Gość: IsabelleDanielVins
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.06.05, 23:26
Szanowni Państwo
Otrzymaliśmy w dniu wczorajszym i w dniu dzisiejszym bardzo wiele dziwnych
telefonów. Wielu z Was mówiło Nam o jakimś forum. Przejrzeliśmy z ostatnich
dni wiadomości kilku osób, od których Państwo otrzymali podobno lub na pewno
kontakt telefoniczny do Naszej Firmy. Nawet nie wiemy jak to skomentować,
używając prostych słów można określić to wyjątkowo niskim poziomem. Od kilku
dni wypisuje się na Nasz temat wiadomości z kosmosu. Nie będziemy ich
komentować, ponieważ jest to zbyt niski poziom, aby zniżać się do niego.
Firma Isabelle Daniel Vins jest firmą o bardzo wysokim poziomie cenioną
również wysoko na świecie i nie będzie dla niektórych z Państwa kartami do
gry, jednym z powodów jest to, że ścisły zarząd tej firmy to osoby z wyższym
wykształceniem enologicznym, drugim powodem jest to, że współpracujemy z
wyjątkowymi winnicami jak tez osobami naprawdę wielce wyjątkowo znającymi się
na winach. To nie wszystkie powody oczywiście. Następne słowa kierujemy do
Pana Benka. Naprawdę nie Pana sprawą jest jak promujemy nasze wina, czy
tworzymy kalendarze czy coś tam Pan jeszcze wymyślił na temat fachowości
promocji win. Zajmuje się tym jedna z najlepszych firm na świecie. Pana
sugestii nie potrzebujemy. Osobom zajmującym się tzw. Naszą promocją na tym
forum sugerujemy jedno zdanie. Nie róbcie tego, my tego nie potrzebujemy. Nie
jesteśmy dla nikogo konkurencją i nikt dla Nas tez nią nie jest. Wina,
Szanowni Państwo promowicze, to nie są guziki czy handelek na bazarze
przygranicznym. I może jeszcze jedno. Każdy może u Nas kupić wina, to nie
oznacza, że każdy może Nas promować. Nas w jakiś dziwny sposób promować.
Prosimy o zaprzestanie pisania na Nasz temat. Każdemu doradzimy tak samo jak
każdemu wybijemy głupie pomysły z głowy. Pan Panie Benku na koniec tego listu
otrzyma od Nas odpowiedź na Swoje cztery pytania. Każdy, kto sprzedaje wina i
je szanuje, odpowie Panu w prosty sposób. Czerwone wina wymagają przed
wypiciem wyjątkowego spokoju przed wypiciem, tak około tygodnia po wszystkich
przejściach z przewozem, zmiana temperatur, etc. Więc 6 godzin, czy cztery
dni to trochę za mało, a już zaraz to na pewno za mało, aby móc poznać ich
należyty i prawdziwy smak. W przypadku tej Australii i przelotu tam butelki
wina, to może być Villa dei Misteri, 1753 butelki 2001 rok lub 2200 butelek
2002 rok, ale mimo swojej potężnej siły i rejonu pochodzenia, jakim jest
zbocze wulkanu Vezuwiusz, i genach szczepu z przed dwóch tysięcy lat jest za
wcześnie, aby otworzyć ją następnego dnia. Jeszcze raz bardzo prosimy
niektórych z Państwa o zachowanie godne ludzi pijących wino. Szanowni Państwo
wielkie wina nie potrzebują zbędnych filozofii, są Same wyjątkową filozofią,
a osoba wysyłająca ten list nie ma ochoty pracować do godz, 23 bo ktoś wpada
na szalone pomysły.Każdy może pić co chce i na co go stać, jest wyłącznie
jego sprawą gdzie i co kupuje.
Z poważaniem
Zarząd
Isabelle Daniel Vins.