ameli133
27.04.06, 17:14
Witam,
naszła mnie taka refleksja... otoz
Jestem juz w Lizbonie od ponad miesiąca i myslalam, ze zachwyce sie winami
portugalskimi ale coraz bardziej sie do nich zniechecam... W wiekszosci wina
kupuje w sklepach z winami czy chocby w malych marketach gdzie jest
klimatyzacja i ogolnie - tylko ogolnie - moge stwierdzic, ze spora czesc tych
win jest wogole ponizej przecietniej - zwykle co mnie odrzuca od poczatku to
zapach, zauwazylam tez ze wina te straszliwie zle sie starzeja - kolor czesto
zmienia im sie na brunatno czerwony - sporo win z 1997 roku ktory to rok byl
ponoc dobry sa takie sobie - nie wierze ze bym miala pecha bo do win mam
zwykle szczescie ale tu cos jest nie tak... W jednym z magazynow wino - chyba
grudniowym - nie mam go przy sobie - jest artykul w ktorym autor wychwala
Portugalie - na poczatku chwalac "Vinhos da casa" - podawane zwykle w
restauracjach - ja nie mialam do niego tyle szczescia co autor jesli chodzi o
walory smakowe a nie cene... Moze te negatywne doswiadczenia tutaj w
Portugalii porownuje do zwykle pozytywnych doswiadczen z winami we Wloszech -
tam chyba ze 3 razy na pol roku natrafilam na stare, zepsute wino a tu juz
pare razy...
Ale z drugiej strony udalo mi sie wypic pare dobrych nie drogich win...
szkoda, ze nie jest tego spora lista - coz bede probowac dalej;-)
pozdrawiam