gagapisa 14.03.05, 17:28 Pisalam juz o odmianie winorosli, ktora wzbudza we mnie drobne obrzydzenie. Teraz o tej, ktora ostatnio jest moim faworytem: aglianico (mroczne, lesne i zwierzece). Czekam na Wasze typy... Pozdrawiam, Gaga Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: star RSM IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 14.03.05, 21:30 Moim jest obecnie: zawsze Syrah (ach ten aromat i kwasowosc) - glownie z Rodanu, stara milosc Mourvedre, z bialych Riesling - wystarczyla jedna degustacja win z Alzacji. Pozdrawiam star Odpowiedz Link Zgłoś
gagapisa Re: RSM 14.03.05, 21:48 Piles Syrah rodem z Lazio, producent Casale del Giglio. On eksperymentuje z odmianami miedzynarodowymi. Mam butelke z 2002, przymierzam sie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: star Re: RSM IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 14.03.05, 22:14 > Piles Syrah rodem z Lazio, producent Casale del Giglio. On eksperymentuje z > odmianami miedzynarodowymi. Mam butelke z 2002, przymierzam sie... jeszcze nie... Pozdrawiam star Z ostatnio pitych: Z wloskich bardzo: Calo Giordano Sicilia Cantina Sociale Birgi (w wakacje czyli nie tak ostatnio ale dotad pamietam:-) a nie bardzo: Tyndaris Sicilia Maggiovini Z francuskich na tak: Laurus Crozes Hermitage Gabriel Meffre 2001 Les Escartaillas Cote Rotie Cuilleron-Gaillard-Villard a na nie: Cote Rotie Vidal-Fleury 2000 tu rozumiem opinie gp nt Cote Rotie (zdecydowanie wole Crozes Hermitage Graillota czy tez Meffre'a) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docg aglianico - TAK IP: 212.160.147.* 15.03.05, 08:55 akurat ostatnio piłem świetne wino zrobione z aglianico, "Contado" od Di Majo Norante (sam Alessio zrobił dla nas to wino ;-) ) Bardzo zwierzęce to one nie było, ale mroczne owszem tak, w ogóle jestem fanem tego wina. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ameli Contado IP: 217.201.43.* 15.03.05, 13:56 Jesli jestes fanem Contado to ja polecam Don Luigi - tego samego producenta czyli Di Majo Norante - ja zas jestem fanką tego producenta;-) Don Luigi to winogrona montepulciano i tintilla (bardzooo pyszneeeeee) Contado tez bardzooo lubieee - pilam rocznik 1999 i 2000 - 2000 o wiele lepszy niz 1999, wg zas paru przewodnikow Contado 2001 to jest to;-) a kosztuje 7,5 euro;-) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fechu Re: aglianico - TAK IP: *.forcom.com.pl / *.forcom.com.pl 15.03.05, 15:37 Zgadzam sie z przedmowcami.Aglianico jest super.Pilem ostatnio MERUM a Di Majo nigdy mnie nie zawiodl(choc nie przepadam za jego sangiovese) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: willycoyote super aglianico IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 17:17 Az.Agricola Luigi Maffini Località Cenito, frazione San Marco Castellabate (SA) AZ. AGR. Colli Irpini Serra di Montefusco Montefusco Avellino (AV) Cantine del Notario via Roma 159 Rionero in Vulture (PZ) AZ. AGR. DE LUCIA CARLO Contrada Starze GUARDIA SANFRAMONDI (BN) Cantine Telaro Via Cinque Pietre contrada Calabritto Galluccio (CE) Cooperativa Agricola La Guardiense località Santa Lucia Guardia Sanframondi (BN). Az. Agr. Di Meo Contrada Coccovoni Salza Irpina (AV) Azienda Vinicola Aminea Castelvetere (AV). IL DON Via delle Cantine, 18 Castelvenere (AV) SALVATORE MOLETTIERI C.da Musanni, 19/b Montemarano (AV) Azienda vinicola Paternoster Via Nazionale, 23 Barile (PZ) Azienda Agricola Janare Località S.Lucia 1004/105 Guardia Sanframondi (BN) MASTROBERARDINO Via Manfredi, 75/81 Atripalda (AV) MACCHIALUPA Via Fontana - Frazione San Pietro Irpino Chianche (AV) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docg Willy, a to znasz? IP: 212.160.147.* 16.03.05, 08:14 Aglianico del Vulture "Re Manfredi",Terre degli Svevi, Basilikata - ??? na punkty wypada dobrze (rocznik 2000 - 2 czerwone bicchieri i 5 wątróbek od duemilavini), a jak w rzeczywistości? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: willycoyote Nie znam ale mam zaufanie na Duemila vini IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 08:49 W Duemilavini pisze moj kolega, bardzo powazny czlowiek, nie znam to wino ale znam kolege, warto pic. Odpowiedz Link Zgłoś
gagapisa Re: Willy, a to znasz? 18.03.05, 15:40 Jesli chodzi o aglianico (z tego, co pamietam) pilam Contado Di Majo Norante, pilam Origini, cantina produttori di Vulture, Bocca di Lupo Tormaresca, Re manfredi 2000, Terre degli Svevi (jagody, jezyna, tyton, na jezyku owoc, drewno przyprawione....curry???, dlugie, troche nieokrzesane... warto, to w ramach rad z forum, calkiem niedawno), cos Cantine Caputo i jakies ciekawskie Aglianico del Vulture wykopane (doslownie) przy remoncie schodow w mojej kamienicy (pozostalosc po sasiadach). Teraz nazwy sobie nie przypomne. Pozdrawiam, Gaga Odpowiedz Link Zgłoś
gagapisa Re: Willy, a to znasz? 18.03.05, 15:54 Zajrzalam do notatek. Chodzilo o Aglianico del Vulture'97, Armando Martino. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: willycoyote Aglianico Armando Martino "Oraziano" 1997 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 09:32 Z tej firmy w regionie Basilicata pilem dwa bazowe Aglianico (nie smakowaly mi) praz Aglianico del Vulture Oraziano 1997, to bylo dobre Odpowiedz Link Zgłoś
sstar Re: Aglianico Armando Martino "Oraziano" 1997 21.03.05, 10:15 Gość portalu: willycoyote napisał(a): > Z tej firmy w regionie Basilicata pilem dwa bazowe Aglianico (nie smakowaly mi) > > praz Aglianico del Vulture Oraziano 1997, to bylo dobre To bylo moje pierwsze Aglianico (podstawowe od Armando Martino '96) - wtedy wydawalo mi sie za kwasne, i za wytrawne :-). A bylo gdy winna przygoda sie zaczynala - Pisa luty 2002 - pozdrawiam Toskanie. star Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ameli aglianico - jakies takie nierówne;-) IP: 217.201.46.* 16.03.05, 23:33 Lubie wina z winogrona aglianico chociaż czesto wlasnie te wina są albo bardzo dobre albo mi po prostu nie odpowiadaja - tak np. smakuje mi Contado (Di Majo Norante) a jak pilam dzisiaj Taurasi z tych wlasnie winogron (Radici Riserva 1997 - Mastroberardino) to rozczarowałam sie bardzo;-( - jednak giorgio_primo mial racje - lepiej te 22 euro wydac na inne aglianico - choc nie żałuje - bo bym myślała jakie to taurasi może być super... tak wiec trudno mi jest powiedzieć, ze aglianico to jest to...... jako iż dopiero poznaje wina włoskie tak wiec wiele napisac nie moge - lubie nebbiolo ale jednak jeszcze jestem sercem przy winach francuskich coć wlochy rozczerowywuja mnie nadzwyczaj pozytywnie;-))) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
docg kazde jest nierowne 17.03.05, 00:03 a znasz jakies "rowne" grono, z ktorego kazde wino by Ci smakowalo? bo ja nie znam, i nie chodzi o te najtansze wina typu sofia merlot. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ameli Re: kazde jest nierowne IP: 217.201.67.* 17.03.05, 08:41 Pewnie, że nie znam takiego "równego" grona - ale jakoś tak wczoraj to taurasi(wg paru znawców najlepsze własnie od tego producenta) uświadomilo mi, że trudno jest (przynajmniej mnie)wybrac konkretne grono albo grona (a win z aglianico pilam sporo) - latwiej juz by bylo apelacje ;-) ale mam za male doświadczenie - ok 4 lat swiadomego picia win to za malo by wybrac ulubione grono - zwłaszcza, że ja poznaje różne wina w różnych krajach...w stosunkowo niewielkich odstępach czasu;-) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ameli całkiem dobre aglianico IP: 217.201.99.* 23.03.05, 23:20 to Aglianico del Vulture D'Angelo 1999 - jak dla mnie ciekawe a przede wszystkim o wiele lepsze od rozsławionego Taurasi Radicci Mastroberardino - a cenowo też zasadncza różnica;-))) pozdrawiam i polecam to wino (D'Angelo... ma sie rozumieć) Odpowiedz Link Zgłoś
panowca Re: kazde jest nierowne 25.03.05, 15:38 docg napisał: > a znasz jakies "rowne" grono, ja typuje gamzę jest równe -nigdy mi nie smakuje Odpowiedz Link Zgłoś
giorgio_primo Re: Antyproblem 15.03.05, 16:54 gagapisa napisała: > Pisalam juz o odmianie winorosli, ktora wzbudza we mnie drobne obrzydzenie. > Teraz o tej, ktora ostatnio jest moim faworytem: aglianico (mroczne, lesne i > zwierzece). > Czekam na Wasze typy... Jeśli wogóle można się pokusić o tego typu uogólnienia, to zdecydowanie ostatnio pasują mi (z czerwonych) wina z Nebbiolo - w ostatni weekend porażające Barolo Cannubi Boschis 1997 od Luciano Sandrone, które "zmiotło" występujące obok Barolo Vigneto Campe 2000 od La Spinetta (to być może pokaże więcej za pare lat, choć o dziwo nie jest chyba zrobione tak by przetrwać dziesiątki lat) oraz Barolo Ginestra Vigna Casa Maté 2000 od Elio Grasso (w którym cieszy mnie niezmiennie nowoczesny styl szybkiej maceracji, ale bez dębu francuskiego czy amerykańskiego podczas leżakowania). Właściwie lubię Nebbiolo niezależnie od stylu prezentowanego - byle nie było zepsute!. Także Barbery, ale tu już brak beczki jest bardziej pożadany. Z białych to Vermentino, Sauvignon, Riesling, Verduzzo, Picolit... Aglianico mi odpowiada, choć przy niewielkim doświadczeniu z tym gronem (~30-40 różnych win znanych mi osobiście), dość ciężko generalizować. W porównaniu do Sangiovese (tak a propos problemu Gagi), zwykle są Aglianico dla mnie zbyt ciężkie i brakuje im czegoś co ja nazywam "środkiem". W wypadku dobrze zrobionego (na swoim poziomie cenowym) Sangiovese, wina są zwyklke w fajnej równowadze. Aglianico najczęsciej oferuje "środek" dopiero w tych bardzo "poważnych" wersjach, zaś w prostszych po pierwszym "uderzeniu" następuje pewna "pustka". Poza tym do tej pory nie trafiłem na żadne Aglianico oferujące choć zbliżoną złożoność smakową jak w winach opartych na Sangiovese. Dwa ostatnio pite wina (choć z wyraźnym udziałem Caberneta dodanego do Sangiovese) utwierdziły mnie w tym przekonaniu - Vigorello od San Felice 1997 (absolutnie fantasztyczny toskańczyk!) oraz Camartina 1997 od Querciabella (choć nieco "zmęczona" pokazywała cechy wielkiego wina mimo, że "padła" w ten weekend w bezpośredni towarzystwie wymienionych wyżej Barolo). Typy negatywne to niezmiennie Merlot, który w tańszych i średnich wydaniach kompletnie mnie nie cieszy, a fakt że bywa pyszny ale w wydaniach beznadziejnie drogich utwierdza mnie w niechęci do sięgania po wina zrobione z tych gron. Następny jest Syrah, którego notoryczny brak kwasowości (a przez to brak nut owocowych) w europejskich wydaniach jest dla mie nie do zaakceptowania. Oczywiście są wyjątki i niedawno piłem kapitalnego Syrah z Pic Saint-Loup, ale nie mam wiedzy na temat producenta - pity "w gościach". Wyjątkiem są niektóre Shirazy z Australii, które poprzez swój mocno owocowy i zrównoważony styl (niestety ta równowaga jest na antypodach wyjątkiem...) wciąż wspominam dobrze - na przykład Bin 61 Leasingham'a. Po jednym z entuzjastycznych wpisów Stara na temat Oxford Landing Shiraz od Yalumba, rozumiem też skrajnie inną ocenę tej odmiany: dla mnie to jeden z najgorszych Syrah jakie znam, który śmiało można sprzedawać jako wino półwytrawne obok Carlo Rossi (wciąż mam kilka butelek Oxford lLanding kupionych na podsatwie recenzji i nie mam co z nimi zrobić...). Natomiast faktem jest, że na degustacjach gdzie uczestnikami są osoby o mniejszym bagażu doświadczeń winiarskich, Syrah i Merlot cieszę się zwykle dużym powodzeniem i rozumien jakie są tego powody. Odpowiedz Link Zgłoś
sstar Re: Antyproblem 15.03.05, 18:51 giorgio_primo napisał: > drogich utwierdza mnie w niechęci do sięgania po wina zrobione z tych gron. > Następny jest Syrah, którego notoryczny brak kwasowości (a przez to brak nut > owocowych) w europejskich wydaniach jest dla mie nie do zaakceptowania. Dziwi mnie nieco ta opinia o braku kwasu w Syrah chyba, ze mowisz o Wloskich Syrah/Shiraz, bo francuskie np. Crozes Hermitage maja tyle kwasowosci, ze mozna obdzielic nia kilka win ... chyba piles tez La Rosine '02 i ostatnia rzecza jaka mozna powiedziec nt tego wina jest to ze brakowalo tam kwasu (mi zreszta ono smakowalo) przy Lagreinie '97 od AAIA San Michele i ladnie sie bronilo. > Oczywiście są wyjątki i niedawno piłem kapitalnego Syrah z Pic Saint-Loup, ale > nie mam wiedzy na temat producenta - pity "w gościach". Wyjątkiem są niektóre > Shirazy z Australii, które poprzez swój mocno owocowy i zrównoważony styl > (niestety ta równowaga jest na antypodach wyjątkiem...) wciąż wspominam dobrze > - > na przykład Bin 61 Leasingham'a. Po jednym z entuzjastycznych wpisów Stara na > temat Oxford Landing Shiraz od Yalumba, rozumiem też skrajnie inną ocenę tej > odmiany: dla mnie to jeden z najgorszych Syrah jakie znam, który śmiało można > sprzedawać jako wino półwytrawne obok Carlo Rossi (wciąż mam kilka butelek > Oxford lLanding kupionych na podsatwie recenzji i nie mam co z nimi > zrobić...). Az sprawdzilem co o nim napisalem :-) Ano tyle ze polecam nowoswiatowo i tyle (nie wiem czy to jest jeden z entuzjastycznych moich wpisow - pamietam bardziej entuzjastyczne). Dodam, ze pilem je schlodzone (tak akurat wyszlo) wiec moglo dzieki temu zyskac. Dawno temu piles Carlo Rossi? Pozdrawiam star Odpowiedz Link Zgłoś
giorgio_primo Re: Antyproblem 15.03.05, 19:08 sstar napisał: > giorgio_primo napisał: > > > drogich utwierdza mnie w niechęci do sięgania po wina zrobione z tych gro > n. > > Następny jest Syrah, którego notoryczny brak kwasowości (a przez to brak > nut > > owocowych) w europejskich wydaniach jest dla mie nie do zaakceptowania. > > Dziwi mnie nieco ta opinia o braku kwasu w Syrah chyba, ze mowisz o Wloskich > Syrah/Shiraz, bo francuskie np. Crozes Hermitage maja tyle kwasowosci, ze mozna > obdzielic nia kilka win ... chyba piles tez La Rosine '02 i ostatnia rzecza jak > a > mozna powiedziec nt tego wina jest to ze brakowalo tam kwasu (mi zreszta ono > smakowalo) przy Lagreinie '97 od AAIA San Michele i ladnie sie bronilo. Nie piszę o konkretnych winach tylko próbuję uogulniać zgodnie z duchem wątku. Piłem różne Syrah. Natomiast Lagrain jest skrajnie "bezkwasowy" i dla mnie raczej bywa fajny ze względu na egzotyczy charakter a nie na kwasowość. > > Oczywiście są wyjątki i niedawno piłem kapitalnego Syrah z Pic Saint-Loup > , ale > > nie mam wiedzy na temat producenta - pity "w gościach". Wyjątkiem są niek > tóre > > Shirazy z Australii, które poprzez swój mocno owocowy i zrównoważony styl > > > (niestety ta równowaga jest na antypodach wyjątkiem...) wciąż wspominam d > obrze > > - > > na przykład Bin 61 Leasingham'a. Po jednym z entuzjastycznych wpisów Sta > ra na > > temat Oxford Landing Shiraz od Yalumba, rozumiem też skrajnie inną ocenę > tej > > odmiany: dla mnie to jeden z najgorszych Syrah jakie znam, który śmiało m > ożna > > sprzedawać jako wino półwytrawne obok Carlo Rossi (wciąż mam kilka butele > k > > Oxford lLanding kupionych na podsatwie recenzji i nie mam co z nimi > > zrobić...). > > Az sprawdzilem co o nim napisalem :-) > Ano tyle ze polecam nowoswiatowo i tyle (nie wiem czy to jest jeden z > entuzjastycznych moich wpisow - pamietam bardziej entuzjastyczne). Jasne! Tyle, że w kwestii tego wina jakikolwiek pozytywny głos wydał mi się entuzjastyczny... ;-) > Dodam, ze pilem je schlodzone (tak akurat wyszlo) wiec moglo dzieki temu zyskac To może być przyczyna. > Dawno temu piles Carlo Rossi? Czasem gdzieś na jakiejś "imprezie" się pojawia... Schłodzony zyskuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: star Re: Antyproblem IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.03.05, 21:20 > > Dawno temu piles Carlo Rossi? > > Czasem gdzieś na jakiejś "imprezie" się pojawia... Schłodzony zyskuje. Sophia pewno tez :-) A wracajac do wspomnianego Oxford Landing Shiraz - ja akurat zapodalem je w ciemno starlet i jak juz pisalem wstrzelila sie z cena, zgadla tez odmiane - pogubila sie nieco w kraju (Wlochy:-) notka nt tegoz wina: 'pieczone mięso, czekolada, kakao, eukaliptus, wiejsko, manipulacja bo mocno schłodzone, nota 6' w skali 3-8 (cala skala wykorzystywana jak lubisz:-) Carlo Ross to zwykle nota 4 wiec wyrazna roznica. Jak widac w sumie o smaku nic nie zanotowalem wiec trudno mi powiedziec czy jest polslodkie, ale aromatycznie ladne bylo jak widac. Powtorze je zeby sie przekonac jak smakuje Carlo Rossi;-) Dodam ze w MW oceniano inne (CS/Shiraz) wino z serri Oxford Landing i wg/tpb dali mu 85pkt - piliscie? a `normalny` Shiraz Yalumby (95zl) dostal 89 punktow (nie oceniany jednak w ostatnim panelu Shiraz/Syrah - a ciekawe by bylo porownanie do Graillota CH - piles gp? ciekawym twej opinii nt tegoz wina - bo ono rzeczywiscie budzi moj entuzjazm:-) Pozdrawiam star Odpowiedz Link Zgłoś
winoman Re: Antyproblem 16.03.05, 00:37 > Następny jest Syrah, którego notoryczny brak kwasowości (a przez to brak nut > owocowych) w europejskich wydaniach jest dla mie nie do zaakceptowania. Tak się nad tym zastanawiam i zastanawiam. Ja nigdy nie czułem niedoboru kwasowości w dobrych Cote-Rotie, Hermitage, St Joseph czy Crozes Hermitage. Nie żebym pił ich wiele, ale jednak zwykle bardzo mi się podobały, a przed kilkoma byłem gotów klękać. Z jednej rzeczy zdałem sobie dziś sprawę przeglądając notatki. Największe wrażenie robiły na mnie albo wina młodziutkie, najlepiej prosto z beczki, albo jednak co najmniej siedmio-, ośmioletnie. Wszystkie "duże" wina mają okres letargu po zabutelkowaniu, ale w przypadku syrah jest on chyba najgłębszy. Może po prostu Twoje piłeś za wcześnie? Z drugiej strony prawdą jest też, że grona syrah bardzo szybko gubią kwasowość, gdy się je nieco za długo potrzyma na krzaku. Dobrzy producenci powinni o tym wiedzieć. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
rurale Re: Antyproblem 24.04.06, 13:01 Z białych to Vermentino, Sauvignon, Riesling, Verduzzo, Picolit... Mam pytanie pozbawione kontekstu. Dlaczego verduzzo? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
winoman Re: cabernet franc n/t 16.03.05, 00:40 Chętnie bym przeczytał co tak Ci w cabernet franc nie odpowiada. Czy chodzi Ci o bordeaux z przewagą CF, czy o wina znad Loary, czy te z Friuli? To sa bardzo różne wina ... Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
maybe123 Re: cabernet franc n/t 16.03.05, 17:17 cabernet franc mi wlasnie bardzo odpowiada :)) i sam i mieszany nie odpowiada mi chardonnay z Kaliforni, probowalam najrozniejszych tym bardziej ze tu mieszkam. wszystkie maja w sobie cos takiego co mnie odrzuca. jakims takim grzybem czy plesna mi jada, no nie umiem okreslic, a generalnie bardzo ulubie debowa nutke w winie. pamietam jak w samolocie bez wiekszego zastanowienia pociagnelam lyk bialego do obiadu i niemal nie puscilam tzw. syfona :))) skutek nieswiadomego przyjecia owego chardonnay. szczerze nie wiem co to jest, bo nawet podle wina zdarzalo mi sie pic bez takiego odruchu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: willycoyote cabernet franc St.Andra, Węgry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 17:37 Jeden z najlepszych całkiem jednoszczepowych, które degustowałem (oprócz urugwajskie cabernet franc Juan Carrau Vinos Finos i californijskie cabernet franc Ironstone Vineyards) Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: cabernet franc St.Andra, Węgry 17.03.05, 09:11 Bardzo ciekawe jest cabernet franc od Tibora Gala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: willycoyote Cabernet franc 2002 Tibor Gal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 09:27 Wino wytwarzane w 2001 bylo dobre ale nie super. Rocznik 2002 w Egerze byl swietny i cabernet franc Tibor Gal 2002 jest bardzo dobre. Oto jego cechy produkcyjne od www.galtibor.com: Winnica: Síkhegy Rocznik: An extraordinary year with occasional extremities in weather conditions. The heat of the summer was combined with a great amount of humidity. Warm autumn with long sunny weeks resulted high "must" content by harvest time. In many places 24-25 mm was achieved. Winobranie: 15-20 October Wytwarzanie: The grapes were picked with grate care in small plastic cases. Fermentation in wooden tubs, "maceration" 30-35 days. Following pressing the wine is kept for 16-18 month in small oak barrels (220-300 l). These barrels are 1-2 year old. Stabilisation with egg white, after bottling will be laid down for further 6 month maturing. Cechy: Ruby red colouring, cherry, chestnut with spicy aroma. Tannin not too much combining with forest fruit providing just the right flavour with the necessary acidity. This wine will be radiating velvety warmth after opening. Polaczenie z potrawami: Ideal with duck, served with red cabbage accompanied with potato crockets Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: Cabernet franc 2002 Tibor Gal 17.03.05, 10:09 Piłam tylko 2001, 2002 jeszcze nie. Skoro jest jeszcze lepsze, nie pozostaje nic innego jak się o tym przekonać :-) Odpowiedz Link Zgłoś
pawelpp Cabernet Franc 2001 Tibor Gal 25.03.05, 15:28 Piłem wczoraj 2001 CF Tibor Gal i twierdzę, że jest nieciekawe. Mało struktury, w szczególności owocu. Bez pazura. Wg dostępnych dla mnie źródeł jest to słaby rocznik. Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: Antyproblem 16.03.05, 20:39 Chyba już z tęsknoty za wiosną: vermentino. A tak w ogóle chyba pinot noir. Ale nie jestem pewna :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mdobro Re: Antyproblem 16.03.05, 23:45 Dla mnie definitywnie Sangiovese i z każdą butelką się w tym utwierdzam. Odpowiedz Link Zgłoś
kalino2000 Re: Antyproblem 17.03.05, 09:52 wyjdzie na to, że najbliżej mi do stara... czerwone: syrah i hiszpański mourvedre (czyli monastrell) biale: riesling i gruner veltliner pozdrowienia, kalino Odpowiedz Link Zgłoś
sstar Re: Antyproblem 17.03.05, 10:13 Ano ano dobrze, ze przypomniales - kiedy deo poczestowal mnie pierwszym gruve ta odmiana mnie zauroczyla (zadanie mial ulatwione bo szmaragdy sa po prostu urzekajace:-) Pozdrawiam star Odpowiedz Link Zgłoś
amsti Re: Antyproblem 18.03.05, 10:34 Z białych riesling i muscat a czerwone różne Odpowiedz Link Zgłoś
gagapisa Re: Antyproblem 18.03.05, 15:56 Z bialych vermentino (sentymentalizm) i moscato (tardivo, wersja slodkawa). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: star di Majo Norante - Moli IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.03.05, 23:58 co prawda tylko 50% Aglianico, drugie 50% to Montepulciano ale musze przyznac, ze naprawde dobre wino za male pieniadze - ok. 40zl np. na Krupniczej (Wroclaw) imp. Dolce Vita - aromatyczne - rzeczywiscie nuty zwierzece (pizmo), oprocz migdalow, i owocow - w ustach tlustosc rozpostarta na kwasowym kosccu z dosc szorstka koncowka. I wszystko to specjalnie dla nas przygotowal przyjaciel docg ;-) Ricardo! Pozdrawiam star Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sebgio Re: Antyproblem IP: *.bielsko.dialog.net.pl 25.02.06, 11:30 Ulubiony to Riesling z każdej strony świata, ciężkui w uprawie ale bardzo wdzięczny szczep natomiast nielubię Pinot Noir i zawsze czuję odrazę kiedy go widzę...Bukiet Pinot Noir jest jak dla mnie zbyt pospolity Pozdrawiam Sebgio Odpowiedz Link Zgłoś