Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    IP: *.devs.futuro.pl 23.05.05, 15:53
    Wczoraj wieczorem obejrzałem w Kinotece film dokumentalny pt. Mondovino.
    Jestem pod dość dużym wrażeniem tego co zobaczyłem. Ciekawe czy sugerowana
    teza wedle której Michel Rolland robi wina które smakują Robertowi
    Parkerowi,a Parker je wysoko ocenia jest prawdziwa? Film pomimo pewnych
    dłużyzn jest bardzo dobry i każdy miłośnik wina powinien go obejrzeć.

    Pozdrawiam forumowiczów,

    Marcin
    Obserwuj wątek
      • Gość: bartek94 Re: Mondovino IP: 193.24.207.* 23.05.05, 17:27
        Szkoda tylko ze nie jest ogolnie dostepny:(
        pozdrawiam
        Bartek
        • Gość: docg Re: Mondovino IP: 212.160.147.* 24.05.05, 07:53
          Gość portalu: bartek94 napisał(a):

          > Szkoda tylko ze nie jest ogolnie dostepny:(

          • Gość: rural Re: Mondovino IP: 213.134.140.* 24.05.05, 10:01
            Na mnie największe wrażenie zrobił nie tyle wątek stricte ekonomiczny (o
            globalizmie można pewnie dyskutować bez końca), ale światopoglądowy. Autorzy (z
            różnym pewnie skutkiem) starali się pokazać ludzi mających związek z produkcją
            wina przez pryzmat ich postrzegania rzeczywistości. Przyznam, że wręcz
            dramatycznym dla mnie elementem filmu były wyznania przedstawicieli klanu
            Antinorich i Frescobaldich oraz właścicieli bordoskiego Chateau Kirwan na temat
            faszyzmu i okresu II wojny światowej. Ci pierwsi pytani o Mussoliniego wyrażali
            się o jego ?dziele? w sposób pełny podziwu. Dokonania Duce oceniali wysoko,
            jako że wprowadziły we Włoszech ład i stabilizację, jakże potrzebną w biznesie.
            Francuzi, pytani o kolaborację za rządów Petaine?a, uznali że sprzedaż Niemcom
            wina była czymś naturalnym. Przecież gdyby nie sprzedawali, to i tak hitlerowcy
            pewnie wino by zabrali, a najbardziej opornych pewnie postawili pod ścianą.
            Jeden z menedżerów z Kirwan, przyznał wręcz że niemieccy klienci i tak przecież
            zostawiali u niego w kasie pieniądze, które wcześniej ukradli we Francji.
            Trudno oczywiście jednoznacznie oceniać takie postawy. Nie powinno mnie dziwić,
            że zamożni ludzie w różnych momentach dziejów, starają się chronić to co mają
            najcenniejszego czyli własny biznes. Są wtedy bardzo ?elastyczni?.
            Jednak przyznam szczerze, że kiedy wejdę teraz do sklepu i zobaczę na półce
            etykiety od wspomnianych rodów (z wyłączeniem Kirwan, które są poza moim
            zasięgiem finansowym) to po prostu ich nie kupię. Nigdy nie sądziłem, że
            poglądy polityczne producenta będą wpływać na moje decyzje zakupowe. A
            jednak...

            Pozdrawiam

            PS. A propos problemów ludzi bogatych. Inna smutna historia dotyczy sprzedaży
            przez markiza Lodovico Antinoriego legendarnej Ornellai. Rodzina Mondavivh
            najpierw kupiła od niego 100 proc. winnicy, a potem połowę sprzedała
            Frescobaldim. Jak dobrze zrozumiałem Antinori i Frescobaldi nie przepadają za
            sobą. To tylko biznes? Czy czysta złośliwość? Tym bardziej, że markiz Antinori
            cały czas tam mieszka. Nie wspominając o tym, że po przejęciu Ornellai przez
            Mondavich, Parker uznał to wino za najlepsze na świecie. No, ale to zupełnie
            inny wątek.
            • michal_jerzy Re: Mondovino 24.05.05, 10:37
              ten watek dotyczacy wspomnien "wojennych" tez zapamietalem. ale prawde mowiac
              co tu sie dziwic. niestety to my Polacy odczulismy prawdziwa tragedie wojny i
              my inaczej odbieramy i przezywamy historie. Ani Włosi ani Francuzi nie maja
              pojecia jak wygladalo cale pieklo faszyzmu i agresji Niemiec. Wiec nas moze
              skrecac jak sie slyszy takie wyznania jak w filmie, ale ja nie patrze na wino
              przez pryzmat takich rzeczy. Gdy pije wino to jest dla mnie ponad wszystkim,
              ponad granicami panstw, ponad polityka, ponad taka historia.
              inaczej juz mozna spojrzec na watek rodziny mondavich, rollanda. To
              zdecydowanie jest tematem do niekonczacej sie polemiki.

              pozdrawiam serdecznie

              michal jerzy
              • Gość: Marcin Re: Mondovino IP: *.devs.futuro.pl 24.05.05, 10:58
                Wątek wojenny był owszem dosyć wstrząsający. Niemniej jednak zwróciłem też
                uwagę na fakt że autorzy filmu nie zadawali trudnych pytań o historię
                sympatycznemu dziadkowi z Burgundii czy drugiemu niemniej sympatycznemu
                dziadkowi z Langwedocji. Czyżby jakaś tendencyjność? Niestety wcale nie jestem
                pewien że ich odpowiedzi byłyby dużo lepsze.

                • Gość: rural Re: Mondovino IP: 213.134.140.* 24.05.05, 13:58
                  Oczywiście w swojej naiwności zapomniałem się zastrzec, że przecież świństwa
                  ludzie ludziom robią bez względu na ich stopień zamożności oraz bez względu na
                  to czy produkują wino w Maremma czy temperówki w Malopolsce.

                  Pozdrawiam
      • ducale II Wojna 25.05.05, 12:03
        z tego co wiem to "koneserami " bordosów byli Canaris i Goering ,szczególnie
        ten drugi szabrowal po Bordeaux,wyszla nawet ksiązka na ten temat ,gdzies chyba
        w Decanterze widzialem recenzje
        a propos wypowiedzi arystokratów z Italii ,jak sie ma do tego podziekowania
        Putina dla wloskiego ruchu oporu :),jak tam wiekszosc byla za Duce..
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka