Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    wina półwytrawne i półsłodkie

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.05, 17:34
    Nie jestem koneserem wina, ale jak zapewne wiele osób - lubię do obiadu lub
    kolacji wypić lampkę lekkich procentów. Mam kilka ulubionych, wypróbowanych
    marek, ale chciałabym spróbować czegoś nowego. I właśnie - polecacie różne
    wina, ale - jak wiadomo - każdy ma inne upodobania.... i właśnie: problem w
    tym, że nie przepadam za winami typowo wytrawnymi, a jak przypuszczam,
    zdecydowana część win z tzw "wyższej półki" ( no, może za wyjątkiem tojaja )
    to wina wytrawne. Czy w związku z tym mogłabym prosic o wskazanie jakichś
    porządnych win półwytrawnych ( ewentualnie półsłodkich )? A poza tym, może mi
    ktoś wyjaśnić, czy wina słodsze niż wytrawne są słodsze "naturalnie" czy
    jakoś dodatkowo czymś "dosładzane" ( cukrem? ). Wykazuję sie tu całkowitą
    ignorancją, ale wybaczcie, proszę!
    Obserwuj wątek
      • Gość: anjos wina półwytrawne i półsłodkie ??? fuuuuuu... IP: 83.240.140.* 26.09.05, 19:20
      • Gość: docg Re: wina półwytrawne i półsłodkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 20:14
        fakt, że wina półwytrawne i półsłodkie to raczej margines tzw "porządnych" win,
        w odróznieniu od masówki, gdzie króluje sofia, carlo rossi, rózne
        liebfraumilchy, fresco... nawet widziałem ostatnio czerwone półwytrawne z
        Portugalii :-)
        Ale na tym marginesie można znaleźć fajne i poważne rzeczy, choćby Vouvray, czy
        wina z Neusiedlersee, gdzie wina półwytrawne i półsłodkie produkuje się
        zupełnie na poważnie. Dużo takich win robi się też w Niemczech - nad Mozelą, w
        Palatynacie i zapewne w wielu innych miejscach. Vouvray powinno być w każdym
        sklepie, wina z Neusiedlersee sprowadza Paul Vetter Polska (win nie znamy ;-
        ) ), Mozelskie z dużej ale przyzwoitej firmy Moselland sprowadza Waldipol,
        Palatynat (dobry, ale nieco drogi) - Jung und Lecker.
        Co do cukru resztkowego w winie to raczej nie dodaje się go po zakończeniu
        fermentacji, ale wcześniej (tam, gdzie to jest dozwolone), później balans
        cukier/alkohol ustalany jest poprzez przerwanie fermentacji w odpowiednim (dla
        niektórych nieodpowiednim ;-) momencie.
        pozdrawiam
        • Gość: aga Re: wina półwytrawne i półsłodkie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.05, 11:57
          A gdzie jest dozwolone dodawanie cukru???
          • Gość: docg a to różnie IP: 212.160.147.* 27.09.05, 12:11
            trzeba by się wczytać w przepisy poszczególnych apelacji, tak ogólnie to zdaje
            się że we Francji mozna szaptalizować, w Austrii (w przypadku win
            jakościowych) - nie można. W Polsce chyba można.
            pozdrawiam
            • Gość: aga Re: a to różnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.05, 12:27
              Aha przypomina sobie, jest dozwolona w Niemczech i "złych" latach we Francji
              ale czy dobrzy producenci stosują docukrzanie, chyba nie! Są przeciez inne
              metody radzenia sobie z zimnym latem i niedojrzałym dostatecznie owocem.
              Winiarz, który dba o reputację nie docukrza i nie sprzedaje takiego wina
              (przynajmniej pod własną etykietą):))Ładuje takie docukrzone winko w cysterny i
              odsprzedaje producentom, którzy dostarczają "wino" supermarketom.
            • Gość: chardonnay Re: a to różnie IP: *.w83-195.abo.wanadoo.fr 22.10.05, 23:34
              We Francji chaptelizowac NIE wolno
              • winoman Re: a to różnie 22.10.05, 23:53
                > We Francji chaptelizowac NIE wolno

                Oczywiście wolno, w wielu regionach, a kilka lat temu winiarze burgunddzcy
                wywalczyli sobie (jednorazowe) prawo jednoczesnego szaptalizowania i
                dokwaszania! Nie szaptalizuje się tylko na południu Francji.

                Pozdrawiam!

              • Gość: winersch Re: a to różnie IP: *.chello.pl 23.10.05, 09:47
                Oczywiście we Francji wolno szaptalizować. Z grubsza jeśli na mapie
                poprowadzimy linie prostą łączącą Valence w dolinie Rodanu z Bordeaux, to na
                południe od tej linii nie wolno szaptalizować, a na północy tak. Z pewnymi
                wyjątkami.
                Po drugie co ważne. Szaptalizacja nie może zmieniać smaku wina. Może tylko
                podnieść alkohol i to o określony procent. czyli cału dodany cukier musi zostać
                przefermentowany.
                W Niemczech oprócz szaptalizacji wolno stosować do win (nawet klasy QbA - co
                zresztą tam niewiele znaczy) dosładzanie gotowego, zbyt wytrawnego (kwaśnego)
                wina moszczem (tzw sussreserve). Stąd wszystkie liebfraumilsche, niersteinery
                itp mają ten czarujący posmak mdłego kompotu. Teoretycznie nie wolno tego robić
                dla win kabinett i powyżej ale patrząc na niektóre supermarketowe spatlese...?
                • kagor11 Re: a to różnie 23.10.05, 22:09
                  Witam wszystkich. Na początek chciałem powiedziec że te wszystkie apelacje
                  francuskie to wielka lipa! Sam byłem świadkiem rozmów kontraktowych na temat
                  rozlania do butelek win , fracuz stwierdził że może do każdej butelki nalac
                  wszysko co mu się podoba (oczywiście w danym przedziale cenowym). Natomiast
                  jeśli chodzi o wina pół/słodkie, to polecam wina mołdawskie lub gruzińskie.
                  • Gość: winersch Re: a to różnie IP: *.chello.pl 24.10.05, 00:40
                    Od dwunastu lat zajmuje się winami. Jeżdżę do Francji do winnic do producentów
                    kilka razy w roku. Myślałem, ze coś wiem, ale cóż...
                    pozdrawiam
                  • Gość: docg Re: a to różnie IP: 212.160.147.* 24.10.05, 07:37
                    to o czym piszesz to problem nieuczciwych handlarzy (zdarzają się zapewne w
                    każdej branży i w każdym kraju), a nie francuskich apelacji.
                    pozdrawiam
                    • shogun_smutku Re: a to różnie 24.10.05, 20:10
                      tak szybko wpadłem więc nie wczytuje się
                      wybaczcie
                      pewnie szkoda
                      może już były wymieniane
                      wina gruzinskie
                      MARANI
                      są półskłodkie, półwytrawne i wytrawne,
                      szeroka palata a i jakoś przednia myśle
                      pozdro pozdro
                      • tytus5 Re: a to różnie 24.10.05, 21:38
                        Kiedyś wpadli sąsiedzi. Wyciągnąłem chianti. Spróbowali,
                        pociamkali,pomlaskali .... i poprosili o cukier. Dosypali i pochwalili winko.
                        Bolało tym bardziej,że byłem pewien,że butelka będzie "trafiona". Nie była.
                        Od tego czasu mam słodkowstręt
                        pzdrw
                        tytus
                        • Gość: star Re: a to różnie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.10.05, 22:00
                          bo to trzeba sie umiec dostosowac (z wyborem win) - wiem o tym dobrze bo moja mama
                          albo dosladza (jak za wytrawne) albo dolewa herbaty (jak za zimne), z drugiej
                          strony czasem uwaza ze za slodkie - wiec latwo nie jest a ja ciagle sie ucze i
                          czasem uda mi sie wstrzelic w gust - np Muscat Nectar '99 z Samos to celny strzal
                          w ogole polecam Muscaty wszelakie

                          pzdr
                          star
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka