Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ceny, ceny, ceny...

    06.03.06, 14:28
    Unia, nie unia - zdzierają z nas jak mogą...
    Dokładnie to samo wino zakupiłem w czerwcu br. w Rzymie, w spozywczaku przy
    Via Caruso za całe 7,85 Euro. Czyli mniej więcej 32 zł (nawet licząc 4 zł za
    Euro).
    Tu do dostania za "jedyne" 62 złocisze, cena wreszcie w zasięgu portfela...

    www.wina.pl/wino.php?id=269&order=5&word=&cat=1&marka=&od=40&
    Ech, szkoda gadać - dobrze, że znajomy niedługo jedzie do Francyjej...

    Obserwuj wątek
      • Gość: mm Re: Ceny, ceny, ceny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 14:35
        przeplaciles, mozna to kupic za 6 euro
        • t.o.m.e.k Re: Ceny, ceny, ceny... 06.03.06, 14:41
          Gość portalu: mm napisał(a):

          > przeplaciles, mozna to kupic za 6 euro

          O, ja nieszczęsny - i kto mi teraz różnicę wynagrodzi???
      • t.o.m.e.k Re: Ceny, ceny, ceny... 06.03.06, 14:35
        > Dokładnie to samo wino zakupiłem w czerwcu br. w Rzymie

        Hehe - antycypacja, czy co??? Oczywiście chodzi o czerwiec ub. r. - czyli 2005
      • Gość: Max Re: Ceny, ceny, ceny... IP: *.acn.waw.pl 06.03.06, 15:12
        Musisz zrozumiec, ze przy takich malych sprzedazach wina w Polsce importerzy i detalisci musza miec spore narzuty, zeby sie utrzymac. Ponadto trzeba doliczyc polska akcyze oraz koszty transportu..
        Jesli wszyscy kupowali beda w polsce zamiast jezdzic za granice i ilosc spozywanego w polsce wina wzrosnie (teraz jest to symboliczna ilosc, szczegolnie, ze przy statystykach bierze sie pod uwage "wina" musujace produkowane w polsce pod rosyjskimi etykietkami i nne takie dziwactwa) gwarantuje, ze bedziesz mogl to wino kupic za nie wiecej niz 40 zl :)
        • Gość: Mini Re: Ceny, ceny, ceny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.06, 15:31
          Gość portalu: Max napisał(a):
          > Jesli wszyscy kupowali beda w polsce zamiast jezdzic za granice i ilosc
          spozywa
          > nego w polsce wina wzrosnie (teraz jest to symboliczna ilosc, szczegolnie, ze
          p

          Jak będzie taniej to przestaną jeździć za granice...
          Jak będzie taniej to spożycie wzrośnie...

          > polska akcyze...

          Czyli okolo 1,03 zł na butelkę wina... (chyba że jest już mniej)

          > ...oraz koszty transportu..

          Czyli ze 2-4 złote na butelce przy niedużym transporcie...

          I gwarantuję Ci, że zarówno włoski spożywczak jak i niemieckie markety jak i
          każdy inny sklep sprzedający na zachodzie to wino za 40zł też na tym zarabia
          płacąc akcyzę, transport itp. w wielkościach niewiele mniejszych niż u nas (o
          ile mniejszych)...
          • max.m Re: Ceny, ceny, ceny... 06.03.06, 16:10
            zapomniales przeczytac pierwszej (najwazniejszej) czesci tekstu - a mianowicie wielkosc sprzedazy win w polsce.
            Wszyscy importerzy stosuja podobna polityke cenowa nie bez powodu. Po prostu przy nizszej marzy nie da sie zarobic na winie w Polsce! I gwarantuje Ci, ze zmniejszenie cen nie zwiekszy sprzedazy, bo byli tacy, ktorzy sie na tym przejechali. Ci co pija wina i tak beda pili, a tych ktorzy nie pija raczej cena nie skusi..
            Nie mozna porownywac naszego rynku do wloskiego czy niemieckiego, bo tam sprzedaje sie o wiele wiecej wina..
            W miare jak w Polsce bedzie rosla kultura picia wina i bedzie ono czesciej goscilo na naszych stolach ceny beda malec.
            • Gość: Mini Re: Ceny, ceny, ceny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.06, 16:21
              max.m napisał:
              > zapomniales przeczytac pierwszej (najwazniejszej) czesci tekstu - a
              mianowicie
              > wielkosc sprzedazy win w polsce.

              Nie zapomniałem!

              >...Ci co pija wina i tak beda pili...

              No to trza im jeszcze d.....lić!!

              > ...a tych ktorzy nie pija raczej cena nie skus
              > i..

              Znam paru takich co kupują te "dziwne wynalazki" bo reszta za droga a za
              granice nie wyjeżdzają często. Jeśli jeszcze ktoś zna paru takich... kto wie?

              > Nie mozna porownywac naszego rynku do wloskiego czy niemieckiego, bo tam
              sprzed
              > aje sie o wiele wiecej wina..

              No ale sam napisałeś, że jak ci co kupują za granicą przestaną, to będzie
              lepiej! Tylko dlaczego mają przestać? Żebyś mógł obniżyć ceny? Czy może to
              właśnie ty powinieneś obniżyć ceny żeby oni przestali?? Jak myślisz?

            • Gość: docg stereotypy IP: *.poltegor.pl 06.03.06, 16:45
              to jest mit, że ceny wina w Polsce muszą być wysokie, bo spożycie jest małe.
              Ceny są wysokie, bo tak się ukształtowały w warunkach rynkowych, i nikt nie
              jest zainteresowany w tym, żeby ten cenowy balon przekłuć. Zwróć uwagę na
              rosnącą liczbę firm, które zajmują się sprowadzaniem i sprzedażą wina. Gdyby to
              nie było dochodowe, to ilość tych firm raczej by spadała, a nie rosła. Wniosek
              stąd taki, że przy istniejącym małym spożyciu, ale dużych narzutach, pozostaje
              wystarczająco dużo kasy do wzięcia.
              Co do wpływu zmniejszenia cen na wzrost spożycia: reguły ekonomii i prosta
              logika mówią, że zmniejszenie cen przynosi wzrost sprzedaży, tyle, że to sie
              nie musi przekładać na pojedynczą firmę w krótkim okresie czasu. W skali makro
              jest to nieuniknione.
              Nie wiem, co musi się stać, żeby wino znacząco i powszechnie staniało. Na razie
              mamy stały wzrost zainteresowania i spożycia, coraz więcej ludzi pijących wino,
              coraz więcej firm działających w tym biznesie, a ceny, poza nielicznymi
              wyjątkami, stale na tym samym wysokim poziomie.
              Przypominam sobie, jak dwa lata temu tu na forum odliczaliśmy dni do wejścia
              Polski do Unii, chyba wszyscy z nadzieją, że jak to się już stanie, to sytuacja
              na winnym rynku ulegnie poprawie. Zmieniło się tyle, że wracając z
              zagranicznego urlopu nie trzeba się obawiać, że celnik nam zabierze te 30
              butelek wina ukryte w bagażniku. Dobre i to, choć osiągnięcie to słabe.
              pozdrawiam
              • marek_101 Re: stereotypy 06.03.06, 16:55
                > to jest mit, że ceny wina w Polsce muszą być wysokie, bo spożycie jest małe.
                > Ceny są wysokie, bo tak się ukształtowały w warunkach rynkowych, i nikt nie
                > jest zainteresowany w tym, żeby ten cenowy balon przekłuć. Zwróć uwagę na
                > rosnącą liczbę firm, które zajmują się sprowadzaniem i sprzedażą wina. Gdyby
                to
                >
                > nie było dochodowe, to ilość tych firm raczej by spadała, a nie rosła.
                Wniosek
                > stąd taki, że przy istniejącym małym spożyciu, ale dużych narzutach,
                pozostaje
                > wystarczająco dużo kasy do wzięcia.
                > Co do wpływu zmniejszenia cen na wzrost spożycia: reguły ekonomii i prosta
                > logika mówią, że zmniejszenie cen przynosi wzrost sprzedaży, tyle, że to sie
                > nie musi przekładać na pojedynczą firmę w krótkim okresie czasu. W skali
                makro
                > jest to nieuniknione.

                pełna zgoda aczkolwiek jak patrzę na ceny Bordeaux w Warszawie to dzisiaj jest
                itak nieporównywalnie lepiej niż przed wejściem do Unii, w sklepie u p.
                Miełżyńskiego różnica w procentach między cenami w jego sklepie i cenami tych
                samych win w sklepach internetowych za granicą jest coraz mniejcza. Po raz
                pierwszy w Polsce a na pewno w Wraszawie można kupić w hipermarkecie Carrefour
                Bordeaux w cenie porownywalnej do tej w sklepie we Francji. Ze 2 lata temu to
                było nie do pomyśenia. Dzisiaj szedłem koło sklepu La PAssion du Vin i w
                szybach widziałem duży napis - 30%, nie wiem czy na wszystko ale wcześniej nie
                widywałem u nich takich promocji dla kazdego klienta.
                Ruch w dół jest moim zdaniem do zauważenia, szkoda tylko że tak wolno ceny
                spadają.
                • minimini1 minus 30 procent???!!!! 06.03.06, 19:44
                  marek_101 napisał:
                  > Dzisiaj szedłem koło sklepu La PAssion du Vin i w
                  > szybach widziałem duży napis - 30%,

                  No to jeszcze dorzucą minus 50 od tego co zostało i bedzie mozna tam cos kupic!
                  A może to szyby były przecenione?? ;)

                  > itak nieporównywalnie lepiej niż przed wejściem do Unii, w sklepie u p.
                  > Miełżyńskiego różnica w procentach między cenami w jego sklepie i cenami tych
                  > samych win w sklepach internetowych za granicą jest coraz mniejcza.

                  .. i wynosi już tylko 40% ??!!

                  Przepraszam poniosło mnie....
                  • Gość: docg pozytywnego coś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 20:28
                    > marek_101 napisał:
                    > > Dzisiaj szedłem koło sklepu La PAssion du Vin i w
                    > > szybach widziałem duży napis - 30%,

                    • Gość: star Re: pozytywnego coś IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 07.03.06, 11:41
                      >
                      • Gość: docg pozytywnego coś 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 19:51
                        gamla cabernet sauvignon, całkiem fajne wino: wyraźnie nowoświatowe, mocno
                        owocowe, aromatyczne (choć pite "w gościach" z fatalnych kieliszków). W LPdP
                        figuruje za 89 zł, za tyle bym nie kupił, ale jak obniżą o 30%... ;-)
                        pozdrawiam
                        • nie.my 30 procent 13.03.06, 08:49
                          Gość portalu: docg napisał(a):

                          > gamla cabernet sauvignon, całkiem fajne wino: wyraźnie nowoświatowe, mocno
                          > owocowe, aromatyczne (choć pite "w gościach" z fatalnych kieliszków). W LPdP
                          > figuruje za 89 zł, za tyle bym nie kupił, ale jak obniżą o 30%... ;-)
                          Ja sie pytam czy przedstawiciel LPdV moze sie wypowiedziec na temat tytulowego
                          rabatu?

                          Pozdrawiam

                          NieMy
                          • prezesus1 Re: 30 procent 20.03.06, 18:33
                            A ja chciałbym zwrócić uwage na inny fakt. niedawno byłem w Brukseli. W
                            marketach kupowałem tam bardzo przyjemne wina Francuskie za 5-7 euro. Mysle
                            sobie, ze skoro tyle kosztuja dobre w miare francuzy to ile bedzie kosztowalo
                            Gato Negro? 2-3 euro? Patrze na półkę 5,4 euro - czy to nie aby bardzo zblizona
                            cena do Polskiej? Do portu w Roterdamie troche blizej i, rynek troche wiekszy a
                            cena troszke mniejsza niz u Nas. Nie dajmy sie zwariowac - we Włoszech wina
                            Włoskie beda tansze niz w kazdym innym kraju, We Francji czy Belgii wina
                            Francuskie beda tanie. A w Polsce zapewne Polskie wina byłyby tańsze niż np. w
                            Hiszpanii. Należy pamietać, że do ceny wina trzeba doliczyc: cene transportu do
                            Polski, cene banderolki (tzn, cene jej naklejenia),koszt koncesji, podatek VAT,
                            koszt dowiezienia malenkich dostaw do nielicznych sklepów, koszt wynajmu lokalu
                            (w Warszawaie np. dosc wysoki), odjąć rabat dla klienta, a teraz prawie każdy ma
                            rabat, a okaże się, że biznes winiarski to nie takie eldorado.
                            Tym osobom ktore uważają, że mozna obnizyc ceny win w sklepach proponuje
                            otwarcie sklepu oraz własnego importu i staniecie do konkurencji (a nie każdy ma
                            takie kontakty i kapitał jak Pan Mielzynski.) Jesli uważacie ze na winie sie
                            duzo zarabia to co powiedziec o ubraniach i przecenach o 70% np., czy cenach
                            częsci samochodowych z 250% narzutu?
                            Zeby uciąc czesc komentaży to powiem tylko jeszcze, że wiele sklepów np. we
                            Włoszech kupuje wino bezpośrednio od producentów, w iloscich zapewniających im
                            dobrą cenę. Nie porównujmy tez prosze cen marketowych do sklepów
                            specjalistycznych, bo jesli tak to prosze sie Pani kasjerki ze skanerem pytac o
                            różnice miedzy danymi dwoma winami.
                            Ceny są takie jakie są i jesli dałoby się więcej zarobic obniżając je, zapewne
                            więcej sklepów by tak właśnie uczyniło. Skoro tak sie nie dzieje to zapewne mamy
                            do czynienia ze zmowa importerów i sklepikarzy i nalezy powołać Komisję Śledczą...
                            • minimini1 Re: 30 procent 20.03.06, 19:33
                              Masz rację!!
                              To że połowa świadomie pijących wino Polaków kupuje je np. jadąc specjalnie w
                              tym celu do Niemiec, wynika jedynie z braku elementarnej wiedzy ekonomicznej
                              naszego społeczeństwa. Przecież Gato Negro kosztuje tam 4,99 E, czyli najwyżej
                              25% mniej niż w naszych specjalistycznych marketach! Ile statystyczny Kowalski
                              (to naprawde nie do ciebie marek...) musiałby przywieźć sobie flaszek Gato
                              Negro żeby zwrócił mu się transport itp?

                              >Skoro tak sie nie dzieje to zapewne mamy
                              > do czynienia ze zmowa importerów i sklepikarzy i nalezy powołać Komisję
                              >Śledczą

                              Znowu masz rację!
                              Proponuję roboczą nazwę komisji:
                              Specjalna Komisja ds. Nieopłacalnego Zakupu Gato Negro w Niewielkich Ilościach
                              Na Terenach Republiki Federalnej Niemiec.
                            • nie.my Rabaty 21.03.06, 10:31
                              prezesus1 napisał:
                              , odjąć rabat dla klienta, a teraz prawie każdy m
                              > a
                              > rabat, a okaże się, że biznes winiarski to nie takie eldorado.
                              Ja sie pytam czemu kazdy, czy prawie kazdy ma rabat? Czy nie dlatego, ze wino w
                              sklepie na polce ma cene zawyzona i aby je sprzedac trzeba dac rabat?
                              Ja na przyklad nie lubie sie wyklucac przy zakupach jednej butelki o rabat bo to
                              bez sensu, chcialbym aby cena na polce byla nizsza o ten rabat abym mogl to wino
                              kupic w dobrej cene bez negocjacji cenowych.

                              Pozdrawiam

                              NieMy
                              • amlynar1989 Re: Rabaty 20.01.15, 08:59
                                jesli rabaciki to ja korzystam tylko z zaufanych stron..np interii:) kodyrabatowe.interia.pl/kupony-rabatowe/sizeer
                          • Gość: rysiek (wrocław) Re: 30 procent IP: *.eranet.pl 07.08.06, 22:38
                            Kiedyś od "pasjonatów" dostałem 30 % przy zamówieniu 12 butelek z rodzaju. No i
                            później dostałem też duży rabat na święta.

                            Patrząc dziś na ich ofertę da się zauważyć że troszke obniżyli loty. Można już
                            spotkać w winiarniach LPDV więcej win do 30 PLN. Tyle że czasami jak patrze na
                            ich polityke cenową to się zastanawiam jaka jest prawdziwa cena tych tańszych
                            win??? 1-2 euro?? no może 4 euro???!!!!

                  • Gość: Marek Re: minus 30 procent???!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 10:20
                    > marek_101 napisał:
                    > > Dzisiaj szedłem koło sklepu La PAssion du Vin i w
                    > > szybach widziałem duży napis - 30%,
                    >
                    > No to jeszcze dorzucą minus 50 od tego co zostało i bedzie mozna tam cos
                    kupic!
                    > A może to szyby były przecenione?? ;)

                    o ile wiem ta sieć sprzedaje wino a nie szyby. Obniżka o 30% to bardzo dobry
                    krok, nie masz co drwić z tego, bo już na długo przed twoim pojawieniem się na
                    forum była dyskusja o cenach w sieci LPdV. Podałem to jako przykład tenedencji
                    spadkowej cen po wstąpieniu do Unii.

                    > > itak nieporównywalnie lepiej niż przed wejściem do Unii, w sklepie u p.
                    > > Miełżyńskiego różnica w procentach między cenami w jego sklepie i cenami
                    > tych
                    > > samych win w sklepach internetowych za granicą jest coraz mniejcza.
                    >
                    > .. i wynosi już tylko 40% ??!!
                    >
                    > Przepraszam poniosło mnie....
                    to spróbuje się opanować. Różnica 40% to jest różnica o jakiej bym marzył
                    jeszcze 2-3 lata temu bo wtedy wina kosztowały (przynajmnniej Bordeaux) 250%
                    ceny tego samego wina we Francji. Niektóre sieci np. LPdV czy Centrum wina
                    dalej sprzedaje wina na podobnym poziomie, wiec Miełżyński ze swoimi 40%
                    różnicy jest najbardziej przyjazdnym dla klienta sprzedawcą , przynajmniej w
                    Warszawie.

                    • minimini1 Re: minus 30 procent???!!!! 07.03.06, 22:51
                      > Podałem to jako przykład tenedencji
                      > spadkowej cen po wstąpieniu do Unii.

                      no no, 2 lata po wstąpieniu do Unii i już obniżka...
                      Ich szef to filantrop !

                      > to spróbuje się opanować.

                      Słusznie! Opanuj się.

                      > wiec Miełżyński ze swoimi 40%
                      > różnicy jest najbardziej przyjazdnym dla klienta sprzedawcą , przynajmniej w
                      > Warszawie.

                      Nigdy nikogo nie pobił, ładnie się uśmiecha i zawsze mówi "dzień dobry"!
                      NA PREZYDENTA!!!


        • jacek_makler Re: Ceny, ceny, ceny... 15.08.06, 14:24
          Gość portalu: Max napisał(a):

          > Musisz zrozumiec, ze przy takich malych sprzedazach wina w Polsce importerzy i
          > detalisci musza miec spore narzuty, zeby sie utrzymac. Ponadto trzeba doliczyc
          > polska akcyze oraz koszty transportu..
          > Jesli wszyscy kupowali beda w polsce zamiast jezdzic za granice i ilosc spozywa
          > nego w polsce wina wzrosnie (teraz jest to symboliczna ilosc, szczegolnie, ze p
          > rzy statystykach bierze sie pod uwage "wina" musujace produkowane w polsce pod
          > rosyjskimi etykietkami i nne takie dziwactwa) gwarantuje, ze bedziesz mogl to w
          > ino kupic za nie wiecej niz 40 zl :)

          No jasne. Czyli jak klienci dadzą już mnóstwo zarobić handlarzom to oni
          ewentualnie obniżą ceny. Odpowiedź na to w gospodarce rynkowej może być tylko
          jedna - jak obniżycie ceny to ewentualnie zaczniemy u was kupować.
      • minimini1 Chyba już wiem! 06.03.06, 21:31
        Chyba już wiem dlaczego nas tak pałują tymi cenami!
        Bo my głupi i niepiśmienni jesteśmy!!
        Dwie lewe ręce mamy i dwa razy mniej od niemców zarabiamy, to za karę będziemy
        płacić dwa razy więcej za wino!
        Taaaaaak... doigraliśmy się!

        To tyle.
        Znowu mnie poniosło...
      • Gość: Kalisiak Re: Ceny, ceny, ceny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 12:23
        Piszecie o cenach, a mnie się wydaje, że w stosunku do Waszych słów można użyć
        powiedzenia „wiecie, że dzwonią tylko nie wiadomo, w którym kościele” obrót
        sklepu dzienny 1500 zł. To jest wyjątkowo bardzo dobry obrót. Zysk z tego
        powiedzmy 30%. Jak by tego nie liczyć wychodzi 450 zł. Utrzymajcie z tego
        pracownika, ZUS, podatek, czynsz, zezwolenia, transport, energie, telefony,
        wyjazdy na targi, szkolenia. etc. Życzę Wam wszystkim powodzenia. Będzie Wam
        potrzebne, gdybyście chcieli handlować winem.
        • minimini1 nie wierze! 21.03.06, 18:03
          Gość portalu: Kalisiak napisał(a):

          > Piszecie o cenach, a mnie się wydaje, że w stosunku do Waszych słów można
          użyć
          > powiedzenia „wiecie, że dzwonią tylko nie wiadomo, w którym kościele̶
          > 1; obrót
          > sklepu dzienny 1500 zł. To jest wyjątkowo bardzo dobry obrót. Zysk z tego
          > powiedzmy 30%. Jak by tego nie liczyć wychodzi 450 zł. Utrzymajcie z tego
          > pracownika, ZUS, podatek, czynsz, zezwolenia, transport, energie, telefony,
          > wyjazdy na targi, szkolenia. etc. Życzę Wam wszystkim powodzenia. Będzie Wam
          > potrzebne, gdybyście chcieli handlować winem.

          Nie wierze!!!
          Myślałem że ja tu rozśmieszam ludzi, ale ty jesteś prawdziwym mistrzem!!
          450x25dni = 11250zł
          - 750 ZUSy
          - 2300 pracownik (i to chyba już expert jak na ekspedienta)
          - 43,75 koncesja na sprzedaz wina (525) wyznaczona na 1 miesiąc
          - 2000 utrzymanie sklepu na miesiąc
          - 19% zaliczki na podatek dochodowy
          =
          4986,56zł...

          No tak. Nie pozostaje nic innego jak iść z kapeluszem pod kościół...

          • Gość: MiniMaxi Re: nie wierze! IP: *.westlandrdc.mi.michigan.comcast.net 21.03.06, 18:33
            minimini1 napisała:

            > - 43,75 koncesja na sprzedaz wina (525) wyznaczona na 1 miesiąc
            > - 2000 utrzymanie sklepu na miesiąc

            Tak to jest, jak debile zaczynają pisać o swojej niewiedzy.

            Pomijając resztę bredni w stylu 2000 zł na sklep. Gdzie? W Łękołowach w garażu?

            Koncesja jest wyrażana procentowo od sprzedaży brutto. Przy sprzedaży na
            poziomie sugerowanym tutaj, wyniosłaby ona średnio od 600 do 1200 złotych
            miesięcznie w zależności od gminy.

            Dajcie sobie na wstrzymanie, bo pusty śmiech ogarnia jak czyta się takie
            banialuki. Ekonomiści od Leppera się znaleźli.
            • minimini1 Korekta!! 21.03.06, 22:29
              Dokonuję korekty wyliczen zatem, bo jako debil normalne jest że pieprze głuputy!

              > Koncesja jest wyrażana procentowo od sprzedaży brutto. Przy sprzedaży na
              > poziomie sugerowanym tutaj, wyniosłaby ona średnio od 600 do 1200 złotych
              > miesięcznie w zależności od gminy.

              Bez patrzenia w ustawę zdaje sie ze koncesja to 1,4 % obrotu tak??
              Mam nadzieje ze poprawisz debila jesli sie myle bo nie chce mi sie szukac a
              kiedys tam czytałem...
              No to mamy po korekcie koncesje wynoszaca: 1500x0,014x25dni=525zł/miesiac!!

              > Pomijając resztę bredni w stylu 2000 zł na sklep. Gdzie? W Łękołowach w
              garażu?

              Miasto około 600000 mieszkanców nowa dosyc bogata dzielnica szeregowców na
              naście tysięcy osób, w świetnym punkcie miasta niedaleko centrum, lokal
              usługowy 34 m^2 z witryną od ulicy na parterze czynsz miesięczny 1040zł po
              uwzględnieniu zniżki za mieszkanie w tym samym bloku (bez zniżki 1360zł). Prąd
              woda ogrzewanie w granicach 400 zł/ miesiąc. Czyli zmniejszamy... albo nie !
              liczmy dalej 2000..
              I tak mamy:
              450x25dni = 11250zł
              - 750 ZUSy
              - 2300 pracownik (i to chyba już expert jak na ekspedienta)
              - 525 zł!!!!!KOREKTA
              - 2000 utrzymanie sklepu na miesiąc
              - 19% zaliczki na podatek dochodowy
              = UWAGA UWAGA ! 4596,75 zł !!!
              JAK JA MOGŁEM BYĆ TAKIM DEBILEM!!!???
              przecież nie da się za to wyżyc!!! Naprawde!!!
              -
              • Gość: no.nie.wytrzymam Re: Korekta!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 11:17
                nie będę używał, żadnych epitetów, ale jak sie ktoś bierze za wyliczanki to
                proszę o dokładność- w całej wspaniałej rozpisce zapomniałeś o kosztach zakupu
                wina, no chyba ,że w koszt sklepu wliczymy cudotwórcę
                pozdrawiam
                • jacek_makler Re: Korekta!! 15.08.06, 14:22
                  To ty się naucz czytać. Całe wyliczenie jest oparte na kwocie 450 zł dziennie
                  stanowiącej zysk ze sprzedaży wina, czyli koszty jego nabycai zostały oczywiście
                  uwzględnione.
          • Gość: sam Re: nie wierze! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.06, 16:31
            odejmij VAT, koszty posrednie (telefon, net, ubezpieczenie, także własne,
            kredyt, amortyzację) - i pod kosciół madralo
            • minimini1 Re: nie wierze! 15.08.06, 18:42
              Sam, albo jesteś analfabetą albo idiotą. Pozwole Ci wybrać...
        • Gość: krimzon Czasem jednak marże są przesadne IP: 81.219.218.* 21.03.06, 20:15
          > Piszecie o cenach, a mnie się wydaje, że w stosunku do Waszych słów można użyć
          > powiedzenia „wiecie, że dzwonią tylko nie wiadomo, w którym kościele̶
          > 1; obrót
          > sklepu dzienny 1500 zł. To jest wyjątkowo bardzo dobry obrót. Zysk z tego
          > powiedzmy 30%. Jak by tego nie liczyć wychodzi 450 zł. Utrzymajcie z tego
          > pracownika, ZUS, podatek, czynsz, zezwolenia, transport, energie, telefony,
          > wyjazdy na targi, szkolenia. etc. Życzę Wam wszystkim powodzenia. Będzie Wam
          > potrzebne, gdybyście chcieli handlować winem.

          Ja wszystko rozumiem, ale kiedy za J.P. Vinhos Moscatel de Setubal 1998 w
          sklepie z winami, w ktorym zwykłem kupować, zapłaciłem ponad 100 złotych, a
          potem widzę to samo wino w restauracji za 80 zł za butelkę (sic!), a potem
          zdenerwowany tym faktem odkrywam w internecie, że w Niemczech można je kupić za
          kilkanaście Euro, to nóz mi się w kieszeni otwiera...
          • Gość: star Re: Czasem jednak marże są przesadne IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 22.03.06, 10:13
            Moze jednak byly to rozne wina, jak ponizej:

            www.wina.pl/wino.php?id=443&order=11&word=&cat=1&marka=&od=0&sID=52aea7&sID=52aea7
            www.wina.pl/wino.php?id=441&order=11&word=&cat=1&marka=&od=0&sID=52aea7&sID=52aea7
            pzdr
            star
      • Gość: nowy Temat poruszany tyle razy i... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.06, 22:40
        Temat poruszany wiele razy już był...
        Każdy ma swoje racje i będzie przy nich obstawał. Rynek tworzą konsumenci i ich
        zachowania, więc teoretycznie jeśli ludzie poprostu nie będą kupować tam gdzie
        jest za drogo to tenże rynek powinien chyba na to reagować. (to tak z punktu
        widzenia kogoś nie mającego nic współnego z ekonomią ;)).
        Pozdrawiam.
        • rurale Re: Temat poruszany tyle razy i... 22.03.06, 08:20
          Byl, byl. Ale chyba jeszcze nigdy na takim poziomie szczegolowych wyliczen stricte finansowych. Ciekawe.

          Czy kolega mini jest aby poszukiwanym przez platnych mordercow ukrywajacym sie ksiegowym sieci
          LpdV?

          pozdrawiam
          • minimini1 Re: Temat poruszany tyle razy i... 22.03.06, 08:42
            Mini jest debilem a nie księgowym.
            Tymczasem miniemu juz sie nie chce pisać. Ale było ciekawie.
            Czesc.
        • amelia_ra Re: Temat poruszany tyle razy i... 16.12.16, 23:18
          Myślę ze rynek już zareagował jakiś czas temu. Zwróćcie uwagę że powstał grupon albo booking i okazuje się że dosłownie to samo można kupić dużo taniej. Jeżeli ktoś sprzedaje nam produkt kilkadziesiąt % taniej to raczej nie robi nam prezentu, tylko liczy sobie mniejszą marżę :) Więc sami nakręciliśmy te ceny. Ja osobiście korzystam od jakiegoś czasu z portalu SQUAD. squad.com.pl Okazuje się że sklepy internetowe wystawiają tam rabaty na swój asortyment. Więc da się kupowac taniej i to dosłownie te same produkty. Trzeba tylko wiedzieć gdzie :P pozdr
      • magda20101 Ceny? 22.03.06, 16:03
        Mieszkam w Niemczech.Tutaj wina sa tanie, owiele tansze niz w
        Polsce.Np.Chianti-ktore uwielbiam kosztuje 1,50 euro. a Polsce ponad 40 zl!!!
        Muler turgau tez bardzo dobre-tutaj 1l ok.3 euro- w Polsce ponad 50 zl!!!
        Medsientraube titaj 1,75 a w Polsce-jeszcze nie widzialam:-)
        • Gość: docg Re: Ceny? IP: *.poltegor-eng.com.pl 22.03.06, 16:10
          u nas też są tanie wina, najtańsze po 2,80 zł, a za 3,20 to już wybierasz :-)
          pozdrawiam
          • giorgio_primo Chodź Deo na czata... wątek żenada. n/t 22.03.06, 16:13

          • magda20101 Re: Ceny? 22.03.06, 16:30
            Jesli sie nie znasz na markach zagranicznych win, to nie komentuj z laski swojej
            watku!

            Tak poza tym, wlasnie pokazales w jakich winach najbardziej sie lubujesz, skoro
            twierdzisz ze za 3,20 mozna juz cos wybrac?hmmm bardzo ciekawe...

            Dobra rada od przemilej nowej kolezanki: Nie rob z siebie madrzejszego, bo
            wlasnie pokazujesz wwoja glopote!

            • winoman Re: Ceny? 22.03.06, 18:10
              magda20101 napisała:

              > Jesli sie nie znasz na markach zagranicznych win, to nie komentuj z laski swoje
              > j
              > watku!
              >
              > Tak poza tym, wlasnie pokazales w jakich winach najbardziej sie lubujesz, skoro
              > twierdzisz ze za 3,20 mozna juz cos wybrac?hmmm bardzo ciekawe...
              >
              > Dobra rada od przemilej nowej kolezanki: Nie rob z siebie madrzejszego, bo
              > wlasnie pokazujesz wwoja glopote!

              Magdo przemiła, nie poznałaś się na dyskretnej ironii docg :-)) A chianti za
              1,50 euro ... no cóż, na pewno w Polsce nie kosztowałoby 40 zł. Nie wiem czy
              wiesz, że są różne chanti, pewnie kilkaset, na ogół kosztują więcej, znacznie
              więcej, niż 1,50. Nawet w Niemczech.

              Pozdrawiam!
              • Gość: docg do Magdy (ot) /--- Andrzej, dzięki :-)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 20:23
                Magdo, rzeczywiście nie znam się na markach zagranicznych win, ale wiem jaką
                siłę nabywczą mają niemieccy konsumenci i nieustannie mnie dziwi, że oni, mając
                dochody wyrażone w euro nie mniejsze, niż my w złotówkach, piją w ogóle coś, co
                kosztuje 1,50. Ale może to jeszcze kiedyś zrozumiem, tymczasem prostuję: nie
                napisałem, że pijam trunki za 3,20 (ani za 2,80), ale że w tych cenach można
                coś wybrać (jak ktoś lubi) - tak, jak w Niemczech można coś wybrać już za
                1,50 :-)))
                pozdrawiam serdecznie :-))
        • amsti hm 22.03.06, 18:31

          > Medsientraube titaj 1,75 a w Polsce-jeszcze nie widzialam:-)

          jest np od Tibora Gala.

          www.wina.pl/wino.php?id=440&order=5&word=&cat=1&mark

        • magda20101 Przemili mezczyzni ... 22.03.06, 22:29
          Jestescie naprawde przemili i bardzo wyrozumiali...Ale nie musicie mi
          wszystkiego tak tlumaczyc?
          Kobieta jest po prostu kobieta...i zawsze juz nia bede:-)
          A rozmowa z Wami to najprzyjemniejsza rozkosz podniebienia...jak wytrawne wino
          lagodnie laskocze moje podniebienie.
          Dobranoc.
      • gaja113 Re: Ceny, ceny, ceny... 02.04.06, 00:07
        to prawda kupilam metaxe polowe tansza niz w Polsce,poza tym najlepsze jest
        imiglykos:)brawa dla Grekow i ich boskiego wina!!:)
      • minimini1 Re: Ceny, ceny, ceny... 15.08.06, 19:03
        Ale sie porobiło! Temat wciąż aktualny, nowe wpisy się pojawiają... Czyżby ceny
        wina nie spadały? Oczywiście że nie, hehe, BO JE WCIĄŻ U NICH KUPUJECIE! Olejcie
        polskich sprzedawców. Bojkotujcie tych, którzy dyktują takie ceny. To jedyna
        metoda. Tylko rynek może wymusić realne ceny, a rynek tworzą przecież pijący
        wino. Zbierajcie się w grupy i kupujcie wino za granicą, także w e-sklepach.
        Przy większych zamówieniach transport dostaniecie dodatkowo gratis. Jest całe
        mnóstwo genialnych win do wypicia za rozsądne pieniądze. Tutaj można się
        porzygać z nudów pijąc te flaszki które są wystawione w miarę normalnych cenach.
        Śmiejcie się z ociekających hipokryzją wypocin GP - pseudo znawcy polskich
        przepisów celnych, to jest zwykły błazen. Nie miałem jeszcze przypadku żeby sie
        do mnie jacyś celnicy przyczepili albo cholera wie kto tam jeszcze.
      • Gość: primo Re: Ceny, ceny, ceny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.06, 20:13
        Ja od paru lat obserwuje, jak ceny tego samego wina cudownie rosna po na odcinku
        Niemcy Polska.
        Tylko tez trzeba uwazac, bo sa "ekonomiczne" wersje znanych win, nawet z bardzo
        podobnymi naklejkami. Te "ekonomiczne" sa np mieszane na uzytek sieci
        handlowych, dyskontow itp. Bo wg prawa unijnego, wystarczy 50 % wina z danego
        szczepu zeby uchodzilo za takie wino. Reszta moze byc domieszana z mniej
        szlachetnych itd.
        • winersch Re: Ceny, ceny, ceny... 16.08.06, 20:46
          Po co pleść o tych 50%. Według prawa unijnego jest to 85%. Warto to sprawdzć
          gdy się pisze. Poszczególne kraje moga mieć i maja w pewnych przypadkach
          kryteria ostrzejsze np 100%.
          "Ekonomiczna wersja znanych win" - Nie wiem o co chodzi. Jeśli ktos sprzedaje
          pod tą sama etykieta inne wino to jest to oszustwo i jest karalne. Nie mówie że
          się nie zdarza, ale nie ma czegos takigo jak oficjalna wersja Petrusa dla
          zamożnych i ekonomiczna dla frajerów z hipermarketów.
          jesli zas miałoby chodzić o to, że robi sie wino nie z tego szczepu co na
          etykiecie to również jest to karalne, jeśli tego szczepu jest ,mniej niz 85%. W
          dodatku takie operacje moga dotyczyć tylko najtańszych win regionalnych,
          przynajmniej jeśli chodzi o Francję, Włochy, Hiszpanię itp. Bo przepisy
          apelacji są na ogół dokładniejsze niż 85%
          winersch GTB
      • Gość: kochamgrecje Re: Ceny, ceny, ceny... IP: *.icpnet.pl 28.08.06, 09:59
        W polsce czasami przepłacamy. Wróciłem w zeszłym tygodniu z Grecji i tam wino
        Imyglykos w butelce 1.5 litra kosztowało w przeliczeniu 16 zł., a to samo wino w
        Polsce, tyle że w butelce 0,75 litra kosztuje około 18 złotych :-)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka