Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Antyproblem

    14.03.05, 17:28
    Pisalam juz o odmianie winorosli, ktora wzbudza we mnie drobne obrzydzenie.
    Teraz o tej, ktora ostatnio jest moim faworytem: aglianico (mroczne, lesne i
    zwierzece).
    Czekam na Wasze typy...

    Pozdrawiam,
    Gaga
    Obserwuj wątek
      • Gość: star RSM IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 14.03.05, 21:30
        Moim jest obecnie: zawsze Syrah (ach ten aromat i kwasowosc) - glownie z Rodanu,
        stara milosc Mourvedre, z bialych Riesling - wystarczyla jedna degustacja win z
        Alzacji.

        Pozdrawiam
        star
        • gagapisa Re: RSM 14.03.05, 21:48
          Piles Syrah rodem z Lazio, producent Casale del Giglio. On eksperymentuje z
          odmianami miedzynarodowymi. Mam butelke z 2002, przymierzam sie...
          • Gość: star Re: RSM IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 14.03.05, 22:14
            > Piles Syrah rodem z Lazio, producent Casale del Giglio. On eksperymentuje z
            > odmianami miedzynarodowymi. Mam butelke z 2002, przymierzam sie...

            jeszcze nie...

            Pozdrawiam
            star

            Z ostatnio pitych:

            Z wloskich bardzo:

            Calo Giordano Sicilia Cantina Sociale Birgi
            (w wakacje czyli nie tak ostatnio ale dotad pamietam:-)

            a nie bardzo:

            Tyndaris Sicilia Maggiovini

            Z francuskich na tak:

            Laurus Crozes Hermitage Gabriel Meffre 2001
            Les Escartaillas Cote Rotie Cuilleron-Gaillard-Villard

            a na nie:

            Cote Rotie Vidal-Fleury 2000
            tu rozumiem opinie gp nt Cote Rotie
            (zdecydowanie wole Crozes Hermitage Graillota czy tez Meffre'a)


      • Gość: docg aglianico - TAK IP: 212.160.147.* 15.03.05, 08:55
        akurat ostatnio piłem świetne wino zrobione z aglianico, "Contado" od Di Majo
        Norante (sam Alessio zrobił dla nas to wino ;-) )
        Bardzo zwierzęce to one nie było, ale mroczne owszem tak, w ogóle jestem fanem
        tego wina.
        pozdrawiam
        • Gość: ameli Contado IP: 217.201.43.* 15.03.05, 13:56
          Jesli jestes fanem Contado to ja polecam Don Luigi - tego samego producenta
          czyli Di Majo Norante - ja zas jestem fanką tego producenta;-)
          Don Luigi to winogrona montepulciano i tintilla (bardzooo pyszneeeeee)
          Contado tez bardzooo lubieee - pilam rocznik 1999 i 2000 - 2000 o wiele lepszy
          niz 1999, wg zas paru przewodnikow Contado 2001 to jest to;-) a kosztuje 7,5 euro;-)
          pozdrawiam
        • Gość: fechu Re: aglianico - TAK IP: *.forcom.com.pl / *.forcom.com.pl 15.03.05, 15:37
          Zgadzam sie z przedmowcami.Aglianico jest super.Pilem ostatnio MERUM a Di Majo
          nigdy mnie nie zawiodl(choc nie przepadam za jego sangiovese)
          • Gość: willycoyote super aglianico IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 17:17
            Az.Agricola Luigi Maffini
            Località Cenito, frazione San Marco
            Castellabate (SA)

            AZ. AGR. Colli Irpini
            Serra di Montefusco
            Montefusco Avellino (AV)

            Cantine del Notario
            via Roma 159
            Rionero in Vulture (PZ)

            AZ. AGR. DE LUCIA CARLO
            Contrada Starze
            GUARDIA SANFRAMONDI (BN)

            Cantine Telaro
            Via Cinque Pietre contrada Calabritto
            Galluccio (CE)

            Cooperativa Agricola La Guardiense
            località Santa Lucia
            Guardia Sanframondi (BN).

            Az. Agr. Di Meo
            Contrada Coccovoni
            Salza Irpina (AV)

            Azienda Vinicola Aminea
            Castelvetere (AV).

            IL DON
            Via delle Cantine, 18
            Castelvenere (AV)

            SALVATORE MOLETTIERI
            C.da Musanni, 19/b
            Montemarano (AV)

            Azienda vinicola Paternoster
            Via Nazionale, 23
            Barile (PZ)

            Azienda Agricola Janare
            Località S.Lucia 1004/105
            Guardia Sanframondi (BN)

            MASTROBERARDINO
            Via Manfredi, 75/81
            Atripalda (AV)

            MACCHIALUPA
            Via Fontana - Frazione San Pietro Irpino
            Chianche (AV)
            • Gość: docg Willy, a to znasz? IP: 212.160.147.* 16.03.05, 08:14
              Aglianico del Vulture "Re Manfredi",Terre degli Svevi, Basilikata - ???
              na punkty wypada dobrze (rocznik 2000 - 2 czerwone bicchieri i 5 wątróbek od
              duemilavini), a jak w rzeczywistości?
              pozdrawiam
              • Gość: willycoyote Nie znam ale mam zaufanie na Duemila vini IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 08:49
                W Duemilavini pisze moj kolega, bardzo powazny czlowiek, nie znam to wino ale
                znam kolege, warto pic.
              • gagapisa Re: Willy, a to znasz? 18.03.05, 15:40
                Jesli chodzi o aglianico (z tego, co pamietam) pilam Contado Di Majo Norante,
                pilam Origini, cantina produttori di Vulture, Bocca di Lupo Tormaresca, Re
                manfredi 2000, Terre degli Svevi (jagody, jezyna, tyton, na jezyku owoc, drewno
                przyprawione....curry???, dlugie, troche nieokrzesane... warto, to w ramach rad
                z forum, calkiem niedawno), cos Cantine Caputo i jakies ciekawskie Aglianico
                del Vulture wykopane (doslownie) przy remoncie schodow w mojej kamienicy
                (pozostalosc po sasiadach). Teraz nazwy sobie nie przypomne.

                Pozdrawiam,
                Gaga
                • gagapisa Re: Willy, a to znasz? 18.03.05, 15:54
                  Zajrzalam do notatek. Chodzilo o Aglianico del Vulture'97, Armando Martino.
                  • Gość: willycoyote Aglianico Armando Martino "Oraziano" 1997 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 09:32
                    Z tej firmy w regionie Basilicata pilem dwa bazowe Aglianico (nie smakowaly mi)
                    praz Aglianico del Vulture Oraziano 1997, to bylo dobre
                    • sstar Re: Aglianico Armando Martino "Oraziano" 1997 21.03.05, 10:15
                      Gość portalu: willycoyote napisał(a):

                      > Z tej firmy w regionie Basilicata pilem dwa bazowe Aglianico (nie smakowaly mi)
                      >
                      > praz Aglianico del Vulture Oraziano 1997, to bylo dobre

                      To bylo moje pierwsze Aglianico (podstawowe od Armando Martino '96)
                      - wtedy wydawalo mi sie za kwasne, i za wytrawne :-). A bylo gdy
                      winna przygoda sie zaczynala - Pisa luty 2002 - pozdrawiam Toskanie.
                      star
            • Gość: ameli aglianico - jakies takie nierówne;-) IP: 217.201.46.* 16.03.05, 23:33
              Lubie wina z winogrona aglianico chociaż czesto wlasnie te wina są albo bardzo
              dobre albo mi po prostu nie odpowiadaja - tak np. smakuje mi Contado (Di Majo
              Norante) a jak pilam dzisiaj Taurasi z tych wlasnie winogron (Radici Riserva
              1997 - Mastroberardino) to rozczarowałam sie bardzo;-( - jednak giorgio_primo
              mial racje - lepiej te 22 euro wydac na inne aglianico - choc nie żałuje - bo
              bym myślała jakie to taurasi może być super...
              tak wiec trudno mi jest powiedzieć, ze aglianico to jest to......
              jako iż dopiero poznaje wina włoskie tak wiec wiele napisac nie moge - lubie
              nebbiolo ale jednak jeszcze jestem sercem przy winach francuskich coć wlochy
              rozczerowywuja mnie nadzwyczaj pozytywnie;-)))
              pozdrawiam


              • docg kazde jest nierowne 17.03.05, 00:03
                a znasz jakies "rowne" grono, z ktorego kazde wino by Ci smakowalo? bo ja nie
                znam, i nie chodzi o te najtansze wina typu sofia merlot.
                • Gość: ameli Re: kazde jest nierowne IP: 217.201.67.* 17.03.05, 08:41
                  Pewnie, że nie znam takiego "równego" grona - ale jakoś tak wczoraj to
                  taurasi(wg paru znawców najlepsze własnie od tego producenta) uświadomilo mi, że
                  trudno jest (przynajmniej mnie)wybrac konkretne grono albo grona (a win z
                  aglianico pilam sporo) - latwiej juz by bylo apelacje ;-) ale mam za male
                  doświadczenie - ok 4 lat swiadomego picia win to za malo by wybrac ulubione
                  grono - zwłaszcza, że ja poznaje różne wina w różnych krajach...w stosunkowo
                  niewielkich odstępach czasu;-)
                  pozdrawiam
                  • Gość: ameli całkiem dobre aglianico IP: 217.201.99.* 23.03.05, 23:20
                    to Aglianico del Vulture D'Angelo 1999
                    - jak dla mnie ciekawe a przede wszystkim o wiele lepsze od rozsławionego
                    Taurasi Radicci Mastroberardino - a cenowo też zasadncza różnica;-)))
                    pozdrawiam i polecam to wino (D'Angelo... ma sie rozumieć)
                • panowca Re: kazde jest nierowne 25.03.05, 15:38
                  docg napisał:

                  > a znasz jakies "rowne" grono,

                  ja typuje gamzę jest równe -nigdy mi nie smakuje
      • giorgio_primo Re: Antyproblem 15.03.05, 16:54
        gagapisa napisała:

        > Pisalam juz o odmianie winorosli, ktora wzbudza we mnie drobne obrzydzenie.
        > Teraz o tej, ktora ostatnio jest moim faworytem: aglianico (mroczne, lesne i
        > zwierzece).
        > Czekam na Wasze typy...

        Jeśli wogóle można się pokusić o tego typu uogólnienia, to zdecydowanie
        ostatnio pasują mi (z czerwonych) wina z Nebbiolo - w ostatni weekend
        porażające Barolo Cannubi Boschis 1997 od Luciano Sandrone, które "zmiotło"
        występujące obok Barolo Vigneto Campe 2000 od La Spinetta (to być może pokaże
        więcej za pare lat, choć o dziwo nie jest chyba zrobione tak by przetrwać
        dziesiątki lat) oraz Barolo Ginestra Vigna Casa Maté 2000 od Elio Grasso (w
        którym cieszy mnie niezmiennie nowoczesny styl szybkiej maceracji, ale bez dębu
        francuskiego czy amerykańskiego podczas leżakowania). Właściwie lubię Nebbiolo
        niezależnie od stylu prezentowanego - byle nie było zepsute!. Także Barbery,
        ale tu już brak beczki jest bardziej pożadany. Z białych to Vermentino,
        Sauvignon, Riesling, Verduzzo, Picolit...

        Aglianico mi odpowiada, choć przy niewielkim doświadczeniu z tym gronem (~30-40
        różnych win znanych mi osobiście), dość ciężko generalizować. W porównaniu do
        Sangiovese (tak a propos problemu Gagi), zwykle są Aglianico dla mnie zbyt
        ciężkie i brakuje im czegoś co ja nazywam "środkiem". W wypadku dobrze
        zrobionego (na swoim poziomie cenowym) Sangiovese, wina są zwyklke w fajnej
        równowadze. Aglianico najczęsciej oferuje "środek" dopiero w tych
        bardzo "poważnych" wersjach, zaś w prostszych po pierwszym "uderzeniu"
        następuje pewna "pustka". Poza tym do tej pory nie trafiłem na żadne Aglianico
        oferujące choć zbliżoną złożoność smakową jak w winach opartych na Sangiovese.
        Dwa ostatnio pite wina (choć z wyraźnym udziałem Caberneta dodanego do
        Sangiovese) utwierdziły mnie w tym przekonaniu - Vigorello od San Felice 1997
        (absolutnie fantasztyczny toskańczyk!) oraz Camartina 1997 od Querciabella
        (choć nieco "zmęczona" pokazywała cechy wielkiego wina mimo, że "padła" w ten
        weekend w bezpośredni towarzystwie wymienionych wyżej Barolo).

        Typy negatywne to niezmiennie Merlot, który w tańszych i średnich wydaniach
        kompletnie mnie nie cieszy, a fakt że bywa pyszny ale w wydaniach beznadziejnie
        drogich utwierdza mnie w niechęci do sięgania po wina zrobione z tych gron.
        Następny jest Syrah, którego notoryczny brak kwasowości (a przez to brak nut
        owocowych) w europejskich wydaniach jest dla mie nie do zaakceptowania.
        Oczywiście są wyjątki i niedawno piłem kapitalnego Syrah z Pic Saint-Loup, ale
        nie mam wiedzy na temat producenta - pity "w gościach". Wyjątkiem są niektóre
        Shirazy z Australii, które poprzez swój mocno owocowy i zrównoważony styl
        (niestety ta równowaga jest na antypodach wyjątkiem...) wciąż wspominam dobrze -
        na przykład Bin 61 Leasingham'a. Po jednym z entuzjastycznych wpisów Stara na
        temat Oxford Landing Shiraz od Yalumba, rozumiem też skrajnie inną ocenę tej
        odmiany: dla mnie to jeden z najgorszych Syrah jakie znam, który śmiało można
        sprzedawać jako wino półwytrawne obok Carlo Rossi (wciąż mam kilka butelek
        Oxford lLanding kupionych na podsatwie recenzji i nie mam co z nimi zrobić...).
        Natomiast faktem jest, że na degustacjach gdzie uczestnikami są osoby o
        mniejszym bagażu doświadczeń winiarskich, Syrah i Merlot cieszę się zwykle
        dużym powodzeniem i rozumien jakie są tego powody.
        • sstar Re: Antyproblem 15.03.05, 18:51
          giorgio_primo napisał:

          > drogich utwierdza mnie w niechęci do sięgania po wina zrobione z tych gron.
          > Następny jest Syrah, którego notoryczny brak kwasowości (a przez to brak nut
          > owocowych) w europejskich wydaniach jest dla mie nie do zaakceptowania.

          Dziwi mnie nieco ta opinia o braku kwasu w Syrah chyba, ze mowisz o Wloskich
          Syrah/Shiraz, bo francuskie np. Crozes Hermitage maja tyle kwasowosci, ze mozna
          obdzielic nia kilka win ... chyba piles tez La Rosine '02 i ostatnia rzecza jaka
          mozna powiedziec nt tego wina jest to ze brakowalo tam kwasu (mi zreszta ono
          smakowalo) przy Lagreinie '97 od AAIA San Michele i ladnie sie bronilo.


          > Oczywiście są wyjątki i niedawno piłem kapitalnego Syrah z Pic Saint-Loup, ale
          > nie mam wiedzy na temat producenta - pity "w gościach". Wyjątkiem są niektóre
          > Shirazy z Australii, które poprzez swój mocno owocowy i zrównoważony styl
          > (niestety ta równowaga jest na antypodach wyjątkiem...) wciąż wspominam dobrze
          > -
          > na przykład Bin 61 Leasingham'a. Po jednym z entuzjastycznych wpisów Stara na
          > temat Oxford Landing Shiraz od Yalumba, rozumiem też skrajnie inną ocenę tej
          > odmiany: dla mnie to jeden z najgorszych Syrah jakie znam, który śmiało można
          > sprzedawać jako wino półwytrawne obok Carlo Rossi (wciąż mam kilka butelek
          > Oxford lLanding kupionych na podsatwie recenzji i nie mam co z nimi
          > zrobić...).

          Az sprawdzilem co o nim napisalem :-)
          Ano tyle ze polecam nowoswiatowo i tyle (nie wiem czy to jest jeden z
          entuzjastycznych moich wpisow - pamietam bardziej entuzjastyczne).
          Dodam, ze pilem je schlodzone (tak akurat wyszlo) wiec moglo dzieki temu zyskac.
          Dawno temu piles Carlo Rossi?

          Pozdrawiam
          star
          • giorgio_primo Re: Antyproblem 15.03.05, 19:08
            sstar napisał:

            > giorgio_primo napisał:
            >
            > > drogich utwierdza mnie w niechęci do sięgania po wina zrobione z tych gro
            > n.
            > > Następny jest Syrah, którego notoryczny brak kwasowości (a przez to brak
            > nut
            > > owocowych) w europejskich wydaniach jest dla mie nie do zaakceptowania.
            >
            > Dziwi mnie nieco ta opinia o braku kwasu w Syrah chyba, ze mowisz o Wloskich
            > Syrah/Shiraz, bo francuskie np. Crozes Hermitage maja tyle kwasowosci, ze
            mozna
            > obdzielic nia kilka win ... chyba piles tez La Rosine '02 i ostatnia rzecza
            jak
            > a
            > mozna powiedziec nt tego wina jest to ze brakowalo tam kwasu (mi zreszta ono
            > smakowalo) przy Lagreinie '97 od AAIA San Michele i ladnie sie bronilo.

            Nie piszę o konkretnych winach tylko próbuję uogulniać zgodnie z duchem wątku.
            Piłem różne Syrah. Natomiast Lagrain jest skrajnie "bezkwasowy" i dla mnie
            raczej bywa fajny ze względu na egzotyczy charakter a nie na kwasowość.

            > > Oczywiście są wyjątki i niedawno piłem kapitalnego Syrah z Pic Saint-Loup
            > , ale
            > > nie mam wiedzy na temat producenta - pity "w gościach". Wyjątkiem są niek
            > tóre
            > > Shirazy z Australii, które poprzez swój mocno owocowy i zrównoważony styl
            >
            > > (niestety ta równowaga jest na antypodach wyjątkiem...) wciąż wspominam d
            > obrze
            > > -
            > > na przykład Bin 61 Leasingham'a. Po jednym z entuzjastycznych wpisów Sta
            > ra na
            > > temat Oxford Landing Shiraz od Yalumba, rozumiem też skrajnie inną ocenę
            > tej
            > > odmiany: dla mnie to jeden z najgorszych Syrah jakie znam, który śmiało m
            > ożna
            > > sprzedawać jako wino półwytrawne obok Carlo Rossi (wciąż mam kilka butele
            > k
            > > Oxford lLanding kupionych na podsatwie recenzji i nie mam co z nimi
            > > zrobić...).
            >
            > Az sprawdzilem co o nim napisalem :-)
            > Ano tyle ze polecam nowoswiatowo i tyle (nie wiem czy to jest jeden z
            > entuzjastycznych moich wpisow - pamietam bardziej entuzjastyczne).

            Jasne! Tyle, że w kwestii tego wina jakikolwiek pozytywny głos wydał mi się
            entuzjastyczny... ;-)

            > Dodam, ze pilem je schlodzone (tak akurat wyszlo) wiec moglo dzieki temu
            zyskac

            To może być przyczyna.

            > Dawno temu piles Carlo Rossi?

            Czasem gdzieś na jakiejś "imprezie" się pojawia... Schłodzony zyskuje.
            • Gość: star Re: Antyproblem IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.03.05, 21:20
              > > Dawno temu piles Carlo Rossi?
              >
              > Czasem gdzieś na jakiejś "imprezie" się pojawia... Schłodzony zyskuje.

              Sophia pewno tez :-)

              A wracajac do wspomnianego Oxford Landing Shiraz - ja akurat zapodalem je w
              ciemno starlet i jak juz pisalem wstrzelila sie z cena, zgadla tez odmiane -
              pogubila sie nieco w kraju (Wlochy:-) notka nt tegoz wina:
              'pieczone mięso, czekolada, kakao, eukaliptus, wiejsko, manipulacja bo mocno
              schłodzone, nota 6' w skali 3-8 (cala skala wykorzystywana jak lubisz:-)
              Carlo Ross to zwykle nota 4 wiec wyrazna roznica.
              Jak widac w sumie o smaku nic nie zanotowalem wiec trudno mi powiedziec
              czy jest polslodkie, ale aromatycznie ladne bylo jak widac.
              Powtorze je zeby sie przekonac jak smakuje Carlo Rossi;-)

              Dodam ze w MW oceniano inne (CS/Shiraz) wino z serri Oxford Landing i wg/tpb
              dali mu 85pkt - piliscie? a `normalny` Shiraz Yalumby (95zl) dostal 89 punktow
              (nie oceniany jednak w ostatnim panelu Shiraz/Syrah - a ciekawe by bylo
              porownanie do Graillota CH - piles gp? ciekawym twej opinii nt tegoz wina - bo
              ono rzeczywiscie budzi moj entuzjazm:-)

              Pozdrawiam
              star
        • winoman Re: Antyproblem 16.03.05, 00:37
          > Następny jest Syrah, którego notoryczny brak kwasowości (a przez to brak nut
          > owocowych) w europejskich wydaniach jest dla mie nie do zaakceptowania.

          Tak się nad tym zastanawiam i zastanawiam. Ja nigdy nie czułem niedoboru
          kwasowości w dobrych Cote-Rotie, Hermitage, St Joseph czy Crozes Hermitage. Nie
          żebym pił ich wiele, ale jednak zwykle bardzo mi się podobały, a przed kilkoma
          byłem gotów klękać. Z jednej rzeczy zdałem sobie dziś sprawę przeglądając
          notatki. Największe wrażenie robiły na mnie albo wina młodziutkie, najlepiej
          prosto z beczki, albo jednak co najmniej siedmio-, ośmioletnie. Wszystkie
          "duże" wina mają okres letargu po zabutelkowaniu, ale w przypadku syrah jest on
          chyba najgłębszy. Może po prostu Twoje piłeś za wcześnie?

          Z drugiej strony prawdą jest też, że grona syrah bardzo szybko gubią kwasowość,
          gdy się je nieco za długo potrzyma na krzaku. Dobrzy producenci powinni o tym
          wiedzieć.

          Pozdrawiam!


        • rurale Re: Antyproblem 24.04.06, 13:01
          Z białych to Vermentino,
          Sauvignon, Riesling, Verduzzo, Picolit...

          Mam pytanie pozbawione kontekstu. Dlaczego verduzzo?

          pozdrawiam
      • Gość: kk cabernet franc n/t IP: *.jci.com 15.03.05, 17:29
        • winoman Re: cabernet franc n/t 16.03.05, 00:40
          Chętnie bym przeczytał co tak Ci w cabernet franc nie odpowiada. Czy chodzi Ci
          o bordeaux z przewagą CF, czy o wina znad Loary, czy te z Friuli? To sa bardzo
          różne wina ...

          Pozdrawiam!
          • maybe123 Re: cabernet franc n/t 16.03.05, 17:17
            cabernet franc mi wlasnie bardzo odpowiada :)) i sam i mieszany

            nie odpowiada mi chardonnay z Kaliforni, probowalam najrozniejszych tym
            bardziej ze tu mieszkam. wszystkie maja w sobie cos takiego co mnie odrzuca.
            jakims takim grzybem czy plesna mi jada, no nie umiem okreslic, a generalnie
            bardzo ulubie debowa nutke w winie. pamietam jak w samolocie bez wiekszego
            zastanowienia pociagnelam lyk bialego do obiadu i niemal nie puscilam tzw.
            syfona :))) skutek nieswiadomego przyjecia owego chardonnay.

            szczerze nie wiem co to jest, bo nawet podle wina zdarzalo mi sie pic bez
            takiego odruchu.
      • Gość: willycoyote cabernet franc St.Andra, Węgry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 17:37
        Jeden z najlepszych całkiem jednoszczepowych, które degustowałem (oprócz
        urugwajskie cabernet franc Juan Carrau Vinos Finos i californijskie cabernet
        franc Ironstone Vineyards)
        • hania55 Re: cabernet franc St.Andra, Węgry 17.03.05, 09:11
          Bardzo ciekawe jest cabernet franc od Tibora Gala.
          • Gość: willycoyote Cabernet franc 2002 Tibor Gal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 09:27
            Wino wytwarzane w 2001 bylo dobre ale nie super. Rocznik 2002 w Egerze byl
            swietny i cabernet franc Tibor Gal 2002 jest bardzo dobre.
            Oto jego cechy produkcyjne od www.galtibor.com:
            Winnica: Síkhegy
            Rocznik: An extraordinary year with occasional extremities in weather
            conditions. The heat of the summer was combined with a great amount of
            humidity. Warm autumn with long sunny weeks resulted high "must" content by
            harvest time. In many places 24-25 mm was achieved.
            Winobranie: 15-20 October
            Wytwarzanie: The grapes were picked with grate care in small plastic cases.
            Fermentation in wooden tubs, "maceration" 30-35 days. Following pressing the
            wine is kept for 16-18 month in small oak barrels (220-300 l). These barrels
            are 1-2 year old. Stabilisation with egg white, after bottling will be laid
            down for further 6 month maturing.
            Cechy: Ruby red colouring, cherry, chestnut with spicy aroma. Tannin not too
            much combining with forest fruit providing just the right flavour with the
            necessary acidity. This wine will be radiating velvety warmth after opening.
            Polaczenie z potrawami: Ideal with duck, served with red cabbage accompanied
            with potato crockets
            • hania55 Re: Cabernet franc 2002 Tibor Gal 17.03.05, 10:09
              Piłam tylko 2001, 2002 jeszcze nie. Skoro jest jeszcze lepsze, nie pozostaje
              nic innego jak się o tym przekonać :-)
              • pawelpp Cabernet Franc 2001 Tibor Gal 25.03.05, 15:28
                Piłem wczoraj 2001 CF Tibor Gal i twierdzę, że jest nieciekawe. Mało struktury,
                w szczególności owocu. Bez pazura. Wg dostępnych dla mnie źródeł jest to słaby
                rocznik.
      • hania55 Re: Antyproblem 16.03.05, 20:39
        Chyba już z tęsknoty za wiosną: vermentino.
        A tak w ogóle chyba pinot noir. Ale nie jestem pewna :-)
      • mdobro Re: Antyproblem 16.03.05, 23:45
        Dla mnie definitywnie Sangiovese i z każdą butelką się w tym utwierdzam.
      • kalino2000 Re: Antyproblem 17.03.05, 09:52
        wyjdzie na to, że najbliżej mi do stara...

        czerwone: syrah i hiszpański mourvedre (czyli monastrell)
        biale: riesling i gruner veltliner

        pozdrowienia,
        kalino
        • sstar Re: Antyproblem 17.03.05, 10:13
          Ano ano dobrze, ze przypomniales - kiedy deo poczestowal mnie pierwszym
          gruve ta odmiana mnie zauroczyla
          (zadanie mial ulatwione bo szmaragdy sa po prostu urzekajace:-)

          Pozdrawiam
          star
      • amsti Re: Antyproblem 18.03.05, 10:34


        Z białych riesling i muscat

        a czerwone różne

        • gagapisa Re: Antyproblem 18.03.05, 15:56
          Z bialych vermentino (sentymentalizm) i moscato (tardivo, wersja slodkawa).
      • Gość: star di Majo Norante - Moli IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.03.05, 23:58
        co prawda tylko 50% Aglianico, drugie 50% to Montepulciano ale musze przyznac,
        ze naprawde dobre wino za male pieniadze - ok. 40zl np. na Krupniczej (Wroclaw)
        imp. Dolce Vita - aromatyczne - rzeczywiscie nuty zwierzece (pizmo), oprocz
        migdalow, i owocow - w ustach tlustosc rozpostarta na kwasowym kosccu z dosc
        szorstka koncowka. I wszystko to specjalnie dla nas przygotowal przyjaciel docg
        ;-) Ricardo!

        Pozdrawiam
        star
      • Gość: ^^^^ do gory .. IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 24.02.06, 10:53
      • Gość: Sebgio Re: Antyproblem IP: *.bielsko.dialog.net.pl 25.02.06, 11:30
        Ulubiony to Riesling z każdej strony świata, ciężkui w uprawie ale bardzo
        wdzięczny szczep natomiast nielubię Pinot Noir i zawsze czuję odrazę kiedy go
        widzę...Bukiet Pinot Noir jest jak dla mnie zbyt pospolity

        Pozdrawiam
        Sebgio
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka