Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Winne smiesznostki

    IP: 62.211.54.* 06.11.02, 15:36
    Pewnego razu zostalam zaproszona przez moich przyjaciol na kolacje. Pan
    domu, amator winny kusil mnie bardzo mowiac, ze zakupil skarb. Wspaniale
    wino, czarowne, pachnace kwaitem wiosny i w smaku rozkosznie owocowe. Nie
    chcial zdradzic szczegolow...
    Jestesmy przy stole i konsumujemy zupe grzybowa, konwersacje ozywiona,
    troche o polityce, troche o pracy i zyciu. I nagle pan domu wstaje i z
    konspiracyjna mina udaje sie do spizarki.
    Po chwili wraca z butelka owinieta w papier. Demonstracyjnie i z rozmachem
    rozrywa opakowanie i moim oczom ukazuje sie....
    Wino marki wino czyli zwykla alpaga.
    Myslalam, ze spadne z krzesla. Smielismy sie chyba przez 10 minut. Zostalam
    zmuszona do zabrania tego wina do Wloch.
    Moj maz jak zobaczyl to cudo natychmiast chcial je podarowac swojemu szefowi
    (nieciekawy typ) z zaznaczeniem, ze wino jest fenomenalne i mozna je
    otworzyc tylko dla specjalnych klientow...

    Wierze, ze smiesznie i winnie bylo tez w Waszym zyciu.

    Gaga
    Obserwuj wątek
      • pesti Re: Winne smiesznostki 07.11.02, 00:29
        hehe, kolega przyznal mi sie do dosyc 'podobnej' historii.
        bedac jeszcze mlodzianem (nie wiem, moze mial z 15 lat?) zaprosil kolezanke do
        domu na wino. (nie chodzi o chlanie). wino jak sie mozna domyslac, bylo owocowe.
        • Gość: ZENUŚ Re: Winne smiesznostki IP: proxy / *.radio.com.pl 15.11.02, 17:38
          He he! ja mam jeszcze lepszą historię: siedzimy sobie jak zwykle na ławce w
          parku i walimy prytę z kolegami z kanału. Nagle przychodzi Franek. Trzyma
          butelkę zawinięta w gazetę. Pytamy: Co to za pryta, Franek? a on, że za 2,80zł.
          mówimy: daj łyka. A on-nie uwieżycie- rozwija gazetę, a tam Chateau de balzac
          rocznik 1850. No myślałem, k...wa, że spadnę z ławki.
          Pa Pa !!!!!
      • zwinka Re: Winne smiesznostki - nostalgicznie 14.11.02, 21:31
        Kiedy byłam dzieckiem czy też młodą nastolatą
        wina w Polsce nie było wcale (był tylko ocet, ale nie-winny)
        Mój tata przywoził zatem małe conieco ze szczęśliwszych krain, np. Węgier.
        Bywał tam dosyć często i każdy pobyt wieńczył ... plastikowym kanistrem wina.
        W ten sposób łatwiej to było przeszmuglować :-)

        Pamiętam te wina, białe i lekkie, z jakichś zaprzyjaźnionych winnic.
        W smaku coś pomiędzy muscatem a czymś bardziej owocowym (może sylwaner).
        My je sobie nazywaliśmy muscadet ale zapewne niesłusznie
        (było za lekkie i za dobre, tak mi się przynajmniej wydaje).
        Ale to taki smak dzieciństwa, który pewnie trudno odnaleźć po latach.
        Można się srodze rozczarować.
        No i ten niezbędny posmaczek plastiku :-)))
        • Gość: docg Re: Winne smiesznostki - nostalgicznie IP: 212.160.147.* 15.11.02, 09:24
          ... przecież Muscadet jest lekki i dobry!
          a co do "niegdysiejszych win", oczywiście nie mówię o stuletnich grand cru,
          tylko takich zwykłych, codziennych, to jeśli wierzyć expertom, w ciągu
          ostatnich 20 lat w winiarstwie dokonała się rewolucja, dzięki której wina,
          które obecnie pijemy, są nieporównywalnie lepsze niż te, które były robione
          kiedyś. Chociaż ja też wspominam jak ambrozję pewne czerwone wino z litrowej
          butelki pite na stacji metra w Budapeszczie... ;))
          pozdrawiam
          • zwinka Re: Winne smiesznostki - nostalgicznie 15.11.02, 11:38
            Gość portalu: docg napisał(a):

            > ... przecież Muscadet jest lekki i dobry!
            czy ktokolwiek robi go na Węgrzech?
            Jeśli tak, to może jednak odnajdę swoje smaki z dzieciństwa.

            > a co do "niegdysiejszych win", oczywiście nie mówię o stuletnich grand cru,
            > tylko takich zwykłych, codziennych, to jeśli wierzyć expertom, w ciągu
            > ostatnich 20 lat w winiarstwie dokonała się rewolucja, dzięki której wina,
            > które obecnie pijemy, są nieporównywalnie lepsze niż te, które były robione
            > kiedyś.
            No cóż, ponad 20lat temu to ja raczej wiele nie piłam :-)))
            Pozdrawiam
            zwinka
            • docg Re: Winne smiesznostki - nostalgicznie 15.11.02, 12:08
              ...no ale w ciągu tych 20 lat postęp jest z roku na rok. A muscadet to jest
              wino robione we Francji, w regionie leżącym w okolicach końcowego odcinka
              Loary, przed ujściem do atlantyku (podobno historycznie to jest Bretania):)) No
              więc na Węgrzech raczej go nie robią, chyba że na tej zasadzie, na której
              amerykanie robią Chablis :)))))
              pozdrawiam
              • Gość: km Re: Winne smiesznostki - nostalgicznie IP: sunserver:* / 212.244.59.* 22.11.02, 11:43
                Początek studiów, bieda aż piszczy, wina pijam jak bogaty narzeczony kupi,
                niezbyt często, smak mi się wyrabia... (to wszystko ok.8-10 lat temu).
                Siedzimy w akademiku ze współlokatorką i jej koleżanką, ja sobie czytam jakąś
                gazetkę i tam własnie o BN piszą, bo listopad był. JAkoże wtedy jeszcze się tak
                powszechnie nie pijało win francuskich a wymowa tegoż języka była mi obca,
                niezbyt dobrze wymówiłam nazwę, na co koleżanka koleżanki z wyższością mnie
                poprawiła i dodała, my z Kubą często kupujemy...
                Bo to tak snobka była, teraz widzę, jak w złym stylu. Współczuję im picia tego
                sikacza częściej, niż raz do roku ;-).
                Potem spotkaliśmy się jeszcze u wspólnej koleżanki w okresie poakademikowym, z
                mężami i ów Kuba oceniał smak wina po butelce, niby taki smakosz, oczywiście
                wino miało totalnie inny smak.
                Potem już nie musiałam się z nimi widywać. A jakoże nie tylko smak, ale
                znajomośc rynku winnego mi się poprawiła, moglibyśmy się pobawić ze smakoszami
                BN
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka