butelkę wina
                    za 1000€ z tą świadomością, że wino zawarte w tej butelce oraz sama butelka są
                    warte 20-30€ (wycena przez porównanie z ceną innego przedmiotu o zbliżonych
                    walorach użytkowych ;-) ), a reszta, czyli etykieta kosztuje ok.970 € - jest
                    tyle odpowiedzi, ile winnych hobbystów; ja sądzę, że nie.
                    • nerodavola Re: koszt 20 euro 21.09.04, 00:39
                      Ja moge tylko dodać że moje kubki smakowe zatrzymały się na winie za 1000 pln i
                      więcej nie czuję potrzeby ich nadwyrężać, gdyz czekając na jkaieś cudowne
                      objawienie napiłem się po prostu dobrego wina nic poza tym. W przedziale
                      cenowym który ma tylko 3 cyferki można spokojnie się porozkoszować.
                      Dalej to juz tylko snobizm...
                    • winoman Re: koszt 20 euro 21.09.04, 00:43
                      > Natomiast na pytanie: czy warto zwykłemu zjadaczowi chleba kupić butelkę wina
                      > za 1000€ z tą świadomością, że wino zawarte w tej butelce oraz sama butelka są
                      > warte 20-30€ (wycena przez porównanie z ceną innego przedmiotu o zbliżonych
                      > walorach użytkowych ;-) ), a reszta, czyli etykieta kosztuje ok.970 € - jest
                      > tyle odpowiedzi, ile winnych hobbystów; ja sądzę, że nie.

                      Nie tylko wino rodzi takie pytania, w końcu jaka jest wartość użytkowa takiego
                      złota. Miękkie to, miecza ani zbroi z tego nie zrobisz, co najwyżej nocnik dla
                      króla, nie zardzewieje. Albo taki brylant, oszlifowany kawałek węgla. W piecu
                      się nie napali, szyby można porysować, ale poza tym? Lepiej kupić za te same
                      pieniądze pociąg miału.

                      Pewnie większość butelek Petrusa, Cheval Blanc, Pingusa itp. jest wypijana bez
                      większej refleksji, jedynie ze świadomością, że pije się coś podobno dobrego.
                      Są jednak ludzie, którzy kupują drogie wina w poszukiwaniu chwili mistycznego
                      przeżycia, doświadczenia absolutu. I wśród nas są tacy, przecież większość z
                      nas w chwili szaleństwa (tu używam tego słowa w sensie pozytywnym!) kupuje
                      butelkę, na którą zupełnie obiektywnie nas nie stać, którą pieścimy później
                      wzrokiem, dotykiem, szukamy dla niej odpowiedniej chwili, zapalamy świece,
                      otwieramy ... Często, bardzo często jesteśmy rozczarowani, ale przecież już
                      czeka następna, może jeszcze droższa.

                      Myślę, że dla większości moich znajomych traktujących wino normalniej niż ja
                      myśl o zapłaceniu za butelkę stu złotych wydaje się zupełnie absurdalna. To są
                      ich "Petrusy", oni zostają przy Gato Negro. Mam kolegę, który pija tylko Sophie
                      (chyba, że mnie odwiedza), za to bez wahania wydaje tysiące złotych za kabel
                      głośnikowy. Może i jakaś różnica jest, ale ze starym kablem też było dobrze
                      słychać...

                      Pozdrawiam!
                      • Gość: docg z innej beczki IP: 212.160.147.* 21.09.04, 08:21
                        to trochę nie na temat, ale sprawa nie aż tak ważna, żeby zakładać nowy wątek.
                        Pytanie brzmi: Dlaczego Rothschildowie robią wino w Chile? Odpowiedzi na to
                        pytanie udzielił wczoraj sprzedawca we wrocławskim LPdP podczas prezentacji
                        (nie mi, ja byłem tylko świadkiem) butelki Los Vascos. Jeśli ktoś udzieli
                        dobrej odpowiedzi, to obiecuję, że pójdę tam i kupię to Los Vascos :-)
                        To będzie pierwsza kupiona przeze mnie rzecz w LPdP, proszę to docenić :-)

                        pozdrawiam
                        • ducale Refleksja wino,maybach.. 21.09.04, 08:55
                          Czytając to nasuwa mi się pewna refleksja. Polski malarz (chyba tez rektor
                          ASP) Nowosielski opowiedzial kiedys o wizycie w jakimś muzeum gdzies w
                          Europie.’Dużo fajnego malarstwa, naprawde dobre ,rzetelne, i tamto bardzo
                          dobre,tamto obiecujące,jest dobrze , i nagle ....w końcu sali zauważyl maly
                          obraz(obrazek) Francisco Goyi i nie było już fajnego ,dobrego malarstwa, był
                          już tylko Francisco Goya,cień mistrza okrywał dla mnie już teraz całe muzeum’
                          Toteż możemy sobie dywagować o Pingusach,Petrusach etc, ich cenach i
                          opłacalności zakupu,one po prosty sa Pingusami ,Petrusami i tyle kosztują,my
                          tego nie zmienimy.Czasami wydaje mi się ze reszta to już tylko mistyka,
                          wyobraźnia o owa czarująca i tajemnicza niedostepność
                          pozdr
                        • sstar Re: z innej beczki 22.09.04, 01:00
                          Gość portalu: docg napisał(a):

                          > to trochę nie na temat, ale sprawa nie aż tak ważna, żeby zakładać nowy wątek.
                          > Pytanie brzmi: Dlaczego Rothschildowie robią wino w Chile? Odpowiedzi na to
                          > pytanie udzielił wczoraj sprzedawca we wrocławskim LPdP podczas prezentacji
                          > (nie mi, ja byłem tylko świadkiem) butelki Los Vascos. Jeśli ktoś udzieli
                          > dobrej odpowiedzi, to obiecuję, że pójdę tam i kupię to Los Vascos :-)
                          > To będzie pierwsza kupiona przeze mnie rzecz w LPdP, proszę to docenić :-)
                          >
                          Juz mialem zrealizowac zmyslny plan zamyslenia sie nad butelka Los Vascos az do
                          momentu sprowokowania sprzedawcy LPdV do wynurzen :-) Ale sprobuje bez
                          podpowiedzi (kilka wersji bo wizyta z deo w LPdV w celu zakupu kusi nieslychanie):-)
                          1) Aby wyprodukowac drugiego Lafite'a za mniejsza cene
                          2) Poniewaz w Chile zawsze swieci slonce
                          3) Na wyrazna prosbe LPdV
                          4) Bo Polacy lubia wina chilijskie
                          5) Aby wesprzec chilijska wies
                          Nie zgadlem?
                          star
                          • ducale Re: z innej beczki 22.09.04, 09:53
                            sstar napisał:

                            > Gość portalu: docg napisał(a):

                            > > Pytanie brzmi: Dlaczego Rothschildowie robią wino w Chile?

                            > 3) Na wyrazna prosbe LPdV
                            to daje mi wiele do myslenia :)))
                          • Gość: docg nie, nie to IP: 212.160.147.* 22.09.04, 13:13
                            powód jest bardziej prozaiczny, myśl dalej :-)
                            • niegruby Re: nie, nie to 23.09.04, 10:03
                              a może z powodu tej cholernej winogronowej zarazy,
                              której chyba w Chile nie ma.
                              • Gość: docg odpowiedź IP: 212.160.147.* 23.09.04, 12:00
                                powód jest prosty jak budowa cepa: w Chile jest tańsza ziemia!
                                :-)
                                i znowu nic nie kupię w LPdP ;-)
                                pozdrawiam
                                • Gość: Marek Re: odpowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 12:12
                                  Jeśli tak to może w Polsce by też coś kupili, bo chyba jest taniej niż w
                                  Bordeaux
                                  • ducale Przy okazji los vascos 23.09.04, 13:10
                                    Pił ktoś moze Le dix Los Vascos? bo to chyba jakis nowy superchilijczyk z
                                    tanich ziem
                                    pozdr
                                • sstar Re: odpowiedź 24.09.04, 11:42
                                  Gość portalu: docg napisał(a):

                                  > powód jest prosty jak budowa cepa: w Chile jest tańsza ziemia!
                                  > :-)
                                  > i znowu nic nie kupię w LPdP ;-)
                                  > pozdrawiam

                                  Rozumiem, ze juz wkrotce jakas inwestycja Rothschildow w Polsce a lepiej na
                                  Syberii (moze i na jakies zloza sie przy okazji trafi:-)
                                  Pozdrawiam
                                  star
                    • Gość: kapusta Re: koszt 20 euro IP: *.pism.pl 23.09.04, 12:52
                      to powiedzial nie m.bienczyk tylko w.bonkowski, bienczyk mowil wtedy o
                      caparello 1997 a bonkowsko o laturze 1990
            • frania45 Re: nie znam niemieckiego, ale tekst przejrzałem. 19.09.04, 08:09
              Gość portalu: docg napisał(a):

              > to chyba jest o Pingusie. Nie znam, nie piłem.
              > Z tekstu wyłowiłem piękne słowo "Malbeck", to chyba po niemiecku
              > znaczy "Malbec" :-))
              > pozdrawiam

              pardon za mylną odpowiedź
        • Gość: yaro Re: hmm IP: *.ists.pl / *.ists.pl 21.09.04, 23:02
          blecua -Vinas del Vero chyba tak sie pisze

          Pozdrawiam
      • Gość: Marek Re: Wino Hiszpańskie!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 10:13
        Vega Sicilia Uico ok. 1100 zł
        Pesquera Gran Reserva ok. 400 zł
        no i najbardziej kultowa Rioja w Hiszpanii - Rioja Alta ok. 240 zł
        a Pingus jest przereklamowany
      • Gość: edyta881 Re: Wino Hiszpańskie!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.04, 11:38
        Grans Muralles Torresa. Jest jeszcze Reserva Real, ale osobiście polecam GM.
        • giorgio_primo Re: Wino Hiszpańskie!!!! 14.09.04, 16:02
          Grans Muralles mocno mnie rozczarował, choć złym winem na pewno nie jest.
          Natomiast jedne z najlepszych jakie piłem z Hiszpani stosunkowo niedawno, to
          pierwsze wina Val Llach i Rotlan Torra. Natomiast udzerzyło mnie to, że w
          wypadu obu producentów drugie wino trzymało niemal podobny poziom. Było nieco
          lżejsze i krótsze, ale różnicy w cenie nie uzasadniało to zupełnie. Obu
          producentów robi wina bez tego nudnego i wszechobecnego utlenienia obecnego w
          bardzo wielu Rioja. Może to jest tajemnica Prioratu (bo inne wina z tego DO też
          nie mają tego!) i jego sukcesu wśród krytyków?
      • Gość: kapusta Re: Wino Hiszpańskie!!!! IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.04, 14:29
        proponuje z rioja: la rioja alta (ardanza reserva, arana reserva, alberdi
        crianza, 904 gran reserva, 804 gran reserva) bodega muga (muga crianza,
        reserva, reserva epecial, prado enea gran reserva i torre muga(nie piłem).
        herederos marqes de riscal (craianza, reserva, gran reserva, plata de oro
        reserva (białe z viury 3 lata w beczce super wino)
        • Gość: barolo Re: Wino Hiszpańskie!!!! IP: 213.77.91.* 15.09.04, 17:48
          Alberdi to tez Reserva. pozdrawiam
          • Gość: docg Alberdi IP: 212.160.147.* 16.09.04, 07:50
            Gość portalu: barolo napisał(a):

            > Alberdi to tez Reserva. pozdrawiam

            • Gość: kapusta Re: Alberdi IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.04, 20:06
              tak to prawda, wino bardzo ciekawe, obficie dembowe, kwintesencja starej riojy.
              bardzo dobre 85pkt
      • Gość: mm Re: Wino Hiszpańskie!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 09:46
        Obecnie jednymi z najbardziej "okrzyczanych" win z Rioji sa zapewne Cirsion i
        Contador. Ale jak sie potem to pije i zestawia cene z jakoscia to wina te
        wygladaja dosc blado. Z modnego Prioratu na pewno w czolowce sa wina Alvaro
        Palaciosa: L'Ermita i Finca Dofi, ale i Vall Llach, Clos Erasmus, Clos Mogador
        itd. Tutaj rowniez ceny oderwane sa wyraznie od poziomow normalnych. Ribera del
        Duero od lat bardzo droga. Vega Sicilia, Pingus, Janus to wytwory specjalistow
        od marketingu. Ale wina na pewno dobre. Hiszpania najprawdopodobniej bedzie
        zyskiwala na znaczeniu w swiecie winiarskim i niedlugo rowniez te mniej znane i
        tansze wykreuja swoje "potwory".
        Jako swoj typ w tej wyliczance podam Embruix od Vall Llacha, wino o nadal
        przyzwoitej cenie, przyjemne, owocowe, malo beki. Polecam, ok 20 euro za
        granica. Zdaje sie, ze w Festusie tez mozna to kupic. pozdr
      • Gość: mm Re: Wino Hiszpańskie!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 09:53
        A to typy Parkera:
        Contador 2000
        Termanthia 2000
        Pingus 1999
        Grandes Anadas 1998
        Vall Llach 2000
        Clos Erasmus 2000
        El Pison Reserva 1998
        Vega Sicilia Unico 1981
        Vega Sicilia Unico 1985
        Numanthia 1985
        itd
      • Gość: mm Re: Wino Hiszpańskie!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 09:55
        I jeszcze typy specjalisty z hiszpanii (Jose Penin):
        Unico 1989
        L'Ermita 2000
        Enate Reserva Especial 1996
        Alion 1999
        Cirsion 1999
        Dalmau 1999
        LAN Roble 2000
        Vall LLach 2000
        itd
        • Gość: kapusta Re: Wino Hiszpańskie!!!! IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.04, 20:09
          o tak dalmau 1999 reserva wspaniale wino, bedac w hiszpanii mialem okazje
          degustowac, dobra i niezbyt droga butelka ok 30-35 eu
      • Gość: J.K. Re: Wino Hiszpańskie!!!! IP: *.konsornet.pl / *.netia.com.pl 17.09.04, 09:24
        SPRÓBUJ PRINCIPE DE VIANA
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka